L.A. Noire
Na początek kilka słów o grze. (duh)
L.A. Noire, gra stworzona przez Team Bondi i Rockstar Games, opowiada o życiu Cole'a Phelpsa w LAPD. Na początku pracuje jako zwyczajny krawężnik, potem awansujemy na detektywa.
GAMEPLAY
Troszku liniowo. Po prostu zasuwamy od misji do misji. Można pojeździć po okolicy w trakcie ich wykonywania, ale to nie to samo. Jest opcja 'swobodnej jazdy', ale jeszcze jej nie sprawdzałem.
pisanie recenzji zanim przejdziesz grę, way to go, champ
Można zwyczajnie "połazić", albo wsiąść w auto i pozwiedzać. (ew. kazać koleżce gdzieś jechać, kiedy potrzebujemy chwilki na sprawdzanie dowodów)
Bronie - są. W dodatku wszystko na licencji: Browning, Thompson, S&W... Ewentualnie zakasujemy rękawy i "młócimy".
Rozmowy (przesłuchania): Często potrzeba więcej informacji, a kto wie dużo o zbrodniach? Podejrzani, duh. Słuchamy (i jednocześnie patrzymy), co ma do powiedzenia na nasze pytania.
Mechanizm jest bardzo prosty. Kiedy wydaje nam się, że mówi prawdę, wciskamy Truth.
Jeśli potrzeba wydusić z niego więcej, wciskamy Doubt.
Jeśli kłamie w żywe oczy, korzystamy z opcji Lie i dokładamy do tego dowody, aby "odświeżyć" pamięć naszego przyjemniaczka.
Jeśli mamy kłopoty, warty skorzystać z tzw. 'Intuition Points', które zdobywamy za pomyślne wykonywanie misji. Można skasować błędną odpowiedź, albo spytać się społeczności w Social Club, jaką odpowiedź najczęściej wybierali. Simple enough.
Sterowanie: Jest dobre, do niczego się nie można przyczepić. Na początku wydaje się nieco 'zakręcony', ale można się przyzwyczaić.
Grafika: Świetna. Buduje klimat. Około 21 kilometrów powierzchni, budynków i różnych innych obiektów zostało odwzorowane tak, jak to było w '47.
Dzięki technologii MotionScan gra wykrywa każdy ruch i gest twarzy świadka, np. kiedy się poci ze strachu, lub uśmiecha się pod nosem,
kiedy jest pewny siebie. (czasem nawet aż za bardzo)
Dźwięk: Żadnych problemów. Muzyka jeszcze bardziej buduje klimat, a krótkie akordy towarzyszą przy dobrych odpowiedziach i odnajdywaniu wskazówek. (Hardkorzy i tak wyłączą dźwięk i wszelkie podpowiedzi.)
Misje: Są troszeczkę 'bleh'...(tylko moje zdanie.) Jedziemy z punktu A do punktu B, tam kogoś przesłuchujemy, on ucieka lub nie, jedziemy gdzie indziej, przeszukujemy dom... Później akcja się nieco rozkręca. Nie chcę spoilerować, ale będzie się działo.
Podsumowanie - L.A. Noire nie jest grą idealną, ale na pewno wartą zainteresowania. Wzrokowcy i fani gier logicznych będą się świetnie bawili podczas przesłuchiwań i przeszukiwań, inni zaś zrelaksują się odstrzeliwując renegatom głowy.
Warto.
--------------------------------------------------------------------------
To tyle z mojej strony. Recenzja niezbyt profesjonalna, raczej z punktu widzenia zwykłego gamera, no ale nie można mieć wszystkiego. Jak szukacie "ULTRAMEGAPRORECZENZJIJAKWCDA", to nie do mnie się zgłaszać. Ugh, następny post jutro. Cieszycie się? /)^3^(\
oh snap recenzja nie jest perfekcyjna a trolle się panoszą
Zaloguj się, aby obserwować
Obserwujący
0

8 komentarzy
Rekomendowane komentarze