Jump to content
  • entries
    318
  • comments
    3,425
  • views
    544,516

Społeczne szkodniki


...AAA...

3,919 views

 Share

chuli2.jpg

Wytwór prymitywnej kultury

Dzisiaj będzie o mendach, łajzach, wszach społecznych. Mniejsza o nazwę, liczy się cechująca ich aktywność, a ta w ostatnich tygodniach nieznośnie wzrosła, cholernie uprzykrzając życie na moim - jak dotąd - sympatycznym i bezpiecznym osiedlu.

Nie wiem, czy zredukowali liczbę patroli policji, ogłoszono amnestię w najbliższym zakładzie karnym, czy może nadszedł czas godów. Fakt jest taki, że od lat nie widziałem za oknem takiej liczby ponurych półgłówków z kapturami na głowach. Co gorsza, wśród osobników widać wyraźne ożywienie. Łażą tu i ówdzie, zbierają się w stada, stosują nieartykułowane okrzyki, a ostatnio nawet napadają na słabsze jednostki. Dziś widziałem jak łysa pała wyraźnie zaczepiała jakiegoś przechodnia kopiąc go oraz szczekając. I to w środek dnia, na odsłoniętej ścieżce. Mieszkam w niewielkiej miejscowości, toteż takie sceny do tej pory traktowałem jako egzotykę, zarezerwowaną dla wielkomiejskich dżungli.

Agresywnych meneli, dresów i im podobnych, stawiam w jednym rzędzie z pchłami, roztoczami i owsikami. No, może z drobną różnicą - przedstawiciele tej drugiej grupy odgrywają jakąś rolę w przyrodzie i stabilizują ekosystem, zaś ci pierwsi są zupełnie nieprzydatnym elementem środowiska. To prawdziwe szkodniki i pasożyty żerujące na ludziach i należy obawiać ich się nie mniej niż tasiemca czy wirusa grypy.

chuli.jpg

Wszy społeczne w naturalnym środowisku.

Najgorsze jest to zezwierzęcenie, w najbardziej negatywnym tego słowa znaczeniu. Wielu ze spotkanych osobników porównałbym do psów ze wścieklizną. I nie jest to żadna przesada, ponieważ naprawdę trudno dopatrzyć się w ich zachowaniach wielu reakcji typowych dla naczelnych. Jeden z delikwentów, którego mam nieszczęście często widzieć i słyszeć, już dawno zgubił gdzieś spory kawał człowieczeństwa. Porusza się dziwnie jakby doznał częściowego paraliżu (efekt napompowania), nie potrafi ustać w miejscu, chodzi w pozycji lekko przygarbionej, wzrok ma wiecznie przytępiony, a z jego otworu gębowego wydobywają się przedziwne dźwięki, bardzo często przypominające skrzyżowanie szczekania psa z muczeniem krowy. W każdym razie, nie usłyszałem jeszcze ani jednego, poprawnie złożonego zdania jego autorstwa. To samonapędzające się koło. Zwierz nie potrafi funkcjonować w społeczności, nie posiada żadnej wiedzy, a nawet nie jest w stanie się bezproblemowo porozumiewać - musi znaleźć niekonwencjonalny (czyt. nielegalny) sposób na swoje utrzymanie.

To przygnębiające. Nie istnieją realne instrumenty, z których można by skorzystać aby ich ucywilizować. Wyciągnięcie ręki w celu pomocy, zakończy się odgryzieniem. Ale jak tu dyskutować, kiedy skutecznymi sposobami porozumiewania są proste odruchy, agresja i wrzaski? Niestety, szkodnik pozostanie szkodnikiem, a my możemy jedynie się bronić i nie dać sprowadzić do jego poziomu.

Dlatego też, jeśli jeszcze raz usłyszę gnoja wykrzykującego - ku*wa, HWDP, je*ać policję - na mojej klatce schodowej, to dzwonię na policję. Nie będę przecież całe lato siedział przy zamkniętym oknie.

 Share

62 Comments


Recommended Comments



Dlatego lubię zimę i deszcze. Wtedy nasi dzielni bojownicy, którym niestraszne są niesprawiedliwe policyjne pały i inne zagrożenia znikają w dziwnych okolicznościach...

