Skocz do zawartości

Random Sanity

  • wpisy
    387
  • komentarzy
    1420
  • wyświetleń
    250986

Tour de cRPG Gaiden - roguelikes

Zaloguj się, aby obserwować  
Rankin

741 wyświetleń

Roguelike'i są specyficznym odłamem cRPG. Rozdętą fabułę i indywidualne starcia z grupkami wrogów zamieniły na starcia taktyczne na mapie przedstawionej z góry, oraz losowo generowaną zawartość, od itemków po całe mapy. Do tego należy dołożyć permadeath, czyli niemożność kontynuacji po śmierci postaci (sejwy są kasowane przy wczytywaniu, a gra zamyka się po zapisaniu), oraz niesamowitą złożoność interakcji między graczem, podziemiami, a przeciwnikami, dzięki czemu przebieg gry jest za każdym razem inny i może zaskoczyć nawet wieloletnich weteranów. Na początek kilka pozycji niezbyt hardkorowych, a porządnie oprawionych i przyjaznych graczowi, czyli...

ToME - Tales of Maj'Eyal

?- T-Engine team

System: Windows, Linux, Mac OS X

Gatunek: tak, rogalik

Przystępność: duża

Brutalność: średnia

Oprawa: doskonała

Za co: najbardziej profesjonalnie wyglądająca gra w gatunku

ToME jest grą o długiej i zawiłej przeszłości, wywodzącą się z Angbanda. Normalny projekt po tylu przejściach (dwie zmiany uniwersum, autor znikający z sieci, dowcipny dzieciak kasujący dziesięć lat forum...) może by zginął marnie, ale ToME ma się dobrze - czego najlepszym dowodem niech będą częste update'y. Jak ToME wygląda teraz? Jak najbardziej profesjonalnie. Przejrzyste menusy, ładnie narysowane, duże i czytelne kafle, statystyki i perki dokładnie opisane, pełna integracja achievków i sejwów ze stroną główną, a jeśli ktoś ma problemy, gra posiada wbudowany klient IRC, pozwalający na bieżąco wypytywać innych, bardziej zaawansowanych graczy. Co ciekawe, jest to jedyny, albo jeden z garstki, roguelike rozszerzający sferę taktyczną na samo pole bitwy. Po ludzku oznacza to tyle, że są również umiejki pozwalające na doskoki, odskoki, odrzucanie wrogów, itd.

Krótko mówiąc, gdyby nie losowość gry, ToME można by łatwo pomylić z jakimś komercyjnym cRPG wysokiej półki... co najmniej rodem z handhelda, czy innego smartphone'a.

Strona domowa

DoomRL

2005(?)- Kornel Kisielewicz

System: Windows, Linux

Gatunek: coffebreak roguelike

Przystępność: duża

Brutalność: średnia

Oprawa: przeciętna, ale za to z pakerskim soundtrackiem wprost z Dooma

Za co: Doom! Roguelike!

DoomRL jest hitem niemal znikąd. Autor już wcześniej robił wcale zacne roguelike'i, ale żaden z nich nie zdobył nawet ułamka popularności DoomRL. Gra oferuje szybkie tempo rozrywki, oraz minimum wymaganej wiedzy o mechanice (strzelaj, nie daj się zabić, zbieraj amunicję), którą zresztą wszyscy miłośnicy Dooma gracze na świecie powinni już mieć. Do tego należy doliczyć obecny od niedawna, a ogromny system odblokowywania nowych elementów, achievmentów, wyzwań, poziomów trudności, itd., a mamy grę, która starczy na bardzo długo.

