Skocz do zawartości

Hobbicia Stopa

  • wpisy
    286
  • komentarzy
    1816
  • wyświetleń
    442648

Nowa generacja - czy to ma sens?

Zaloguj się, aby obserwować  
otton

945 wyświetleń

Ostatnio buszując (nawet niezbyt uważnie) po stronach dotyczących elektronicznej rozrywki coraz więcej słyszy się o nowych konsolach. Tak spore nagromadzenie ?plotek? nie może być przypadkiem, więc bezpiecznie jest zakładać, że coś się tam jednak w ich sprawie dzieje. Czy to dobrze, że prawdopodobnie czeka nas następna generacja? Moim zdaniem zarówno i tak i nie?

Obecnie zakup nowej konsoli to według allegro kwestia około 750 złotych (zakładając, że chodzi nam o nówkę), jednak gdyby zajrzeć pod ?maskę? najpopularniejszych urządzeń tego typu (czyt. PS3 i X360) ta niska cena nie jest już żadną atrakcją. Ciągle dochodzą też kolejne plotki o nowej generacji i już właściwie niewiadomo co robić: inwestować w przestarzały sprzęt, w PC czy może troszkę poczekać.

Obietnica rozwoju

Nie oszukujmy się: fakt, że dziś trzyletni PeCet jest w stanie obsłużyć większość najnowszych tytułów to skutek istnienia konsol . Wprowadzenie ich nowych modeli spowoduje wzrost wymagań nowości, przez następne 7-10 lat życia (zakładając, że będą jeszcze następne generacje) sprzęt znowu straci na wartości i będzie drogi w porównaniu do PC (proporcja w kategorii moc/cena). Sam myślę o PS3, ale jestem zdania, że teraz już lepiej poczekać.

To konsole wpływają na gry ?dla zgarbionych? przed monitorem i zwykle jedyna (o ile występująca) praca twórców by wynagrodzić pecetom dłuższy czas oczekiwania to lepsza jakość tekstur. Na dobrą sprawę im bliżej nowych dzieci Sony i MS tym mniej opłacalną inwestycją jest także komputer, jeżeli konsole pojawią się np. za rok, wtedy rozpocznie się wyścig technologiczny, znów dojdzie do stanu dominacji PC pod względem mocy i całość znów wyhamuje. Jednakże wcześniej wiele nowych komputerów przestanie wystarczać.

kinectimals616-6101.jpg

Konsola się opłaca

Obecnie jeżeli mowa o konsolach mamy do czynienia z sześcioletnim sprzętem, a internetowe wróbelki ćwierkają o roku 2014 czyli platformie dane jest osiem lat życia na pozycji ?najnowszej generacji?. Przez cały ten okres nie trzeba martwić się o to, że gra nam nie ruszy (chociaż potem lepiej nie przyglądać się jej z bliska). Powiedzmy sobie szczerze, że żaden komputer nie będzie w stanie przez osiem lat od swoich narodzin zaspokajać marzeń o aktualnych grach i wymaga usprawnienia. Tutaj jednak dochodzi kwestia gier i niestety ich wyższych cen. Dodatkowo boli również fakt, że nie ma czasopism konsolowych, które dołączają przynoszące radość oprogramowanie .

Nowe konsole będą się opłacały pod jednym warunkiem, a jest nim utrzymanie cen gier na zbliżonym do poprzedniczki poziomie. Tutaj na chwilę odwołam się do PS Vita dostępnego w dobrej jak na możliwości cenie. Jednak w kwestii gier został popełniony błąd, w którym upatruję osobiście słabej sprzedaży konsolki. Nie przypominam sobie żeby w przypadku PSP kwoty wahały się w granicach 200-240 zł. To cena jaką mogę zapłacić za premierowy tytuł na dużą konsolę, ale nie za tytuł, w który zamierzam grać przeważnie w autobusie.

Dominacja

Nie bez znaczenia jest również fakt, że wiele tytułów jest robionych wyłącznie dla konsolowców. Osobiście ciężko mi zauważyć w tym coś nieprawidłowego. Mówi się, że na PC można uzyskać lepszą grafikę i jest to prawda, ale wszyscy patrzą przede wszystkim, by tytuł się sprzedał, a na konsolach jest więcej nabywców. W Polsce raczej wolimy ?garbić się? przy biurku, ale nasz rynek jest w porównaniu do światowego niewielki, w tej większej części komputery już nie rządzą . Pamiętać należy, że gdyby tytuły nie zarabiały na konsolach to obecne projekty byłyby o wiele skromniejsze. Nie bez znaczenia jest też fakt piractwa?

