Jump to content
  • entries
    33
  • comments
    732
  • views
    49,889

Fani zabijają gaming?

Klekotsan

2,076 views

nj2.jpg

Ech, obiecałem sobie nie strzępić języka na temat nowego DmC, miałem się nie denerwować, chciałem na luzie podejść do życia, ale nie da się! Przynajmniej nie z panem Benem Parfittem piszącym artykuły (Swoją drogą - dlaczego się przejmuje tym, co pisze jakiś samozwańczy dziennikarzyna po drugiej stronie globu?).

http://www.mcvuk.com...tations/0110372

Na pierwszy rzut oka - normalny news o tym, co było do przewidzenia - nowe DmC sprzedaje się DUŻO gorzej niż Capcom zakładał. Dużo ciekawszy jest "powód" kiepskiej sprzedaży:

It?s potentially a sad end to a tale brought about very much by the fans themselves. Anyone who played Devil May Cry 4 must surely of seen how desperately the IP needed an injection of new ideas and modernisation ? which is exactly what the skilful Ninja Theory achieved.

Yet the fans revolted because Capcom dared to reinvent its IP for the 21st century and dared to change the colour of Dante?s hair. It?s really very sad.

A headline suggested by a colleague: ?Devil May Cry fans destroy brand out of spite.? That about covers it.

Ja przepraszam bardzo - że co? Dlaczego pan autor sugeruje, że ludzie to banda kretynów niezdolna dostrzec geniuszu Ninja Theory i w swym barbarzyństwie postanowili zarżnąć markę? Zresztą, dlaczego ta sytuacja jest dla wszystkich takim szokiem i zaskoczeniem?

Fanboys i fangirls nie są zjawiskiem współczesnym, wystarczy wspomnieć chociażby gruppies krążące za kapelami rockowymi. Internet jedynie dodał im skrzydeł, pozwolił się szybko i sprawnie kontaktować i w lot tworzyć kółka wzajemnej adoracji, które się wzajemnie nakręcają. Sekretem również nie jest to, że istnieją fanatycy, przesadnie związani emocjonalnie z danym produktem.

Więc dlaczego wszyscy pomstują, gdy ta grupa wychyli głowę i zademonstruje swoje znaczenie?

Capcom wiedział, na co się porywa. Przecież tak drastyczne zmiany nie miały prawa się spodobać fanom. Więc dlaczego z nimi nie rozmawiali, przekonywali ich do swej wizji? Zamiast tego posłano na linie frontu Tameema Antoniadesa, który już w jednym z pierwszych wywiadów wypalił, że opinia fanów "go nie obchodzi".

Takich rzeczy się nie robi - nie sugeruje się swej najwierniejszej klienteli, że jest [beeep] warta. Nie po to istnieje coś takiego jak "świadomość marki" i nie po to buduje się wierną bazę klientów, by ją później opluć. Ale jak widzę w biznesie growym dalej mamy dziki kapitalizm, gdzie klient jest niczym i liczą się tylko słupki i statystyki sprzedaży.

Ej Klekot, ale przecież tak działa rynek - gra musi się sprzedać! To nie jest działalność charytatywna!

Ja z tego sobie doskonale zdaje sprawę! Problem jest w tym, że Capcom goniąc za sprzedażą o czymś zapomniał - że mają już na starcie sprzedane egzemplarze! DMC4 kupiło w sumie prawie 3 miliony ludzi. Zakładając, że nawet jednej trzecia z nich to fani lub neofici, którym tytuł spodobał się na tyle, że zainteresowali się marką, to już mamy prawie milion potencjalnie sprzedanych gier!

Mało tego - wierny fanbase to także darmowa reklama. Na forach internetowych, poprzez marketing szeptany czy nawet poprzez zamieszczanie różnych fanficów i fanartów - to wszystko tworzy markę, ugruntowuje ją w świadomości potencjalnych przyszłych klientów.

Z drugiej strony zaś fanbase ma stronę destrukcyjną. Jak widzieliśmy nie raz i jak widzimy teraz fanom wystarczy nadepnąć na odcisk, a oni zniszczą tobie życie.

Ja tego nie rozumiem, Klekocie! Przecież nowy Dante, nowy styl i nowy gameplay nie niszczą im życia, nie wpływają na ich samopoczucie! Dlaczego oni w to wkładają tyle energii!?

