Jump to content

PoLitBlog

  • entries
    87
  • comments
    234
  • views
    42,155

Zestawienie roczne xiążek przeczytanych

Sign in to follow this  
XMirarzX

657 views

Spis i recenzje książek, które przeczytałem w roku ubiegłym. Mam nadzieję, że uda mi się kogoś zachęcić do przeczytania choć jednej z niżej wymienionych pozycji.

LÓD - Jacek Dukaj

Książka nabyta w dniu urodzin mojego ojca, choć długa niemal boleśnie, okazała się pomimo gabarytów zaskakująco ciekawa. Rok 1924, Warszawa. Benedykt Gierosławski, warszawski matematyk, zostaje nawiedzony przez dwóch czynowników carskiego Ministerjum Zimy. Dostaje zadanie odnalezienia swego ojca na dalekiej Syberii, gdzie prężnie rozwija się przemysł choładniczy i zimnazowy. Już podczas podróży Transsibem uwikłany zostaje w najróżniejsze gierki i intrygi, a to dopiero początek drogi...

Książka, licząca 1045 stron, z carskim orłem wyrzeźbionym z lodu na okładce, opatrzona nazwiskiem Dukaja. No cóż, pomyślałem, dlaczego nie spróbować? Tak też, choć z pewnymi oporami, zostałem wciągnięty w świat, gdzie z powodu stopniowego zamarzania Europy i świata Wielka Wojna nie wybuchła, Kraj Przywiślański dalej leży w granicach Cesarstwa Rosyjskiego pod berłem Mikołaja II, zaś Rosja bogaci się dzięki złożom tungetytu i zimnaza, wydobywanym na Syberii. Pojawiają się tu takie postaci, jak Piłsudski, Tesla czy Rasputin, gaspadin Jerosławski napotyka na swojej drodze intrygi czynowników Ministerjum Zimy, arystokracji i fabrykantów, lute, marcynowców, fiodorowców i inne stronnictwa silnie powiązane z Lodem lub równie silnie mu niechętne.

Lektura prócz dumy z przebrnięcia przez tę lodową cegłówkę oferuje nie tylko barwny język epoki (sam Gierosławski często zaciąga z rosyjska, charakterystyczna dla międzywojennej Polski pisownia niektórych wyrazów i sformułowań), ale też rozważania nad Prawdą, Kłamstwem, samym Istnieniem. Jeśli masz wystarczająco dużo czasu, nie masz się czego bać.

P.S. Z tą książką chodziłem pod pachą po korytarzu. O zakładce, którą dostałem od mojej koleżanki z klasy, ze względów polityczno-patriotycznych nie wspomnę, choć było zabawnie.

VATERLAND - Robert Harris

Ponoć kultowa książka, na podstawie której powstał w 1994 film pod tym samym tytułem. Co prawda, po raz pierwszy usłyszałem o niej, czytając o... kondycji nazistów w literaturze w którymś Focusie, potem jednak zapomniałem o niej. W oczy rzuciła mi się w księgarni przypadkiem, chyba tylko dzięki Bramie Brandenburskiej, Krzyżowi Żelaznemu i, muszę przyznać, świetnie dopasowanej czcionce tytułu. Niedługo potem była już moja.

1964. III Rzesza zwyciężyła i przeżywa okres swego rozkwitu. Aryjskie imperium sięga od Alzacji-Lotaryngii aż po Ural, gdzie nadal toczone są zacięte walki z partyzantami radzieckimi. Między Niemcami a Stanami Zjednoczonymi trwa zimna wojna; okazja do ocieplenia stosunków pomiędzy mocarstwami nadarza się, gdy do Berlina przylecieć ma John Kennedy.

W międzyczasie znalezione zostają zwłoki jednego z wpływowych członków NSDAP. Śledztwem zajmuje się Xavier March, oficer Kripo. W trakcie śledztwa dokonuje on odkrycia, które może doprowadzić do załamania się potęgi Rzeszy oraz ukazania okrucieństwa nazistów.

Doskonały thriller: czyta się w napięciu, nie chcąc przerywać lektury ani na chwilę. Sprawa początkowo zdaje się banalna, stopniowo akcja się rozkręca, a samo morderstwo nabiera swego rodzaju głębi. Wątki poboczne, oparte na faktach (np. dzieła sztuki) doskonale uzupełniają fabułę i wprowadzają w swego rodzaju niepewność.

