Jump to content

Rzut b3retem

  • entries
    23
  • comments
    315
  • views
    26,253

Poor man's Kindle, czyli o Oyo słów pare

b3rt

1,234 views

Wszyscy tylko Kindle i Kindle, a co z innymi czytnikami? Sam stanąłem przed takim zapytaniem kiedy chciałem sobie zakupić jakiegoś readera, żeby sprawdzić jak się w ogóle żyje z takim cudeńkiem. Problem był jeden: budżet, który nie przewidywał takiego wydatku. Poprzeglądałem więc allegro, forum czytnikowe i w końcu zdecydowałem się na takie cacuszko:

3700-Thalia-OYO-05.jpg

Zdjęcie Oyo 1, ale Oyo 2 wygląda praktycznie tak samo, tylko trochę system jest inny. podobno...

Oyo SII się to nazywa, a dałem za to 150 zł z wysyłką. Używka oczywiście, żadne tam nowe (te dalej koło 200 zł. kosztują). I chyba już zacząłem rozumieć dlaczego Kindle jest tak popularny, a Oyo tak tani...

Pierwszy zgrzyt miał miejsce już na samym początku. Bo się okazało że w tekturowym pudełeczku był sam czytnik, kabel USB i... tyle. Nic więcej, żadnej instrukcji, first step guide'a, czegokolwiek. No dobra, pomyślałem, może dalej będzie lepiej. Skądże znowu, odpalam maszynę a tu kolejny zonk: bateria rozładowana. Przy czym żeby w ogóle uruchomić czytnik trzeba ją ładować przynajmniej 2 godziny, a żeby bateria była doładowana na full, to gdzieś z 6, do 8. Może to tak ma być, ale trochę to zgrzyta z moim iPhone'm, który po 3 godzinach ma baterię na 100%.

Dobra, naładowałem, czas na testy. Tak się składa że na dysku miałem kilka epubów które do tej pory czytałem na tablecie (gwałt dla oczu, nie polecam), więc wrzuciłem je pośpiesznie przez USB. O dziwo, wszystkie zostały poprawnie wykryte. Tytuł, autor, wszystko się ładnie wyświetliło. No ale co z tego, skoro operowanie po menu to katorga. Czytnik jest tak skandalicznie wolny, że żeby było gorzej musiałby chyba stać w miejscu. Po wciśnięciu interesującej nas opcji (ekran jest dotykowy) trzeba odczekać niekiedy nawet 5 sekund nim urządzenie załapie co ma zrobić. Nawet przeskakiwanie stron to przeskok 2-3 sekundowy. Na początku mi to nawet nie przeszkadzało, dopóki nie zobaczyłem jak działa ekran na Paperwhite, nie ma w ogóle porównania. Mało tego, system notorycznie się wiesza. Każda opcja może spowodować zawieszenie się urządzenia. Nie ważne czy przerzucanie strony, przełączanie opcji czy nawet przełączenie na wygaszacz ekranu po skończeniu czytania. Jeśli Oyo akurat ma taki kaprys, to się zawiesi i tyle, dobrze że jest fizyczny przycisk resetu z tyłu obudowy.

Ekran... cóż, Kindle to na pewno nie jest, ale lepsza opcja niż tablet. Kontrast jest dość mały, ale w pełnym świetle da się czytać. Problemem jest tylko smużenie tekstu i tzw. ghosting, czyli ślady liter i elementów poprzednio wyświetlanych stron. Można to w pewnym stopniu wyeliminować przez ustawienie odświeżania na każdą stronę, ale wtedy bateria dostaje ostro po jajach (oczywiście o ile bateria ma jaja, nie sprawdzałem). A no właśnie, bateria...

Bateria to śmiech na sali. Według producenta (tak, znalazłem stronę producenta, ale wszystko jest po niemiecku, nie ma dostępu do innego języka) powinna trzymać przynajmniej 2-3 tygodnie, ale 3 dni to szczyt jej możliwości. Oczywiście przy czytaniu, w spoczynku nawet 2 tygodnie wytrzyma. Do tego wyczerpanie baterii jest o tyle irytujące, że nie dostajemy żadnego związanego z tym komunikatu. Po prostu czytnik staje w miejscu w którym padła bateria: czy to ekran wygaszacza, czy strona tekstu, staje i już. I zastanawiaj się tu człowieku, czy Oyo znowu postanowił się zawiesić, czy może jednak bateria padła, a twe spamowanie resetu wcale go do życia nie obudzi.