Jak już wcześniej pisałem, zawsze znajdą się jednostki związane emocjonalnie w zbyt silny sposób z danym produktem. Czytaliście "Misery" Kinga? Tam mieliśmy pisarza, którego fanka zaczęła torturować z powodu uśmiercenia jej ukochanej postaci literackiej. Tacy są po prostu fanatycy i tego nie zmienisz. Ale jeżeli wdasz się z nimi w pyskówkę (jak to robił właśnie TamTam) i będziesz ostentacyjnie okazywał im swoją pogardę to bądź pewnien, że będą chcieli pociągnąć ciebie na dno. Czarny PR jest bardzo potężną bronią, a w erze internetu jeszcze łatwiej go nakręcić.

To teraz ja się zapytam: czemu Capcom zaprzepaścił 10 lat budowania fanbase i postanowił nagle przymilić się do nowej grupy odbiorców?

Wniosek z tego płynie troszkę inny niż chciałby go widzieć pan redaktor: DmC po prostu okazało się niedostatecznie atrakcyjne dla nowych odbiorców. Tyle. Zaś fani tego nie kupili, bo chyba nie ma jelenii, którzy napchają Capcomowi kabzę po tym całym festiwalu zlewania ich i przymilania się do mitycznego "Call of Duty audience".

Morał? Szanuj wiernych klientów, bo to jedyni ludzie którzy będą wiernie stać przy tobie i wspomagać ciebie swymi pieniędzmi. Wie o tym Nintendo, które zarabia cały czas przymilając się wiernym fanom i starając się ich trzymać jak najbliżej. Ci zaś odpłacają się kupowaniem konsol i gier oraz promowaniem i wciąganiem kolejnych ludzi do swego grona. Można?

Ale Capcom najprawdopodobniej nie wyciągnie z tego żadnej nauczki - zawieszą markę i zrzucą wszystko na fanów, zaś zaprzyjaźnieni dziennikarze będą ich poklepywać po pleckach. Tak to już jest, że w tym wzajemnym tańcu-podlizańcu dziennikarze i producenci zapomnieli o swoich klientach. No, może nie zapomnieli, ale zaczeli ich traktować nie jak wiernych konsumentów, o których powinno się dbać, lecz jako cyfry w statystyce.

Na koniec bardzo dobry tekst z Forbesa. Warto przeczytać

http://www.forbes.co...ut-video-games/

Na marginesie

Youtube Video -> Oryginalne wideo

Udało mi się zagrać w demko cat2.png Troszkę inne niż się spodziewałem, ale i tak świetne.

+ JEST MOC!

+ klimat!

+ sporo smaczków dla fanów MGS (codec!)

+ dobry, odpowiednio wysoki poziom trudności

+ efektowne walki, które mają zaskakująco sporo głębi

- dziwne sterowanie

- brak hard-locka

Pozdrawiam i polecam - Klekot. Teraz tylko położyć łapki na PS3...



50 Comments


Recommended Comments



Gracze: Nie lubimy tej gry!

Dziennikarze: To jej nie kupujcie i nie narzekajcie. Why are you so entitled?

-Gracze nie kupują gry-

Dziennikarze: Dlaczego nie kupiliście tej gry?!?! Dlaczego psujecie branżę?!?!

Anyone who played Devil May Cry 4 must surely of seen how desperately the IP needed an injection of new ideas and modernisation
Yet the fans revolted because Capcom dared to reinvent its IP for the 21st century and dared to change the colour of Dante?s hair. It?s really very sad.

This is what gaming journalists actualy believe.

EDIT:

reinvent its IP for the 21st century

To DmC było próbą przeniesienia serii, która wystartowała w XXI wieku, w XXI wiek?

  • Upvote 8

Share this comment


Link to comment

Cóż smutne, ale prawdziwe, ostatnio strasznie modne jest plucie na fanów, gwarantuje, że tak samo będzie w przypadku nowego Dead Space. Fala krytyków i recenzentów oburzy się, że fani survival horrorów płaczą na cover system i tak będą sobie tą sprawę trywializować. Okazuje się, że większość klientów DMC, to była właśnie grupa fanów. Goście z NT musieli być zdrowo zaskoczeni.

Komicznie wygląda ta sytuacja zwłaszcza, gdy gość z CDPR we wczorajszym filmie dla gameinformera mówi coś takiego:

We don't want producer telling us: ''Geralt's gray hair, that sucks" Only people who should tell us how the game looks like, should be consumers

To zresztą jest też takie małe nawiązanie do DMC wink_prosty.gif

Czytaliście "Misery" Kinga?

Haha, wczoraj skończyłem czytać akurat.blink_prosty.gif

Share this comment


Link to comment

@Abyss

Właśnie dlatego CDPRED jest lubiane nawet na zachodzie - bo postawiło na kontakt z klientami.