Link to comment

Brawo, słowa prawdy jakże potrzebne w dzisiejszych czasach. Uważaj tylko, bo Jedyna Słuszna Partia i pewna rozgłośnia radiowa uważają te wszy i zwierzęta za bojowników o wolność. Ba, takie go "Starucha", który z komuny dostałby "ścieżkę zdrowia", mogą uważać nawet za więźnia politycznego. A że notowania Tuska nisko stoją, lepiej dmuchać na zimne i się niewychylań. Można skończyć jak ten gość od Antykomora... Niemnie brawo i gratulację za odwagę, której mnie nie starcza.

Link to comment

Może i szkodniki, ale za to jak przyfilozofują ! Do dziś pamiętam to głębokie przemyślenie napisane markerem na ławce w parku (oczywiście do góry nogami, by było hardkorowo): Żul żulowi żulem

Link to comment

behemort - Właśnie nie do cholery! Ostatnio myślałem, że będzie spokój bo rzęsiście padało, tymczasem dresy zabunkrowały się pod daszkiem i bawiły w najlepsze.

rumbur - Kiedy przypominam sobie, że pewni politycy potrafili poręczyć przed sądem za bandziora, mam ochotę wsadzić ich z nim do jednej celi.

emqi - Jakieś tam zalążki kultury widać.

Link to comment

Właśnie problem w tym, że podobnie jak wymienione przez Ciebie szkodniki, ich też można napotkać w ilościach zgoła hurtowych. Niestety, wymiar sprawiedliwości nie jest jeszcze aż tak sprawny, by całkowicie ograniczyć ich szkody, o czym świadczy na przykład sprawa sprzed paru lat.

Oskarżonemu, po okazaniu przed lustrem weneckim, pokazano do przeczytania zeznania świadka, który go wskazał, młodego chłopaka, znającego oskarżonego, z podpisem świadka. Bardzo szybko rozpoczęły się szykany ze strony "kumpli" oskarżonego.

Link to comment

Ma to pewnie związek z tym, że ONR zaczyna się panoszyć tu i ówdzie, a popierają je środowiska fanatyczno kościelne typu kanał TheP21TV na YT, czy Eugeniusz Sendecki(zdobył teraz popularność, tzn.ludzie się z niego śmieją, swoim filmikiem pt: ,,ATAK POGAŃSTWA" na yt). Jak wiadomo ta ,,organizacja" przyciaga ciemne typy i dresy, bo nie mają większych zasad. Można coś zepsuć, można narobić zamieszanie, a potem zwalić, że ich prowokowano. Te nacjonalistyczne karaluchy z mięśniami zamiast mózgu próbują coś namieszać, a u góry stoi sobie jakiś cwaniak i zaciera ręce. Nic dobrego z tego nie wyjdzie.

Link to comment

Z jednej strony nie cierpię bezmyślnego chamstwa. Z drugiej dane było mi trafić na takich osobników, którzy może z wyglądu przypominali szkodniki, ale dało się z nimi jako tako porozumieć. Może to kwestia tego, że jeżeli starasz się człowieka traktować jak człowieka to przynajmniej część ludzi w jakiś sposób to rozumie i docenia. Inna sprawa, że samo środowisko zachęca raczej do bycia agresywnym i niekulturalnym, co może dla tych, którzy w nim tkwią, być po prostu naturalne.

Link to comment

Znałem kiedyś chłopaka. Studiuje dwa kierunki (historia i prawo), jest fanem serii Total War i strategii od Paradoxu, w dodatku bardzo inteligentny, miły, pracowity i elokwentny.

W liceum jeździł się tłuc po meczach i zadawał się z patologią.

Cały ten tekst raczej mnie zniesmaczył. Co jak co, ale podobnej retoryki to na FA bym się nie spodziewał. Zwłaszcza z twojej strony, AAA.

wsza

gnój

zwierzę

szkodnik

karaluchy

Jakież to cywilizowane z waszej strony!

Link to comment

Shaker - Akurat osobnika, o którym pisałem nie posądzałbym o takie pobudki. Wątpię aby potrafił poprawnie przeliterować słowo Rzeczpospolita.

Holy.Death - Tu się z Tobą zgadzam, ponieważ sam znam osoby, które po prostu wpadły w nie najlepsze towarzystwo. Pisząc tekst, miałem jednak na myśli najgorsze łachudry jakie sobie można wyobrazić, a tych niestety nie brakuje.

