Jump to content
  • entries
    5
  • comments
    35
  • views
    4,452

I weź tu czytaj książki człowieku!


MrKomar

1,044 views

 Share

cropped-books_banner1.jpgKsiążki poszerzają horyzonty, dzięki nim odkrywasz otaczający nasz świat, a także poznajesz mądrości ubiegłych wieków - tak przez lata wpajano mi "miłość" do czytania książek. Rodzice, nauczyciele, dziadkowie itd. Żeby nie było - książki czytałem,czytam i będę czytał, ale.. Dzisiaj gorąc, nad wodę nie ma jak jechać, w domu nic ciekawego do roboty nie było ,wsiadłem na rower i pojechałem do biblioteki. Poszedłem na górę - "Dla dzieci i młodzieży". (Mam 16 lat.) Chodzę tam już systematycznie jakieś 6 lat, jestem przyzwyczajony do 2 regałów książek dla "młodzieży" w wieku 11 - 14 lat, jednego(!) regału dla młodzieży 16 - 18 lat, jednego regaliku książek tematycznych - "Jak łowić ryby - poradnik dla początkujących" czy "Zabawy na dworze ", i połowy regału "Nowości" - takie nowości które widzę tam od dwóch lat w niezmienionym stanie. Ok, oddaję wypożyczoną książkę, i zabieram się do eksplorowania zawartości biblioteki. Na początek część dla ludzi 16 - 18. Na półkach pełno Harry'ch Potter'ów, Władcy Pierścieni. Obu serii nie znoszę, a to że tomy dublują się po siedem razy, gdy klasyki z sekcji dla młodszych są pojedyncze doprowadza mnie do szewskiej pasji - za przykład podam "Jeżycjadę" Małgorzaty Musierowicz, czy książki o "Panu Samochodziku" Zbigniewa Nienackiego które są po jednym egzemplarzu. . Obie serie czytałem po pare razy, i z doświadczenia wiem,że dostanie niektórych pozycji graniczy z cudem. Wertowałem jeszcze półki jeszcze parę minut, ale wziąłem tylko "Nowe Przygody Pana Samochodzika", i "Winny, nie winny". Ten pierwszy tytuł już czytałem,ale zawsze w wakacje przygody Tomasza N.N chłonę niesamowicie,a o drugiej pozycji słyszałem wiele pochlebstw.

W drodze powrotnej wstąpiłem na chwilę do działu dla dorosłych - oddałem książki wypożyczone przez mamę i na chwilę przeglądałem zbiór. Nic ciekawego, książek dużo,ale większość to czechosłowackie, rosyjskie,serbskie itp. Nic ciekawego dla mnie, no coż. Zapytałem się o kilka tytułów, i w związku z odpowiedzią odmowną wyszedłem.

I teraz parę wniosków : czy kraj gdzie wszyscy nawołują do czytania nie może zaopatrzyć swoich bibliotek?! Mieszkam 60 kilometrów od Warszawy,więc do jakaś wieś jeszcze nie jest. Rozumiem,że książki można kupywać,ale cena 40 zł + 15 KW dla zwykłego nastolatka jest duża,rodzice czasem się dorzucają do książek ale nie będą przecież finansowali mojej każdej zachcianki.

I na koniec pytanie:

-Panie Premierze, jak czytać?!

 Share

13 Comments


Recommended Comments

Czasem tanio książki można dostać w różnej maści antykwariatach, sprzedaż wysyłkowa też bywa nieco tańsza. Ja nigdy nie lubiłem polegać na bibliotekach.

Link to comment

Czasem tanio książki można dostać w różnej maści antykwariatach, sprzedaż wysyłkowa też bywa nieco tańsza. Ja nigdy nie lubiłem polegać na bibliotekach.

Zgadzam się. Ale podam przykład : w zeszłe wakacje złamałem rękę, nie mając co robić czytałem książki, zdarzało się że w tydzień przeczytałem trzy po około 250 - 300 stron. Gdybym miał kupić to założmy jedna za ~35 zł x 3 = ponad 100 zł.Drogi interes.