Nie przeczę, że istnieje ono także poza PC, ale jego skala jest różna. Wystarczy przejrzeć kilka numerów CDA wstecz, by zauważyć, że ilość pobrań niezbędna do zwycięstwa w zależności od sprzętu była dla komputerów zdecydowanie wyższa. O ile dobrze wiem (nie sprawdzałem) odpalenie pirata na konsolach wymaga również ingerencji w strukturę sprzętu i grozi (nie będę moralizatorsko mamrem straszyć) zwyczajną utratą gwarancji.

7040.2.jpg

Ile gry się jeszcze rozwijać będą

Wystarczy odpalić na chwilę tytuł pokroju Battlefielda 3 w wysokiej rozdzielczości i detalach, by zauważyć, że powoli kończy się wyścig na fotorealizm. Jedyne co dalej zapewne się nie skończy to podbijanie rozdzielczości, ale jeżeli dojdziemy do momentu, że każdy producent może stworzyć tytuł o podobnej jakości oprawy, wtedy cały wyścig może się już skończyć.

Sam zaś wyścig o ostrzejszy obraz jest jak dla mnie sztuczny, gdyż obecne telewizory oferują już wysokojakościowy obraz , więc dalsza podróż w tę stronę będzie wymagała coraz większych wyświetlaczy. Cóż, ludzkie oko nie jest aż tak dokładne by zauważyć tak nieznaczne różnice jeżeli mówimy już o wielkich rozdzielczościach. Zgodnie z tą logiką dojdzie w końcu do sytuacji, gdy wyższe rozdzielczości przydadzą się jedynie naprawdę potężnym telewizorom. Jeszcze się zdziwicie, kiedy będzie trzeba kupować sprzęt po uprzednim wymierzeniu salonu. Pytam jednak czemu to służy? Tak naprawdę współcześnie największe ekrany TV z Saturna zapewniają już wystarczające wrażenia?

Ostatnia generacja?

Osobiście mam nadzieję, że ta nowa generacja będzie ostatnią. Po prostu mam już osobiście dość tego wyścigu za lepszą jakością, bo choć z krzemu jeszcze trochę można wycisnąć to jednak jesteśmy już niedaleko chwili, gdy wyglądając za okno odkrywamy, że świat z ekranu nie różni się zbytnio wyglądem od tego nam znanego. Można wprawdzie dążyć do budowy telewizorów o wielkości ekranów kinowych, ale myślę, że niewielu zmieści go w domu. Po co zaczęły się gry ruchowe? To bardzo proste, bajery tworzone dla znudzonych rutyną graczy, by wciąż rozwijać według powiedzenia ?kto się nie rozwija ten się cofa? (ja wolę ?trzeba coś robić, by nie być nierobem?).

Kiedyś pierwsze komputery osobiste sprawiały wrażenie zdolnych do wszystkiego, ale czas pokazał jak bardzo świat się wtedy mylił. Obecnie zbliżamy się do stanu najwyższej możliwej jakości technicznej, a możliwości tworzenia coraz szybszych układów powoli przestaną być wartością dla gier , które są o krok od (przynajmniej pod względem grafiki) upodobnienia się do świata rzeczywistego (mowa tu oczywiście jedynie o współczesnych kompuciakach). To, co wydaje się rozwijamy dla rozrywki, tak naprawdę rozwija się dla nauki.

Dlaczego nie?

Żeby jednak nie być wyłącznie entuzjastą zauważam również parę rzeczy niekorzystnych dla tej kolejnej generacji. Pierwszym jest fakt, że początkowo nie będzie zapewne wielkich tytułów (chociaż to kwestia kilku miesięcy). Niestety wiąże się to również z tym, że okres badania możliwości platformy może być zabójczy dla twórców niezależnych, w końcu kto by chciał grać w ?indyki? jak konsole znowu walczą z PC. Może kilka osób podniesie rękę, ale cała Ameryka nie podniesie. Niestety ten wyścig nie wpłynie dobrze na coraz bardziej przerzedzaną treść produkcji . To ostatnie jest już jednak ceną jaką (moim zdaniem) warto zapłacić za taki swego rodzaju hamulec technologiczny, którego obecnie branża potrzebuje, by nie trzymać w domu ?rakiet?, które mają problem z grami.

lim2.jpg

Odliczam minuty

Dlatego czekam osobiście na konsolę, która zaoferuje mi na tyle mocne wnętrze, by obsłużyć gry na silniku klasy FB2, a starczy mi to na pewno na wiele lat zabawy. A co z faktem, że znów rozpocznie się bieg komputerów, by mocą obliczeniową zdystansować konsole?

