Jump to content
  • entries
    345
  • comments
    4,881
  • views
    460,978

Ja się nie ścigam, więc nikt mnie nie dogoni


Qbuś

1,656 views

 Share

Nie, nie. Dziś nie będzie po polskim rapie (choć pewnie nikt cytatu tytułowego nie rozpoznał). Dziś będzie nieco o moim i nie tylko moim podejściu do życia. Jestem człowiekiem charakterem bardzo spokojnym i raczej introwertykiem. Samopoczucie mam raczej dobre i pogodne, ale ciężko powiedzieć, żebym tryskał energią i cały czas skakał z radości. A w dodatku nie jestem też osobnikiem przesadnie ambitnym. Łatwo osiągam ukontentowanie.

565fb7bfdafdd87fe37c96a.jpg

Mam niezłą pracę, mam własne mieszkanie, kochaną żonę i synka, załapałem się do Poltera. Nie mam jednak samochodu, nie rzucam się w poszukiwaniu okazji do zarobienia dodatkowych pieniędzy, a przy obecnych kredytach, opłatach nie da się nic odłożyć. Przyznam szczerze, że bez pomocy teściów byłoby ciężko. Wiem jednak, że i tak żyje mi się dużo lepiej niż wielu. Dlatego tak bardzo irytuje mnie narzucanie ambicji. "Ten jest taki obrotny", "a bo Ci mają, jadą tam"... Jest to jedna z niewielu rzeczy, które wytrącają mnie z równowagi.

tumblr_m6q0xil8ku1rzt9g1o6_250.gif

Jestem typem człowieka, który patrzy na to, co ma, a nie na to, co mają inni. Podziwiam i doceniam osoby obrotne. Nie zazdroszczę jednak tym, którzy ciągle chcą mieć więcej. Wiem, że to właśnie taka ambicja pcha ludzi (czy wręcz ludzkość) do przodu, ale czasem odnoszę usilne wrażenie, że ten pęd w końcu skończy niczym sławny bon mot towarzysza Władysława: "Staliśmy nad przepaścią, ale zrobiliśmy krok do przodu!". Ja może kokosów nie będę zbijał, świata nie zawojuję, ale i nie będę wiecznie nienasycony.

fallingc.jpg

Udało mi się niedawno przeprowadzić wywiad z Marcinem Przybyłkiem i padły tam dwa ciekawe stwierdzenie. Pierwsze dotyczy tego, że częstą przyczyną nerwic i tym podobnych schorzeń jest brak czasu na refleksję, zastanowienie się nad sobą i tym, co robimy. Drugie zaś nieco ważniejsze, na pozór banalne, lecz nie dla mnie. W życiu powinno robić się to, w co się wierzy.

A skoro już jesteśmy przy reflekcji i kontemplacji, to... babeczka!

__sweetheart___by_misslaurelle-d51jz98.jpg

[...] znalezienie się tam, gdzie się być pragnęło, umysłom o skłonnościach do refleksyji zawsze daje do myślenia.

Virginia Woolf

Orlando

 Share

6 Comments


Recommended Comments

Ja osobiście nie patrzę na innych, ale mam plany, które na pewno do realizacji wymagają pieniędzy:

- Brać udział w ASG

- Brać lekcje szermierki i kiedyś w willi...

- Zbudować willę

- mieć salkę do ćwiczeń

- napisać jakąś dobrą książkę

P.S Gdzie można znaleźć wywiad z M.P?

Link to comment

Wszystko zależy od tematu :) Jednak faktem jest że gdy ktoś nam bliski (być może tylko w moim przypadku opinia osób postronnych nie jest warta zanotowania) ustawia nas w porównaniu: Ty i jakaś cecha Mr. XYZ, w dodatku z gatunku: niemożliwych do zdobycia/kosztownych (czyli też często niemożliwych do zdobycia)/niezgodnych z naszymi przekonaniami, czytaj: na straconej pozycji, stanowczo należy to do frustrujących. I zmusza do przykrych rozmyślań nad tym czego się od nas oczekuje, skoro "ktoś", albo "coś" co on posiada ma być tak ważne. 2. Fajna babeczka. Sympatyczna? Tak, to chyba to :P 3. Trzecia ilustracja jest bardzo ciekawa, dunno why przypomina mi prace Zdzisława Beksińskiego.

Link to comment

Całkowity offtop - tak właśnie mi się zdawało, że kiedyś przemykając po polterowym forum zobaczyłem twoją zieloną ksywkę i aż postanowiłem sprawdzić. To naprawdę ty! :D

Link to comment

W mojej opinii, najpierw trzeba patrzyć na szczęcie, dopiero potem na pieniądze. Kasa przyjdaje się do realizacji marzeń, to oczywiste. Jednak, nawet jeśli mamy pieniądze, a nie mamy szczęścia, to czy życie ma sens? Zamienia się ono w pustą, pozbawioną przyjemności egzystencję. Ja czuję się szcześliwy, mając w kieszeni 'dyche' którą wydam w czasie spotkania z przyjaciółmi.

Lepsza sytuacja materialna innych może dodawać nam motywacji do polepszenia swojego stanu konta bankowego, jednak nie można patrzyć z zawiścią na kogoś z grubszym portfelem.

Link to comment

brylant - Plany trzeba mieć, owszem. Ale własne, a nie czyjeś. Wywiad pojawić się powinien dziś wieczorem.

Novarek - Sympatyczna? He, he. Zgadzam się, ale ponoć dla Francuza powiedzieć o kobiecie 'sympatyczna' to największa obelga.

nerv0 - Naprawdę to ja. Nie kryję się ;)

Wyatt - Zgadzam się. Poza tym jest pewna różnica pomiędzy szukaniem lepszej sytuacji materialnej, gdy jest się w bardzo złej, a gdy jest się w dobrej.

Link to comment

Cel jest ten sam, ale środki inne. O ile radość jest większa, gdy szczeście osiągniemy dzięki własnemu wysiłkowi, niż gdy, dajmy na to, pójdziemy i wybierzemy 'hajs' z konta rodziców :P

Niektórzy mają po prostu szczęście, że urodzili się z własnym kontem bankowym i z Ferrari na podjeździe willi z basenem. Wyolbrzymiam teraz, żeby pokazać punkt widzenia.

Najważniejsze żeby fortuna nie zniszczyła człowieka, żeby się w niej nie zatracił, tylko pozostał sobą z trochę grubszym portfelem.

Link to comment
Guest
Add a comment...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...