Czytnik ma podobno jeszcze różne dodatkowe funkcje, ale nie wiem ile trzeba mieć samozaparcia żeby je sprawdzić. Przeglądarka to tragedia, bo na przesunięcie kawałka strony trzeba czekać wspomniane 5 sekund, i tak jak wspomniałem wyżej, przy przesuwaniu lubi się zawiesić bez powodu. Odtwarzacz audio? Nie wiem, nie testowałem, od tego mam inne urządzenia. Robienie notatek to też śmiech na sali, zważywszy na wolne działanie klawiatury i zawieszanie się czytnika przy zapisywaniu. Wracając do braku instrukcji o której wspomniałem na początku, ktoś by pomyślał: co za strata. Ano taka strata, że nie masz bladego pojęcia od czego są poszczególne opcje w konfiguracji. Niby jest zestaw opcji, ale skąd np. mam wiedzieć co daje "Oszczędzanie energii", skoro nie widać żadnych rezultatów zmian? Albo czym różni się opcja odświeżania "okazjonalnie" od "nieczęsto"? No właśnie, wszystko musi być robione na wyczucie, bo z nikąd tych informacji nie dostaniecie.

Trochę się pożaliłem, więc ktoś zapyta, czy ten czytnik ma w ogóle jakieś plusy? Owszem ma. Na pewno cena, bo Oyo można kupić za grosze, a jest to niewątpliwie lepsza opcja niż czytanie ebooków z laptopa czy innego tableta. Urządzenie bez problemu czyta różne dokumenty: ePUB, DOC, TXT, PDF, także nie jesteśmy skazani na mobi, jak w przypadku Kindla. Jest to jakaś alternatywa, jednak jeśli oczekujesz jakiejkolwiek jakości od posiadanego sprzętu i nie masz problemów z wydaniem 400 zł. na czytnik, to bierz Kindla, Nooka czy cokolwiek innego. Co ja też w niedługim czasie mam zamiar zrobić, bo zmagania z topornym Oyo jednak mnie przerastają.



21 Comments


Recommended Comments

Kurde, już miałem nadzieję, że ktoś w końcu znalazł tani i dobry czytnik... Niemniej, dzięki za ostrzeżenie, bo sam planuję e-booka zakupić za niedługo (brak miejsca w pokoju na książki + znudzenie łażeniem do biblioteki i czytanie na czas).

Share this comment


Link to comment

Nook Simple Touch ostatnio był za niecałe 30 funciaków w jakimś brytyjskim sklepie. Cena podobna, a jakość nieporównywalna. Sam mam Kindle Classic i Paperwhite i nie żałuję wydanych pieniędzy.

Share this comment


Link to comment

Ja właśnie swego czasu próbowałem się bawić w Saturnie różnymi tańszymi czytnikami i wszędzie szło zwariować z powodu predkości działania. Coś tam próbowałem, a to cuś stawało w miejscu. Postanowiłem sie nie cackać, zainwestowałem 450zł w nowego Paperwhite i po problemie. Swoją drogą, to zdaje się, że można te różne formaty formatować na kompie tak, by działały na Kindle'u

Share this comment


Link to comment

@Still

Przede wszystkim omijaj wszelakie Oyo, Mediony, Cybooki czy inne badziewie co nawet Pearla nie mają. Jednak każda inna technologia jest lipna, co udowodnił Sipix w powyższym czytniku.

@org

Ja chyba skuszę się na Kindle Classic, ale na razie czekam, czy brat nie będzie też kupował, żeby zamówić od razu dwa z Amazonu. Paperwhite to super rzecz, ale jednak trochę za drogi jak dla mnie.

Share this comment


Link to comment

Mój pentagram eon vector zachowuje się podobnie przy czytaniu (kilka sekund do odpalenia pliku, kilka sekund na przerzucenie strony), z tym że czyta tylko pliki txt, no i przede wszystkim jest empetrójką z dorzuconymi nieco na siłę opcjami ebook i video. Jeśli chodzi o samo odtwarzanie muzyki to w sumie daje radę.

Share this comment


Link to comment

Mam Kundelka - Classica numer 5 - i jestem bardzo zadowolony. Wszystkie wady, jakie ma Oyo, sa tam nieobecne. Jedyne co może być niewygodne, to potrzeba konwertowania plików .epub do .mobi, ale z takim Calibre to nie problem.

Kupuj to cacuszko, a jak chcesz się szarpnąć, to zainwestuj w Paperwhite'a

Share this comment


Link to comment

@Kiicek

I coś mi się zdaje, że Classica zakupię. Za miesiąc, co by za dużo jednego miesiąca nie wydać tongue_prosty.gif.

