Jump to content
Sign in to follow this  
  • entries
    28
  • comments
    176
  • views
    20,650

Kill la Kill, czyli FLCL spotyka Sailor Moon

rumbur

2,003 views

Zaczęła się jesień... po czym to poznaję ? Nie po zmniejszającej się liczbie liści na drzewach ( a zwiększającej się ich liczbie na moim samochodzie... ), nie po coraz niższej temperaturze ( chociaż przez ostanie kilka dni jest całkiem fajnie, tak fajnie, że chyba dostałem zapalenia oskrzeli... ). Nie moi drodzy, wiem, że zaczęła się Jesień, bo pojawił się nowy wysyp anime. I jedno z nich zasługuje na szcególną uwagę...

kill_la_kill_ryuko_matoi_render_by_mein_herzeleid-d662hwy.png

Kill la Kill najprościej podsumować tak jak w tytule tematu. Grafika, styl, walki budzą żywe skojarzenie z FLCL i moim zdaniem to dobrze. Uwielbiam to anime, zawsze żałowałem, że jest takie krótkie. A czemu Sailor Moon ? W sumie to przez mundurek głównej bohaterki ( wersja Echii do kwadratu, screen poniżej ) i mundurki wrogów ( wersja FLCL do kwadratu ).

HorribleSubs-Kill-la-Kill-01-720p.mkv_snapshot_20.03_2013.10.03_21.27.52.jpg

No i do tego w openingu są momenty, które kojarzą mi się z transformację Usagi. Fabuła zaczyna się od przybycia nowej studentki do szkoły... Szkoły, przy której obozy treningowe FARC to domowe przedszkole... Nad monumetalnym wejściem na teren szkoły wiszą zwłoki ucznia, zaś przyjaciółka głównej bohaterki mówi, by się tym nie przejmować, bo ciąglę kogoś zabijają... Oczywiście, nasza heroina naraża się zaraz na samym początku głównemu bossowi szkoły ( pani prezydent ) i staje do walki. W skrócie, fabuła jest raczej prosta, z drugiej strony, są dopiero dwa odcinki i liczę na coś ekstra, w stylu gigantycznego żelazka prasującego ziemię.... No w każdym razie mam nadzieję, że twórcy mnie czymś pozytywnie zaskoczą.

Ja wiem, że temat anime nie jest może na tym forum zbyt popularny, ale serdecznie zachęcam do obejrzenia chociaż jednej minuty pierwszego odcinka, pierwszej minuty... Uwierzcie mi, warto.



13 Comments


Recommended Comments

Ja wiem, że temat anime nie jest może na tym forum zbyt popularny

Lolwhat.

Ja po drugim odcinku sądzę, że to jest tak absurdalnie przyjemne, że nawet nie jestem się w stanie przyczepić do tych wszystkich idiotycznych scen pełnych cycków.

  • Upvote 3

Share this comment


Link to comment

No masz, jeszcze jeden tytuł, którym ludzie się zachwycają, a ja nie wiem czemu. sad_prosty.gif

Wyjdzie na jesień jakieś anime dla mnaie? Znaczy dla człowieka, który goliznę preferuje jedynie na statycznych obrazkach, a w ruchu woli ciekawą fabułę i mroczny, poważniejszy klimat.

A oglądałeś MArdock Scramble ? Długie to to nie jest, ale fajne.

  • Upvote 1

Share this comment


Link to comment

Wiem o co ci chodzi i również miałem nadzieję na coś a'la Darker than Black, ale niestety, na razie nic takiego nie ma. Jeste ogólnie taka tendencja do robienia jakiś lekkich anime, raczej niepoważnych, które czasami zachaczają o poważniejsze tematy, bo są one lepiej trawione przez dzisiejszą młodzież. Sam czekam na Legend of tha Legendery Heroes, sezon drugi. Pierwszy sezon naprawdę mi się podobał.

Share this comment


Link to comment

Widać, że opiniujący tutaj nie mieli styczności z Tengen Toppa Gurren Lagann(prócz Xerbera).

