Jump to content
  • entries
    86
  • comments
    185
  • views
    28,421

Forza Horizon, czyli najlepsza wyścigówka roku!

LordTyrranoos

1,049 views

338764734.jpg

Jakkolwiek grzesznie by to nie brzmiało dla posiadaczy konsoli Microsoftu, nie miałem dotychczas styczności z serią Forza Motorsport, czego jednak szczerze mówiąc ani trochę nie żałuję. Powód jest bardzo prozaiczny ? niezbyt kręcą mnie symulacyjne gry wyścigowe, tym bardziej, jeśli pojedynki mają miejsce na specjalnie do tego przygotowanych torach rodem z Formuły 1. Zwyczajna nuda w moim mniemaniu. Horizon zabiera jednak markę Forza na dziką przejażdżkę po wirtualnym Kolorado i przyznać muszę, że to poważny pretendent do tytułu wyścigówki roku.

Czymże jednak jest tytułowe wydarzenie? To bodaj największy festiwal dla wszystkich miłośników czterech kółek, bez względu na wiek czy płeć, odbywający się na terenie wspomnianego powyżej amerykańskiego stanu. Atmosferę niekończącej się imprezy czuć tu na każdym centymetrze, seria odchodzi zatem od przesadnego sztywniactwa (w moim mniemaniu) Motorsport raczej w kierunku luźnego Test Drive Unlimited czy ostatnich odsłon DIRT-a. Co więcej, mamy nawet coś w rodzaju namiastki fabularnej ? jako ostatni, dwieście pięćdziesiąty kierowca na liście bierzemy udział w prestiżowym evencie Horizon, zaś celem głównym jest, a jakże, zdominowanie konkurencji i wygranie mistrzostwa. Tutaj na drodze staje jednak kilkoro gwiazd z masywnymi ego, za każdym razem rzucających niewybrednymi komentarzami na nasz temat. Z trzykrotnym czempionem, Dariusem Flyntem na czele.

91287838.jpg

Kolejne etapy festiwalu udostępniane są grającym wraz z postępem w grze, symbolizowanym przez kolorowe opaski. Początkowo bierzemy udział w zmaganiach najsłabszych aut z niższych klas, w których zwycięstwa dają niewielką ilość kredytów i punktów niezbędnych do odblokowania kolejnego poziomu. Z czasem jednak samochody sportowe i typowo wyścigowe to nasz chleb powszedni, zaś przekraczane na drogach prędkości prawie dwukrotnie przewyższają te osiągane wcześniej. Co więcej, za tryumf zgarniamy o wiele więcej profitów, także za pokonanie faworyta danego pojedynku. Ogólny schemat jest zatem bardzo prosty ? ciułamy punkty za sukcesy w wyścigach, odpowiadamy na wyzwanie jednej z gwiazd festiwalu, za pokonanie której zgarniamy furę przeciwnika, odbieramy kolejną opaskę i wracamy do punktu pierwszego. Można odnieść wrażenie, że gra nuży po kilku godzinach, ale wcale tak nie jest!

Przede wszystkim rzec trzeba, że Kolorado udostępnione zostało do całkowicie dowolnej eksploracji. Oczywiście, trasy są wytyczone, ale chyba większość graczy woli szarżować na drogach, nie zaś po polach i łąkach. Chodzi w pierwszej kolejności o to, że kolejność eventów, w których chcemy wziąć udział zależy tylko i wyłącznie od nas. Nawet posiadając złotą, a więc ostatnią opaskę, bez większych problemów możemy rozbijać się w rywalizacji pojazdów klasy D, zaś miłośników poprawiania rekordów własnych lub znajomych z pewnością zainteresuje możliwość powtarzania konkretnego rajdu bez jakichkolwiek limitów ilościowych. Nic nie stoi także na przeszkodzie, by całkowicie olać jakiś tam festiwal i po prostu oddać się niczym nieskrępowanej jeździe dowolnej, którą jednak przerywać będzie anielski głos przypominający co jakiś czas o istnieniu zawodów w ramach Horizon.

