Jump to content
  • entries
    64
  • comments
    493
  • views
    59,310

Sens paraolimpiady


Pat5

903 views

 Share

Korwin-Mikke swym niedawnym wpisem na blogu dotyczącym paraolimpiady wywołał burzę. Paradoksalnie nie wyszło to na złe, ponieważ pomimo fali krytyki i oburzenia zmusiło to wielu ludzi, w tym i mnie, do refleksji. Nie tylko nad tym, czy p. Janusz postradał zmysły i strzelił sobie kolejny raz w kolano, ale głównie nad sensem samej paraolimpiady. Wiem, że nie pierwszy i prawdopodobnie nie ostatni poruszam tutaj ten temat, jednak milcząc nie byłbym sobą.

Z mych obserwacji wynika, że to jedno z tych forum, na którym o Korwinie mówi się źle albo wcale. Nie zrozumcie mnie źle - nie mam zamiaru bronić ani ganić jego wypowiedzi. Próbuję tylko zrozumieć.

Prawdę mówiąc dopiero wczorajszy program Tomasza Lisa zmusił mnie do poruszenia tego tematu, bo dopiero tam JKM podał swoje argumenty oraz w miarę sensowny sposób wyjaśnił kuriozalny i niezrozumiały, niczym Ballada o rzece Baczyńskiego, wpis na blogu. Abstrahując od fatalnego poziomu programu pana Lisa, mogę przyznać, że częściowo zrozumiałem polityka. Częściowo.

Oglądając olimpiadę byłem pełen podziwu dla sportowców, którzy biegną w maratonie ponad 40km, którzy wspaniale pływają, biegają, skaczą itd. Ludzie przed telewizorami mogą tylko zazdrościć lub marzyć, by tak dobrze pływać, rzucać przedmiotami, grać w siatkówkę. To wydarzenie wprawia przeciętnych ludzi w podziw, bo sportowcy potrafią zrobić coś, co patrzący w telewizor nigdy nie będą w stanie uczynić. Może to zainspirować jakieś dziecko do sportu i poświęcenia swojego czasu ćwiczeniom. Jak ma się to do igrzysk paraolimpijskich? Ano tak, że patrząc na wyczyny osób mniej lub bardziej sprawnych mogę im jedynie współczuć i cieszyć się z ich ogromnego sukcesu do przezwyciężania losu. Nie sądzę jednak, że ktokolwiek chciałby być na ich miejscu.

JKM uważa, że inwalidów nie powinno pokazywać. Jego zdaniem paraolimpiada jest promocją inwalidztwa, a ludzie zdrowi nie są w stanie w żaden sposób skorzystać na oglądaniu niepełnosprawnych. Bo czy sportowiec nie powinien uczyć się i wzorować na akcjach Falcao, tudzież Micheala Jordana zamiast inwalidy? Wola walki to bowiem inna para kaloszy.

W tym momencie zajęcie danego stanowiska nie wynika z faktu głupoty jednostki, a z powodu zwyczajnej różnicy zdań. Z jedną myślą powyższego akapitu zgodzić się nie mogę. Nie sądzę, żeby paraolimpiada była promocją inwalidztwa, bo - jak już wspomniałem - nikt raczej nie chciałby znaleźć się na miejscu tych ludzi. Idąc tym tokiem rozumowania można pomyśleć, że zapasy są promocją otyłości, a czytanie Cierpień Młodego Wertera - promocją samobójstwa. Nonsens.

Podsumowując, główna myśl JKM-a jest taka, by osoby niepełnosprawne nie zajmowały się tym, do czego wg niego nie mają predyspozycji. Choć zapomniał wspomnieć o tym na blogu, a gdy chciał to zrobić w telewizji przerwano mu, w 2007r. stworzył

, aby pomagać w rozwoju intelektualnym wszystkim upośledzonym fizycznie. Idea piękna. Problem tkwi w tym, iż polityk uważa, że jest to jedyna słuszna droga. Zapomina o arcyważnej sprawie. Bowiem piękno tego świata polega na tym, że każdy może robić to, co chce. Rzecz jasna jest wiele sytuacji, które ograniczają człowiekowi to prawo, załóżmy jednak, że tak jest. Każdy robi to, co chce, a że wszyscy ludzie są inni - jeden będzie grał na gitarze, inny poświęci się sportowi, ktoś może mieć aspiracje stworzenia firmy i dorobienia się majątku. Nie można zabraniać ludziom dążenia do spełnienia ich idei i marzeń, dla których żyją. Piękno człowieka objawia się m. in. w akceptacji wyboru innych. Sportowiec nie powinien śmiać się z gry w piłkę drugiego, albowiem najprawdopodobniej istnieje dziedzina, w której to on jest lepszy. Szkoda, że tak wielu nie potrafi tego zaakceptować. Nie szukajmy winy tylko u p. Janusza, pierw spójrzmy w lustro.
 Share

8 Comments


Recommended Comments

Wydaje mi się, że wielu ludziom oglądanie paraolimpiady by pomogło w pewnym sensie - patrzysz na tych ludzi i wszelkie argumenty usprawiedliwiające twoje niepowodzenie w tej czy innej dziedzinie stają się bezużyteczne. No bo jaką masz wymówkę - jako zdrowy człowiek ?