Jeśli porównać TTGL i Kill la Kill to widać pewne zależności, co nie Xerber? ;]

  • Upvote 1

Share this comment


Link to comment

@Up

Akurat TTGL ogarniam teraz i biję się w pierś, że dopiero to robię. Anime strasznie głupie, ale genialne w tym co robi. Nie ma to jak wyciągnąć z zadu świder większy od samego robota i zdumionym wrogom odpowiedzieć "Za kogo ty nas masz!?" xD A przy szóstym odcinku autentycznie zgniłem xD

Kill la Kill też pysznie głupie. Czekam z niecierpliwością na kolejne epki :3

  • Upvote 1

Share this comment


Link to comment

@Shaker - i to sporo. Tylko czekać na odpowiednik ósmego odcinka TTGL.

@nerv0 - miała wyjść pupa, ale była zbyt dark and edgy dla telewizji i będzie streamowana tylko na NND. Możesz też spróbować Samurai Flamenco, ale nie będę zdradzał dlaczego.

  • Upvote 1

Share this comment


Link to comment

@up - dzięki za info o pupa, mam na co czekać. Samurai Flamenco próbowałem, ale odbiłem się na 3 minucie... Ale skoro polecasz, to dam mu jeszcze raz szanse.

Share this comment


Link to comment

@rumbur - SF reżyseruje pan, który odpowiadał za takie serie jak Jigoku Shoujo Futakomori i Natsume Yuujinchou. To wystarczający powód żeby dać temu serialowi kredyt zaufania, choć w sumie dobrze wiem dlaczego ludzie rzucają oglądanie już po pierwszym odcinku.

Z innych, nowych i wartych obejrzenia serii wymieniłbym jeszcze Log Horizon - mniej poważną wersję SAO, Kyoukai no Kanata (ooczywiście jeżeli potrafisz zignorować shitposting IRCfagów) i Golden Time, który można określić jako "Toradora na studiach".

  • Upvote 1

Share this comment


Link to comment

@Xerber - Log Horizon już oglądam, jest rewelacyjne. Kyoukai Kanata jest na mojej liście do obejrzenia smile_prosty.gif Golden Time... tutaj nie jestem pewien, obiecuję, że chociaż się temu przyjrzę. A oglądałeś może Yuusha ni Narenakatta i BlazBlue: Alter Memory ? To pierwsze opowiada o kandydacie na bohater, który nie został nim, bo w czasie jego ostatniego egzaminu przyszło info, że Maou kopnął w kalendarz... Teraz jest zgorzkniałym pracownikiem odpowienika Media Markt i dostaje bardzo ciekawą nową asystentkę.... Co ciekawe, jestem prawie pewien, że seiyu głównego bohatera to ten sam co podkładał głos Maou w Hataraku Maou-sama! Z kolei BlazBlue ujął mnie ciekawym podejściem do tematu pętli czasu, w każdym razie tak to odbieram.

Share this comment


Link to comment

Wybacz, że tak późno odpisuję, ale mnie nie było. To tak:

BlazBlue - gdybym nie grał w gry z tej serii, to kompletnie nie miałbym pojęcia o co chodzi. Zero jakiejkolwiek ekspozycji. No i animacja zdradza ślady QUALITY. Jeżeli drugi odcinek nie zachwyci, to odpuszczam.

A Yuushibu określiłbym jako "Guilty Pleasure". Coś jak Neptunia z poprzedniego sezonu. Głupia, bez fabuły ale jakoś bawię się lepiej niż przy AAA :3

Hair dryer.gif

Share this comment


Link to comment

Mnie ujął szczególnie drugi odcinek, pokonali złodzieja, a ich koleżanka w tym czasie sprzedała lodówkę, po czym szefowa: "Dobra robota, wszyszczy proszę clap, clap, clap". Widziałeś, to wiesz o czym mówię, to było tak słodkie, tak moe, że o mało nie spadłem z krzesła.

Share this comment


Link to comment
Guest
Add a comment...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...