Strona doomowa

ADOM - Ancient Domains of Mystery

1994-2002 Thomas Biskup

System: DOS/Windows/AmigaOS/Linux

Gatunek: rogal

Przystępność: dobra (bardzo dobry i obszerny Online Help)

Brutalność: zależy od postaci, tempa i podejmowanych misji - od średniej do wysokiej

Oprawa: przejrzysta

Za co: spójny i złożony roguelike chyba najbliższy cRPGom

ADOM, choć ostatnia jego wersja ma już 10 lat, trzyma się mocno. Szeroki wachlarz unikatowych klas i ras w połączeniu z setkami przedmiotów, dziesiątkami zróżnicowanych lokacji i wieloma różnymi wariantami zakończeń zapewnia tysiące godzin rozrywki; choć ADOM jest dziełem jednego człowieka, uwaga przyłożona do najróżniejszych detali zaskakuje: wiele zabawy można wyciągnąć ze znajdowania wymyślonych przez autora, a użytecznych zastosowań do przeróżnych znajdowanych przedmiotów. Napoje alkoholowe ładują różdżki, marchew działa na wzrok, kośćmi można leczyć ożywione szkielety, surowym mięsem można karmić zwierzęta, a żelazem oswajać rust monsters - to tylko garść przykładów do sprawdzenia. Do tego naprawdę obszerny i pożyteczny Online Help oraz unikalny patent - monster memory przechowujące dane o widzianych potworach - od obszernego opisu po konkretne statystyki.

P. S. po latach dowcipkowania (graczy) i porównań (też przez graczy) z Duke Nukem Forever, TB zaczął w miarę regularnie wypuszczać JADE - następcę ADOMa pisanego w Javie.

Strona domowa (postcardware)

LambdaRogue

2006- Mario Donick

System: Windows, Linux, Mac OS X

Gatunek: rogal

Przystępność: dobra

Brutalność: przeciętna

Oprawa: niemal doskonała

Za co: postapokaliptyczny roguelike z prześwietną oprawą audiowizualną

LambdaRogue nie jest pozycją przesadnie skomplikowaną ani nie posiada fortepianowego interfejsu. Posiada natomiast potężną dawkę klimatu, serwowaną w postaci dużych, szczegółowych kafli, świetnej muzyki, oraz rozsianych po całej grze dialogów, tekstów, książek do znalezienia i przeczytania. Końcowy efekt jest zdecydowanie nietuzinkowy.

Strona domowa

Nethack

1987-2003 Nethack Dev Team

System: całe mnóstwo

Gatunek: hm... rogal

Przystępność: niska

Brutalność: wysoka

Oprawa: słaba (standardowe kafle) / bardzo dobra (Falcon's Eye / SLASH'EM)

Za co: jeśli komuś nie przeszkadza całkowity brak spójności - jeden z najbardziej skomplikowanych i nieprzewidywalnych rogali

Nethack jest grą ciężką do oceny - niewątpliwie jest to najsławniejszy roguelike, z którym to cały gatunek jest utożsamiany. Jest trudny, bardzo nieprzewidywalny, złożony, ma ogromną - jak na roguelike'a - społeczność, oraz przeróżne mody i nakładki. Z drugiej strony, w prównaniu z ADOMem jest krótki (koło ośmiu godzin, rekord to dwie i pół) nie ma nawet szczątkowej dokumentacji, a brak spójności haczy o poziomy dające się określić tylko jako "lolrandumb". Bo jak tu inaczej skwitować obecność klasy - Turysta, albo niespodziewany zestaw poziomów wzorowanych na Sokobanie, albo zlewów kuchennych, albo...

Strona domowa

Incursion

1999-2010 (-?) Julian Mensch

System: Windows, Linux

Gatunek: hm... rogal

Przystępność: zależy od znajmości d20

Brutalność: wysoka

Oprawa: minimalna

Za co: Roguelike D&D, skomplikowany i obszerny, aczkolwiek wyraźnie nieukończony

Incursion jest roguelike'iem, którego nadrzędną funkcją jest wierność d20/d&d 3.0 (w mutacji OGL) - i to nie tylko na (miernym) poziomie prezentowanym przez gry Bioware/Obsidianu. Ba - Incursion jest bardziej obszerne i złożone od ToEE, chwalonego przecież za (m. in.) ten właśnie element, a to dlatego, że nie ogranicza się tylko do sfery walki. Autor próbuje, bądź próbował - od roku cisza na stronie, zaimplementować każdy obecny w systemie element. Ambitne jak diabli, ale w związku z tym potrzebna jest dogłębna znajomość systemu, bo dokumentacja nie istnieje, zaś online help jest w swej obszerności mało pomocny i niezbyt przejrzysty. Ponadto gra jest nieprzyzwoicie zasobożerna - to chyba jedyny roguelike lagujący równie mocno, co Dwarf Fortress... a o ileż więcej DF symuluje w każdej turze!