To jest nawet zabawne: małe studio z Polski jakoś może oferować dopracowane gry bez DRM i dwóch ton DLC, podczas gdy giganci branży rozmienili na drobne już wszystko co mieli pod ręką :D

  • Upvote 1

Share this comment


Link to comment

Mnie akurat obecna część nie pasuje, właśnie przez zmianę bohatera. Nie dlatego, że ten Dante jest zły, bo nie jest, jest nawet fajny, niemniej nie jest to ten Dante, ten syn Spardy, z poczuciem humoru, pudełkiem pizzy i pukawkami, które sprawiały szczękopad. Nie kupię tej gry z żalu, jak Capcom potraktował takiego bohatera, po prostu go wymazał, restart serii, stary idzie na śmietnik. A przecież Nintendo raz po raz udowadnia, że stary bohater nie znaczy badziewny, jakoś nie słyszę, żeby ktoś namawiał do restartu Zeldy albo Mario. Po prostu żal mi starego Dantego i wszystkich tych chwil z nim związanych. I dlatego za tę produkcję podziękuję.

Share this comment


Link to comment

Śmiech na sali. Jakiś dziennikarzyna popłakuje w kąciku, bo wredni fani sprzysięgli się przeciw grze roku. Takie sytuacje są potrzebne, żeby firmy pokroju CapComu nie traktowały fanów jako dojnej krowy, która wszystko przełknie.

  • Upvote 1

Share this comment


Link to comment
"and to write thousands of words of rabid vitriol against Dante?s hair colour rather than react like a normal human being to a game that has absolutely no impact on your life and happiness in any meaningful way.?

Brenna Hillier, VG24/7

Nie. Nie wytrzymam.

SZTACHETYYY!!!

A na serio: naprawdę, jak czytam opinie większości żurnalistów, to mam ochotę wziąć i komuś zrobić krzywdę, taka głupota momentami wieje. Ci ludzie nie tylko podlizują się Capcomowi i NT, ale i najwyraźniej nie umieją czytać ze zrozumieniem/są zbyt leniwi, by poczytać coś poza opiniami fanatyków plujących się o wszystko. Sama kiedyś uparcie hejciłam DmC, z czasem jednak... cóż - dorosłam. Teraz tylko wyrażam swój sprzeciw wobec tego, co się wyrabia w branży oraz tego, jak potraktowano "starą gwardię". Dosłownie otworzono drzwi z "interesem" na wierzchu i zapytano: "a coście za jedni...? A, jacyś idioci, chrzanić ich". I pokazano nam wielkiego, marketingowego "faka".

Gry nie kupiłam, bo w Empiku kosztuje 120 zł. Dla mnie to bardzo dużo, biorąc pod uwagę fakt, że moje miesięczne wydatki na płyty/gry/książki itp. to max. 60-70 zł. A że sklepu nie dla idiotów u mnie nie masz... Poczekam sobie, aż wpadnie do jakiejś tańszej serii.

  • Upvote 3

Share this comment


Link to comment

@FaceDancer

CHCIAŁBYM by branża się czegoś z tego nauczyła. Niestety, wszystko zostanie po staremu i dalej konsument będzie traktowany jak świnka-skarbonka, którą można rozbić i zostawić (po oskubaniu z kasy ofc).

@Ylthin

DmC szybko rypnie. Nie zdziwię się, jak już w okolicach Wielkanocy będzie na Steamie w obniżkach.

  • Upvote 1

Share this comment


Link to comment

Mówcie co chcecie, ale mi szkoda Ninja Theory... Capcom ma to wszystko w poważaniu, na ich marki zarabia Monster Hunter, ale NT jest skończone. Wątpię, aby dostali jeszcze jakieś zlecenie, tym bardziej sami ze zysku z Devila, też nic nie zrobią. Oni nie robili złych gier, po prostu wpadli w złe towarzystwo.

  • Upvote 2

Share this comment


Link to comment

Już wkrótce: Legend of Zelda: Princess may Smile (PmS)! (pun intended)

Meanwhile in some random studio...

Ej, nie sądzicie, że ten Link taki trochę pedalski jest? Dajcie mu figurę Schwarzeneggera! I weźcie wywalcie te uszy. No i ten zielony strój, jak na paradzie Św. Patryka - gdyby w rzeczywistości się gdzieś w tym pojawił to wszyscy by go wyśmiali.

No, to jest bohater godzien ratowania księżniczki. (wspominałem już, żeby zafundować jej piersi na miarę Lary Croft?)

  • Upvote 2

Share this comment


Link to comment

@Sycho14

Akurat rzeczywistość nie raz nam pokazała, że wiązanie się z dużymi wydawcami jest dla małych studiów śmiertelne, więc NT wiedziało co może się stać...

@SanchoPansa

Tylko pamiętaj - Demon Evade+Arbiter i wszyscy bossowie twoi!

