dcdjSHGUHRVUBFwewterytYU, czyli postanowienia noworoczne oraz plan podboju świata(a raczej jego lepszej, wypiekowej części)
Początek roku to czas rozmaitych refleksji, tak refleksyjnych, że bardziej refleksyjnie być już zwyczajnie nie może. Jednak zamiast rozpaczać nad sensem istnienia, ja pozwolę sobie napisać Wam co będę robił aby naprawić świat ten wspaniały, by był bardziej wspaniały i pełny małych, słodkich, latających pingwinków.
Otóż, chciałbym by świat był bardziej brodaty! Niechaj spełnią się plany krasnoludów i niech w niebyt, albo do innego pałacyku odejdą elfy. Jednak, żeby postanowienie się ziściło trza działać. Działać w sposób niekonw... konwenc..., taki k*rwa jego mać, niespodziewany! Czyli rzecz jasna, nie rozwalamy wszystkiego toporami (bo zaś na głowie usiądą nam media i będą truły o przepisach ograniczających posiadanie broni). Albowiem lud krasnoludzki, i jego pochodne oraz naśladowcy, winni mieć zalet więcej niźli męska broda i jeszcze bardziej męska siła. Co dokładnie? Napisać, nie napiszę, gdyż wiem, że są na tym forum zwolennicy długouchych. Oczywiście nie to, że jakoś im to pomoże, ale po co mają się martwić na zapas?
Kolejnym postanowieniem mym, zaraz po polepszeniu mojej składni jest ostateczna i zakończona zwycięstwem kampania nad krwiożerczymi waflami! Aby dokonać tego niezbędne są wielkie zapasy bitej śmietany oraz syropu klonowego, który ma tę dziwną właściwość, iż znika zaraz po zakupieniu. Gdy w końcu uda mi się uzbierać wystarczającą ilość zapasów, zakończę tę odwieczną wojnę, i na świat spadnie ciasteczkowy i zimnobudyniowy pokój, wolny od wafli!
A i jeszcze...
WAFLE TO NIE SĄ CIASTKA!!!
Nie chcę też wyjść na aspołecznego typa obojętnego na losy cierpiących na nadwagę amerykanów, a także na nie udzielanie miejsca telewizji Trwam na cyfrowym kinopleksie.W związku z tym faktem, tą zbrodnią, na znak protestu zapuszczę wąsy i nie zgolę ich, aż rząd pod wodzą Donalda "Rosyjski Agent" Tuska nie ugnie się przed protestem.
Lecz to wcale nie koniec! Po uważnym przestudiowaniu mego, że się tak lekko naciąganie wyrażę, bloga, zauważyłem, że nigdzie nie znalazłem wpisu powitalnego. Niestety nie bardzo pamiętam co chciałem pisać na początku, więc wpis powitalny się ukaże, jak tylko cofnę się w czasie, co mam nadzieje nastąpi niebawem. Nie napisałem też, żadnych życzeń świątecznych i noworocznych, a że trochę się spóźniłem, życzę Wam szczerze i radośnie...
Nawzajem.
Mam też zamiar być grzeczny, miły i chodzić do kościoła.
Amen.

17 komentarzy
Rekomendowane komentarze