Jump to content
  • entries
    4
  • comments
    27
  • views
    2,741

Polak narzeka!


AoS

321 views

 Share

Postanowiłem dzisiaj trochę ponarzekać na różne zdarzenia, które ostatnimi czasy doprowadziły mnie do irytacji/złości/załamania/szewskiej pasji. A więc ponarzekajmy:

BAN

Od zeszłego tygodnia siedziałem z ładnym banem.

Nie płakałbym na ten temat, gdyby nie powód, dzięki któremu na ową banicję trafiłem.

Wszystko zaczęło się od (jak mniemam) newsa o zabezpieczeniach wymagających stałego połączenia z netem w grze "S.T.A.L.K.E.R", wypowiedziałem się (dwukrotnie) mniej więcej w ten sposób, iż wolałbym ściągnąć grę z neta, niż iść do sklepu, zapłacić, po czym i tak grę spiracić, żeby bezsensowne zabezpieczenie nie sprawiało problemów z graniem. Ok, wypowiedź deczko kontrowersyjna, jednak jak ma się ona do powodu bana:

Nie chce wydawać pieniędzy na grę, więc postanowił, że ją ściągnie. Jedno ostrzeżenie już ma, teraz czas na urlop - 7 dni.

Moim zdaniem powód bana nie jest ANI TROCHĘ adekwatny do mojej wypowiedzi, chyba, że jestem tak słaby z polskiego, że nie potrafię poprawnie zinterpretować swojej własnej wypowiedzi (o chęci wydawania pieniędzy na grę, której jeszcze nawet nie stworzyli nie wspomnę).

Co ciekawsze - ban wyklucza całkowicie z CDA, nie da się wejść na stronę, na forum, nigdzie. Przy próbie wejścia na stronę główną Chrom wyświetla ładną informację, że serwer jest wyłączony, bądź strona jest w budowie.

Nie wysyłany jest także żaden mail o banie, kompletny brak informacji (gdybym przypadkiem nie wszedł przez proxy, to pewnie do dziś siedziałbym i konfigurował opcje internetowe).

PKP

W niedzielę chciałem odstawić dziewczynę na pociąg, ażeby mogła z mojego miasta śmignąć do swojego, była godzina 17:40, wszedłem na stronę PKP sprawdzić o której jest pociąg, strona wyświetliła godzinę 18:04, więc i koło tej pory zjawiliśmy się na stacji.

Spoglądam ku rozkładowi, co by się upewnić, że ów pociąg kursuje (oczywiście najpierw musiałem przegrzebać wszystkie rozkłady jakie były wywieszone, PKP pewnie uważa, że skoro każdy umie czytać, to może sobie sprawdzić, czy dany rozkład jest aktualny, więc nie ma potrzeby zdejmowania starych).

No i był tam pociąg 18:04, więc cierpliwie czekamy... 17:55, 18:00, 18:05, 18:10... około godziny 18:20 zdenerwowany podszedłem do "baby" roboczo zwanej kasjerką aby się dowiedzieć, czemu pociągu jeszcze nie było (po 10 minutach zawsze dają komunikat, że pociąg się spóźni). Okazało się, że pociąg został w zeszłym tygodniu wycofany... resztę historii pominę, gdyż znowu mogę się narazić na jakiegoś bana ;]

PKP vol.2

Co do kasjerek, to też ich praca jest wręcz cudowna (nie mówię, że wszędzie i zawsze, ale dość często).

Bandę upierdliwych ćwoków, którzy zawracają gitarę wielmożnym paniom przy kasie (widział ktoś kiedyś kasjera?) dzieli dość gruba szyba, która zapewnia całkowite tłumienie dźwięków, i przez tą właśnie szybę z ową kasjerką trzeba się porozumieć w sprawie biletu (oczywiście posiadają fajne głośniczki i mikrofony, jednak przeważnie są albo rozwalone, albo owa dama nie ma chęci go włączyć), w efekcie czego trzeba albo drzeć się do podajnika pieniędzy, albo liczyć na umiejętność czytania z ust u pani po drugiej stronie szyby.

