Jump to content
  • entries
    59
  • comments
    882
  • views
    93,114

Dead Space powinno być już martwe

Abyss

939 views

Nawet lubiłem serię Dead Space. Pierwsza cześć była całkiem porządnym survival horrorem, niekiedy przewidywalnym lecz także potrafiącym raz na jakiś czas zjeżyć włosy na głowie. Druga część kierowała się już chyba bardziej w stronę szokowania brutalnością i rozgniataniem nekromorfich niemowlaków pod kosmicznym buciorem, była niezła, choć czasami za bardzo przypominała prostego TPSa. Trzecia część po zagraniu w demo przypomina mi trochę ułomne dziecko Capcomu i EA, nie wiem czemu się urodziło.

Żartuje, wiadomo przecież, że takie dzieciaki rodzą się by zbierać pieniądze. Nie chciałbym, aby wpis wyglądał na kolejny z miliarda, w których zrzędzi się na EA i to jakie jest komercyjne, ale w pewnych fragmentach po prostu tego nie unikniemy. Dlaczego ułomne dziecko Capcomu i EA? Ano dlatego, że Capcom stworzył Lost Planet - bardzo fajnego TPSa, w którym zajmowaliśmy się głównie strzelaniem w podświetlone na pomarańczowo fragmenty różnych kosmicznych paskud. Teraz również EA postanowiło przenieść DS z klaustrofobicznych stacji kosmicznych na planetę chyba żywcem wyjętą z Lost Planet właśnie, wszędzie śnieg i mróz, czasem jakaś jaskinia i stacja badawcza/kompleks mieszkalny gdzie przyjdzie nam strzelać w witalne punkty różnych kosmicznych "straszaków". ''Czy to coś złego? Przecież jest setka shooterów bazujących na tych samych schematach i niemal identycznych lokacjach" powiecie. Ja jednak uważam, że taka zmiana raczej nie pasuje do gry aspirującej do miana survival horroru, po prostu taka lokacja mnie kompletnie nie przekonuje.

deadspace33618x347.jpg

Ciekawe czy pod koniec jeden z nich też będzie boksować wielką skałę

Innym powodem dla którego mianowałem Dead Space 3 ułomnym dzieckiem EA i Capcomu jest widoczna inspiracja znanym tworem tego drugiego, czyli ostatnimi dwiema częściami Resident Evil. Wygląda na to, że DS3 będzie tak samo jak RE ostatnio nastawiony na kooperacje i załapie się nawet na tak samo komicznych głównych antagonistów - tajemny zakon, który chce przywrócić do życia tajemne ohydne zło. Skąd oni ich do diabła biorą? Wspomniana kooperacja według mnie kompletnie odbiera produkcji EA szansę na choćby zachowanie pozorów grania w survival horror, tak samo jak stało się to przy okazji grania w Resident Evil 5. To już nie była walka o przetrwanie tylko drużynowe strzelanie do zmutowanych krabów przerywane okazjonalnie gapieniem się na tyłek Shevy. Szkoda tylko, że DS3 oferuje nam dwóch facetów. Żeby nie być takim kompletnie sceptycznym - ciekawym patentem mogą okazać się zapowiadane omamy naszego towarzysza, zaufanie pomiędzy graczami ma być wystawiane na próbę i ciężko będzie odróżnić sojusznika od wroga. Podobny motyw ostatnio pojawił się chyba przy okazji Kane & Lynch i kooperacji. Od ostatniego Residenta Dead Space zapożyczyło również paskudny trend wrzucania do gry cover systemu i strzelających przeciwników, którzy przed śmiercią lubią się trochę zmutować. Ciekawi mnie czy z tym wszystkim przejmie również totalnie negatywną opinie i średnią ocen.

testchamberdeadspace3de.jpg

Cover system, tego nam było trzeba!

Najdziwniejszym, a zarazem najgorszym z tego wszystkiego wydaje mi się kuriozalny pomysł wprowadzenia do single playera systemu mikropłatności. Jak twierdzi John Calhoum z Visceral Games:

But we need to make sure we're expanding our audience as well. There are action game fans, and survival horror game fans, who are 19 and 20, and they've only played games on their smartphones, and micro-transactions are to them a standard part of gaming. It's a different generation. So if we're going to bring those people into our world, let's speak their language, but let's not alienate our fans at the same time.