WILCZY LEGION - Adam Przechrzta

Jako zatwardziały piłsudczyk niemal instynktownie wychwyciłem zdjęcie Marszałka na okładce. sięgnąłem z ciekawości - opis jak zawsze niewiele mówiący, ale wzmianka o energii bardziej niebezpiecznej niż elektryczność zafascynowała mnie bardziej, niż można by się spodziewać. Myślałem, że chodzi o atom. Co prawda pomyliłem się, jednak było warto.

Akcja książki rozpoczyna się w 1938, może 1939 roku - trudno stwierdzić jednoznacznie, bowiem data nie została podana. Major Johannes Krohne służy w polskiej Dwójce, zajmując się likwidacją niebezpiecznych elementów politycznych i wywiadowczych. Musi toczyć bój nie tylko z agentami radzieckimi, ale też niemieckimi, takimi jak Gerhard Glube, as wywiadu Trzeciej Rzeszy. Ponieważ nie godzi się opowiadać książki, wspomnę tylko, że w międzyczasie Krohne styka się także ze ściganym nawet przez OGPU Łowcą, byłym agentem tejże organizacji o niezaspokojonej żądzy krwi, morderstwami w luksusowym domu publicznym oraz tajemniczą kobietą.

Na pierwszy rzut oka można odnieść wrażenie że książka nie jest zbyt interesująca. Po chwili wrażenie to mija, a czytelnik daje się wciągnąć w świat majora Krohnego, aparatów odycznych i leczonego za ich pomocą, dogorywającego z powodu nowotworu Marszałka. Zmagania "dwójkarza" z obcym wywiadem, dziwnymi morderstwami w luksusowym domu publicznym "Raj" oraz problemami natury osobistej w ostateczności pochłaniają czytelnika. Autor jest historykiem, dzięki czemu realia Drugiej Rzeczypospolitej, choć nieco zmodyfikowane, oddane są bardzo ładnie, zaś wszelkie informacje o działaniach wywiadu, ich wyposażeniu i wyszkoleniu (jak np. stosowane przez agentów ZSRR tzw. SAM czy wschodnie sztuki walki, wykorzystywane przez Polaków) zawarte w książce wyjaśnione zostały obszernie w posłowiu, cennej skarbnicy wiedzy (choć szczątkowej, najpotrzebniejszej) dla zainteresowanych historią, w szczególności okresem międzywojnia.

AMERICAN PSYCHO - Brett Easton Ellis

Powszechnie chyba znany film, nierzadko uważany za kultowy (przynajmniej w niektórych z kręgów, wśród których się obracam), powstał na podstawie książki. Gdy tylko zwróciłem uwagę na wzmiankę o niej w napisach początkowych postanowiłem znaleźć ją, zdobyć i przeczytać. Z czasem zapomniałem o niej, jednak rzuciło mi się w oczy pewnego razu wydanie kieszonkowe ze znajomym tytułem na okładce. Za szesnaście złotych kupiłem miesiąc wyjątkowo brutalnej, naładowanej okrutnym, acz rozbrajającym poczuciem humoru lektury, ukazującej groteskowo przerysowany, lecz zaskakująco prawdziwy zarazem obraz amerykańskiego społeczeństwa pod koniec lat 80. z punktu widzenia psychopatycznego przedstawiciela yuppies.

Patrick Bateman pracuje w dużej korporacji. Bogaty, pożądany przez kobiety, wie, z czyjej (i której) kolekcji pochodzi dana część garderoby osoby stojącej przed nim, przechodzącej obok lub tylko przewijającej się gdzieś w tle, podążający za modą, przystojny, wyrzeźbiony, obeznany w towarzystwie i nocnym życiu miasta. Zdawałoby się - ideał. W pewnym sensie owszem, niemniej na tym nieskalanym wręcz obrazie 27-letniego człowieka sukcesu znajduje się niewidoczna na pierwszy rzut oka rysa - Bateman wdaje się w romans z narzeczoną swojego "kumpla" i uwielbia wyrafinowanie mordować prostytutki i bezdomnych. Czasem nie oszczędza nawet "kolegów" z pracy.

