Skocz do zawartości

Duże ilości gamingu naraz

Zaloguj się, aby obserwować  
  • wpisy
    6
  • komentarzy
    45
  • wyświetleń
    11276

Hell yeah! Wreszcie to skończyłem! Ale... Co teraz?

Zaloguj się, aby obserwować  
Gamemen

862 wyświetleń

Ponad dwadzieścia godzin na liczniku gry, pot spływający z czoła, a tym bardziej z padzie. Do tego radość spowodowana ukończeniem wspaniałej produkcji, zwieńczonej zakończeniem godnym najlepszych dzieł kinematografii. Patrzę na płytę z napisem "Red Dead Redemption" i jestem dumny, że wreszcie udało mi się je ukończyć. Jednocześnie rodzi się w mojej głowie myśl "Okej, ekstra, ale... Co teraz?".

Red_Dead_Redemption.jpg

Dobra, przyznam, że nie jestem mistrzem dramatycznych wstępów i stworzyłem genialnego w swojej dziwności potworka stylistycznego, no ale cóż, jeśli dotrwałeś aż do tego momentu, to znaczy, że jednak ciekawi cię co mam do powiedzenia. Zacznijmy więc od początku. Jakiś czas temu skończyłem 'Czerwone Martwe Odkupienie' od studia Rockstar. Moim czysto subiektywnym zdaniem jest to jedna z lepszych (chociaż nie najlepszych) gier dekady, w której prym wiodą genialnie zarysowani bohaterowie, świetne dialogi, cudowny świat oraz fabuła, bo to w gruncie rzeczy o nią się tutaj rozchodzi. Gdy zobaczyłem napisy końcowe poczułem rozpierającą mnie dumę; musicie wiedzieć, że stosunkowo niewiele jest gier, które przeszedłem od początku do końca (czasem potrafię od tak zawiesić się na ostatnim etapie i wyrzucić grę z dysku, true story). Jednocześnie gdy bańka zachwytu nadmuchiwana sukcesywnie przez te dwadzieścia godzin pękła, a ja z powrotem mogłem kierować moim bohaterem to posmutniałem. Powód takiego stanu rzeczy był prosty - kompletnie nie wiedziałem co mam teraz robić, gdyż genialna historia dobiegła końca.

Potrzebuję w grze celu. Gdy go nie ma, czuję się zagubiony i moja immersja ze światem, a tym bardziej bohaterem zmniejsza się o połowę, przez co sama gra dużo traci na atrakcyjności. Gdy ukończę wątek główny, a dana produkcja ciągle daje mi możliwości gry, by na przykład dokończyć rozpoczęte questy, lub pochodzić po świecie, to odrzucam ją w kąt. Powód macie na początku akapitu. W momencie, kiedy tracę cel wyznaczony przez autorów i jestem zostawiony sam sobie, to najczęściej odpuszczam sobie dalszą grę. Nawet jeśli mam do ukończenia jeszcze milion questów (RPGi to tylko przykład) to nie potrafię ich wykonać i to bynajmniej nie z powodu lenistwa. Szczególny wpływ ma na to fabuła - kiedy ukończę cały wątek główny i mój bohater zrobi już wszystko co było w jego interesie, to przestaje mnie raczej interesować dalszy los innych bohaterów, a nawet świata przedstawionego, to trochę egoistyczne podejście, ale hej, it's just a game. Myślę, iż wynika to z prostego faktu: gdy już coś ukończę i zostały mi tylko jedynie zadania poboczne, to nie odczuwam progresu, moja postać (tutaj przykład z RDR) już się nie rozwinie, nie poznam kolejnych niuansów z fabuły, nie dostanę nic czego nie widziałem przed zakończeniem przygody, a o jakimkolwiek zaskoczeniu w zasadzie mogę pomarzyć. Należy do tego dodać, że niektóre gry po jakimś czasie po prostu nudzą (po piętnastu godzinach miałem serdecznie dość Mass Effecta 2, ale to tylko jeden z wielu przykładów).

Teraz chciałbym się dowiedzieć jak to jest z Wami? Czy po skończeniu danej produkcji "umiecie" grać w nią dalej (jeśli istnieje opcja gry po ukończeniu) jednocześnie odczuwając te samą radość z rozgrywki? Czy raczej wolicie zostawić epicką historię w spokoju, usunąć grę i żyć z myślą "wow, to była genialna przygoda!". Zostawiam Was samych z tymi pytaniami i zachęcam do refleksji.

PS. Nie traktujcie tego co napisałem w 100% serio, to tylko moje luźne przemyślenia, a nie jakiś, broń Boże, artykuł. Nie jestę żurnalistę, tylko zwykłym graczem, tak jak większość z czytelników CDA i chciałbym po prostu poznać Wasze zdanie na poruszony przeze mnie temat. EDIT: Poprawiłem trochę tekst bo raził błędami.