Tutaj nie obędzie się bez złośliwości. Muszą się także upewnić, że poszerzają uniwersum Gears of War i wkurzą mnóstwo starych fanów. Standardową wypowiedzią pozostaje oczywiście, że mikrotransakcje pozostaną całkowicie opcjonalne, w to jestem akurat w stanie uwierzyć. Uważam jednak, że pakowanie ich do ''singla" nie jest na pewno dobrym znakiem, no, ale EA games. Nie jest to jeszcze poziom ''p2win" jednak to niepokojący sygnał, bo takich głupich akcji może pojawiać się więcej i więcej. Doliczmy sobie DLC, ostatnią podwyżkę cen gier EA + kupowanie surowców do ulepszania broni za realną kasę i widzimy, że z gry można wycisnąć znacznie więcej niż nam się początkowo wydaje.

deadspace3microtransact.jpg[

Aby ulepszyć do końca wykup pakiet surowców za 20 zł

Na koniec filozofowania na temat podobieństw do gier Capcomu i mikropłatności powiem, że mimo wszystko w Dead Space strzela się dość porządnie i przyjemnie, a sama gra nie wygląda źle, system craftingu broni wydaje się być całkiem rozbudowany i porządny. Jednak wraz z numerkiem 3 za tytułem stoi już bliżej prostego generic shootera i znudzi nam się jeszcze szybciej niż część druga. Dead Space jako survival horror nie przetrwał i tyle. Właściwie po co się bawić w jakieś dziwne nazewnictwa gatunków, w końcu niedługo wszystko będzie shooterem mogącym zawierać śladowe ilości innych gatunków, jak wszystko z masowego marketu zwanego EA games.



14 Comments


Recommended Comments

But we need to make sure we're expanding our audience as well. There are action game fans, and survival horror game fans, who are 19 and 20, and they've only played games on their smartphones, and micro-transactions are to them a standard part of gaming. It's a different generation. So if we're going to bring those people into our world, let's speak their language, but let's not alienate our fans at the same time.

AAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa

Share this comment


Link to comment

Te tagi :cat2:

Co tu dużo mówić - raka w branży ciąg dalszy.

But we need to make sure we're expanding our audience as well. There are action game fans, and survival horror game fans, who are 19 and 20, and they've only played games on their smartphones, and micro-transactions are to them a standard part of gaming. It's a different generation. So if we're going to bring those people into our world, let's speak their language, but let's not alienate our fans at the same time.

Może w ogóle powinni z tego zrobić Jetpack Joyride - losowo generowane acziki, szlifowanie punktów i kupowanie za ciężko uciułane (lub łatwo nabyte...) monety nowych skórek...

Share this comment


Link to comment
There are action game fans, and survival horror game fans, who are 19 and 20, and they've only played games on their smartphones, and micro-transactions are to them a standard part of gaming.

Bullsh*t marketingowy. Gracze "smartfonowi" będą dalej cykać w Angry Birds, fani survival horrorów strzelą wielkiego focha, fani akcji mają już takie gry (choćby przytoczone Lost Planet czy RE5).

Robienie gry dla wszystkich to jak robienie gry dla nikogo. To jak własność w PGRach - wszystkich, czyli niczyja, można rozkraść.

  • Upvote 8

Share this comment


Link to comment

@Rankin

Zdecydowanie

@Klekot

Powinni zamiast tego drugiego mięśniaka dać jakąś panienkę z możliwością odblokowania dla niej kosmicznego bikini (za kasę ofc). Wtedy by to miało sens!

@Ylthin

No, ale EA robi wszystkie gry dla wszystkich, ty masz prosto z ich samochodu w Most Wanted przesiadać się w kosmiczny strój Isaaca Clarke'a i czuć się tak samo... źle.

  • Upvote 1

Share this comment


Link to comment
But we need to make sure we're expanding our audience as well.

