Jump to content

Gralnia

  • entries
    14
  • comments
    40
  • views
    8,859

Gralnia #2: FX Fighter Turbo + Guilty Gear X2 Reload + Time Warriors


Iselor

1,225 views

 Share

Gralnia, cykl tekstów o grach, które może nie są grami wybitnymi, arcydziełami, zazwyczaj nie będą to też tytuły stare, ale się tak też zdarzy, czego przykładem poprzedni i obecny tekst. Jednak będą to gry, na których warto zawiesić z jakiegoś powodu oko, wiedzieć że istnieją. I będzie to seria tekstów prowadzona na równi z Perłami z lamusa.

Bijatyki nie należą do moich ulubionych gatunków; jestem w tej kwestii raczej niedzielnym graczem, ale czasem lubię sobie pograć w Tekkena czy Mortal Kombat. I dzisiejszy odcinek Gralni jest taki właśnie dosyć specyficzny, bo wszystkie recenzowane tytuły to mordobicia, przy czym dwa są bardzo mało znane:) Od razu też uprzedzam, że to moje pierwsze w życiu recenzje bijatyk, więc przymknijcie oko jeśli ich poziom nie jest taki jak innych moich tekstów (przynajmniej jeśli chodzi o długość). Zapraszam do lektury:)

1203738105-00.jpg

Tytuł: FX Fighter Turbo

Gatunek: bijatyka

Platformy: Windows

Twórcy: Argonaut Software Ltd.

Rok wydania: 1996

Pełna wersja w: CD-Action 3/99

Rygil, cyborg przemierzający galaktykę jest miłośnikiem pojedynków. Znalazł więc grupę ośmiu najsilniejszych wojowników w galaktyce i zorganizował turniej. Wzięli w nim udział robot Cyben, mnich Ashraf, ochroniarz Jake, dziką Kiko, kolosa Magnona kobietę-kota Shebę, pochodzącą z wodnej planety Siren i humanoidalną modliszkę ? Venama.Wszystkich przeciwników pokonał i uwięził. Tak kończy się FX Fighter, prekursor recenzowanego tytułu. Oto jednak pojawia się dwóch nowych zawodników. Kwondo, zakuty w kosmiczny kombinezon oraz Linna, której rodzinną planetę Rygil kiedyś zniszczył. Cyborg uwalnia więc uwięzionych zawodników i organizuje nowy turniej. Tym razem na śmierć i życie...

54909846.jpg

Jedenaście postaci to może się wydawać mało, jednak w przypadku tej gry nie jest to wada. Tak mała liczba zawodników sprawiła, że wszyscy reprezentują równy poziom, choć oczywiście różnią się mocami, siłą czy szybkością. To sprawia, że nie został powielony błąd występujący w takich znanych seriach jak Tekken czy Mortal Kombat, w których kilka postaci było przeciętnych, kilka zwyczajnie słabych, a kilka to mocarze, zakłócający równowagę poziomu gry.

FX Fighter Turbo jest bijatyką w starym stylu. Mamy klasyczny tryb arcade dla jednego gracza, opcję gry dla dwóch graczy oraz tryb ?endurance?, w innych grach znany jako ?survival?. Mało? Może mało, ale wg mnie wystarcza do luźnej, fajnej rozgrywki:)

fx2oi.jpg

Graficznie gra kiedyś prezentowała się świetnie, to była jedna z pierwszych bijatyk 3D, w sytuacji gdy konkurencja wciąż w większości operowała na 2D. Bardzo dobra jest także muzyka, idealnie pasująca do gry, a raczej plansz na których przyjdzie nam toczyć pojedynki. To takie połączenie, bo ja wiem? Rocka i elektroniki? Chyba tak:) Najfajniejsze jest to że muzyka jest zapisana w formacie audio i można sobie słuchać muzyki np. z wieży.