97499434.jpg

Te ostatnie nie są może specjalnie innowacyjne, bowiem trudno tak określić wyścigi z punktu A do punktu B czy oparte na kilku okrążeniach po konkretnie wytyczonym torze, aczkolwiek kilkadziesiąt eventów plus trzydzieści wyścigów ulicznych to całkiem niezła rekomendacja tak czy siak. Miłą niespodziankę stanowią jednak zawody pokazowe, w których bierzemy udział specyficznym rodzajem aut , jak choćby Mini, czy stajemy w szranki przeciwko... balonowi, samolotowi lub helikopterowi! Po raz pierwszy spotkałem się z tak bardzo nierealnymi, ale jednocześnie diabelnie satysfakcjonującymi konkurencjami. Stwierdzam jednocześnie, że takowe rywalizacje sprawiłyby wielką frajdę widzom w świecie rzeczywistym (pomijam tu kwestię ?prób lotniskowych?). Walcząc o chwałę, pieniądze i kobiety podczas festiwalu Horizon, bierzemy jednocześnie udział w wyzwaniach sponsorów. Dosłownie każdy brawurowy ruch z naszej strony, jak choćby drift, palenie gumy czy zniszczenie elementu otoczenia, nagradzany jest punktami w poszczególnych kategoriach, a także wpływa bezpośrednio na poziom popularności naszej persony wśród rywalizującej ze sobą braci. Nic to praktycznie nie oznacza, może mieć znaczenie tylko i wyłącznie dla achievementowych łowców.

Przemierzając udostępniony teren wzdłuż i wszerz nie jesteśmy zmuszeni do słuchania wyłącznie pięknie pracujących silników, ale także trzech zróżnicowanych stacji radiowych, grających m.in. rock czy muzykę elektroniczną. Miłośnicy takich artystów, jak Skrillex, The Black Keys czy Dizzee Rascal odnajdą tu swoje ulubione motywy. Zdecydowanie w tym momencie muszę pochwalić polską wersję językową, przygotowaną jak na warunki rodzimych lokalizacji całkiem profesjonalnie. Prezenterzy radiowi brzmią jak prawdziwi, zaś głosy gwiazd festiwalu wyróżnia ich pewność siebie i przekonanie o braku umiejętności innych pretendentów. Horizon zdecydowanie zyskuje dzięki polskim lektorom, za co Microsoftowi należą się oklaski.

42159598.jpg

Wirtualne Kolorado to także różnorodność przyrodniczo-geograficzna. Obszar jest tak duży, że twórcy zdołali upakować weń miasta, miasteczka, tereny górzyste, kaniony, lasy i pustynie. Przemierzając mapę z jednego punktu do drugiego często nie mamy czasu ani możliwości, by podziwiać piękne okolice, jednak bez dwóch zdań Forza Horizon to jedna z najładniejszych gier wyścigowych dostępnych w tej chwili na konsole X360. Polecam wszystkim widok z kokpitu, który fantastycznie odwzorowuje wnętrza setek przeniesionych do świata Horizon licencjonowanych aut. Dosłownie każda licząca się na rynku samochodowym marka znalazła swoich przedstawicieli w grze, zatem bez względu, czy przepadasz za przeładowanymi mocą Ferrari, czy mającymi prawdziwą duszę krążownikami szos z lat 60., wszystko to znajduje się w najnowszej odsłonie serii Forza.

Gwoli ścisłości, nie ma też nic przyjemniejszego od stuningowania dwudziestoletniego Golfa, zdawać by się mogło bardzo pospolitej maszyny na polskich drogach, do klasy A, w której rywalizuje z najnowszymi zdobyczami techniki z dość dobrym skutkiem. Kwestia modyfikacji aut stoi na niemal perfekcyjnym poziomie. Do dyspozycji zostało oddanych tak dużo różnorakich elementów silnika czy karoserii, że nad przeróbką jednego wozu można spędzić ładnych kilkanaście minut, analizując przy tym zmiany kilku ekstremalnie ważnych statystyk. Z doświadczenia wiem, że w tej grze sterowność i przyspieszenie są ważniejsze od maksymalnej prędkości czy mocy hamowania, co też przekładało się na wielokrotne tryumfy stareńkim Golfem nad dużo bardziej wypasionymi furami.