Klekotsan - Użyłbym znacznie ciekawszej retoryki, ale regulamin zabrania. Po co mam się bawić w polityczną poprawność? Powiedz szczerze, czy zostałeś kiedyś zaczepiony przez jakiegoś gnojka bo nie spodobało mu się Twoje spojrzenie? Albo zostałeś na wieczornym spacerze zaatakowany znienacka przez dwóch zbirów, którzy sprowadzili Cię do parteru i skopali po twarzy wyłącznie dla zabawy (autentyk, tak oberwał kolega)? Moje poglądy są całkiem klarowne i konsekwentne - każdemu człowiekowi należy się szacunek i przymiot godności. Rzecz w tym, że niektórzy wyrzekają się człowieczeństwa swoim zachowaniem. Wybierają prawo pięści (stąd ta nienawiść do policji, która śmie im narzucać własne rygory), porozumiewają się za pomocą agresji, liczy się tylko siła i pozerstwo - to nie są cechy człowieka rozumnego. Ich wybór. Możesz udawać, że to wartościowi, młodzi ludzie, "zdolni ale leniwi", którzy pobłądzili, a w więzieniach to siedzą zawsze niewinni. Ja to widzę trochę inaczej.

Zwłaszcza z twojej strony, AAA.

Podkreślałem milion razy: nie jestem tolerancyjny. Z tym, że moja nietolerancja objawia się w stosunku do nietypowych grup ludności.

Link to comment

Klekotsan, jak dostaniesz wpi...l za długie włosy, kolorową bluzę albo błędną odpowiedź na pytanie "Kto rządzi w mieście?", to zmienisz zdanie. I zaczniesz przy sobie nosić nóż. Pozdrawiam prawackie karaluchy z okolicy, które obnoszą się z patriotycznymi znaczkami, a potem demolują co się da i biją wszystkich, którzy nie pasują do ich wizji wielkiej polszy.

I to, czy studiują prawo czy inne filozofie nie zmieni mojego podejścia do nich. Ale nie mogę się nad tym rozwodzić, bo jeszcze dostanę 20%.

Link to comment
Cały ten tekst raczej mnie zniesmaczył. Co jak co, ale podobnej retoryki to na FA bym się nie spodziewał. Zwłaszcza z twojej strony, AAA.

Od siebie dorzuciłbym jeszcze "hołota" i "bydło". Rozumiem, że ortalionowi rycerze mogą urządzać turnieje po meczach swoich drużyn. Jeżeli biją się między sobą - na ustalonym uprzednio polu walki - i nie wciągają w to postronnych to jest to w miarę w porządku, ale bicie innych ludzi dla przyjemności, napadanie na zwykłych kibiców, którzy tylko idą na mecz swojej drużyny, itp. to bandytyzm poniżej ludzkiej godności.

Pisząc tekst, miałem jednak na myśli najgorsze łachudry jakie sobie można wyobrazić, a tych niestety nie brakuje.

Miałem do czynienia z takim stworzeniem. Gdyby nie to, że była przy nim siostra (którą zresztą znałem z podstawówki-gimnazjum) i niebojowo nastawiony znajomy (widać było, że nie szuka zaczepki) to może doszłoby do walki, bo gość był ewidentnie pijany i szukał zaczepki. Małpa byłaby przy nim bardziej elokwentna i uprzejma.

Link to comment
Powiedz szczerze, czy zostałeś kiedyś zaczepiony przez jakiegoś gnojka bo nie spodobało mu się Twoje spojrzenie? Albo zostałeś na wieczornym spacerze zaatakowany znienacka przez dwóch zbirów, którzy sprowadzili Cię do parteru i skopali po twarzy wyłącznie dla zabawy (autentyk, tak oberwał kolega)?

Byłem, i to nie raz. Raz mi grozili ścięciem włosów, potem mnie kroili. Nie zmienia to faktu, że w życiu bym nie pomyślał o nich jak o szkodnikach.

Możesz udawać, że to wartościowi, młodzi ludzie, "zdolni ale leniwi", którzy pobłądzili, a w więzieniach to siedzą zawsze niewinni. Ja to widzę trochę inaczej.

Ale proszę, nie wciskaj mi czegoś, czego nie napisałem. W więzieniach siedzą ci, którzy przegrali, nie umieli w porę zrozumieć, że to co robią jest głupie. Pewnie wielu brakuje piątej klepki, ale nie zamierzam ich oceniać.

