Skocz do zawartości

Mój punkt widzenia

Zaloguj się, aby obserwować  
  • wpisy
    28
  • komentarzy
    176
  • wyświetleń
    20583

Alpha Protocol - złe słowo recenzeta boli przez całe życie...

Zaloguj się, aby obserwować  
rumbur

348 wyświetleń

Jak wyżej, wpis traktuje o AP. Z przyjemnością to mówię, CDA było jednym z nielicznych, jeśli nie jedynym czasopismem o grach, które poznało się na w/w thriller polityczno - sensacyjnym, choć moim zdaniem mogli dodać jeszcze jeden punkt, ale mówi to facet, który bije się w pierś, bo sam uważał tę grę za przeciętniaka, a to błąd, ponieważ....

Fabuła jak u Forsytha....

Zaczynam na stole operacyjnym, we krwi mamy dość środków anestezjologicznych by zabić konia ( a później go wskrzesić i wygrać nim Wielką Gonitwę ), znajdujemy się w nieznanym miejscu, a na PDA tajemnicza kobieta każe nam uciekać... Co w sumie robimy, co z kolei prowadzi do rozmów, rozmów i rozmów, co z kolei pokazuje najlepszą stronę AP, reputację. Każdy z naszych rozmówców zaczyna od obojętności do nas i tylko od naszych odpowiedzi, a także czynów, zależeć będzie czy nas polubi, a jak polubi, to cóż, można coś na tym ugrać. Gra ma tyle wariantów, możliwości wyboru, że nie jest możliwe wszystkiego dokonać przy pierwszym podejściu, to nie Human Revolution, gdzie idziesz jak po sznurku, a na koniec okazuje się, że nie ma do gry po co wracać, bo wszystko już zaliczyłeś. Zwłaszcza, że Mike Thorton wszczepów nie ma, ale za to...

...RPG jak w pierwszym Deus EX...

czyli mamy nie drzewko, ale raczej tabelkę z 9 skillami, takimi jak walka wręcz, pistolety, shotgun, karabin, stealth, etc... Każdy z nich ma 15 poziomów i każda ma inny koszt, bo w AP rozwój następuje poprzez kupno ich, za punkty otrzymane po zdobyciu następnego poziomu. CO więcej, każdy z tych skilli, jest użyteczny, w każdym razie można dostosować wybór do swojego stylu gry, w moim przypadku był to stealth. Pozwalało mi to biegać bezszelestnie, po wykryciu przez wroga zyskać tymczasową niewidzialność na 2 sekundy, akurat tyle by schowa się za skrzynki, bądź też włączyć niewidzialność na kilka sekund, aby przemknąć między strażnikami. Ale nie trzeba tego robić, można jak Rambo wbić się z gorącymi spluwami i rozdawać ołów na lewo i prawo, można atakować kopniakiem z wyskoku a później poprawić shotgunem, w sumie na umiejętności i ich rolę w walce i grze nie ma co narzekać. Jedyne co może was przybić to....

...Hackowanie, Włamywanie, Alarmów rozbrajanie...

... czyli minigierki, które w AP są, no nie ukrywajmy, REWELACYJNE, nie ma casualowego "przytrzymaj E", ale trzeba faktycznie coś zrobić, w sumie najgorsze ( najlepsze dla mnie ) jest hackowanie:

http://www.youtube.com/watch?v=03taqew9-UE

Ale za to po wykupieniu odpowiedniego skilla będziecie w stanie uzyskiwać znaczne dochody z hackowania niektórych kont :). Podoba się ? Wiedziałem, że tak, przejdźmy dalej, czyli do wyposażenia....

...My name i Thorton, Michael Thorton...

...nie ma tu zabawek w stylu laserowego zegarka, czy wyrzutni białych majtek, standardowo nasz bohater nosi dwie sztuki broni, u mnie na przykład Pistolet z tłumikiem i Karabin, oprócz tego może przenosić kilka gadżetów, takich jak apteczka, granaty ( 3 rodzaje ) mina zdalnie odpalana, zdalny wyłącznik alarmu, generator dźwięku, etc.. Ponadto każdy z nich ma swój poziom, który podwyższa się kupując ulepszenia na czarnym rynku. Aha i każdy granat można przyczepić do powierzchni, jak w pierwszym DE. Również ilość i rodzaje broni są więcej niż przyzwoite, każdy model ma pewne zalety ale i wady, te można zmieniać bawiąc się ulepszeniami do nich, których jest ... DUŻO. W skrócie, domyślnie pistolet jest goły, to ja dokupiłem tłumi do lufy. W każdej broni można zmodyfikować kilka rzeczy. dodajcie do tego trzy rodzaje amunicja do każdej pukawki a wychodzi wam recepta na krótką, wesołą wojenkę :) Ponadto naszego agenta można wyposażyć w coraz to lepsze wdzianko, które generalnie dzielą się na dwa rodzaje, pancerze taktyczne, które mają sporo wytrzymałości, dużą ilość slotów na gadżety, ale niską wartość stealth, z kolei pancerze do działania w ukryciu, działają na odwrót. Oczywiście każdy z nich można modyfikować.

Koniec ? To dopiero początek :)

Ta gra to złoty grall gier szpiegowskich, która z niewiadomych dla mnie przyczyn jest wciąż uważana za mierną, tudzież średnią. Jak dla mnie, ten cały Deus EX 3 jest co najmniej o klasę gorszy, ze swoją przewidywalną fabułą, walką wręcz, zaraz, jaką walką, no właśnie, nie ma żadnej, i co tu nie kryć, mało satysfakcjonującym systemem augmentacji.

Czemu o tym piszę ? Bo zaczęła się zimówka na STEAM, gdzie prawdopodobnie będzie można wyrwać tę grę dość tanio, a naprawdę warto, bo nie znajdziecie nic, powtarzam, nic, co chociażby zbliżyło się do poziomu Protokołu Alpha w kwestii szpiegowsko - politycznej.

Zaloguj się, aby obserwować  


1 komentarz


Rekomendowane komentarze

Gra całkiem dobra, do tego powinno się ją przechodzić po kilka razy, żeby poznać wszystkie smaczki, ale te głównie tkwią w dialogach. Spory minus za małą ilość misji, które za drugim razem mogą już nużyć. Klimacik tych dialogów można pokazać na przykładzie kryjówki w Arabii Saudyjskiej. Za pierwszym razem odsłuchałem odprawy na TV, a już za drugim od razu wyłączyłem mówiąc "I know what to do." A szef zareagował tylko "What? Wait!"

W misji, gdzie mamy do wyboru pojmanie terrorysty, można wybrać jego uśmiercenie. Następuje wtedy fajna sekwencja. "What are you saying? I've got a problem with the connection." No i na końcu kłamie się w żywe oczy szefowi "Miał broń, próbował uciekać, musiałem strzelać!"

  • Upvote 1

Udostępnij ten komentarz


Link do komentarza
Gość
Dodaj komentarz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Wklej jako zwykły tekst

  Maksymalna ilość emotikon wynosi 75.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.

×
×
  • Utwórz nowe...