Jump to content
  • entries
    23
  • comments
    58
  • views
    14,837

Mass Effect 3 Extended Cut - wrażenia


December Man

755 views

 Share

Po obejrzeniu nowych, rozszerzonych zakończeń nasuwa się jedno pytanie...

Czy było tak k***a ciężko, Bioware?

Nadal mamy dziury fabularne wielkości Mount Everest (związane przede wszystkim z gwiezdnym dzieciakiem), ale jest JAKIŚ epilog. Otrzymaliśmy absolutne minimum na jakie zasługiwaliśmy, ale COŚ jest. Więcej, powiedziałbym że gdybyśmy dostali właśnie to kilka miesięcy temu, nawet wtedy stwierdziłbym, iż to zdecydowanie za mało. Dragon Age Origins miał zakończenie i epilog na ok. 30 min; tu cała trylogia Mass Effect ma na ok. 10 min. Niemniej jednak, powtarzając się jak katarynka, lepsze to niż, DOSŁOWNIE, nic.

Gdybyśmy mieli taką zawartość w marcu, sh*tstorm jaki w związku z zakończeniami powstał, byłby znacznie mniejszy i nie byłoby aż takiej afery.

Ponawiam pytanie...

Czy było tak k***a ciężko, Bioware?...

 Share

7 Comments


Recommended Comments

Oczywiście. Mieli też prawo wsadzić Świnkę Balbinkę w zakończeniu, co nie oznacza, że postąpili właściwie. Sztuka dotyczy tylko artysty i nikogo więcej. Produkt jednakże dotyczy wszystkich, prócz artysty.

Link to comment

@Sermaciej To wydawca zepsuł grę, bo kazał im wydać ją, jak najszybciej. Tego EA nie wybaczę.

Do tego obiecywanie gruszek na wieżbie tez nie jest uczciwym. Jak mogli popsuć trylogię zakończeniem wziętym z du**, które nie pasuje w ogóle do całego Uniwersum ME. Tego nie rozumiem!

I się bronią, że to ich wizja artystyczna, nie wizja tylko omamy po dragach. cheesy.gif

  • Upvote 1
Link to comment

Yup, mój kandydat do najgorszej gry roku tylko podtrzymał swoją nomicjacje. Nawet nie chciało mi się tego jeszcze raz przechodzić, bo to pierwszy ME po przejściu którego wiem, że "wszystko już widziałem".

A zakończenia w postaci DLC to już szczyt - żeby gracze musieli prosić i bardziej spójne i klarowne zakończenie :/ ?

Link to comment
Sztuka dotyczy tylko artysty i nikogo więcej. Produkt jednakże dotyczy wszystkich' date=' prócz artysty.[/quote']

Nie żebym chciał bronić tę grę (ganić jednak też nie zamierzam - po prostu wisi mi ona kompletnie), ale mam pytanie: co rozumiesz poprzez to stwierdzenie? Bo czytam je już kilka razy i nadal nie mogę pojąć jego sensu.

Link to comment

Mass Effect, cała seria, nosi znamiona typowej superprodukcji - ze sporym budżetem i z zamiarem sprzedania jak największej ilości egzemplarzy. Ogromna kampania promocyjna, hype itd. To jest sztuka nie większa niż filmy Michaela Bay'a. Gry niszowe i/lub nie nastawione na maksymalny zysk itd. zdecydowanie bardziej wpisują się w ramy sztuki.

Link to comment
Guest
Add a comment...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...