Oni uważają ciebie za przeintelektualizowanego gnoja, ty ich za zwierzęta. Oni posuwają się do agresji fizycznej, ty do werbalnej, która jest czasem gorsza od fizycznej.

Klekotsan, jak dostaniesz wpi...l za długie włosy, kolorową bluzę albo błędną odpowiedź na pytanie "Kto rządzi w mieście?", to zmienisz zdanie. I zaczniesz przy sobie nosić nóż.

Dostałem w pysk. Okradli mnie. Grozili ścięciem włosów. Jednak moja mama kochana mnie wychowała według prostej zasady skromności i szacunku. Nigdy nie przyszłoby mi na myśl wzgardzić kimkolwiek i odrzeć go z człowieczeństwa (a temu służą określenia "karaluch" itepe.). Może to też dlatego, że nigdy nie ograniczałem się do "inteligenckiego" towarzystwa i w efekcie trzymałem swego czasu sztamę np. z neonazistą (od którego pożyczyłem dyskografię Honoru i Konkwisty88 :3 Polecam, fajna muzyka).

Link to comment
Nie zmienia to faktu, że w życiu bym nie pomyślał o nich jak o szkodnikach.

Gdyż? Jeżeli ktoś jest szkodliwy to nazywam go szkodnikiem.

Pewnie wielu brakuje piątej klepki, ale nie zamierzam ich oceniać.

I właśnie o tych mi chodzi. Ich dysfunkcje mogą być interesujące z punktu widzenia psychologii czy socjologii, ale dla mnie jako potencjalnej ofiary, to zwyczajne zagrożenie.

Jednak moja mama kochana mnie wychowała według prostej zasady skromności i szacunku.

Słusznie, ale przy tym nie powinieneś zapominać o własnej godności.

Nigdy nie przyszłoby mi na myśl wzgardzić kimkolwiek i odrzeć go z człowieczeństwa (a temu służą określenia "karaluch" itepe.).

Nie ja ich obdarłem. Zwierzęta lubią się pogryźć dla zabawy, muszą udowadniać swoją przydatność dla stada agresją i nie potrzebują do funkcjonowania żadnej kultury czy cywilizacji. Osoby, o których piszę same schodzą do poziomu pierwotnego, kierują się najniższymi instynktami - dlaczego mam ich traktować tak samo jak przeciętnego człowieka?

Oni uważają ciebie za przeintelektualizowanego gnoja, ty ich za zwierzęta.

Nie mam z tym problemu. To przeintelektualizowani gnoje (cokolwiek to ma znaczyć) tworzą ten świat i popychają cywilizacje do przodu. To rozum odróżnia nas od innych gatunków.

I żeby lepiej wyjaśnić Ci swoje stanowisko, rozszerzę wypowiedź. Nie piszę o zwykłych dresach, kibolach czy nawet pospolitych przestępcach. Każdy popełnia błędy i od czasu do czasu narozrabia. Zauważ jednak, że złodziej kradnie dla konkretnej korzyści, zabójca morduje z takiego czy innego powodu, nawet terrorysta przeprowadza zamach z powodu umotywowanych pobudek. Obok nich istnieją jednak degeneraci, osoby same nierozumiejące tego co robią. Czyniące komuś krzywdę bez konkretnego powodu, dla zabawy lub z chęci udowodnienia swojej siły stadu. Nazywanie ich wściekłymi zwierzętami, nie jest hiperbolą ale jak najbardziej trafnym porównaniem.

Link to comment

@Klekotsan powiedz mi szczerze czy zachowania typowe dla bandytów, pobicia, rozboje, demolka czy im podobne nie powinny być tępione na każdym kroku? Bo jak można grzecznie i miło odnosić się o ludziach, którzy swoją postawą udowadniają, iż nie nadają się do funkcjonowania w społeczeństwie? Poza tym, co do odarcia ludzi z człowieczeństwa poprzez nawiązywanie do insektów... tacy ludzie sami odzierają się z człowieczeństwa. Nie trzeba im w ogóle w tym pomagać. A skoro sami pokazują swoim zachowaniem, że nie potrafią być normalnymi ludźmi to jak mamy ich nazywać? Czy gdyby zamiadt "karaluch" napisano np. "psychopata" czy nie byłoby to podobnie obraźliwe? Tyle ode mnie. Takich osobników trzeba tępić, tak jak szkodliwe insekty.