Czyżby nie próżnowało się na wyprzedaży? ;)

Ja na Boże Narodzenie dostałem od wujka Kindle Classic i jestem bardzo zadowolony. Wymieniłbym go chyba tylko na Paperwhite'a. Jedyną wadą jest beznadziejny system kolekcji... :/

Share this comment


Link to comment

Jestem "hipsterem", całkiem zadowolonym ze swojego Onyxa, który chodzi szybko, sprawnie i da się na nim jak najbardziej komfortowo czytać książki.

Share this comment


Link to comment

Skoro już się zastanawiasz to pomyśl o urządzeniu wykorzystujące technologię e-ink. Komfortu czytania to ponoć nie poprawia (tzn. jest to odczucie subiektywne), ale baterie dłużej wytrzymają, bo energia będzie potrzebna do "przełączania" stron, a nie do utrzymywania obrazu.

Ja na razie trzymam się książek, bo dużo ich nie kupuję, a parę rzeczy związanych z e-czytnikami mnie odrzuca (cena urządzenia, pakiet lojalnościowy, czytanie wymaga energii, co ma wpływ na "wolność" czytania etc.). Za jakiś czas może być kolejna rewolucja, albo spadek cen, więc nie widzę powodu do pośpiechu.

Share this comment


Link to comment

A ja mam Vedia K10, bo siostra wygrała w konkursie i odkupiłem od niej za 150, jedyna wada to niemożność tworzenia katalogów. Tylko można dzielić według autorów (ale nawet niektóre książki z Wolne Lektury, które były wgrane, nie mają autora wpisanego) lub dodawać do ulubionych. A tak to jest całkiem fajny, nie wiesza się, bateria trzyma. Mam nawet do niego etui, niby skórzane. Trochę niedopasowane do klawiszy, ale można sobie wygodnie oprzeć czytnik.

Share this comment


Link to comment

B3rcie, szarpnij się na Paperwhite'a, naprawdę jest różnica :). Poczekaj trochę dłużej i kup lepszy sprzęt, w końcu posłuży kilka lat. Bateria przy rozsądnym korzystaniu z podświetlenia starcza na tak długo, że nie pamiętam kiedy ostatni raz podłączałem sprzęt pod PC (bo wszystkie zamówienia lecą przez internet) :D.

(cena urządzenia, pakiet lojalnościowy, czytanie wymaga energii, co ma wpływ na "wolność" czytania etc.)
Nie bardzo rozumiem podkreślony fragment Twojej wypowiedzi.

Co do ceny urządzenia-racja, ale mnie zakup się zwrócił po kilku miesiącach kupowania książek w bundle'ach tudzież na amazon daily deals. Polskie sklepy też nie próżnują, np. ostatnio można było za niecałą dyszkę kupić książki od Powergraphu (Kańtoch, Twardoch, Wegner).

Share this comment


Link to comment

@RIP

Gdzie kupiłeś Paperwhite'a za 450 zł? Z tego co patrzałem na allegro to Classic kosztuje gdzieś w granicach 400 zł, tyle też wychodzi przez Amazon (z vatem itd.). Za tyle to bym się 10 minut nie zastanawiał.

@Holy

Wszystko ma swoje plusy i minusy. Ja też nie byłem przekonany do czytników, dopóki sam nie spróbowałem. I mimo że miałem taką lipę jak Oyo, to od razu polubiłem taką formę czytania. Wygodniejsza (zwłaszcza przy czytaniu grubych powieści), łatwiejszy dostęp do tytułów trudno dostępnych itd. Warto się przemóc, o ile oczywiście dużo się czyta, bo nie ma sensu inwestować w sprzęt jak czytamy 2-3 książki rocznie.

@org

Nie wiem, może się skusze na Paperwhite'a, ale nie zależy mi na podświetleniu, wyższej rozdzielczości itd. A na pewno nie kosztem ceny.

Share this comment


Link to comment

Siostrze zdarza się wyjeżdżać do Stanów, z czego skorzystałem smile_prosty.gif Wyszło dokładnie 444zł za paperwhite'a bez reklam.

Share this comment


Link to comment

Uzywane classiki mozna czasem wyrwac po 250-300 zl - i to jest chyba w tym momencie najlepsza decyzja, jak ktos szuka zeby bylo i tanio i dobrze.

Sam tez mam juz paperwhite'a - glownie z uwagi na podswietlanie ekranu, ale brakuje mi fizycznych przyciskow z Classica. Ech, jakby zrobili Classic 2013, czyli Classic z podswietleniem to bylby ideal dla mnie... Lekko podswietlony ekran PW w dzien jest cudownie bialy i kontrastowy, Classic przy nim zdaje sie taki nieco zoltawo-szary. Ale obsluga w Classicu jest znacznie wygodniejsza - w PW mozna czytac i zmieniac strony jedna reka - o ile przewijasz je do przodu, cofniecie strony juz takie proste jak w Classicu nie jest, bo wymaga "pacniecia" palcem przy lewej krawdzi ekranu.

