Skocz do zawartości

Norka Kicorka

Zaloguj się, aby obserwować  
  • wpisy
    17
  • komentarzy
    217
  • wyświetleń
    19817

No przecież cię nie ugryzie...

kiceg

1994 wyświetleń

CE0qDJx.jpg

Ile razy ja to już słyszałem. "No daj spokój, nic ci nie zrobi, to tylko malutka pszczółka". A właśnie, że nie. Nawet jeśli wiem, że agresywne toto jest tylko w trakcie odwetu za atak ze strony człowieka, to zawsze, za każdym razem spotkanie z owadem, który potrafiłby boleśnie użądlić wywołuje u mnie stan paniki. Jedyną myślą jest "uciekaj", budzi się we mnie pierwotny instynkt ucieczki. I jak tu go nie słuchać...

Apifobia, czyli strach przed pszczołami objawił się u mnie już w przedszkolu. Wtedy to, chociaż za dobrze tego nie pamiętam, przy wychodzeniu na dwór ociągałem się, robiłem to bardzo niechętnie, czasem bardzo chciałem zostać w budynku, po prostu bałem się wyjść i bawić z innymi dziećmi na podwórku. Wszystko przez te owady. Często trzymałem się bardzo blisko przedszkolanki, nie podchodziłem do żadnych kwiatków, siedziałem sobie tylko w cieniu, w piaskownicy i robiłem tunele w piasku. Już wtedy gdy coś bzyknęło mi niedaleko ucha zaczynałem biec, byle dalej od tego czegoś, co mogło mnie przecież zabić. Myślałem tak dlatego, że jeden z moich rówieśników wmówił mi, że użądlenie osy czy innego owada tego typu może być bardzo groźne i mogę umrzeć. Gorsze jednak było to, że mogło to strasznie boleć, bo oczywiście jako dziecko nie miałem pojęcia o tym, czym jest śmierć i dlaczego jest taka, hm, niechciana przez ludzi.

W domu też było to samo. Nie chciałem wychodzić na zewnątrz, wolałem korzystać z komputera. Moja mama martwiła się, że tak wiele czasu spędzam przed komputerem i wyganiała mnie na dwór, żebym choć trochę się przewietrzył. A że byłem i nadal jestem dosyć zamknięty w sobie, to nie mówiłem jej o tym, że po prostu boję się tych wszystkich owadów... Nie mówiłem też o tym prawie nikomu, no bo jak to tak, bać się pszczół? Przecież one nic nie zrobią jeśli się je zostawi w spokoju. Tylko co z tego, że o tym wiedziałem, skoro fobia już osiągnęła swój stan, w którym panika była naprawdę kłopotliwa?

Co tam Ringi i Martwe Zła. To jest najgorszy horror świata.

A im starszy jestem, tym bardziej się ich boję. Do tego ostatnio w okolicy zagnieździły się szerszenie, więc nawet wracanie ze szkoły może być dużym wyzwaniem... Ale nie to jest najgorsze. Najgorsze są przezabawne "żarty" znajomych, którzy wiedzą, że mam apifobię. Już przeboleję bzyczenie za uchem i teksty typu "masz pszczołę na ramieniu". Ale to, co ostatnio zrobił mi jeden z kolegów to była przesada. Nabił na długopis martwa pszczołę i podsunął mi ją zaraz przed oczy. Takiego krzyku to w życiu z siebie nie wydałem. Koszmarny strach, bardzo mocno przyspieszone bicie serca, trupia bladość i trzęsące sie ręce. Dosyć długo to trwało, ale po jakimś czasie ustało. I całe szczęście?

Dlaczego ktoś może być na tyle perfidny, że pomimo wiedzy o tym, że druga osoba panicznie się czegoś obawia, jest zdolny do takich chamskich rzeczy? dlaczego za każdym razem kiedy komuś powiem o moim lęku, od razu musi udawać bzyczenie i od razu próbuje mnie nastraszyć, niekiedy skutecznie? Jakoś ludziom, którzy boją się pająków nie zdarza się to tak często...

PS. Myślę, że już wykrystalizowała mi się wizja mojego bloga i już wiem, o czym tak właściwie będę tu pisał. Możliwe, że będą to jakieś sporadyczne recenzje, różne teksty o pierdołkach [jak ten] i wpisy o tematach okołotechnologicznych/internetowych. To tak tylko dla wiadomości, w sumie nie wiem po co to piszę tongue_prosty.gif

Mam też zamiar zrobić coś na wzór RPSowego Kickstarter Katchup, ale jeszcze nie wiem jak to z tym będzie...



