Jump to content
  • entries
    111
  • comments
    806
  • views
    65,030

Wojna polsko-polska, 1918-20...


Holy.Death

1,102 views

 Share

Nie jestem fanem sportu (ani Euro 2012), ale z uwagi na ostatnie wydarzenia poświęcę trochę czasu na wyjaśnienie przyczyn ostatnich zamieszek pod Stadionem Narodowym.

Sprawa zwykła, tylko nieco bardziej nagłośniona ze względu na trwającą właśnie międzynarodową imprezę sportową, jaką bez wątpienia jest Euro 2012 - cytując za Maciejem Maciejowskim, radnym miasta Warszawy, PiS: "Żałuję, że policja nie zabroniła marszu Rosjan i honoru Polski musieli bronić "kibole". Brawo dla nich! Nie dajmy sobie pluć w twarz.

To znaczy, że napaść na rodzica z dzieckiem (jeden z przypadków) jest obroną honoru Polski? Czy to jakaś sugestia, że postawienie przez Rosjanina nogi na polskiej ziemi jest już obrazą naszego narodu? Zdawałoby się, że marsz upamiętniający rozpad ZSRR to powód do radości także dla Polaków, ale z jakiegoś powodu był to "marsz polityczny" (choć wbrew zapowiedziom na całym marszu była ponoć jedna flaga w barwach ZSRR, która szybko zniknęła). Problem w tym, że jedynymi osobami robiącymi z niego kwestię polityczną byli i są... polscy politycy. Nawet Tomaszewski (którego raczej nie trzeba przedstawiać) spytał przytomnie: "A niby jak mają przejść? Po dnie Wisły?". Mogę Tomaszewskiego nie lubić i jego poglądów ogólnie nie popierać, ale muszę przyznać mu rację, ostatnimi czasy zdumiewająco często - trudno od rosyjskich kibiców wymagać wykonania sceny niczym z pierwszej części "Piratów z Karaibów".

Choć byłoby to na pewno widowiskowe.

Skąd zatem bierze się ta cała agresja, skierowana właśnie przeciwko Rosjanom i (na razie internetowo) Niemcom? Z kolei reprezentacje Irlandii czy Czech witamy bardzo pozytywnie, w końcu dzielimy z nimi trudną historię lub należymy do tego samego kręgu kulturowego. Skąd zatem taka drastyczna różnica w podejściu? Uważam, że przyczyn należy szukać w najszej historii, a przede wszystkim w sposobie jej prezentowania.

Wbrew pozorom dzisiejsza sytuacja polityczna i społeczna wcale nie odbiega od normy, mieliśmy bardzo podobne nastroje po 1918, kiedy Narodowi Demokraci toczyli zaciętą walkę z Piłsudczykami po odzyskaniu niepodległości. Zamordowany został nawet prezydent Polski, Gabriel Narutowicz, ręką sympatyka endecji. (Chyba pamiętacie świeżą jeszcze akcję z zastrzeleniem Marka Rosiaka, kierującego biurem poselskim w Łodzi)

Hasła antysemickie i ostre starcia z Ukraińcami znaczą ostro tamten okres, po 1945 nie mieliśmy już problemu mniejszości żydowskiej (ktoś pewnie w duchu stwierdzi, że "został szczęśliwie rozwiązany za nas", spotkałem się nawet z opinią, że drugą wojnę światową spowodowali Żydzi... To zaskakujące, czego można się czasem dowiedzieć od, zdawałoby się, wykształconych, inteligentnych, schludnie ubranych ludzi), a resztki innych mniejszości "rozwiązała" repatriacja ludności ukraińskiej po 1944.

Problem polega na tym, że dziś wbija się do głów historię Polski na zasadzie "trzej wrogowie Lech, Niemiec i Rus", bez zbytniego zagłębiania się w kontekst, bez zastrzeżenia, że mówimy o przeszłości. Nowe pokolenie śmieszy i straszy, bo często zachowuje się bardziej zapamiętale od samych uczestników historycznych wydarzeń i zdaje się nie dostrzegać, że obecne pokolenie nie pamięta roku 1920, 1939 czy ledwie kojarzy rozpad ZSRR. Jednak media uderzają w znajomą nutę:

z11905743X.jpg

Franciszek Smuda poprowadził swych dzielnych żołnierzy na Bitwę Warszawską

Brakuje tylko plakatu bolszewika z nożem w zębach z napisem le bolszewizme, żeby jeszcze bardziej zdemonizować przeciwnika. Podobnie ma się sprawa z PRLem: do dziś trwają spory między osobami rozumiejącymi trudną decyzję generała Jaruzelskiego i jego przeciwnikami. Nie tylko o osobę samego Jaruzelskiego, (który nie jest postacią jednowymiarową i jego czyny można odzczytywać w różny sposób, ponieważ jest wiele argumentów za i przeciw) ale także całego tego okresu.