Link to comment

Obok nich istnieją jednak degeneraci, osoby same nierozumiejące tego co robią. Czyniące komuś krzywdę bez konkretnego powodu, dla zabawy lub z chęci udowodnienia swojej siły stadu. Nazywanie ich wściekłymi zwierzętami, nie jest hiperbolą ale jak najbardziej trafnym porównaniem.

Problem w tym, że ludzi robiących innym krzywdę dla "zabawy" jest stosunkowo mało. Serio. Większość z nich to wykolejeńcy, którzy jak dojrzeją i zaczną zakładać rodziny to się opamiętają.

Ile większość z nich ma lat? 18? 21? 16? No właśnie.

Nie zamierzam oczywiście bronić osobników, którzy wsadziliby kosę pod żebra za batonik Lion, ale to jest kompletnie inna śpiewka. To są jednostki chore psychicznie, które trzeba przymusowo leczyć i izolować.

Słusznie, ale przy tym nie powinieneś zapominać o własnej godności.

Czyli jak nie odmawiam im szacunku, to wyrzekam się własnej godności? Ciekawe... Moja godność od jednej luty w pysk nie ucierpi.

@Soaps

Dlaczego się nie nadają do funkcjonowania w społeczeństwie? Bo ich nikt tego funkcjonowania nie nauczył. Dlatego nie obwiniam dresów per se, ale raczej problem widzę w zabetonowanych społecznościach na niektórych osiedlach. Oni są produktem, ludźmi wychowanymi w określonym środowisku i nie znającym nic innego poza przemocą, ba, nawet nie mającym perspektyw na nic innego. Uderzać nie w ludzi, ale w środowisko. Wysyłając blokersów do więzienia i ekskludując ich ze społeczeństwa zafundujesz sobie pokolenia wkur..., pozbawionych perspektyw ludzi, którzy w pewnym momencie zaczną palić samochody.

Link to comment

Problem w tym, że ludzi robiących innym krzywdę dla "zabawy" jest stosunkowo mało. Serio.

No to kolego, nie wiem o czym rozmawiamy - bo ja właśnie o takich przypadkach odczłowieczenia. A czy jest ich mało? Liczbowo być może, ale jedno takie stado w mieście potrafi narobić niesamowitych szkód.

Większość z nich to wykolejeńcy, którzy jak dojrzeją i zaczną zakładać rodziny to się opamiętają.

Albo założą rodziny dysfunkcyjne, produkujące kolejnych degeneratów. To częste, a kilka takich przykładów znam osobiście.

Ile większość z nich ma lat? 18? 21? 16? No właśnie.

Właśnie nie. Osobnik zaobserwowany wczoraj wyglądał na fizycznie dojrzałego.

Nie zamierzam oczywiście bronić osobników, którzy wsadziliby kosę pod żebra za batonik Lion, ale to jest kompletnie inna śpiewka. To są jednostki chore psychicznie, które trzeba przymusowo leczyć i izolować.

Aktów agresji wymierzonych bez żadnej przyczyny (nie podoba mi się Twoja broda/włosy/spojrzenie), doznałem (lub moi znajomi) około dziesięciu razy. A żyję jak na razie dość krótko i w spokojnej miejscowości. Sam sobie odpowiedz, czy mówimy o przypadkach z kosmosu.

Czyli jak nie odmawiam im szacunku, to wyrzekam się własnej godności? Ciekawe... Moja godność od jednej luty w pysk nie ucierpi.

Moja by ucierpiała. Różnica polega na tym, że ja nie widzę przesłanek przemawiających za tym aby z góry obdarzać kogokolwiek szacunkiem. A już na pewno, nie potrafię szanować ludzi przez sam fakt tego, że biologicznie należą do homo sapiens. W ten sposób szacunek ulega dewaluacji.

Uderzać nie w ludzi, ale w środowisko.

Środowisko tworzą ludzie. Jak napisałem, nie istnieją i nie będą istnieć realne sposoby na wyciąganie jednostek z rynsztoka. Największą przeszkodą jest samo nastawienie takich osób, które żywią pogardę do systemu i boją się wejścia w życie oparte na uregulowanych i niełatwych zasadach.