40 komentarzy


Rekomendowane komentarze



Nie obchodzi mnie, że poród był z komplikacjami, wsadzanie mi wenflonu czy innych igieł gdzieś za ucho było durnym pomysłem.

Akurat to jest dość powszechna procedura medyczna. W wielu przypadkach noworodkom zakłada się wenflon na głowie, bo żyły na kończynach są jeszcze za małe i słabe (ale jeśli ktoś wie lepiej to proszę o potwierdzenie, moja wiedza może być dziurawa lub przeterminowana). Ja tak łatwo nie osądzałbym tych lekarzy, mimo faktu, iż spora część z nich to nie tyle partacze, co odhumanizowane machiny do leczenia, bezmyślnie powielające to, czego się nauczyli na studiach bez względu na dobro i komfort pacjenta.

Jak już jesteśmy przy fobiach medycznych to odczuwam silny dyskomfort właśnie w przychodniach czy szpitalach. Leżałem w różnych placówkach medycznych kilka razy, jeździłem na regularne kontrole i najzwyczajniej w świecie nie jestem w stanie z własnej woli wysiedzieć długo na oddziałach dla chorych, nawet odwiedzając rodzinę. Już sam sterylny zapach szpitala wywołuje u mnie niepokój. Dlatego też, niestety, mam tendencję do maksymalnego odwlekania jakichkolwiek wizyt i unikania kontroli. Raz nawet chodziłem tydzień ze skręconą nogą, byle nie iść do lekarza biggrin_prosty.gif

EDIT

Zresztą, do dziś się gotuję jak przypomnę sobie jak leżałem tydzień w szpitalu z zapaleniem nerwu twarzowego. Pozdrawiam serdecznie ordynatora oddziału dziecięcego, który traktował mnie jak okaz do pokazywania studentom medycyny...

Udostępnij ten komentarz


Link do komentarza

Kiedyś przypadkowo wdepnąłem w gniazdo os. Momentalnie obskoczyły moją nogę (od kostki w górę). Nie chcę już pisać, jaki to był ból, gdy ukąsiło cię prawie 10 takich paskud confused_prosty.gif. Noga przez kilka dni była opuchnięta, o chodzeniu nie wspominając. Nie wiem czy to prawda, ale ukąszenie przez kilkanaście pszczół może skończyć się źle.

Udostępnij ten komentarz


Link do komentarza

Osy i pszczoły mi nie przeszkadzają. Nie lubię oczywiście jak taka mi lata koło nosa, bo czuje z jej strony jakąś formę zagrożenia, ale nie panikuje. Inna sprawa to pająki - nienawidzę z całego serca ich wszystkich i mam gdzieś, że zjadają komary.

Przypomniała mi się sytuacja, w której moja babcia zabraniała mi zabijać pająki w pokoju, w którym miałem spać, bo ''nieszczęście". Dla mnie nieszczęściem była sama myśl, że w jednym pokoju na suficie żyły co najmniej 4 wielkie skur...pająki, aż boje się wyliczać całą resztę. Ostatecznie poszedłem spać na kanapę w drugim pokoju.

Udostępnij ten komentarz


Link do komentarza

Nawet jeśli wiem, że agresywne toto jest tylko w trakcie odwetu za atak ze strony człowieka

Bullshit. Wiesz, co się dzieje na pasiece podczas tzw. rabunku? Jeśli cierpisz na afiobie (czy jak to tam ma), to pasieka podczas rabunku będzie dla Ciebie gehenną :]. I to tą najgorszą. Wiesz, jak to się mówi "człowiek głodny, to zły". Pszczoły podczas rabunku są jeszcze gorsze, bo są ich na ogół setki tysięcy. A każda głodna i wściekła, atakuje wszystko, co się rusza. Fajna sprawa.

Aha, rabunek występuje chwilę po ogołoceniu uli z miodu i przed dokarmieniem pszczółek.

Udostępnij ten komentarz


Link do komentarza

W sumie też nie lubię tych owadów, kiedyś bardziej, bo jak miałem okazję, to zabijałem, teraz nic nie robię, bo one też mi nic nie robią. ;)

Gorzej jest z pająkami, bo mnie irytuje jak łażą mi po pokoju, ale cóż. Łatwiej ubić pająka niż wszystkie pszczoły, jakie można spotkać na drodze, więc nie zazdroszczę. :)

Udostępnij ten komentarz


Link do komentarza

(Ale trzeba być mężczyzna, a nie takim Darthem-bez obrazy biggrin_prosty.gifwink_prosty.gif ).