Twórcy gier nagle stali się bandą idiotów, którzy mylą podstawowe pojęcia. "Expand an audience" to coś co zrobił Firaxis z nowym XCOM. To co robią z Dead Space 3 (i z masą innych gier) to kopniak w zad wymierzony w najlepszego przyjaciela i zaproponowanie kompletnie obcemu człowiekowi, żeby stał się jego kolegą. Absolutnie obrzydliwe.

Przynajmniej mediom się spodoba i DS3 skończy z 91 na meta.

  • Upvote 4

Share this comment


Link to comment

@Klekot

Powinni zamiast tego drugiego mięśniaka dać jakąś panienkę z możliwością odblokowania dla niej kosmicznego bikini (za kasę ofc). Wtedy by to miało sens!

Ciiii, to będzie na DLC :3

  • Upvote 2

Share this comment


Link to comment

@lubro

No i znowu wracamy do tego, że ostatnie strasznie modne jest kopanie całego fanbase'u w tyłek i pokazywanie im środkowego palca. Czy to ostatnio przy DMC, czy przy Gridzie. Z fanów robi się niedojrzałych idiotów, bo nie łykają wszystkiego jak młode pelikany.

@Klekot

Jeśli dalej mają czerpać inspiracje z Capcomu, to te DLC i tak będzie już na płycie. trollface.gif

EDIT:

Apropos moich tagów, postanowiłem przeprowadzić malutki eksperyment!

hsr.jpg

trollface.giftrollface.giftrollface.gif

  • Upvote 7

Share this comment


Link to comment

No nie da się ukryć, że trzeci Dead Space nie jest reklamowany jako kolejny survival horror, tylko... kolejny Dead Space, a seria z każdą kolejną częścią straciła swój styl i charakter, decydując się na zadowolenie szerszego elektoratu, który prawdopodobnie grę oleje. Pamiętam premierę jedynki, to był rok wielkiej ofensywy EA. Był DS i było Mirror's Edge, dwie świeże marki z pomysłem na siebie. Szkoda, że EA poszło po rozum do głowy, nie bawiąc się już w ryzykowne inwestycje. Słowem, szkoda, że Ea to EA.

  • Upvote 2

Share this comment


Link to comment

Ha haha hahaahah, zatem podziękuję i w końcu zabiorę się za część pierwszą. Ogólnie sequelizm w grach akcji już mi się trochę przejadł. Jestem w stanie zagrać w jedną, dwie odsłony ( np. seria Batman) później mam już dość ( vide Call of Duty- tu grałem w część 1,2 i 4, resztę sobie darowałem). Inaczej jest ze strategiami (kolejny Total War mile widziany ;p

Share this comment


Link to comment

@Knockers

A kiedyś tak wszyscy zrzędzili na Activision i Koticka. wink_prosty.gif

@Wosq

Im większa częstotliwość wydawania kolejnych części tym bardziej seria schodzi na psy i to jest niestety fakt. Już lepiej czasem dłużej poczekać, niestety w tej branży często pali się wszystkim grunt pod nogami. Trzeba jak najszybciej jakąś markę wyeksploatować i porzucić, prawdopodobieństwo, że doczekamy się jakiejś długiej i legendarnej serii (MGS, Zelda itd.) jest praktycznie zerowe.

@down

Tak jak pisałem wyżej - EA stara się przesadnie maksymalizować zyski z każdej gry. Nie dość, że ceny podwyższone, DLC zapowiadane jeszcze przed premierą, to jeszcze mikropłatności. Z konsolowej nówki za 200 zł (u EA z 230) na frajerach wyciągną pewnie z 370.

Share this comment


Link to comment

"Expand an audience" to coś co zrobił Firaxis z nowym XCOM.

Średnio im to akurat wyszło, no ale próbowali. Chociaż ja dalej uważam, ze jakby gra była bliższa oryginałowi i trudniejsza to sprzedaż byłaby porównywalna.

A tutaj to żart. Pal licho, że chodzi o tryb single - ale przecież to nie będzie darmówka, tylko normalnie płatny tytuł. Jeśli to przejdzie to już do reszty stracę jakikolwiek szacunek dla mainstreamu.

Share this comment


Link to comment
Guest
Add a comment...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...