Link to comment

@Klekotsan

Dzięki postawie jaką reprezentujesz- podobnie jak dość spora grupa ludzi- mógł powstać ten artykuł, a przystanki autobusowe nie moga spać (stać?icon_idea.gif) spokojnie.

Dzięki bierności lub czasem wręcz opiekuńczym zachowaniom wobec łajzowatych, głupich i agresywnych jednostek (dziwne to troszkę ale pasuje mi tu określenie "podludzie")- o których mowa w tym artykule- mogą oni się czuć bezkarni i mieć w rzyci normy społeczne.

Mało tego, dzięki deficytowi zachowań ganiących głupotę oraz łamanie norm społecznych w sposób realnie, fizycznie krzywdzący innych, szanowne wszy społeczne spokojnie egzystują i, co gorsza, mają potomstwo, które to wychowa się na takich osobników jak ich rodzice. Celowo napisałem "wychowa się" bo rodzice- jak pokazuje życie- niemal na 100% będą mieli w powarzaniu swoje potomstwo, a ono rodzinne mieszkanie będzie wykorzystywać jako hotel w którym przenocuje raz na jakiś czas.

A co się dzieje gdy dziecko z patologicznej rodziny "wychowuje się" samo w tzw złym towarzystwie? Ano to, że margines cywilizowanego świata zostaje zapełniany nowymi jednostkami.

Ubolewam nad takimi ludźmi i ich losem ale lwia część z nich nie nadaje się do resocjalizacji.

Gdy taki nieodwracalnie skrzywiony osobnik podejdzie do porządnego człowieka prosząc o oddanie telefonu to nie należy traktować go z szacunkiem, dać sobie strzelić w nos i zostać okradzionym ale trzeba psem poszczuć lub potraktować paralizatorem i zadzwonić po policję. Inaczej taki skrzywiony menel sie nastawi pozytywnie do kradzieży, będzie powtarzał złe zachowania i np okradnie samotnego ojca dwójki dzieci z wypłaty i jeszcze zacznie rżeć gdy człowiek będzie grzecznie prosił o zaprzestanie nielegalnego procederu.nuke.gif

@ ...AAA...

Środowisko tworzą ludzie.

Święte słowa.

Jak napisałem, nie istnieją i nie będą istnieć realne sposoby na wyciąganie jednostek z rynsztoka.

Istnieją realne sposoby, a odpowiedź- zakamuflowana- jest w cytacie poniżej

Największą przeszkodą jest samo nastawienie takich osób, które żywią pogardę do systemu i boją się wejścia w życie oparte na uregulowanych i niełatwych zasadach.

Bingo! Człowiek chce wyjść z rynsztoka i wyciąga rękę do odpowiednich ludzi- tadammm, cała filozofia.

A to ile osób chce pomocy, ile ją przyjmuje i ile trwa w swoim postanowieniu poprawy jest już zupełnie inną historiącat1.png

Link to comment

A ja nie zgodzę się z porównaniem ...AAA... tych bandziorów do zwierząt, gdyż jest to ujmą dla tych drugich. Np. przysłowiowy wilk poluje na owcę, by przetrwać, kieruje nim instynkt, a taki dres to zwykły element społeczny, który należy tępić, bo nie dość że obciąża państwo swoim nieróbstwem, to jego rozrywką jest gardzenie innymi.

Link to comment

@Daemonicus

Poczekaj chwilę... Że co? Jestem winien tego, że kolega ...AAA... dostał w zęby na ulicy, bo nie zgadzam się na nazywanie kogokolwiek "zwierzęciem", "wszą" czy "wściekłym psem"? Jestem winien tego, że ktoś wyszarpał twojej babci torebkę, bo nie zgadzam się na generalizowanie i traktowanie kogokolwiek z wyższością? Co ja czytam w ogóle? Populizm populizm populizmem pogania.

Czujesz się zagrożony? Dzwoń na policję. Ktoś ciebie skroił czy pobił. Zgłoś to. Jednakże nic nie uprawnia nikogo do dehumanizowania kogokolwiek.

Środowisko tworzą ludzie.

Święte słowa.

Educate yourself - zależność człowiek-środowsko jest dwustronna. Człowiek kształtuje środowisko i vice versa.

Link to comment

Guest
Add a comment...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...