Sami nie jesteśmy w stanie rozliczyć się z własną przeszłością we własnym gronie, na co wskazuje m.in. sprawa Powstania Warszawskiego, w Polsce bardzo gloryfikowanego, a w Rosji praktycznie nieznanego. Bo kto normalny uczy się historii cudzego narodu, poza pasjonatami historii i osobami, którym ta wiedza jest potrzebna? I jak dobrze wspaniałą historię narodu polskiego znają sami Polacy? Międzywojnie było o wiele trudniejszym okresem, niż o tym się teraz mówi, ale dziś dyskusje na ten temat powoli wygasają, ponieważ mało komu chce się je podnosić i nie ma w niej "tych obcych", którzy zniewolili kraj.

Dla przypomnienia - w okresie PRLu i Międzywojnia to Polak bił się z Polakiem, a obcych bił, jak im weszli w paradę. Krótka wojna, spowodowana przez państwa ościenne, to była tylko drobna przeszkoda na drodze o wiele dłuższego konfliktu, który trwa aż do dzisiaj. Dlatego w temacie nie zaznaczyłem daty końcowej. Pytanie brzmi: czy chcemy tę wojnę toczyć? Czy obwinianie dzisiejszych 20-, 30-latków za grzech ich dziadów i pradziadów ma jeszcze sens? Ponieważ wojna polsko-polska trwa dalej.

Same akcje kiboli również nie są żadną nowością, to raczej smutna codzienność. Codzienność podsycana rok w rok w polskich szkołach i mediach, które tworzą atmosferę wzajemnej nienawiści i wrogości. Memento wbijane do głów do momentu aż wreszcie człowiek przestaje się nad nim zastanawiać i - wzorem teorii o Wielkim Bracie - zaczyna w nie święcie wierzyć. A napaść na dziecko z rodzicem w drodze na stadion, żeby obejrzeć mecz piłkarski staje się czynem godnym chluby i obroną godności narodu.

Boże, coś Polskę...

 Share

7 Comments


Recommended Comments

Straszliwie mnie męczą uprzedzenia i paskudne uogólnienia. nawet od mojej rodzicielki usłyszalem przy okazji meczu Polska - Rosja, że cytuję: "Rusków nie lubi".

A cóż jej złego zrobili Rosjanie? Niestety, w Polsce potężną robotę wykonuję media, które nasz wrodzony chyba nacjonalizm i zaściankowość podsycają. A ludzie nieświadomi, niedouczeni bądź po prostu mało inteligentni wszystkie te farmazony chłoną jak gąbka.

Bardzo fajny wpis!

Link to comment

Ano to zrobili, że prowokowali. Uwierz mi na słowo środowisko kibolskie miało "wyjebane" na te całe euro. Po różnych medialnych doniesieniach plus zachowaniu Rosjan we Wrocławiu Przed w jak i po meczu (panoszyli się jak u siebie- bili Czechów, Polaków czy stewardów)o marszu juz nie wspominając, nastąpiła pełna mobilizacja, i tak w RAMIĘ W RAMIĘ na Rosjan wyskoczyli kibice z różnych zantagonizowanych klubów- Ruch, Górnik, Legia, Lech. Zakłamaniem może być też pisanie, że tylko Polacy bili "pikników" Rosjanie moi drodzy nie byli święci ich bojówki także wyłapywały nasze rodziny z dziecmy. Policji nie będę oceniał bo raz już dostałem za to bana- potem został sciągnięty i zostałęm oficjalnie przeproszony- jednakże niesmak pozostał. Polecam tylko przegląd topowych filmów z yt. Zwróćcie uwage na ilość osób sciagających kominy i zakładających kamizelki, po prostu masakra... Aha i jeszcze jedno wiekszość osób zatrzymanych dostała wyrok za .... udział w nielegalnym zbiegowisku, czytaj za zwykłe stanie i bycie w nieodpowiednim miejscu i czasie można mieć bajzel w papierach teraz.