Jednak to nie jest tak irytujące jak dwie pewne rzeczy:

1 - Za czasów gdy dużo podróżowałem pociągiem częstą sytuacją była "przerwa na fajka/kawę/kanapkę/konwersację z koleżanką po fachu która tam siedzi a nie pracuje...".

Przy kasie stoi 5 osób, do pociągu 3 minuty a pani siedzi sobie na zapleczu i nie raczy wyjść - oczywiście każdy ma prawo do przerwy, jak by to był środek dnia to ok, nic by się nie stało bo pociąg jest co 10-20 minut, jednak o godzinach w których ja podróżowałem (po 21) pociąg jest co równą godzinę, więc wyjść na te 10 minut przed pociągiem, by obsłużyć ludzi, którzy pośrednio sprawiają, że ma za co żyć, by wypadało.

2 - A jeszcze ciekawszą sytuacją jest, gdy mamy godziny szczytu (poranki i popołudnia), kiedy to cała stacja jest zawalona ludźmi, a tylko jedna kasa czynna (a szczyt chamstwa w tej dziedzinie jest wtedy, gdy w takiej sytuacji widzisz inne kasjerki szwendające się bez sensu po zapleczu).

Bileciki do kontroli!

Kolejna sytuacja zdarzyła się mojemu znajomemu w autobusie firmy zwanej ZTM w Warszawie. Miał do przejechania 3 przystanki (w normalnych warunkach 10 minut jazdy) więc z tej okazji kupił bilet 20 minutowy.

Podjechał cudowny żółty pojazd, kolega wsiadł, skasował bilet i jedzie.

Niestety, Warszawa to Warszawa, wszędzie remonty, wszędzie cudowna organizacja ruchu, więc i natrafił się ogromny korek.

W ciągu 10 minut miał przejechać 3 przystanki, gdzie po 20 minutach dojechał dopiero do pierwszego. Na drugim do autobusu wtoczyło się 2 panów z urządzeniami do sprawdzania biletów, jeden z nich podszedł do kolegi ze słynnym na cały świat tekstem "Bilecik proszę!".

Kolega daje bilet, kanar wtyka go do urządzenia, a owo urządzenie coś tam zabuczało nieprzyjaźnie.

Jak się pewnie domyślacie po 30 minutowej kłótni kolega odszedł z kwitkiem na 140 zł...

Na razie to na tyle, mam więcej irytujących historii, jednak napiszę o tym w innym terminie, gdyż nie chce was zanudzić moimi opowiastkami :P (napiszę o ile nie dostanę bana).

 Share

4 Comments


Recommended Comments

Ten brak informacji o urlopie dla samego zainteresowanego (dowiadują się wszyscy, tylko nie on) to bardzo głupia rzecz. Info mogłoby na maila przychodzić...

Link to comment
Co ciekawsze - ban wyklucza całkowicie z CDA, nie da się wejść na stronę, na forum, nigdzie. Przy próbie wejścia na stronę główną Chrom wyświetla ładną informację, że serwer jest wyłączony, bądź strona jest w budowie.

:laugh: :laugh: Usuwasz ciasteczka (albo najlepiej wszystkie dane z przeglądarki), po czym następuje wylogowanie ze wszystkich stron (więc jeśli jesteś stale zalogowany na stronie cdaction, to po tej akcji już nie) i strona działa bez problemu, podobnie jak forum. "Jedynym" ograniczeniem jest brak możliwości pisania komentarzy / postów, a przeglądać wszystko dalej możesz.

Link to comment

Wiem, że to by pomogło, jednak trudno wpaść na pomysł kasowania wszystkich ustawień (ogólnie nie podoba mi się ten pomysł, bo do wielu stron nie pamiętam haseł :( ), gdy nie masz pojęcia co się dzieje. CDA wyświetlało, że strona jest wyłączona albo w przebudowie, na maila nie dostałem też nic o banie, więc zakładałem, strona jest off. A gdy po kilku dniach udało mi się przez proxy wbić na stronę to sobie ją tak zapisałem i przez to wchodziłem bez utraty żadnych danych.

Link to comment
Guest
Add a comment...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...