Jak już wspomniałem, film z Christianem Bale'em w roli głównej jest u nas bardziej popularny niż książka, przy czym książka zawiera więcej scen brutalnego, wyuzdanego seksu, jeszcze brutalniejszych morderstw (znacznie więcej) i okrutnie szczegółowych opisów morderstw. Język, choć miejscami wyjątkowo dosadny i nieomal uwłaczający literaturze, okazuje się idealny, gdy przedstawiane są sceny erotyczne, jak obydwie tego typu sceny z filmu z udziałem niejakiej Christie. Jeśli cenicie sobie dość absurdalny i/lub czarny humor, przewalające się z niesamowitą częstotliwością tony wnętrzności i hektolitry krwi, morderstwa na bezdomnych, prostytutkach czy po prostu ostro opowiedziane sceny "łóżkowe", szczerze polecam. Jednak w innym przypadku nawet nie dotykaj tej książki, odrzuci Cię smród zgnilizny, krwi i gotowanego mięsa. (Nie pytajcie).

MALEUS MALEFICARUM - Jacob Sprenger, Heinrich Kramer

Spisana przez Jakuba Sprengera i Heinricha Kramera do dziś budzi postrach. Niestety, w wydaniu, jakie trafiło w moje ręce zawarte są tylko dwie pierwsze części dzieła, traktujące odpowiednio o czarach i sposobach zapobiegania ich skutkom. Niestety trzecia część, opisująca samo postępowanie sądowe przeciw czarownicom, nie została tam zamieszczona ku memu wielkiemu zawodowi.

Niestety, oprócz kilku zabawnych (z perspektywy czasu) "dowodów" na istnienie diabła i czarów oraz nielogiczności w iście chrześcijańskim stylu ("zabobon" jest zły, ale odmawianie modlitw nad chorym człowiekiem lub zwierzęciem i tego typu obrządki już nie, albo teza, jakoby czarownice i czarownicy mogli rzucać czary tylko, jeśli Bóg im na to pozwoli) w książce nie znalazłem niczego, co mogłoby wzbudzić we mnie jakikolwiek dreszcz strachu czy obrzydzenia, jednak winą za to obarczam wydawnictwo - w końcu najciekawszej części dzieła nie zamieścili. Niemniej warto przeczytać, jeśli interesuje kogoś spojrzenie na czary pod koniec średniowiecza (książkę wydano w 1487) i, poniekąd, magia.

2856 KROKÓW - Andrzej Pilipiuk

Zbiór opowiadań, na który polowałem od pewnego czasu - bezskutecznie, z powodu niedostatku pieniędzy lub, jeśli pojawiły się środki, braku czasu bądź... książki na półkach! Niemniej dzięki mej uroczej dziewczynie dostałem ją pod choinkę, lektura zajęła około trzech dni. Jak na pierwsze spotkanie z Pilipiukiem i jego twórczością, nie było wcale tak źle, nie zostałem odrzucony przez styl pisarza lub same jego utwory, co jednak czasem się zdarzało.

Tytułowe "2856 kroków" przedstawia losy polskiego lekarza w Norwegii, walczącego zarazą. Wspomnianego lekarza, Pawła Skórzewskiego, spotykamy także w innym opowiadaniu z tego zbioru. Utrzymane w podobnej stylistyce, bardzo ładnie napisane. Pozostałe opowiadania jakby nieco pozostawały w cieniu tychże dwóch, jednak czyta się je wszystkie szybko, łatwo i przyjemnie.

Jak już mówiłem, zbiór ten czyta się szybko i przyjemnie, jednak z jednym opowiadaniem miałem drobny problem. Polska jako kolos na gliniano-atomowych nogach bez (?) broni nuklearnej, którą zastraszyła świat, oraz podległa jej Ukraina, gotująca się do wojny z Rzeczpospolitą, w której miałaby znaczącą przewagę w sprzęcie... tego akurat łatwo mi się nie czytało. Niemniej polecam gorąco.

Sign in to follow this  


3 Comments


Recommended Comments

@up Wiesz, z pewnością byłoby ich więcej, gdyby nie szkoła i trudności natury finansowej. Ponadto nie wpisywałem książek, które czytałem po raz wtóry ;)

Share this comment


Link to comment
Guest
Add a comment...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...