Jump to content
  • entries
    19
  • comments
    112
  • views
    11,812

Haloween po polsku


ReadyToFall

341 views

 Share

Nie, nie będę pisał o tym trendzie (przypuszczam, że za dekadę, albo dwie będziemy mówić o tradycji...) zaciągniętym z Ameryki. Napiszę o dzisiejszym święcie (spadaj Haloween!), które de facto w tym roku polubiłem, chociaż nie stało się nic szczególnego.

Co mogę napisać o dniu Wszystkich Świętych? Każdy chyba wie o co tutaj chodzi. Mogę jedynie opisać moje odczucia, jednak nie chciałbym żeby przypominało to pamiętnik, jak pisałem na początku... cóż, jeśli raz być może przybierze taką formę, to chyba nic się nie stanie. Zobaczymy jak to wyjdzie.

Generalnie mówiąc, to wcale nie odczułem w przed dzień 1 listopada, tego że jutro jest dzień inny niż wszystkie. Coś tam pożałowałem z kumplami, że w innych krajach ludzie podczas tego święta się cieszą, mają jakieś ciekawsze zwyczaje, tylko z nas są takie ponuraki. "Cudze chwalicie, swego nie znacie!". Piękna sprawa to Wszystkich Świętych. Przydaje się taki dzień w roku, w którym można spokojnie pomyśleć, powspominać i to nie samemu. Najfajniejsze jest to, że wszyscy się jednoczą. Nie jesteśmy sami, celebrujemy razem ten zwyczaj bez względu na wszystkie inne rzeczy. To jest strasznie fajne, że pogoda nie rozpieszczała, a jednak na cmentarzach było tyle samo ludzi, co rok, dwa, albo pięć lat temu. Niezależnie od warunków atmosferycznych, oraz wielu innych czynników. Każdy chce oddać pamięć zmarłemu, zapalić symboliczny znicz. Po prostu i tylko tyle. Jest w tym jednak coś więcej.

Ten dzień, jest również dniem bardzo polskim. Możemy spotkać się z dalszą rodziną, posłuchać jak to się wyrosło i że kiedyś było się "o takim małym!". Niemożliwe... Mówiąc metaforycznie (i troszeczkę nawiązując do samego tematu), cmentarze zamieniają się w rewię mody. Nowe kurtki, płaszcze, rękawiczki - to nie może stać w szafie do zimy! Trzeba się w tym pokazać, a jak, niech zazdroszczą. Ot, takie niezachwiane elementy polskości obowiązują. Istnieją również te mniej zabawne, ponieważ co trochę można usłyszeć o imprezach na grobach, czy kradzieży zniczy (ocb???!!!). Mam nadzieję, że ktoś kiedyś takim ludziom również zatańczy na grobie, ukradnie wszystkie znicze i wypije wodę z kwiatków smile_prosty.gif

"Ten dzień, dzień wszystkich świętych..." ależ dajmy spokój już temu dniowi! Jakże pięknie noc wygląda przy tylu rozświetlonych zniczach... Według mnie ten widok przebija pokazy sztucznych ogni, czy o zgrozo laserów na "energy 2000"... Tutaj po prostu jest włożone serce i cząstka siebie. Kto widział, ten wie. Kto nie, powinien zobaczyć.

Cała ta otoczka robi niesamowite wrażenie. Daje poczucie tożsamości narodowej, czegoś czego nic i nikt nam zabrać nie może, historia pokazywała to już niejednokrotnie. Dbajmy zatem o to, nie dajmy sobie robić ciasta z mózgu jakimś miałkim Haloween.

Jeśli moje marzenie zostania dziennikarzem legnie w gruzach... po prostu zapalę mu znicz.

 Share

3 Comments


Recommended Comments

Jeśli nie patrzeć na Halloween z komercyjnej strony to ma to ciekawe aspekty artystyczne, jak i historyczne. W tym drugim względzie łączy to się ze ,,Świętem zmarłych", bo oba mają wspólne korzenie. Jednakże to pierwsze wyróżnia się lżejszym podejściem i nie patrząc na otoczkę komercyjną jest wyjątkowym świętem( wszelaka twórczość z nim związana). Mogłyby istnieć razem, jednakże w Polsce itd często myślenie ogranicza się tylko do religijnej strony i umniejsza się walory kreatywności wynikającej z historii. Polecam przyjrzeć się tutaj początkom, a w szczególności ludom ,,pogańskim"(Celtom).

Samo ,,Święto Zmarłych" poza ,,światełkami nocą" i jako takim wspominaniem zmarłych, czy też spotkaniami z rodziną nie jest zbyt interesujące, bo jest ograniczone. Traktowane przedmiotowo, jako dzień, w którym ,,idziemy odwiedzić groby bliskich", do tego załatwić sprawy religijne, jak zawsze i tyle. Dlatego Halloween jest dobrym dopełnieniem moim zdaniem i jest bliższe korzeniom, niż to obecnie ,,tradycyjne".

Link to comment

Mnie te Wszystkich Świętych śmieszy. To dzisiaj są Zaduszki, czyli święto zmarłych, w które modli się za ich dusze. A mimo to właśnie wczoraj na cmentarz przyszli chyba wszyscy, co mają tam jakąkolwiek rodzinę. W sumie to dobrze, że pamięta się o zmarłych. Ale większość to tam przyłazi tylko dlatego, żeby nie było gadania, że kogoś tam nie było. Ewentualnie po to, żeby sobie poplotkować i się razem POŚMIAĆ. NA CMENTARZU.

  • Upvote 1
Link to comment

Sermaciej i Shaker:

Może i macie rację, jednak mimo wszystko ja mam inne odczucia od Waszych. Być może to wina miejsca/rodziny. Pisałem subiektywne odczucia (co zaznaczyłem na początku), obiektywnie patrząc to niestety Wasze są bliższe prawdy.

Link to comment
Guest
Add a comment...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...