Link to comment

Daj w spoiler, żeby się nie ładowało za każdym razem.

Kim są ci ludzie? Tajniacy? Chyba nie rosyjcy kibice, ani nie KGB? Wygląda to podejrzanie, ale po prostu nie wiem, o co w tym chodzi... Na co to są dowody?

Zakłamaniem może być też pisanie, że tylko Polacy bili "pikników" Rosjanie moi drodzy nie byli święci ich bojówki także wyłapywały nasze rodziny z dziecmy.

Sprawiedliwym jest, gdy kara się tego, kto zawinił, a nie "odpłaca pięknym za nadobne" atakują byle kogo tej samej narodowości. To, że jacyś rosyjscy kibole atakowali polskie rodziny z dziećmi nie stanowi powodu ani usprawiedliwienia dla ataków na ludzi słabszych i pokojowo nastawionych. Gdyby to była walka dwóch umówionych grup kiboli to machnąłbym ręką, ale atakowanie rodzin z dziećmi...?

Nie, żeby to było dla mnie nie do pomyślenia (jestem w stanie sobie wyobrazić dużo gorsze rzeczy), ale w czasach pokoju i bez powodu nie powinno się atakować niewinnych i to jest pierwszy błąd tej akcji.

Mówisz, że prowokowali... Sztuka polega chyba na tym, żeby celowej prowokacji nie ulec? W takim kontekście wygląda to po prostu na usprawiedliwienie dla chęci "przyłożenia ruskim". Może to po prostu problem środowiska kibolskiego, że każdy problem nauczyło się reagować agresją i siłą, a przynajmniej taki obraz widać. Bić - a nawet zabijać - własnych rodaków z powodu kibicowania innej drużynie?

To jest patologia.

  • Upvote 2
Link to comment

Nie, nie Holy- jeśli pozwolisz tak się do Ciebie zwracać? Żle mnie zrozumiałeś. Uważam, że gdyby nie te wszystkie czynniki, awantur byłoby mniej i jeśli ktokolwiek by ich chciał bić to pewnie tylko pewna warszawska ekipa. A tak zjechała tam cała Polska.

Zmieniając temat co sądzisz o sektorówce z Pożarskim?

Edit:

a nawet zabijać - własnych rodaków z powodu kibicowania innej drużynie?

To jest patologia.

To i moje zdanie:)

Zdjecia dałem tylko by pokazać, że nie każdy zły łysy dres z filmiku to "zły łysy dres".

Link to comment

Najazd na ówczesną Rosję, to akurat karta, którą polski monarcha - z powodu bycia twardym katolikiem - rozegrał wtedy fatalnie, a była to realna szansa osadzenia linii królów polskich na tronie sąsiedniego kraju i poprawienia stosunków między bliskimi kulturowo narodami.

Sama flaga zupełnie mnie nie zainteresowała, ale biorąc pod uwagę kontekst historyczny mogę tylko ubolewać, że obie strony szczycą się dokonaniami, w których pobiły sąsiada, czyniąc z piłki swoiste przedłużenie działań wojennych... Nie "zdobyliśmy puchar", tylko "Pobiliśmy Niemców/Polaków/Rosjan".

Problemem sportu, moim zdaniem, jest to, że o ile kibicowanie jakiemuś klubowi i reprezentacji może jednoczyć (co jest pozytywne) to jednocześnie jest to także kibicowanie przeciw komuś, czyniąc z każdego nie-kibica wroga.

  • Upvote 2
Link to comment

O ile na temat "kibolstwa" i ustawek nie zamierzam się wypowiadać, bo według mnie powinny wzbudzać jedynie politowanie, to akurat hermetyczne, że tak powiem środowisko Polskie, takie już niestety jest, że zachowujemy się poniekąd jak wspomniani jakiś czas temu "nadwrażliwi murzyni"(nie zamierzam tu nikogo obrażać!). Innymi słowy staramy doszukiwać uwag celowanych w nasze społeczeństwo. Mamy niestety spaczoną świadomość narodową, pomijając nawet "zamocherowanie" i liczne ukryte w naszym rozumowaniu stereotypy, przez co bardzo często kierujemy się uprzedzeniami, a można się tak bardzo szybko sparzyć, choć przyznać trzeba sami sobie na to zapracowaliśmy... :/

Link to comment
Guest
Add a comment...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...