Parametry wozów nic nie pomogą, jeśli nie dostosujemy albo własnych umiejętności do ustawień, albo ustawień do własnych umiejętności. Ogólnie Forza Horizon oferuje model jazdy po części symulacyjny, po części zręcznościowy ? zatem prawdopodobnie najprzyjemniejszy i dający najwięcej radochy. Twórcy udostępnili jednak możliwość samodzielnego skonfigurowania kilku cech, wpływających na prowadzenie aut. Być może dla hardkorowych fanów Motorsport zabrzmi to jak herezja, ale włączony ABS czy aktywna kontrola trakcji powodują, że czerpiemy maksymalne zadowolenie przy jednoczesnej brawurowej jeździe i stosunkowo małej ilości kolizji. Opcje symulacyjne polecam wyłącznie dla miłośników symulatorów, jak również niereformowalnych fanów poprzednich osłon serii Forza.

76471289.jpg

W każdym razie, samochody wyraźnie różnią się parametrami oraz sposobem prowadzenia. Mimo zdecydowanie lżejszej atmosfery Horizon w porównaniu do Motorsport, nie jest to zręcznościówka pod żadnym pozorem. Jadąc ponad trzysta pięćdziesiąt kilometrów na godzinę nie jesteśmy w stanie zapanować nad autem, jak robiliśmy to chociażby w Hot Pursuit. Powoduje to konieczność skupienia i pewnego operowania lewą gałką analogową, odpowiedzialną naturalnie za sterowność wozu. Warto przy okazji podkreślić brak wpływu wizualnych uszkodzeń na faktyczny stan techniczny pojazdów, co dla jednych będzie niedopuszczalnym niedociągnięciem, dla innych co najwyżej ciekawostką.

Kiedy kariera festiwalowa w końcu się znudzi (a wątpię, by zdarzyło się to szybko, wszystkie eventy to kwestia około dwudziestu godzin), przygotowano także obszerny multiplayer, w którym, poza standardowymi typami wyścigów oraz jazdą dowolną, zaprezentowano kilka bardziej interesujących trybów, mogących przedłużyć o kilka godzin nasze doświadczenie z grą. W Królu musimy jak najdłuższy czas dzierżyć rzeczony tytuł poprzez ucieczkę przed innymi graczami, podobny zresztą koncept prezentuje Zarażony, z tym że tutaj nie możemy dać się ?złapać? jednemu, tytułowemu użytkownikowi. Z kolei Kot i myszka to wariant tradycyjnych zawodów z tą różnicą, że nie możemy dać się wyprzedzić drugiej drużynie. Moduł wieloosobowy umożliwia grę maksymalnie ośmiu graczom w jednej sesji, choć szczerze mówiąc nie wróżę mu zbyt świetlanej przyszłości, ze względu na dość chaotyczną rozgrywkę, a także zdarzające się problemy z wyświetlaniem samochodów innych graczy.

99074108.jpg

Tu zarazem dochodzimy do narzekania na najnowszą Forzę. Przede wszystkim bardzo irytują wszechobecne ekrany ładowania, które wyświetlają się zdawać by się mogło wszędzie tam, gdzie tylko mogą. Chcąc tylko zmodyfikować swoje auto w garażu ujrzymy statyczną planszę trzykrotnie! Dziwi to tym bardziej, że przy przemieszczaniu się pomiędzy poszczególnymi obszarami rozległego bądź co bądź Kolorado nie występują jakiekolwiek loadingi, zaś sama gra działa bardzo płynnie. Zauważalne są także drobne błędy techniczne, spośród których przede wszystkim muszę wypunktować dwukrotne wystąpienie całkowicie białego modelu samochodu (który samochód zresztą przypominał wyłącznie kształtem). Poza tym, wzorcowo!