@BurashiKuteru

Nie zapominajmy o metalowym soundtracku, DLC ze scenariuszem księżniczki Zeldy, perfekcyjnej liniowości (gracze już nie chcą zwiedzać lokacji, bo się gubią...) i aczkiach pokroju "Zbierz pierwszego Ruppie!".

Kurdę, gdzieś widziałem fajną grafikę z logiem LoZ wg. Ninja Theory...

Share this comment


Link to comment

W XXI fani są niepotrzebni, a nawet szkodliwi. Poważnie. Czemu?

Bo grają w gry, znają lore, potrafią docenić mechanikę, nie zadowolą się byle g., często są istnymi specjalistami od CGI. Słowem - trzeba dla nich robić dobre gry. Lepsi są klienci niedzielni, niemający pojęcia o grach. Taki kupi, pogra cztery godziny, nic nie powie w necie (bo i co? i gdzie?), a potem kupi sequel.

Niestety jeszcze nie wszystkie firmy doszły do etapu, w którym dbają o klientów i wolą ich "utrzymywać" niż "kupować" nowych. I takie kwiatki wychodzą.

  • Upvote 5

Share this comment


Link to comment

@Klekotsan

Zauważ, że takie np. Creative Assembly produkujące serię Total War również poszło drogą DLC, ale jednak wciąż każda kolejna gra w porównaniu do poprzedniej jest postępem w mechanice, warstwie taktycznej, itd. Nawet doszli do wniosku, że można udostępnić narzędzia niezbędne dla modderów. Można mówić wiele o EA, ale Battlefield 3 to wciąż dobra gra.

Oprócz tego istnieją takie firmy jak Paradox, które nie plują na fanów, a zamiast tego słuchają co oni mówią. Świetnym przykładem również CD Projekt.

@Sergi

Dokładnie. Taki fan będzie miał żądania o wiele wyższe od krytyka wpływowego pisma. Nie wiem czy to realia rynku, wymusiły pewne zmiany. W końcu teraz atuty w rękach mają producenci. Chcecie mieć pierwsi newsa o gorącym tytule, no to niech recenzja będzie bardziej pozytywna. Liczy się głównie szybkość, a nie jakość danych informacji.

Share this comment


Link to comment

@Sergi

Ale zapomnieli o ważnej rzeczy - prędzej gracz obeznany z tematem kupi daną produkcje. Graczowi niedzielnemu taki DmC wisi, bo on po prostu nie interesuje się tematem albo już kupił nowe CoD bądź Assassin's Creed. Let's face it - taki neckbeard grający w każdy tytuł poważnie i szukający dziury w całym prędzej kupi grę niż zapracowany koleś, który w budżecie musi jeszcze mieć na paliwo i siłownie.

@FaceDancer

Akurat Creative Assembly nie może sobie pozwolić na stratę fanów - Total Wary nigdy nie przebiją się do mainstreamu i żaden "piknik" na tą grę nie spojrzy. A u "dziennikarstwie" już pisałem - cała branża uprawia zabawę w kółko wzajemnej adoracji, w którym każdy poklepuje się po pleckach i nikt nikogo nie ruszy.

Share this comment


Link to comment

@BurashiKiteru Nie zapominaj o najważniejszym! Zielone ubranko w formie płatnego DLC!!!! Przynajmniej fani skończą narzekać, a my sprowadzimy ich wszystkie komentarzu, do jednego problemu: "Bo to już nie jest Link!!!"

Share this comment


Link to comment
Czytaliście "Misery" Kinga?

Czytałem.

Coś strasznego, choć wcale nie horror.

Ja coś podobnego do tego, co przechodzą fani dmc przechodziłem dwa razy - raz, gdy Legend dostało w swoje krzywe, brudne łapy singleplayerową część Unreala (kosmiczny szeryff szczela do kolorowych opcych!!1! Vojs akting!!11!!!!) i raz, gdy rosjanie przejęli HoMM i zrobili zeń... coś.

Share this comment


Link to comment

@Rankin - nie wiem, mi się tam HoMM 5 podobało. W sumie po "czwórce" każde Hirołsy są dobre...

A że zmienili uniwersum i podpięli pod HoMM? Cóż... przyznam, że w M&M nigdy nie grałam i dopiero niedawno się dowiedziałam co i jak. Ale rozumiem fanów, których wywalenie Enroth (dobrze napisałam? To było Enroth?) mocno zabolało...

Share this comment


Link to comment

@Rankin - Wiesz, jak NWC miało robić dalej takie części jak czwórka, to się dobrze stało. Ale ja lubię Etherlords, więc mam sympatię do Nival i mogę mieć skrzywione spojrzenie.

Share this comment


Link to comment

Guest
Add a comment...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...