Jump to content
  • entries
    111
  • comments
    806
  • views
    65,028

Były sobie symbole


Holy.Death

3,334 views

 Share

Dziś wpis o zabarwieniu historyczno-zbrodniczym. Wielką Wojnę Azjatycką i pierwszą kampanię egipską opiszę kiedy indziej, ale mogę zapewnić, że nie zarzuciłem AARa z Hearts of Iron 3. Z uwagi na tematykę i symbolikę wymagam jednak od czytających większej uwagi, niż zazwyczaj. W przeciwnym wypadku ludzie będą znikać, a komentarze ginąć.


Jeśli ktoś NIE JEST W STANIE znieść podobnych treści psychicznie lub fizycznie i swędzi go, żeby napisać coś głupiego to uprasza się o nawiązanie kontaktu z psychiatrą, pediatrą, ewentualnie z lokalnym szamanem przed przeczytaniem tekstu i niepozostawieniem swojego komentarza.

Na początek pobawimy się w zmodyfikowaną wersję testu osobowości Rorschacha - w skrócie; pokażę wam plansze z barwnymi plamami, a potem powiecie z czym się wam one kojarzą.

flag%20japan%20rising%20sun.gif

Prawdopodobnie wielu z was nie kojarzy flagi Armii Wschodzącego Słońca. Dla większości Europejczyków jest to zapewne zwykła flaga, ale w Chinach i Koreach (Północnej i Południowej) ta flaga jest odbierana równie negatywnie co swastyka, a Japończycy to tacy dalekowschodni naziści, którzy dopuścili się swego czasu wielu zbrodni wojennych.

swastika-flag.jpg

Prawdopodobnie jedna z najbardziej znanych wam flag historycznych, nawet jeśli mieliście choćby tylko chwilowy kontakt z historią drugiej wojny światowej. Zakazana po wojnie przede wszystkim w Niemczech - choć nie tylko - zdominowała obecne postrzeganie swastyki na kontynencie europejskim, która istniała już wcześniej, a została tylko przez nazistów wykorzystana.

28028.gif

Jedna z zabawniejszych. Dlaczego? Ponieważ część obywateli USA widzi flagę ZSRR jako "wiernego sojusznika w walce z hitlerowskimi Niemcami" lub śmiertelnie niebezpiecznych komunistów, których należałoby zniszczyć. Dla krajów na wschód od Berlina stanowi ona symbol totalitarnego u(ś)cisku. W Chinach są komuniści, więc oficjalnie nie powiedzą nic złego na inny komunistyczny kraj. Ci dobrzy. Ci źli. Jednocześnie. Z różnych powodów. W różnych miejscach. W samej Rosji symbolika ZSRR jest wspominana pozytywnie z powodów oczywistych.

usa-flag-300x200.gif

Ta jest ciekawa. Dla części krajów (m.in. Iran, Ameryka Południowa) USA nie różni się zbytnio od ZSRR. Dla wielu Polaków Stany Zjednoczone Ameryki Północnej to przede wszystkim ostoja dobrobytu i demokracji, choć ich działalność po drugiej wojnie światowej powoli zwraca ogólnoświatową opinię publiczną przeciwko nim samym i wskazuje, że wprowadzanie demokracji na Bliskim Wschodzie twardą ręką nie idzie najlepiej. O zbrodniach wojennych i torturach stosowanych w imię wyższej - i usprawiedliwionej - konieczności wspominam bonusowo.

Flag%20UK.gif

Flaga symbolizująca brytyjski imperializm kolonialny. Nie dla nas. Dla cywilizowanych dzikusów gdzieś w byłych koloniach Wielkiej Brytanii. Inne określenia to: "Ci dobrzy, którzy walczyli z Niemcami", ewentualnie: "Zdrajcy, którzy wbili nam nóż w plecy w 1939" lub: "Pozostawili Polskę i wschodnią Europę na pastwę Stalinowi podczas konferencji w Teheranie". Zależy od tego kogo spytasz, jakie masz poglądy polityczne i co właściwie przeczytałeś z literatury historycznej.

O co chodzi? Otóż chodzi o to, że punkt widzenia zależy standardowo od punktu siedzenia. Ta sama flaga w różnych regionach świata - a nawet w różnych przedziałach czasowych - widziana była inaczej. Zwróciłem jednak uwagę na to, że u nas (Europejczyków) tendencją powszechną stało się przede wszystkim rugowanie emblematów totalitaryzmu niemieckiego przy jednoczesnym zachowaniu symboliki ZSRR czy Japonii. Powód? Swastyka jest zabroniona w Niemczech. W efekcie z decyzji twórców dochodzi do takich cudów jak gra w Hearts of Iron 3 Niemcami w 1936 roku pod flagą... II Rzeszy. W grze Red Orchestra 2 nie uświadczysz niczego więcej nad pół swastyki z orłem w filmie wprowadzającym/kończącym kampanię oraz jakieś filmy dokumentalne z... oryginalną flagą tamtego okresu. Za to symbolika radziecka jest wszędzie, całkowicie nietknięta.