Forza Horizon stanowi bardzo dobrą ewolucję marki Forza i jest zdecydowanie bardziej przystępnym produktem dla szerszej rzeszy graczy. Bez wątpienia oczekuję w przyszłości drugiej odsłony, tym razem ze zmiennymi warunkami pogodowymi, większą liczbą stacji radiowych oraz jeszcze większym obszarem do samodzielnej eksploracji. Tymczasem wszystkich niezdecydowanych gorąco zachęcam do zakupu.

Zalety:

+ świetny model jazdy

+ ilość wyścigowych eventów

+ piękne wirtualne Kolorado

+ cała masa licencjonowanych aut

+ trzy stacje radiowe

+ całkiem niezła polonizacja

+ obszerny tryb multiplayer

Wady:

- nieliczne błędy techniczne

- wszechobecne ekrany ładowania

Ocena: 9.0



13 Comments


Recommended Comments

Model jazdy do bani, zerowy replay value, Colorado puste i nudne, samochodów mało i w 90% to copypasta z FM4. Radio faktycznie fajne, a polonizacją sobie głowy nie zawracałem.

Ciekawa niedzielna samochodówka na jeden weekend. Nie mogę w to już grać ze względu na to w jak chory sposób prowadzą się samochody. Może to nie dramat jak w nowym Most Wanted, ale spodziewałem się Forzy, a nie DiRTa.

Mimo zdecydowanie lżejszej atmosfery Horizon w porównaniu do Motorsport, nie jest to zręcznościówka pod żadnym pozorem.

Forza Motorsport to zręcznościówka przecież. lol.gif

  • Upvote 1

Share this comment


Link to comment
Model jazdy do bani

Tymczasem mnie się jeździło świetnie, obojętnie czy jakimś "rupieciem" klasy D, stuningowanym Golfiaczem, którym zresztą przejechałem dziesiątki kilometrów, czy demonem prędkości.

zerowy replay value

Wyścigów jest sporo, to raz, a dwa - nawet półtora miesiąca po ukończeniu "wątku głównego" przyjemnie jest się przejechać po Kolorado.

Colorado puste i nudne

Puste jak puste, ale nudne na pewno nie - paczaj choćby na zróżnicowowane scenerie. Choć fakt, brakuje tu zdecydowanie zmiennych warunków pogodowych i tego oczekuję w FH2.

w 90% to copypasta z FM4

I tu dochodzimy do sedna - bo ja w FM4 nie grałem i stąd pewnie Twoje zdanie co do Horizon ;> Więc opinia nieco z dwóch różnych stron.

Forza Motorsport to zręcznościówka przecież. lol.gif

Popierdzielasz tak jak w NFS: Hot Pursuit? :D Jakby nie patrzeć, wszystkie wyścigówki to zręcznościówki, tylko jedne trochu bardziej, drugie trochu mniej :P

Share this comment


Link to comment

Tymczasem mnie się jeździło świetnie

No i tego nie neguję. Patrzę jednak na ten model jazdy w trochę inny sposób. Horizon miał wykorzystywać fizykę z poprzednich gier i być czymś więcej niż głupią zręcznościówką gdzie nie trzeba używać hamulca. W rezultacie wyszła produkcja, w której wszystkie auta danej klasy prowadzą się tak samo i ślizgają się zakrętach jak na lodzie przy 3 tysiącach obrotów. Toż to gorsze niż niektóre Need for Speedy.

nawet półtora miesiąca po ukończeniu "wątku głównego" przyjemnie jest się przejechać po Kolorado.

Free roam byłby fajny, gdyby było gdzie jeździć i jazda dawała przyjemność.

nudne na pewno nie

Jest żółto, jeździmy po ciągle takich samych drogach z takimi samymi zakrętami, bez mozliwości wyjechania poza drogę (oprócz tego pola golfowego, czy co tam w końcu jest). Obie części Test Drive Unlimited biją Horizon pod tym względem na głowę.

Popierdzielasz tak jak w NFS: Hot Pursuit?