A na miłe zakończeni dnia łapcie:

[media=]

Zaloguj się, aby obserwować  


8 komentarzy


Rekomendowane komentarze

Mi się chcę dalej grać w Pokemony i w Batmana lubie zagadki Ridlera robić. A tak po wątku głównym nudzę się.

Pokemony to wiadomo :). Ja również w Batmanie po zakończeniu wątku głównego zrobiłem jedynie wszystkie zagadki, a później gra w kąt, ale i tak to była wspniała przygoda.

Udostępnij ten komentarz


Link do komentarza

Ja w Batmanie po przejściu wątku głównego... Zrobiłem platynę, HA trollface.gif. Red Dead Redemption po przejściu - dokończyłem Starnger's Task, wygrałem w pokera - cóż, dla mnie tymi celami, gdy nie ma już misji (a poboczne też zaliczam do tego, co chcę w grze robić), są trofea <3. W Undead Nightmare będę teraz polował na Czupakabrę biggrin_prosty.gif.

Aha, całkowicie rozumiem to "rzucanie gry w kąt w jej połowie". Właśnie RDR gdzieś tak w Meksyku opuściłem na dwa tygodnie aż. Borderlands przechodzę już dwa miesiące. Kupiłem sobie niedawno KOTORa, pograłem dwie godzinki, pewnie więcej nie odpalę >_>. Po prostu czasami jakiś etap gry przez dłuższy czas NIE NASYCA, NIE MOŻESZ SIĘ NAKARMIĆ DOSTATECZNIE :trollface:.

Udostępnij ten komentarz


Link do komentarza

Ja w Batmanie po przejściu wątku głównego... Zrobiłem platynę, HA trollface.gif. Red Dead Redemption po przejściu - dokończyłem Starnger's Task, wygrałem w pokera - cóż, dla mnie tymi celami, gdy nie ma już misji (a poboczne też zaliczam do tego, co chcę w grze robić), są trofea <3. W Undead Nightmare będę teraz polował na Czupakabrę biggrin_prosty.gif.

Aha, całkowicie rozumiem to "rzucanie gry w kąt w jej połowie". Właśnie RDR gdzieś tak w Meksyku opuściłem na dwa tygodnie aż. Borderlands przechodzę już dwa miesiące. Kupiłem sobie niedawno KOTORa, pograłem dwie godzinki, pewnie więcej nie odpalę >_>. Po prostu czasami jakiś etap gry przez dłuższy czas NIE NASYCA, NIE MOŻESZ SIĘ NAKARMIĆ DOSTATECZNIE trollface.gif.

Don't feed the troll!

Ja właśnie teraz nabijam sobie acziki w RDR (w stylu "zabij ostatniego bizona"). Calak nie wydaje się trudny, ale na pewno wymagający cierpliwości, a tak poza tym to nie umiem grać ani w black jacka, ani w pokera, ani w liar's dice, więc mam dodatkowe utrudnienie tongue_prosty.gif. W razie czego na Rockstar social club jestem SirGamemen, na XBLA też, więc jeśli masz X360 to śmiało zapraszaj wink_prosty.gif.

RDR wziąłem, że tak powiem, na jeden raz, olewając praktycznie wszystkie zadania poboczne i skupiając się na fabule :P. Dlatego teraz nabijam jak najwięcej aczików. W Batman Arkham Asylum (jednej z moich nomen omen ulubionych gier) miałem 980 pkt. chyba i nie chciało mi się kończyć :P.

Udostępnij ten komentarz


Link do komentarza

JAK TO CALAK NIE TRUDNY OJMGOMGOMG. Jak są jakieś acziki z multi to zawsze odpuszcam, to jest niewykonalne biggrin_prosty.gif. Po 40h mam 46% trofeów lol ;D. Mam psutrzy.

Czemu kupiłeś akurat Pe es czy? Ekskluziwy, blu ray, or what?

Udostępnij ten komentarz


Link do komentarza

God of Wojna, nieFamous, Portal 2. Na Xboksie interesował mnie tylko Fable 2 i 3 oraz Anal Alan Wake, dwie ostatnie gry są już na PC, więc dla jednego exclusive'a bym nie przeskakiwał :D. No i więcej miejsca na dysku, interfejs XMB bardziej mi się podoba, multi darmowe :>.

Udostępnij ten komentarz


Link do komentarza
Gość
Dodaj komentarz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Wklej jako zwykły tekst

  Maksymalna ilość emotikon wynosi 75.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.

×
×
  • Utwórz nowe...