Jump to content
  • entries
    18
  • comments
    480
  • views
    14,642

Załóż bloga.


SelEight

1,636 views

 Share

Było ich setki, tysiące, żeby nie miliony. Żyły latami, miesiącami lub chwilami nim zostały usunięte. Cieszyły się zainteresowaniem - moim, tylko moim, przede wszystkim moim, sporadycznie czyimś, czasami czyimś, dość często czyimś!

To ostatnie naprawdę nie wiem jak się zdarzyło... Albo i wiem. Domyślam się. Jestem prawie pewna.

Stworzyłam fikcyjną postać. Właściwie dwie fikcyjne postaci. Jedna była wymyślona, nie wykreowana na niczyim wizerunku, tylko moja, powstała z mojej wyobraźni... Druga była prawdziwa, choć nie do końca. Miała mój wygląd, mój charakter, moje marzenia, ale innych przyjaciół i była... facetem! Pierwsza też. Pierwsza była we mnie, druga była w blogu, a raczej w opowiadaniu na blogu.

Fakt, że w Internecie - nieprzeczesanym, bezdennym, dzikim - byłam NIM, a nie NIĄ sprowadził do mojego bloga czytelników. Dyskryminacja? Nie, przeważająca liczba napalonych dziewczyn wśród czytelników. Uśmierciłam postać numer jeden. Druga nadal żyje swoim życiem w Internecie oraz w realu. Chciałam, by czytano, nie próbowano poderwać...

Moje pierwsze kłamstwo.

Drugie, było wtedy, kiedy oszukiwałam na zdjęciach. Przyznaję się. Wszystkie to robimy ;)

Trzecim było mówienie czegoś, co nie przeszłoby przez usta. Pisanie jest kłamstwem... Nie widzisz mnie, prawda. To śmieszne, przepraszam.

Czwarte było najtrudniejsze, bo musiałam okłamać siebie.

Piąte było świetną zabawą, dopóki dzieci się nie znudziły.\

Szóste mnie bolało, bo jak można okłamywać ukochaną osobę? Ona widzi prawdę w oczach.

Siódme kłamstwo jest teraz. Ciągle myślę, ale mówię, że nie. Mam spuchnięte oczy i zwalam to na komputer. Odwracam wzrok i mówię nic. Tak, jakby wszystko było niczym. Siódme jest teraz, gdy to piszę, choć to wszystko prawda.

Pisz bloga. One po to są. Pisz co chcesz, bo i tak nikt nie przeczyta. Ave.

Pamiętasz Książę?

A wy pamiętacie to Książątko?

Nie śmiej się panie, to wspomnienia.

 Share

46 Comments


Recommended Comments



No cześć. Wiedziałam, ze ktoś skomentuje, bo to forum w końcu. Jak jest długie to się komentuje bez czytania... Ale ok, nie jest długie, więc wierzę, że przeczytaliście i jak? Warto było? trollface.gif

darthmetalus - masz rację. Nigdy nie ufaj kobietom. Zapamiętaj sobie - nigdy się nie żeń i nie ufaj diewczynie, jeśli masz.

Link to comment

Oj nie mam zamiaru. Święta instytucja czy jak tam to szło i podtrzymywanie gatunku - te sprawy. Ostatnio taką fajną ksiązkę czytałam... że nie spełnienie małżeńskiego obowiązku to jest herezja. Czegoż ludzie nie wymyślą wink_prosty.gif

Mogę być Twoją żoną jeśli lubisz Mrocznego rycerza i Death note smile_prosty.gif Bedziemy oglądać przez te 50 lat małżeństwa!

Link to comment

Czkajcie bo nie wiem kto tu jest dziewczyną a kto nie... Aaachhh ten Internet! Każdy może być kim chce.

MAGnet jestem głupia i nie wiem jak się cytuje. Nie próbowałam zacnego przycisku "odpisz"... ok, innym razem... A wracając, to wiem, że nie kontroluję tego, co piszę. Znaczy, chodziło Ci pewnie o to, że chaos się wkradł i tak raz o tym, raz o tamtym. Jak to ktoś kiedyś nazwał? Potok myśli? No cuś w ten deseń. Fora są fajne, mam nadziej, że trochę tu zabawię, to zobaczysz "jak się sytuacja rozwinie" ;)

Link to comment

Draaaaaaaaangirrrrr, gdzie je.... Aha, już byłeś. No to ja już nie muszę.

Ale chcę.

Bo to internet - bezdenny, dziki.

Tańce, hulanki, swawole.

A imię jego czterdzieści i cztery.

DŻENI, MAM NA IMIĘ DŻENI.

Nieprzeczesany.

Link to comment

Guest
Add a comment...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...