3723130_o.gif

Nie obchodzi mnie, że poród był z komplikacjami

Ylthin, jak widać od urodzenia robisz ludziom problemy. :trollface:

Już sam sterylny zapach szpitala wywołuje u mnie niepokój.

Sterylny Szpital? Jeszcze takiego nie widziałem. :D

Co wam do tych pająków? Niby taki mały wstręt jest, ale prędzej do tych małych, niż do większych. ;] Ptasznika na żywo jednak nigdy nie widziałem, więc... :P

Udostępnij ten komentarz


Link do komentarza

Poród był po terminie i przez cesarkę. Robiłam problemy jeszcze przed urodzeniem.

@Klekot - procedura procedurą, ale jakoś niby z tym wenflonem kombinowali, wkłuwali w kilka miejsc (bo nie chciał się trzymać)... trauma została. Jak byłam młodsza, to musieli mnie siłą ciągnąć na pobrania krwi.

Z innych takich... kiedyś bałam się ciemności. Wiecie, moja nadpobudliwa wyobraźnia raczyła mnie wizją Dartha Vadera skrytego w nieoświetlonym korytarzu, a że miałam lat może pięć z haczykiem...

Udostępnij ten komentarz


Link do komentarza

SZERSZENIE TO DOPIERO POTWORY SĄ!JAKBY OSY NIE WYSTARCZAŁY!

A co do bania się ciemności: ja nigdy się ciemności nie bałem. Bałem się raczej tego co w niej jest. ;-;

Udostępnij ten komentarz


Link do komentarza

A co do bania się ciemności: ja nigdy się ciemności nie bałem. Bałem się raczej tego co w niej jest. ;-;

Muszę ponownie wkleić sobie ten tekst na profilasa.

Z innych takich... kiedyś bałam się ciemności. Wiecie, moja nadpobudliwa wyobraźnia raczyła mnie wizją Dartha Vadera

Darth Vader? Phi. Świecące, czerwone oczy skryte w ciemności czy potworne cienie oraz demony wyciągające mnie z pokoju i zabijające na zewnątrz... a to wszystko w umyśle czterolatka.

Udostępnij ten komentarz


Link do komentarza

A co do bania się ciemności: ja nigdy się ciemności nie bałem. Bałem się raczej tego co w niej jest. ;-;

Tego, czego w niej nie ma.

Nie ma, ale obserwuje.

Udostępnij ten komentarz


Link do komentarza

Nigdy nie zapomnę moich reakcji na widok os w moim piciu, hah, jest teraz z czego się śmiać ^^ Anyway, kiedy miałam ok. dwóch, może trzech lat, zachorowałam na jęczmień, a że małe dzieci swój rozum mają i rodziców nie słuchają, cały czas pocierałam opuchliznę na oku. Po kilku dniach trzeba było ze mną jechać do szpitala, bo wdarła się groźna infekcja i musiałam jechać na operację usunięcia "nieprzyjaciela", na moje nieszczęście, znieczulenie trochę zbyt późno zaczęło działać i... chyba sami się już domyślicie. Teraz mam po tym lęk przed szpitalami i bliznę na dolnej powiece, jeśli zaś chodzi o inne fobie to : wszelkiego rodzaju tragedie/wypadki/choroby (to dość dziwny przypadek, uwielbiam czytać o chorobach wszelkiego rodzaju, o ich historii, działaniu etc., jednocześnie niemal mdlejąc ze strachu ) /nieszczęścia, błyskawice, zombie ( wierzcie mi lub nie, ale w nocy zasypianie to istny koszmar gdy sobie przypomnisz byle małą rzecz z nimi związaną :s ) oraz duże wysokości, stoją w kolejce do wyeleminowania, tuż za szpitalami tongue_prosty.gif

Also :

tumblr_lnokzaWm9H1qjkwqco1_400.gif

Kto zna Homestuck'a, ten załapie wink_prosty.gif

Udostępnij ten komentarz


Link do komentarza

Gość
Dodaj komentarz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Wklej jako zwykły tekst

  Maksymalna ilość emotikon wynosi 75.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.

×
×
  • Utwórz nowe...