Skocz do zawartości

Blog 8azyliszka

  • wpisy
    133
  • komentarzy
    816
  • wyświetleń
    103809

Gwałt na sztuce

Zaloguj się, aby obserwować  
8azyliszek

934 wyświetleń

No dobra, wielka sztuka to nie jest. Blockbustery mają głównie za zadanie bawić/zapewniać rozrywkę. A robią to głównie oszałamiającymi wybuchami i innymi efektami specjalnymi. Ale mówi się, że kino to 10 muza, a telewizja 11, więc można je podciągnąć pod definicję sztuki popularnej/popkulturę. Będę spoilerował, więc kto nie oglądał IM 3, Under the Dome i nowego Supermana, niech nadrobi zaległości.

Zaczął Iron Man 3. Po fantastycznych Avengers liczyłem na nie mniejszą frajdę również i na kolejnym filmie z serii, rozpoczynającym 2 fazę. I niestety się zawiodłem. Efekty specjalne były b.dobre, aktorzy dalej świetni, zwłaszcza Robert Downey Jr mimo lamerskich ataków paniki :). Także połączenie 2 historii komiksowych - Extremis i Pięć Koszmarów, w jednym filmie (pomysł zerżnięty z Dark Knight Rises) dawało radę. Ale jak można było tak zepsuć tą fabułę? No jak?! Zakończenie w ogóle się kupy nie trzymało. Zniszczył wszystkie zbroje, przestał być Iron Manem, by żyć długo i szczęśliwie z Peper. A wszystko dlatego, że aktorowi kończył się kontrakt. wallbash.gifCo z tego, że nie ma to większego sensu, że Thanos nadciąga a Iron Man i tak będzie w Avengers 2 a nawet 3. Zróbmy zamknięte zakończenie. Jejuuuuu! Ja sam od ręki mógłbym 3 bardziej sensowne rozwiązania wymyślić. A to co zrobiono z Mandarynem to już w ogóle woła o pomstę do nieba. Jak można było arcywroga/nemezis tak promowanej postaci sprowadzić do roli żartu? Masakra po prostu. Znowu - ja mógłbym wymyślić spisek w którym prawdziwy Mandaryn i AIM łączą siły przeciw Iron Manowi. A tak sami zamknęli sobie drogę do kontynuacji (gdy RDJ znowu całą kasę przedmucha na narkotyki :)). Ale nawet nic nie zmieniając w całym filmie, mógłbym to wszystko uratować sceną po napisach. Ja to bym widział tak - po pokonaniu wszystkich zarażonych Extremisem, kamera nagle odjeżdża i widzimy w jakimś pomieszczeniu prawdziwego Mandaryna który stwierdza, że niestety ten plan nie wypalił i trzeba będzie wymyślić coś innego (albo podobna gadka) I nagle w pomieszczeniu pojawia się hologram Thanosa, który mówi "Mam dla ciebie propozycję" a Mandaryn się uśmiecha. I od razu jest klimat i powrót vilana przy okazji inwazji w Avengers 2. Scena która się pojawiła naprawdę, z Bannerem, jest zabawna, ale nic nie wnosi do rozwoju spisku w 2 fazie. Bardzo źle zakończono fabularnie cały film i stąd moje duże rozczarowanie. "I had better".

255961-iron-man-3.jpg

Drugą sprawą jest nowy wakacyjny serial stacji CBS "Pod Kopułą". Liczyłem na dobre widowisko, bo książka (poza zakończeniem) bardzo mi się spodobała. I ja tego nie rozumiem. Wychodzi na rynek świetny bestseller, ludzie się nim zachwycają, więc filmowcy szybko podchwytują pomysł i robią serial na podstawie książki. Ale dlaczego, dlaczego, dlaczego scenarzystami zwykle zostają jakieś beztalencia i megalomani?? I oni zawsze wiedzą lepiej, wprowadzają swoje poprawki które maja za "bógwico". No szlag mnie trafia! To co - do Picassa czy Rembranta też coś domalujmy by obraz wyglądał lepiej?! Dla mnie to jest gwałt na sztuce, bo inaczej tego nazwać nie mogę. W tym przypadku takimi kulturalnymi wandalami są Brian K.Vaughan i Rick Cleveland. Ci goście od razu lądują na mojej liście wrogów. wink_prosty.gif

Bo co za drań mógł wymyślić to, że na samym początku Barbie zakopuje ciało Docka?! No skąd taki zryty pomysł?! Jakby Barbara miał samochód to by go dawno w Chester Mill nie było, więc tu kolejny zonk. Świstak to za mało - niech kopuła krowę przetnie. I to wzdłuż by przykleiła się do bariery. I jak można było zrobić, że to pole siłowe nie przepuszcza dźwięków ani fal radiowych i komórkowych. Przecież cały myk polegał na tym, że to jest inteligentna kopuła, przepuszczająca powietrze, fale a nawet odrobinę wilgoci (rzeka). Inaczej ludzie by się podusili. Ale nie - nie będzie rozmów komórkowych, bezprzewodowego netu. Musimy wprowadzić coś swojego. M-A-S-A-K-R-A! No i na koniec zróbmy, że Junior nie zabija tylko prowadzi swoje prywatne więzienie. Kolejny genialny pomysł.

Niestety pierwszy odcinek miał wysoką oglądalność i jak to się utrzyma to 2 sezon będzie. Dostaniemy więcej gupich albo beznadziejnych pomysłów które stacja będzie nam wciskać pod płaszczykiem, że jest to adaptacja bestselleru Stephena Kinga. Co jest zwykłym oszustwem, gdyż została sama kopuła i nazwiska bohaterów. Reszta to grafomaństwo scenarzystów :(

JacketCoverLarge900x430.jpg

I na koniec Man of Steel.

