Skocz do zawartości

Wielki Marsz...

Zaloguj się, aby obserwować  
  • wpisy
    2
  • komentarze
    2
  • wyświetleń
    10649

Stephen King - "Wielki Marsz"

Zaloguj się, aby obserwować  
Raju

345 wyświetleń

Stephen King wielkim pisarzem jest i to nie ulega wątpliwości. Spod ręki Króla wyszło wiele lektur ? horrorów, thrillerów i ogólnie wszelkiej maści ?straszydeł?. Na podstawie jego książek nakręcono takie produkcje jak ?Skazani na Shawshank? czy ?Zielona Mila?. Nieco w cieniu pozostały dzieła napisane przez niego na początku kariery, wydanych pod pseudonimem Richard Bachman. Do jednego z nich należy ?Wielki Marsz? ? książka niedługa, lecz genialna w swoim przekazie. Niezbyt głęboka, lecz pokazująca najciemniejsze zakamarki natury ludzkiej. To wystarczy, wierzcie mi.

Na początku książki poznajemy chłopaka ? Raya Garraty?ego mającego wziąć udział w Wielkim Marszu, swego rodzaju konkursie-programie telewizyjnym, transmitowanym na cały kraj (akcja rozgrywa się w niedalekiej przyszłości, w Stanach Zjednoczonych). Do zawodów zgłosiło się wielu młodych chłopców, lecz wśród nich zostało rozlosowanych tylko stu, mogących wziąć udział w wyścigu. Wszyscy znają zasady, lecz mimo to stają do walki. Dlaczego? Co nimi kieruje? Żądza sławy i pieniędzy? Być może? Zapytacie: ?Jakie są te zasady??. Odpowiem ? wygra jeden ze stu, reszta zginie. Wyścig skończy się tam, gdzie upadnie przedostatni uczestnik.

Fabuła jest prosta, lecz mimo to książka potrafi wzbudzić skrajne emocje ? strach, śmiech czy nawet płacz. Dzieje się to dlatego, że uczestnicy podczas Wielkiego Marszu zmieniają się. Czy raczej ? ujawniają się w nich najgorsze cechy i zachowania. Niektórzy zaś zmieniają się na leprze, pokazują jaśniejsze oblicze ? potrafią pomóc kolegom mimo tego, iż mogą zginąć. Nawet ten jedyny, który przeżyje ich wszystkich, zmieni się, gdy zobaczy to wszystko ? pozna uczestników bardziej niż ktokolwiek na świecie. Bo kiedy, jeśli nie przed śmiercią ujawnia się cały skrywany strach? Niektórzy boją się śmierci ? widzimy ich tchórzostwo, gdy próbują uciec. Inni chcą coś sobie udowodnić. Są też tacy, którzy po prostu chcą zarobić i zyskać sławę, za wszelką cenę.

?Wielki Marsz? na początku nie przyciągnął mojej uwagi. Wyglądał niepozornie ? ?raptem? 250 stron, na okładce but leżący na drodze. Pierwsze strony również nie zapowiadały niczego specjalnego ? po prostu kolejna ciekawa i lekka lektura. Gdy akcja rozkręciła się na dobre, przekonałem się, że pierwsze wrażenie było mylne. ?Nie oceniaj książki po okładce?. Jak pisałem wcześniej ? skrajne uczucia towarzyszą czytaniu ?Wielkiego Marszu?. Po pewnym czasie czujemy swego rodzaju więź z bohaterami.

Myślałem, że tylko ja odbieram tak tę książkę, lecz okazało się, że nie. Przeczytałem wiele opinii w Internecie ? większość osób, które sięgnęły po tę lekturę, stwierdza, że jest ona jednym z najlepszych dzieł Kinga ? zmusza do przemyśleń i każdy odbiera ją inaczej. Ja natknąłem się na ?Wielki Marsz? przypadkiem, w bibliotece publicznej. Namawiam wszystkich by poszukali tej książki w sklepie, domowej biblioteczce czy u kolegów ? naprawdę warto.

Zaloguj się, aby obserwować  


2 komentarze


Rekomendowane komentarze

IMHO uważam że "Wielki Marsz" jest książką bardzo dobrą, ale ...zbyt prostą. Brakuje jej jakiegoś zakręcenia, zadumy, czy ja wiem? Zawiłości fabularnych? Oczywiście S. King jest mistrzem opowiadania o prostych rzeczach i tym, co siedzi w głowie bohatera - co widać perfekcyjnie w "Marszu" - ale zabrakło mi czegoś więcej. Takie same odczucia mam wobec np. "Regulatorów". (a tak z paki - moja jego ulubiona książka to niedoceniana "Mroczna połowa"). Pozdrawiam, R13

Udostępnij ten komentarz


Link do komentarza
IMHO uważam że "Wielki Marsz" jest książką bardzo dobrą, ale ...zbyt prostą. Brakuje jej jakiegoś zakręcenia, zadumy, czy ja wiem? Zawiłości fabularnych? Oczywiście S. King jest mistrzem opowiadania o prostych rzeczach i tym, co siedzi w głowie bohatera - co widać perfekcyjnie w "Marszu" - ale zabrakło mi czegoś więcej. Takie same odczucia mam wobec np. "Regulatorów". (a tak z paki - moja jego ulubiona książka to niedoceniana "Mroczna połowa"). Pozdrawiam, R13

Czesto nieskomplikowane ksiazki sa lepsze, niz takie, ktore maja wiele rozbudowanych watkow i niesamowite opisy. Tutaj wszystko krotko, zwiezle i na temat - swietnie napisane IMO :) Poza tym - niby moznaby bylo wplesc jakies watki poboczne, chocby w postaci jakichs wiekszych retrospekcji, ale to by bylo IMO troche naciagane.

"Mrocznej połowy" nie czytalem, wiec nie moge sie o niej wypowiedziec.

Dziekuje za komentarz :)

Udostępnij ten komentarz


Link do komentarza
Gość
Dodaj komentarz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Wklej jako zwykły tekst

  Maksymalna ilość emotikon wynosi 75.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.

×
×
  • Utwórz nowe...