Powiem tak: zdecydowana większość producentów nie potrafi nawet w pełni skorzystać z tego, co mamy teraz. Nie obchodzą mnie gigantyczne rozdzielczości, których nie da się od siebie odróżnić, bo rozmiar odbiornika na to nie pozwala. Komputery zaszły naprawdę bardzo wysoko i jak dla mnie obecne osiągnięcia wystarczą . Dlaczego więc następnym razem chcę kupić konsolę? Wiem, że będzie dało się z nich wycisnąć dużo i dalszy wyścig spowoduje wzrost mocy obliczeniowej PC. Myślę, że mimo tego pozornego rozwoju komputery nie są w stanie zaoferować szaremu graczowi dużo więcej. Wielu mawia, że konsole spowolniły rozwój PC-tów? Jest to prawdą, ale wydaje mi się, że jest też drugi powód: sprzęt domowy zaszedł już tak wysoko, że twórcy muszą uciekać się do sztuczek w stylu move czy kinect, by nie zanudzić graczy . Ja osobiście mam tego dość i wolę jednak leżeć na kanapie z padem w dłoni, klasycznie i oczekiwać na chwilę, aż twórcy nauczą się pokazywać emocje, nie tylko moc, której i tak nie umieją użyć ...

PS. Mam nadzieję, że jednak sprzęt będzie wyglądał bardziej ?klasycznie? niż jak na obrazkach ;)

PPS. O Wii zapomniałem celowo, bo ono się nigdy z innymi specjalnie nie ścigało.

Zaloguj się, aby obserwować  


7 komentarzy


Rekomendowane komentarze

Nowe konsole = wyższe koszty produkcji = same FPS, gry taneczne i fitness

Obecna generacja praktycznie zabiła przygodówki, platformówki, a jrpg zostały mocno poturbowane. Następna pociągnie za sobą resztki mniej popularnych gatunków (wRPG), które zejdą do indie albo umrą całkiem.

Ale przecież tekstury!

Udostępnij ten komentarz


Link do komentarza
Nowe konsole = wyższe koszty produkcji = same FPS, gry taneczne i fitness

Obecna generacja praktycznie zabiła przygodówki, platformówki, a jrpg zostały mocno poturbowane. Następna pociągnie za sobą resztki mniej popularnych gatunków (wRPG), które zejdą do indie albo umrą całkiem.

Ale przecież tekstury!

Ale przecież również kilka lat grania bez zmian. To samo można było powiedzieć i w przypadku wkroczenia na scenę obecnych konsol. Jednak zauważ, że teraz dochodzi jeszcze 7 lat doświadczeń, a to dla sprzętu przepaść.

Tekstury, tekstury, ale prawda jest taka, że obecna generacja konsol nie będzie trwała wiecznie i posiada poważne braki. Myślę, że ich załatanie to wystarczająco dużo. Wydaje mi się, że przez te 7-10 lat rozwój będzie jednak mniej znaczny niż poprzednio.

PS. Same gry taneczne, FPS i fitness? A takie BG&E2 to także gra z tego pakietu? Początkowo owszem masz rację, że nic więcej nie będzie się opłacać, ale to kwestia czasu jaki konsole spędzą na rynku i liczby chętnych. Ta generacja ma szansę utrzymać się najdłużej (bo peleton wyraźnie zwalnnia) i to będzie właśnie wyznacznik czy się opłaca. Tak naprawdę to poturbowanie wymienionych przez Ciebie gatunków to już kwestia tego w co ludzie chcą grać, tytuł musi się przede wszystkim zwrócić.

  • Upvote 1

Udostępnij ten komentarz


Link do komentarza

Zacznijmy od zasadniczej rzeczy. Co rozumiesz przez rozwój i dlaczego według ciebie go teraz nie ma? Mi się wydaje, że obecnie jest więcej nowych pomysłów niż przy starcie obecnych konsol. Granie multiplatformowe dopiero raczkuje (Portal 2, niedługo Skullgirls), indie też w powijakach, pomysł integracji różnych gier na różnych platformach też dopiero się rozwija (DUST 514 & Eve online), sieciowe shootery wychodzą z trwającej kilka lat zapaści wraz z shooterami f2p czy zbliżającym się Planetside 2, crowdfunding obecny w filmie czy muzyce już kilka lat dopiero kilkanaście miesięcy temu zawitał do gier.

Ja nie rozumiem jednej rzeczy. Dlaczego od pojawienia się nowych konsol uzależnia się skok technologiczny. Kiedyś tego nie było. Mam wrażenie, że PCtowemu community też na grafice specjalnie nie zależy. Przejrzyj xfire i raptr. Najczęściej wybieranymi grami są MOBA, MMO, Minecraft, starsze shootery (COD2 & MW) i gry przeglądarkowe. Gdzieś tam błąka się jeden Battlefield, który zresztą najwięcej odbiorców znalazł na X360.

