Jump to content
  • entries
    10
  • comments
    56
  • views
    4,107

dzień z życia perkusisty


niezadowolony

263 views

 Share

kot siedzi mi na kolanach i jem kwaśne cukierki, przeglądając internet. zastanawiam się jak będzie wyglądać następna, dzisiejsza, próba - znów nic nie zagramy, czy może wyjdzie coś sensownego? nie potrafię tego przewidzieć.

wiem jedno: że perkusja to nie jest mój instrument. niby gram na nim ponad rok, jakieś tam umiejętności posiadam, technikę, trzymam rytm, ale czuję, że to nie to. i doszedłem do przemyśleń nt. tego, co z tym zrobić? oczywiście mogę uczyć się dalej, ale wiem że to by było jak praca w zawodzie, którego nienawidzę - może i daje jakieś rezultaty, ale nie przynosi przyjemności, a przecież to jest najważniejsze, prawda?

mogę to jeszcze rzucić - ale co wtedy robiłbym w wolnym czasie? perkusja już na tyle zdążyła wejść do mojego życia, że nie wyobrażam sobie już życia bez niej - cóż za wspaniały paradoks, przypomina ćpuna, który chce zerwać z nałogiem ale nie potrafi. ale ja nie wiem czy chcę.. żałuję, że całe życie jestem wiecznie niezdecydowany. a przydałoby mi się trochę pewności siebie, nie ukrywam. może bym wreszcie ściął włosy i znalazł sobie dziewczynę ;)

przeczytałem komentarze do poprzedniego wpisu. ludzie. każdy ma czasem gorszy dzień - miejcie na uwadze, że potrzebuje się on wtedy wygadać. do kogokolwiek, co prawda mówienie nieznajomym o swoich problemach jest dość dziwne, acz nie powinno AŻ tak dziwić w dzisiejszych czasach. proszę. czy odnajdujecie perwersyjną przyjemność w gnojeniu innych ludzi? co wam to daje? satysfakcję..? założę się, że spotykając smutnego człowieka na ulicy zapewne współczulibyście mu lub najprawdopodobniej przeszlibyście obojętnie. ilu z was by się zatrzymało, żeby go pocieszyć? może w jego życiu zdarzyło się coś wstrząsającego?

a w internecie? zgnoić, udowodnić, że jest gorszy. sprawić, żeby się czuł jeszcze gorzej. to smutne..

dzięki Bogu, że jestem na takie odzywki odporny, nie biorąc ich do siebie..

@edit

poprzedni wpis już nie istnieje. Uznałem go za zbyt żałosny ^_^

piosnka na dziś:

z niedocenionego albumu.

 Share

0 Comments


Recommended Comments

There are no comments to display.

Guest
Add a comment...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...