Pierwsza rzecz to obsada. Dlaczego, dlaczego, dlaczego, dlaczego zrobiono Lois Lane rudą/kasztanową? Co za chory umysł wpadł na tak poroniony pomysł? wallbash.gif Zack Snyder spartaczył to na całego. Jak można było z Perrego WHITE'A zrobić czarnego? No jak? wallbash.gif Nic nie mam do Morfeusza ale pasuje do tej roli jak G. Lazenby na Bonda. To samo w Hannibalu -czemu nagle z białych postaci robi się czarne? To w ogóle nie ma sensu. Ten sam problem jest z Michaelem Shannonemgrającym Zoda. Z twarzy to on mógłby grać w Supermanie... drugiej części z 1980, tego trzeciego oprycha Nona. Przez cały seans miałem wrażenie, że to on. Na Zoda zdecydowanie bardziej by się nadawał Russel Crow - zwłaszcza w tej brodzie. A Jor-Ela to K.Costner powinien grać - zdecydowanie. Do roli Jonathana Kenta zaś mógłby powrócić John Schneider . Choć niestety rola ojca Clarka była fatalnie napisana. Prawdziwy Jonathan nigdy by nie przekładał tajemnicy syna, nad życie innych ludzi. To właśnie moralny przymus pomagania ludziom, wpojony przez rodziców, uczynił z Clarka bohatera walczącego o prawdę i sprawiedliwość.

Bardzo mi się spodobało i naprawdę doceniam, że uzyto 3 aktorów grających wcześniej w serialu Smallville (kto nie widział niech żałuje). Ale z obsadzaniem rudej z odcinka 1x9, w roli LOIS LANE to przegięłi pałkę. Żeby ją chociaż ufarbowali.

414920.1.jpg

Erica Durance nie miała z tym problemu

smallville_erica_durance2.jpg

Co do fabuły. Podobał mi się pomysł gdy przybywają ocaleli Kryptończycy z Zodem na czele i próbują zająć Ziemię na Nowy Krypton. To klasyczny komiksowy motyw, przerabiany także w 2 serialach - Nowych Przygodach Supermana i Smallville. Ale sporo rzeczy jest schrzanionych. Choćby to całe długoletnie przystosowywanie się do żółtego i czerwonego słońca. W komiksach to nie było tak długie i bolesne. Niszczenie samego Smallvile nie było konieczne, a sporo kosztowało. Pojedynek z Faorą i wojskiem wyglądałby równie dobrze gdyby odbywal się w szczerym polu. Źle, że przed inwazją Superman nie zdążył porobić dobrych czynów, powalczyć z przestępczością zdobyć zaufanie ziemian. Bez tego ledwie Zod przybył, od razu wszyscy go chcieli wydać. Nie było kultowej kwestii "Kneel before Zod!" No jak tak można? Tak kultowego dla tej postaci tekstu nie wsadzić do nowego filmu. Mógłby to powiedzić, choćby na samym początku, do tej Rady.

Ale najgorsze było to, że Lois najpierw odkryła tożsamość Supermana i się w nim zakochała. To dopiero zepsuli na maksa. Przecież przez lata to był cały dylemat Clarka - sprawić by Lois zakochała się w jego osobowości, dla niego samego a nie w Supermanie. A tu zrobili z niej "blacharę" która leci na przystojnego osiłka, który właśnie uratował Ziemię. Jeśli Snyder nie widzi swojego błędu, to nie wiem jak chce dobrze nakręcić resztę universum DC, razem z Ligą Sprawiedliwych.

Man-of-Steel-Cover-Page.jpg

Podsumowując - amerykański przemysł filmowy w tym roku głównie mnie zawodzi. Nie podoba mi się to, więc wylewam żale.

Zaloguj się, aby obserwować  


6 komentarzy


Rekomendowane komentarze

Moim zdaniem mandaryn był najlepsza czescia tego filmu biggrin_prosty.gif

Jeśli znasz Iron Mana tylko z obecnych filmów Marvela to rozumiem twój punkt widzenia, choć się z nim nie zgadzam. Trzeba lubić bardziej komiksy i całe universum by to zrozumieć.

Udostępnij ten komentarz


Link do komentarza

Zgadzam się z Maniutkiem - lubię takie wybryki łamiące komiksowe klisze. Tutaj bardzo fajnie to wyszło.

No i nie rozumiem atakowania filmu z powodu koloru włosów jednej z bohaterek - gdyby były one choć w promilu istotne dla fabuły? Generalnie na MoS szedłem bardzo sceptycznie nastawiony, bo a) nie lubię Supermana, b) trailery zapowiadały smuty a'la Nolan, tyle że bez Nolana, co nie może być dobre... Wyszedłem wręcz zachwycony - Cavill jest świetny, historia była odpowiednio spreparowana, wizualnie widowisko oszałamiało. Choć podczas finalnego showdownu z Zodem przysypiałem - dość mam już tych hiper-epickich batalii z wirującą kamerą.

Generalnie jednak film bardzo udany.

Udostępnij ten komentarz


Link do komentarza

W Ameryce pojawił się swego rodzaju problem, że przestali oni traktować muzykę czy filmy itp. za sztukę, tylko zrobili z tego zwyczajny zawód do zarabiania pieniędzy. Wielkie amerykańskie gwiazdy muzyczne robią utwory... robią to się zapędziłem, odśpiewują gotowce, podane, napisane tylko i wyłącznie pieniędzy. Czy sztuka robiona tylko dla pieniędzy to nadal sztuka czy komercyjny zawód?

Udostępnij ten komentarz


Link do komentarza
Gość
Dodaj komentarz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Wklej jako zwykły tekst

  Maksymalna ilość emotikon wynosi 75.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.

×
×
  • Utwórz nowe...