Dla mnie to wszystko czarna magia jest.

Udostępnij ten komentarz


Link do komentarza
Sam myślę o PS3, ale jestem zdania, że teraz już lepiej poczekać.

I zrezygnować z przebogatej biblioteki "trójki", którą można mieć teraz tak tanio?

Nie masz chyba złudzeń, że nowa konsola nie będzie z PS3 kompatybilna.

Nie przeczę, że istnieje ono także poza PC, ale jego skala jest różna

Skala jest taka sama, tylko konsol jest mniej niż pecetów do grania, więc i piracą mniej.

Wystarczy porównać ilość sprzedanych konsol ze sprzedanymi mocnymi kartami graficznymi, proporcje są prawie takie same.

odpalenie pirata na konsolach wymaga również ingerencji w strukturę sprzętu

Niekoniecznie. Wystarczy poczytać aukcje na Allegro - robisz wszystko sam, a sprzedający tylko wysyła plik i udziela rad.

Obecnie zbliżamy się do stanu najwyższej możliwej jakości technicznej

A 128KB wystarczy każdemu :D Owszem, zwalniamy, ale jeszcze kilka rzędów wielkości przejdziemy.

A takie BG&E2 to także gra z tego pakietu?

O BG&E2 wiemy mało, a to, co wiemy jest mętne i niewesołe. Ubi zdaje sobie sprawę że inwestycja jest ryzykowna, więc odkłada produkcję, skupiając się na pewnych IP (Assasins Creed, Rayman).

Jak dla mnie ta generacja nie jest wcale "be" i zła. Rozwój, bożek niektórych graczy nie został wcale zabity. Wystarczy porównać gry z 2006 z dzisiejszymi, a przecież konsole są wciąż te same. Po drugie wiele osób utożsamia rozwój ze zwiększeniem złożoności grafiki. To zrozumiałe, bo w końcu grafika to najbardziej mocożerny element i najprostszy wyznacznik zaawansowania gry. Tylko że granie to nie tylko wygląd, ale też immersja, sposób opowiadania fabuły, postacie, mechanika, omawiane zagadnienia i tysiąc innych rzeczy których próżno szukać w zarabiających miliony shooterach militarnych.

To wszystko + to, co powiedział już lubro, utwierdza mnie w przekonaniu, że ta generacja może trwać i trwać.

Udostępnij ten komentarz


Link do komentarza

Najlepiej było kiedyś, gdy grało się w oszałamiające gry typu GTA III, NFS Porsche 2000 i Hard Truck 2. Wtedy gry dawały najwięcej radochy. Potem zaczął się wyścig graficzny, i po co? Trzeba tylko na kompy wydawać. Mój komp nie daje rady ciągnąć Metro 2033 na przyzwoitej ilości FPS, to samo z BF3 zapewne i paroma innymi nowymi tytułami nastawionymi na grafę, tak sobie więc gram w Wiedźmina 1(ciekawe, czy mi 2 zadziała), Fallout2238(MMO łączące F2 i F1), LFS i parę innych niepięknych graficznie gier. Mają one dla mnie najlepszy klimat, bo grafa w nich nie jest najważniejsze, taka w Wiedźminie spokojnie mi wystarcza.

Udostępnij ten komentarz


Link do komentarza

Grom indie nic się na zmianie generacji nie stanie - większość grających w te gry jest na pecetach i iZabawkach, rynek konsolowy jest tutaj zdecydowanie mniejszy.

Urządzenia ruchowe pojawiły sie nie dlatego, że ludziom się znudziły standardowe gry (ładne mi znudzenie jak MW 3 i tak miał ponad 20 mln sprzedane na samym PS3 i X360), tylko Sony z MS chcieli urwać sobie kawałek tortu do tej pory praktycznie całościowo pożeranego przez Wii.

Nie ma sensu dyskutowac o sprzedaży czy exach. Są gry z lepsza sprzedazą na konsolach, są takie z lepszą na PC. Konsole majaswoje tytuły na wyłączność, mają takowe i pecety.

Udostępnij ten komentarz


Link do komentarza

@tk2121

Potem zaczął się wyścig graficzny, i po co?
a czy za czasów quake` i unreala tak nie było? Wyścig o uzyskanie jak najlepszej grafiki toczył się od zawsze tylko z dzisiejszej perspektywy ciężko nam to zauważyć. Po za tym za grafiką podąża też wiele innych rzeczy, np. otwartość świata.

Udostępnij ten komentarz


Link do komentarza
Gość
Dodaj komentarz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Wklej jako zwykły tekst

  Maksymalna ilość emotikon wynosi 75.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.

×
×
  • Utwórz nowe...