Słowo o sterowaniu. Gramy na klawiaturze, ale nie jest źle, sterowanie jest proste i łatwo się przyzwyczaićsmile_prosty.gif

Niestety, największa bolączka gry sprawia, że pewnie nikt z was albo prawie nikt gry nie uruchomi. Dlaczego? Bo nie została napisana, jak jej poprzednik, pod DOSa (wtedy wystarczył by DosBox), a pod Windows 95. I niestety, w trybie zgodności gra, owszem, uruchamia się. Jednak działa piekielnie szybko nawet na procesorach z 500 Mhz. I nic nie da się z tym zrobić. Chyba że macie gdzieś w piwnicy rupieć sprzed parunastu lat z jakimś przedpotopowym procesorem. Albo użyjecie programu w rodzaju Virtual Box i wgracie Windowsa 95. Innego wyjścia nie widzę, ale jeśli ktoś znajdzie rozwiązanie ? błagam o kontakt.

419835937.jpg

Tytuł: Guilty Gear X2 Reload

Tytuły alternatywne: Guilty Gear XX #Reload; Guilty Gear XX: The Midnight Carnival; Guilty Gear X2 #Reload: The Midnight Carnival

Gatunek: bijatyka

Platformy: Windows, PlayStation 2, PSP, Xbox, Xbox 360

Twórcy: Arc System Works Co.

Rok wydania: 2004

Pełna wersja w: CD-Action 10/2006 (130)

Na pewno są na tym forum ludzie, którzy serię Guilty Gear znają na wylot. Ja jednak pokrótce napiszę co nieco o Guilty Gear X2 Reload, które w swoim czasie pojawiło się jako pełniak w CDA:)

Gra pomimo że pojawiła się już w XXI wieku nawiązuje do klasyki lat 90-tych, przynajmniej podejściem do oprawy:) Mamy tutaj bowiem do czynienia z 2D. Ładnym 2D, biorąc pod uwagę wiek gry. Z całą pewnością jednak nie jest to gra dla każdego fana bijatyk. Czemu? Grafika jest utrzymana w mangowym stylu, więc jeśli ktoś ma wymioty na widok mangi to gry niech lepiej nie rusza. Pozostali będą zadowoleni:) Nie mogę nic specjalnego powiedzieć o dźwiękach i muzyce. Ot, są w porządku, ale muzyka w pamięć mi nie zapadła.

ggx2r.jpg

Tryby gry są raczej standardowe. Arcade, trening, story, gdzie poznajemy historię bohaterów, survival oraz mission (czyli walka na określonych zasadach). Czyli jest ok:) Gorzej niestety ze sterowaniem, które jest wg mnie średnie, delikatnie mówiąc (czemu w menu nie mogę kierować kursorami i zatwierdzać enterem?!). Na szczęście da się sterować padem.

Tryb story ukazuje w miarę ciekawe historyjki naszych herosów w świecie ludzi i mutantów o nadludzkich mocach. Herosów w liczbie 20, z których większość stanowią młodzieńcy i nastoletnie pannice w iście mangowym stylu choć trafią się też ?unikaty? typu wampir z Transylwanii:D

Podsumowanie? Guilty Gear X2 Reload to fajne mordobicie. Jeśli lubisz ten gatunek ? daj grze szansę bo naprawdę warto! Zwłaszcza że gra była pełniakiem w CDA:)

973764515.jpg

Tytuł: Time Warriors

Gatunek: bijatyka

Platformy: DOS, Windows, Windows 3.x

Twórcy: Silmarils

Rok wydania: 1997

Pełna wersja w: Gambler 10/99

Po klasycznym science ? fiction i anime przyszedł czas na starożytność. Na mitycznych, orientalnych, starożytnych arenach zmierzy się ośmiu wojowników, głównie z Bliskiego i Dalekiego Wschodu, ale pokierujemy też Grekiem czy Wikingiem.