Do tego stopnia nie, ale poziom odwzorowania realizmu w FM3 i FM4 stoi na niskim poziomie. Do symulacji bardzo daleko tym grom.

Mnie Horizon po prostu mocno rozczarował, bo gra ma masę wad, a daje relatywnie mało w zamian. Co prawda mam w grze jakieś 40 godzin na koncie, ale jeśli ktoś mnie zna, to wie, że to bardzo mało jak na samochodówkę. ;p

  • Upvote 1

Share this comment


Link to comment
Horizon miał wykorzystywać fizykę z poprzednich gier i być czymś więcej niż głupią zręcznościówką

Ale z czegoś trzeba wyżyć, dlatego być może spłycili model jazdy, żeby jednak trafić do szerszego grona odbiorów i bardziej przypaść do gustu miłośnikom NFS-ów chociażby, who knows?

poziom odwzorowania realizmu w FM3 i FM4 stoi na niskim poziomie

Niskim w stosunku do czego?

bez mozliwości wyjechania poza drogę

Za to w multi są takie mapy i jeżdżą wszyscy jak chcą, jest niezły chaos. IMHO nie o to tu chodzi, jakiś porządek w tym wirtualnym Kolorado chyba i tak musi być? Osobiście absolutnie nie zainteresowałbym się możliwością rozbijania się po jakichś chaszczach i innych tego typu, to już nie dla mnie ;p

Free roam byłby fajny, gdyby było gdzie jeździć

Nie mów, że Kolorado jest aż tak malutkie ;) Co zaś się tyczy otwartości świata, moja opinia powyżej.

Share this comment


Link to comment

Ale z czegoś trzeba wyżyć, dlatego być może spłycili model jazdy, żeby jednak trafić do szerszego grona odbiorów i bardziej przypaść do gustu miłośnikom NFS-ów chociażby, who knows?

Właśnie nie do końca tak jest. Forzę 4 kupiło ponad 4 miliony graczy. Ostatnie dwie części Need for Speed (The Run, Most Wanted) w tym samym czasie rozeszły się w podobnej liczbie. Na trzech platformach.

Niskim w stosunku do czego?

W stosunku do hardkorowych PCtowych simów, serii Gran Turismo, Race Pro z X360 czy pierwszych dwóch części Forza Motorsport.

Nie mów, że Kolorado jest aż tak malutkie wink_prosty.gif

Jest bardzo malutkie. Nawet niektóre miejsce samochodówki oferują większy teren.

Share this comment


Link to comment

Naprawdę teren gry jest mały, może na początku wydawać się ogromny i zróżnicowany ale z biegiem czasu zaczyna męczyć ta powtarzalność i ograniczenia, no i przydałby się deszcz, ewentualnie burze dla większego klimatu. Nie mówiąc już o nieszczęsnych płotach przy każdej drodze, trochę zmarnowano potencjał jaki dawało Kolorado.

Share this comment


Link to comment
Jest bardzo malutkie. Nawet niektóre miejsce samochodówki oferują większy teren.

Do TDU czy Fuela nie porównujmy, tak czy siak przejechanie z jednego końca mapy do drugiego to jednak ładnych kilkanaście minut jazdy, Golfiaczem dwa razy więcej :)

z biegiem czasu zaczyna męczyć ta powtarzalność i ograniczenia

To już naprawdę kwestia indywidualnych wymagań i porcjowania rozgrywki. Widocznie nie jestem zbyt wymagający w tej kwestii :P

Share this comment


Link to comment

Ostatnio odkryłem piękno otwartych światów i jak samochodówki nigdy mnie nie jarały, tak chętnie pozwiedzałbym sobie Kolorado w kokpicie wypasionego wozu w Forza Horizon. Ta gra po prostu ma w sobie coś, co mnie do niej przyciąga i bardzo żałuję, że nie posiadam konsoli. Niby na PC są alternatywy w postaci Fuela i TDU, ale to nie to samo.

@down

:D

Share this comment


Link to comment
Guest
Add a comment...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...