Czy World of Warcraft schodzi na psy?!
Nie szykanuję gry! Spokojnie. Sam jestem graczem i sam też w WoWa gram. Ale jako gracz widzę co się dzieję 
O co się rozchodzi? O to że ułatwiają i ułatwiają tą grę tak bardzo że szkoda gadać. Pamiętacie czasy Classica? Dobra wielu z was pewnie nie ale ja osobiście kojarzę. Ach wspaniałe wspomnienia gdy toczyło się epickie wręcz starcie z Onyxią albo gdy przedzierało się przez zniszczone miasto Stratholme. Nic dla idiotów a Epickie przedmioty z craftingu były równie trudne do stworzenia co dropienie broni na Raidzie, w końcu kiedyś to surowce były naprawdę trudne do uzyskania. W TBC (The Burning Crusade) nadal było ciężko. Profesje nie ułatwiono zbytnio dzięki czemu nadal opłacało się biegać na raidy czy Dungeony. Nowością były Badge of Justice. Coś ala Mark of Warsong Gulch. Przedmioty do kupienia za "Bojki" w patchu 2.4.3 były chyba nieco za mocne ale to moje skromne zdanie. Niestety WotLK spartolił wszystko to co pamiętam z czasów poprzedniego dodatku... oczywiście teraz fanatycy już ostrzą widły na mnie ale spokojnie. W domu mam AK-47 i jakieś 4000 nabojów więc nie obawiam się ich nalotu
. Ale wracajmy do tematu, kto grał od classica ten wie o czym mówię. Niestety crafting - ułatwienie jakich mało! Epickie bronie które wystarczą do Raidowania można zrobić bez wymogów posiadania specjalizacji Weaponsmith jak było dawniej. To samo z innymi przedmiotami z innych profesji. Raidy? Dajcie spokój w patchu 3.2.0 spartolili po całości bo Emblem of Conquest które wcześniej leciały tylko na Ulduar teraz wesoło wypadają z Bossów na byle jakim Hero modzie na Northrend, co oznacza że było głąb który nie potrafi w raidzie zrobić Naxxramas może sobie wesoło latać w przedmiotach które zwalniają go z obowiązku robienia tego Raidu i od razu wesoło biegną na ów Ulduar. Tfu! Po co! przecież inne przedmioty których nie kupił z Emblemy kupi na Auction House bo ludzie którzy już z ciężkim trudem ukończyli ten raid może mieli szczęście i wypadły im recepty to tworzą bronie i pancerze które potem są sprzedawane na Aukcji. Więc już teraz pędzą na nowy Raid z Patcha 3.2.0 - Trial of the Crusader gdzie oczywiście guzik zrobi bo nie nabrał wprawy na poprzednich raidach... Do czego zmierzam? A do tego że zbliża się nowy dodatek - Cataclysm gdzie zapewne wesoło znów ułatwią granie i gra będzie tak samo wymagająca jak obieranie ziemniaków.
Powodzenia życzę Blizzardowi który sądzi że nie ma konkurencji. W tym tempie na pewno gra odniesie doskonały sukces! Pod warunkiem że celują w wiek -12 Lat.
O co się rozchodzi? O to że ułatwiają i ułatwiają tą grę tak bardzo że szkoda gadać. Pamiętacie czasy Classica? Dobra wielu z was pewnie nie ale ja osobiście kojarzę. Ach wspaniałe wspomnienia gdy toczyło się epickie wręcz starcie z Onyxią albo gdy przedzierało się przez zniszczone miasto Stratholme. Nic dla idiotów a Epickie przedmioty z craftingu były równie trudne do stworzenia co dropienie broni na Raidzie, w końcu kiedyś to surowce były naprawdę trudne do uzyskania. W TBC (The Burning Crusade) nadal było ciężko. Profesje nie ułatwiono zbytnio dzięki czemu nadal opłacało się biegać na raidy czy Dungeony. Nowością były Badge of Justice. Coś ala Mark of Warsong Gulch. Przedmioty do kupienia za "Bojki" w patchu 2.4.3 były chyba nieco za mocne ale to moje skromne zdanie. Niestety WotLK spartolił wszystko to co pamiętam z czasów poprzedniego dodatku... oczywiście teraz fanatycy już ostrzą widły na mnie ale spokojnie. W domu mam AK-47 i jakieś 4000 nabojów więc nie obawiam się ich nalotu
Powodzenia życzę Blizzardowi który sądzi że nie ma konkurencji. W tym tempie na pewno gra odniesie doskonały sukces! Pod warunkiem że celują w wiek -12 Lat.
Zaloguj się, aby obserwować
Obserwujący
0

4 komentarze
Rekomendowane komentarze