Na pierwszy rzut oka wszystko wydawać by się mogło z Time Warriors w porządku. Śliczne, kolorowe menu, możliwość grania padem lub klawiaturą, do tego możliwość konfiguracji klawiszy; możliwość włączenia automatycznego bloku, sporo opcji graficznych i dźwiękowych, choć te akurat były potrzebne kiedyś, na komputerach sprzed kilkunastu lat.

tw1ga.png

Schody zaczynają się już przy wyborze trybu rozgrywki. Jeden gracz, dwóch graczy, turniej...Koniec. Żadnego treningu, żadnego story battle ani trybów specjalnych. Liczba herosów także nie zachwyca, choć jak w przypadku wyżej recenzowanego FX Fighter Turbo mała liczba zawodników jest plusem i zapewnia po pierwsze: mniej więcej równe szanse dla wszystkich, po drugie: oryginalne style walki. Bo każdy z naszych wojowników używa jakiejś broni, co przybliża ten tytuł do serii SoulBlade/Soul Calibur. Szkoda tylko że na jednego zawodnika przypada tylko jedna broń...

Graficznie gra mogła robić kiedyś wrażenie. Widać twórcy położyli na to nacisk (mamy tu grafikę 3D); szkoda tylko, że aż za bardzo. Ładne areny nie niwelują tego, że kamera potrafi latać jak oszalała i nie wtedy kiedy trzeba, w dodatku animacja postaci woła o pomstę do nieba. Tak ?drewnianych? postaci dawno nie widziałem, zwłaszcza w bijatyce! To sprawia, że gra w zasadzie staje się dla współczesnego gracza albo niegrywalna albo ciężka do przełknięcia. Cóż, może zamiast skupić się na grafice, trzeba było zostać przy 2D i skupić się na pozostałych aspektach rozgrywki? Bo problemów z grafiką (a odpalałem grę na różne sposoby: przez Windowsa, D-Fend Reloaded w różnych wariantach, na różnych ustawieniach grafiki, itd.) nie załata też dźwięk, bez rewelacji zresztą, ani przeciętna muzyka (fajnie że chociaż w formacie audio). Szkoda, bo Time Warriors to zmarnowany pomysł.

tw2y.png

Dzisiaj pograć w niego mogą tylko ludzie, dla których bijatyki to gatunek ulubiony albo jeden z ulubionych, a zwłaszcza ci, którzy preferują bijatyki z walką białymi broniami. Bo w czasie kiedy gra wyszła, mieliśmy już Soul Blade, który wciąga niestety Time Warriors nosem.

 Share

6 Comments


Recommended Comments

Coś dziurawa Twoja pamięć w kwestii GGXX. tongue_prosty.gif Medal of Milionare i Arcade to dwa różne tryby, pada da radę podpiąć, w dodatku Story Mode nie jest o żadnym turnieju (fabuła toczy się sześć lat po zakończeniu Krucjat i już ludzkości nie zagrażają "mutanty"). Bohaterów też jest trochę mniej.

Muzyka nie zapada w pamięć? Proszę...

Youtube Video -> Oryginalne wideo
Link to comment

Hyh, sam mam zazwyczaj odruch wymiotny na sam widok mangi (za wyjątkiem...a nieważne), ale przy GG tego nie uświadczyłem. Idealna gra na krótkie sesje.

Link to comment

Poprawka: Guilty Gear JEST arcydziełem (tak, wiem - opinie. Ale mój gust jest lepszy, wiec moje zdanie bardziej się liczy :P). Uważam, że to najlepsza bitka w 2d, w jaką grałem - lepsza nawet od Street Fightera, Mortal Kombata, wliczając w to ostatnie osłony tych serii, które mi do gustu nie przypadły. Nawet Blazblue tych samych twórców nie miał "tego czegoś". A i wliczając trójwymiarowe, jest w ścisłej czołówce wraz z Tekkenem i Virtua Fighterem - choć tu nie jestem już w stanie wyłonić faworyta.

Link to comment
Guest
Add a comment...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...