Wyzszej rozdzilecznosci w PW za bardzo nie widac, moze poza tym, ze mozna uzywac czcionek, ktore na Classicu nie za pieknie wygladaly, a tutaj daja rade (np. Futura). Niby wieksza ilosc wielkosci fontow, ale znow - na jednym sa ciut za male, na drugim ciut za duze, na Classic zas mialem idealnie w moim guscie.

W moim PW bateria trzyma ok.10-12 godzin (ale byc moze mam jakis felerny egz. - bardzo szybko po ladowaniu schodzi jeden "ząbek" energii z diagramu. Na Classicu trzymala minimum 15. Nie wiem czy wszystkie PW tak maja - popytam, poobserwuje.

W PW wkurza mnie okrutnie jak strasznie obudowa lapie odciski palcow - szczegolnie z tylu i na ramce wokol ekranu, bo sam ekran - co paradoskalne - bardzo dobrze znosi "mizianie" i nie widac na nim charakterstycznych dla np. tabletow tlustych "wezy" - moze dlatego, ze tu sie "paca" palcem a nie ciagnie, a do tego ekran pokryty jest czyms takim lekko szorstkim, a nie dgladkim szklem.

Ogolnie jednak bardzo sie z PW ciesze i nie zaluje zakupu. Classic robi za backup i "na czarna godzine" jest.

Share this comment


Link to comment

Skoro już się zastanawiasz to pomyśl o urządzeniu wykorzystujące technologię e-ink. Komfortu czytania to ponoć nie poprawia (tzn. jest to odczucie subiektywne), ale baterie dłużej wytrzymają, bo energia będzie potrzebna do "przełączania" stron, a nie do utrzymywania obrazu.

>>>Jak nie poprawia? Jak nie poprawia! otoz wlasnie RADYKALNIE poprawia, bo e-ink jest jak papier, a nie podswietlany ekran! To ZUPELNIE inny komfort czytania, znacznie mniej meczacy dla oczu. Szczegolnie dla kogos, kto lubi klasyczne, papierowe ksiazki.

Share this comment


Link to comment

Właśnie głównym motorem napędowym do zakupu Classica są przyciski, bo wolę jednak naciskać wyczuwalne klawisze niż miziać paluchem po ekranie. A używek raczej nie kupuje, co nowe to nowe.

Share this comment


Link to comment

Do miziania da sie przyzwyczaic. Ostatnio jak odpalilem Classika to odruchowo zaczalem go miziac. smile_prosty.gif

Najbardziej sie obawialem w PW. ze bede widzial odciski paluchow na ekranie, ale to akurat sie nie potwierdzilo. Widac, owszem, jakies tam slady ale tylko jak sie patrzy pod swiatlo, przy czytaniu w zaden sposob nie przeszkadza.

Uzywany czytnik - jesli nie ma rys na ekranie a bateria trzyma te 10 godzin czytania - niczym sie od nowki nie rozni.

Tym niemniej jak glosilo powiedzonko "jestem za biedny, by kupowac tanie rzeczy".

Share this comment


Link to comment
>>>Jak nie poprawia? Jak nie poprawia! otoz wlasnie RADYKALNIE poprawia, bo e-ink jest jak papier, a nie podswietlany ekran! To ZUPELNIE inny komfort czytania, znacznie mniej meczacy dla oczu. Szczegolnie dla kogos, kto lubi klasyczne, papierowe ksiazki.

To nie jest moje zdanie. Naukowcy przeprowadzili eksperyment i nie było (wg nich) żadnego obiektywnego czynnika wpływającego na komfort czytania (badali reakcję oczu, opinie badanych, etc.). Wszystko sprowadzało się do subiektywnych odczuć, a największy wpływ miała ponoć rozdzielczość ekranu, a nie technologia jego wykonania. Jakby co to tutaj masz linka. Czy to prawda, czy nie to już osobna kwestia i nie będę o to kruszył kopii.

Share this comment


Link to comment

Ja jestem posiadaczem Classica, ale teraz miałem okazję obcować przez tydzień PW i jestem rozdarty - z jednej strony podświetlenie, które jesienią/zimą naprawdę się przydaje, nie mówiąc już, gdy domownicy śpią a ja nie muszę włączać światła by czytać, ale brak fizycznych przycisków dał mi się we znaki. Te z classica są zwyczajnie wygodniejsze. Teraz rozważam kupno PW, ale to musi poczekać.

Share this comment


Link to comment
Guest
Add a comment...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...