Mówiąc wprost - czy nie jest to swego rodzaju zakłamywanie historii w produkcjach nawiązujących do realizmu historycznego? Pozostaje zadać sobie pytanie, czy rugowanie symboli jednego reżimu przy jednoczesnym ignorowaniu innych ma w ogóle jakikolwiek sens?
 Share

9 Comments


Recommended Comments

Przecież chodzi tylko o hajs z rynku niemieckiego, jaki cel mogliby mieć twórcy w nietrzymaniu się tak podstawowych symboli, jeśli nie ekonomiczny. To samo było w wolfensteinie, w którym symbolika nazistów była powymyślana.

Link to comment

Nasze postrzeganie zależy od wiedzy i kontekstu. Weźmy na przykład Adolfa Hitlera. Dzisiaj jednoznacznie przedstawiany jako wcielenie zła, największy zbrodniarz jaki kiedykolwiek chodził po Ziemi. Oczywiście możemy tak mówić, bo jesteśmy mądrzejsi po wydarzeniach jakie miały miejsce w latach 1939-1945. Jednak taki Józef Beck, minister spraw zagranicznych II RP, w latach 30-tych inaczej postrzegał Fuhrera. Pamiętam jeden z jego cytatów, w którym stwierdzał, że "Adolf Hitler to prawdziwy mąż stanu, który rozumie, że wywołanie przez niego wojny doprowadzi do zagłady Niemiec". Chichot historii, ponieważ z jednej strony mamy tu sąd mylny (Hitler nie okazał się mężem stanu), a z drugiej prawdziwy (wywołana wojna doprowadziła do klęski III Rzeszy).

Link to comment

Pójdźmy jeszcze dalej - na ulicy nie trudno zauważyć koszulki z Che Guevarrą, co świadczy o tym, że jak w szkole nie wpoją, że ta postać była zła/dobra to sami ludzie nawet sprawdzić nie chcą.

Sam jestem przeciwny cenzurze. Zakazywanie swastyki świadczy nie tylko o idiotycznej próbie zakłamania jak sam wspomniałeś, ale i o nielogicznym skazywaniu na zapomnienie symbolu znacznie starszego od Hitlerowskich Niemiec. W krajach azjatyckich dalej jest ona kojarzona (oczywiście w nieco innej stylistyce) jako symbol szczęścia i dobrobytu.

Link to comment

Młot i sierp - na wschód od Berlina symbol ucisku, na zachód od Berlina symbol wyzwolenia i anty-kapitalizmu. Trochę przerażające, że niektórzy (szczególnie Amerykanie, jak mi się wydaje) są takimi ignorantami, że potrafią wychwalać Związek Radziecki, jego "dokonania" i osobę Stalina, przy okazji obnosząc się właśnie z tym symbolem. Ewentualnie z Czegewarą.

Link to comment

Bardzo słuszne, ciekawe uwagi. Moim zdaniem jednak, swastyka jest tak mocno tuszowana i wymazywana ze środków masowej rozrywki głównie ze strachu przed organizacjami neonazistów, żeby nie mieli symbolu, pod którym mogliby się jednoczyć. Wiem, naciągane, ale ma jakiś sens...prawda?

Link to comment

Lord Hrabula - Stąd pytanie o sensowność takiego przedsięwzięcia. Nie chodzi mi nawet o twórców, a o ustawodawców, których decyzje powodują takie, a nie inne zachowania twórców gier. Niemcy to nie Australia, którą na growej arenie międzynarodowej można spokojnie zignorować z ich restrykcyjnym prawem odnośnie dopuszczalnych do sprzedaży "brutalnych" gier.

Fugor - Niespecjalnie. W końcu w szkołach o istnieniu i tematyce tego symbolu ludzi się uczy i neonaziści są jednak świadomi istnienia swastyki/III Rzeszy/Mein Kampf/Hitlera, etc. Zaskakujące jest przede wszystkim to, że tak naprawdę restrykcyjne prawo niemieckie pod kątem gier (zielona krew, cenzura brutalności) i symboliki nazistowskiej nie ma wpływu na wydarzenia. W dalszym ciągu właśnie Niemczech było więcej masakr spowodowanych przez nastolatki niż w bardziej liberalnej growo Polsce. To w Niemczech wciąż można natknąć się na prawdziwe enklawy neonazistowskie. Przykłady można mnożyć.

Link to comment

Ciekawy temat, ale spodziewałem się czegoś więcej. Opisałeś ogólny stosunek społeczności do danych symboli, a w zasadzie do idei, które oznaczają. Brakuje mi tu jednak głębszej charakterystyki samych flag i ich historii.

W efekcie z decyzji twórców dochodzi do takich cudów jak gra w Hearts of Iron 3 Niemcami w 1936 roku pod flagą... II Rzeszy.

Na szczęście, wystarczył jeden mod i już prowadzę hordy pod znakiem hakenkreuze.

Link to comment
Ciekawy temat, ale spodziewałem się czegoś więcej. Opisałeś ogólny stosunek społeczności do danych symboli, a w zasadzie do idei, które oznaczają. Brakuje mi tu jednak głębszej charakterystyki samych flag i ich historii.

Nie interesują mnie cegły. Interesuje mnie stosunek ludzi do cegieł i zachowanie samych ludzi. Z tego też powodu mało się przejmuję miejscami, zabytkami, historią i tego typu rzeczami. Przedmioty martwe i nieruchome to nie moja sfera zainteresowań.

Link to comment
Guest
Add a comment...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...