Link to comment

W antykwariacie kupisz i za 5 zł od sztuki, chyba że szukasz nowości w dobrym stanie oddanych po jednorazowym przeczytaniu.

Poza tym - ebooki, znajomi, czy może po prostu inna biblioteka? Przejedź się do tej Warszawy czy innej większej miejscowości w okolicy ten raz w miesiącu, znajdź tam najlepszą bibliotekę, wypożycz max książek na konto (zwykle jest to 4-5 więc ilość wystarczająca na te 30 dni) i czytaj.

Link to comment

Pan Samochodzik jest świetny, ale do momentu, gdy głównym bohaterem staje się jego pomocnik, nie mogłem tego przetrawić.

Zgadzam się. Kontynuacje Pana Samochodzika przez innych autorów nie mają takiego klimatu. Przeczytałem ich z 30 i tylko jedna mi się na prawdę spodobała - "Pan Samochodzik i Napoleoński Dragon".

Link to comment

Przede wszystkim nie wiem czym miałyby się różnić książki dla 16-latka od tych dla 26-latka. Mnie osobiście od wielu lat bawią i uczą niemal te same tytuły i autorzy.

Link to comment

>dzielenie biblioteki na części według wieku

oh god what

Propsy za Pana Samochodzika choć do dzisiaj nie rozumiem ostatniej części (czytałem dawno temu, może dzisiaj bym zrozumiał, whatever). Książek o Tomaszu innych autorów nie czytałem, zbyt bardzo boje się rozwalenia wspomnień. :c

W szczycie moich możliwości przerobowych możliwym było przeczytanie tysiąca stron w jeden dzień (niezbyt dokładnie, dlatego przeczytałem drugi raz następnego dnia :y). Co prawda praktycznie nic innego w tym dniu nie robiłem ale... 300 stron spokojnie w kilka godzin przerobię, najwyżej pójdę spać wczesnym rankiem.

A ty mi biedaczku mówisz że czytanie 900 stron TYGODNIOWO jest kosztowne? D: Zresztą, czytać można za darmo tylko trzeba się sporo nachodzić i zawsze sprawdzać dokładnie. Przez dlugi czas polowałem na jedną książkę którą potem znalazłem w najmniej spodziewanym miejscu, to jest w gimbazjalnej bibliotece. Co prawda po sprawdzeniu okazało się że od dziewięciu lat nikt jej nie wypożyczał. D:

Aha, dziwisz się że na półkach same książki Rowling i cztery staruszki Tolkiena (podczas gdy Silmarillion w maksymalnie jednym egzemplarzu D: ) jak nic innego nie chcą czytać? Przyjmując że w ogóle CZYTAJĄ KSIĄŻKI? Dla niektórych jest to zadanie tak abstrakcyjne jak polowanie na inteligentne drukarki biegające po różowym słońcu?

Link to comment

Cóż ja ostatnio wybywając do "nad morze", zwiedziłem chyba z 10 miejsc gdzie można było nabyć tanio dobre książki. Oczywiście były to głównie wyprzedaże, ale jednak.

Nawet nowiutki "Joyland" Kinga dorwałem za niewiele ponad 10 zł.

Link to comment

Jeśli kupuję książki, kupuje je w księgarniach które rozprowadzają je bardzo tanio. Za kilkanaście złotych można zdobyć nowe wydania świetnych autorów, a także inne perełki, jak wszystkie trzy wydane w Polsce komiksy z serii "Y: Ostatni z mężczyzn" za 9 złotych.

Aczkolwiek w zeszłym roku kupiłem jedną książkę w empiku, bo nigdzie jej nie mogłem znaleźć. W żadnej bibliotece, taniej książce: Ślepowidzenie. Zupełnie nie żałuję tej kasy.

Link to comment

@KotMroku szacun- ja mogę max jednego dnia przeczytać 200 stron.

Niedawno nad morzem dorwałem "Przebudzonych" za 15 zeta i to jest jedna z moich ulubionych książek. Też nie żałuję.

W ogóle nie kumam, po co dalsze książki jakiejś serii piszą inni autorzy.

Link to comment
Guest
Add a comment...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...