Spoglądając na całą sprawę z innej strony. Czym, że się różni olimpiada i paraolimpiada od systemu wagowego w boksie ? Ktoś kocha boks, ale nie ma predyspozycji do bycia wielkim i ciężki osiłkiem to startuje w wadze piórkowej. Może jest to kontrowersyjne porównanie ... ale dlaczego nie ? Jeden jest za mały i chudy by walczyć w wadze ciężkiej, a drugi nie ma nóg by ścigać się na olimpiadzie ;)

  • Upvote 1
Link to comment

Tak jak dema lubię ;) to uważam, że przegiął pałę. Jeśli faktycznie dzieli się z nami swoimi "prawdziwymi" przemyśleniami, a nie papką dla trolli i gimbusów to naprawdę nisko upadł.

Link to comment
Z mych obserwacji wynika, że to jedno z tych forum, na którym o Korwinie mówi się źle albo wcale.

To wynika z całokształtu jego wypowiedzi, zarówno pod względem treści, jak i formy. Często po prostu K-M. miesza całkiem sensowne tezy z kompletnymi nonsensami, co powoduje, że całość wyrzuca się do kosza. Polecam samemu poszukać niektórych perełek.

Co to za stwierdzenia typu: "Z kim przestajesz, takim się stajesz"? Nie staniesz się inwalidą od "przestawania" z taką osobą. To nie "Deus Ex" (przynajmniej jeszcze nie), żeby pełnosprawni chcieli sobie wymieniać naturalne części na sztuczne, które byłyby lepsze. O jakich "przejściowych zaburzeniach w motoryce" jest tutaj w ogóle mowa?

Z tezą o oglądaniu sportu w ogóle rozprawiłem się we własnym wpisie na blogu, więc powiem może - tytułem uzupełnienia - że ludzie jak najbardziej oglądają morderców (Crime Investigation, ID) czy owych wymienionych przez K-M. idiotów, których w TV czy dziennikach/tygodnikach/miesięcznikach informacyjnych jest dostatek.

Prawdę mówiąc dopiero wczorajszy program Tomasza Lisa zmusił mnie do poruszenia tego tematu, bo dopiero tam JKM podał swoje argumenty oraz w miarę sensowny sposób wyjaśnił kuriozalny i niezrozumiały, niczym Ballada o rzece Baczyńskiego, wpis na blogu.

Może wypadałoby więc, żeby K-M. od początku mówił w miarę sensownie, a nie tłumaczył się w TV? Swoją drogą, rzucę jednym cytatem, K-M. oczywiście:

? Czy gdyby urodził się Pan jako kobieta, to czy miałby te same poglądy co teraz?

? Na pewno! Ale nie umiałbym ich tak klarownie i logicznie przedstawiać.

Chyba, że to taki sprytny sposób, żeby w telewizji w ogóle się pojawić? Trochę to śmieszne, że go nie pokazują, choć innych, wcale nie lepszych, widać w TV cały czas.

JKM uważa, że inwalidów nie powinno pokazywać. Jego zdaniem paraolimpiada jest promocją inwalidztwa, a ludzie zdrowi nie są w stanie w żaden sposób skorzystać na oglądaniu niepełnosprawnych.

I jest to w sumie ta jedna jedyna sensowna myśl, utopiona w morzu bezsensu.

Link to comment

@Kylo200: Dem przecież gada jak zwykle, jak potłuczony, serii "Ogarnij się" nie da się brać na poważnie, przecież w jednym z pierwszych odcinków kazał się nie myć tylko smarować chlorem- żeby nie śmierdzieć.

Link to comment

@Callin - słuszna uwaga, dzięki.

@Civril - nie polecam brać serii "Ogarnij się" na poważnie ;)

@Kylo200:

patrzysz na tych ludzi i wszelkie argumenty usprawiedliwiające twoje niepowodzenie w tej czy innej dziedzinie stają się bezużyteczne.

Może nie niepowodzenie, raczej brak motywacji. Jednak czy oglądanie zwykłych Igrzysk Olimpijskich nie wywołuje tych samych emocji? W końcu wszyscy sportowcy osiągnęli sukces tylko i wyłącznie ciężką pracą ;)

@Holy.Death:

Często po prostu K-M. miesza całkiem sensowne tezy z kompletnymi nonsensami, co powoduje, że całość wyrzuca się do kosza.

Zgadzam się. Czasem mówi ciekawie o gospodarce czy ekonomii, ale musi, po prostu musi walnąć coś o Hitlerze czy socjalistach, bo nie byłby sobą. Zupełnie to niepotrzebne, a psuje całą wypowiedź.

Chyba, że to taki sprytny sposób, żeby w telewizji w ogóle się pojawić? Trochę to śmieszne, że go nie pokazują, choć innych, wcale nie lepszych, widać w TV cały czas.

Najbardziej mnie boli fakt, że największe stacje prawie w ogóle go nie zapraszają, a gdy już, to nie rozmawiają o tym, co ważne i o czym polityk powinien mówić. Rozmawiają o pierdołach, które dla państwa są tak samo ważne, jak to, czy zjadłem dziś rano śniadanie. Igrzyska paraolimpijskie to przykład.

Link to comment
Guest
Add a comment...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...