Strona domowa

Prospector

2009- Matthias Mennel

System: Windows, Linux

Gatunek: space sim - krewniak Starflight

Przystępność: poniżej przeciętnej

Brutalność: średnia

Oprawa: przeciętna

Za co: rzadka rzecz - roguelike sci-fi, więcej uwagi poświęcający odkrywaniu i badaniu, niż walce

Prospector jest w założeniu wnukiem wielce zacnej gry z pogranicza space sandboxa i RPG - Starflight. W Starflighcie owym gracz kontrolował załogę statku kosmicznego, której celem było badanie niezbadanego i odkrycie nieodkrytego, jak również handel i walka - i tak jest też w Prospectorze. Losowa galaktyka, bazy kosmiczne, handel, piraci, oraz misje na - i pod - powierzchnią planet. Prawie jak Star Trek :).

Strona domowa

UnReal World

1990- Sami Maaranen

System: Windows

Gatunek: rogal/sandbox

Przystępność: przeciętna

Brutalność: powyżej przeciętnej

Oprawa: dobra

Za co: roguelike osadzony dość mocno w realiach epoki żelaza, skupiający się na survivalu w dziczy

UnReal World jest pozycją nieco inną, niż cała reszta. Chociażby dlatego, że jako jedyna jest płatna (shareware). Na dodatek jest... realistyczna. W gatunku, w którym magia, a przynajmniej technologia sci-fi, jest podstawą, URW wyróżnia się podejściem symulacyjnym, osadzonym w konkretnych (dawnych) realiach. Zawartości jest sporo, a cele niemal dorównują tym z Dwarf Fortress. Czy jest warta zakupu? Cóż, gra jest shareware, można najpierw popróbować :).

Strona domowa

Gearhead

2002-2006 (Arena), 2006- (2) Joseph Hewitt

System: Windows, Linux

Gatunek: mecha roguelike/sandbox

Przystępność: przeciętna

Brutalność: przeciętna

Oprawa: powyżej przeciętnej

Za co: coś dla fanów Battletech/Front Mission/itd.

Gearhead jest (dwuczęściową) serią roguelików z pogranicza sandboxowego. Wyróżnia je setting sci-fi, oraz mecha - gigantyczne roboty bojowe. Choć faktycznie możliwe jest granie "na piechotę": są umiejętności do zajmowania gracza, jak również i (losowe) questy, to nie da się ukryć, że główną atrakcją są stalowe giganty, ich walki, oraz modyfikowanie. Ten ostatni aspekt zdecydowanie zadowoli wszystkich fanów "pimp my ride mecha", gdyż jest bardzo obszerny i pozwala na tysiące przeróżnych kombinacji, zaś jeśli ktoś nie ma ochoty - wcale nie musi się nim zajmować. Jedynym minusem jest to, że sterowanie - żółwik - wymaga nieco przyzwyczajenia.

Strona domowa

Elona - Eternal League of Nefia

2008-2010 Noa

System: Windows

Gatunek: sandbox/roguelike

Przystępność: duża

Brutalność: niska

Oprawa: całkiem dobra

Za co: nieprzesadnie trudny i całkiem oryginalny roguelike skupiający się na aspekcie "piaskownicowym"

O Elonie słyszało wielu, głównie za sprawą jej, hm, odmienności, której najsławniejszym przejawem jest wybór zwierzęcego ulubieńca zaraz na początku gry - do wyboru jest pies, kot, niedźwiedź i... dziewczynka. Khem. Jeśli ktoś chce, może, eee, zdobyć małe siostrzyczki. Jedną z broni miotanych ponadto są, hmm, majtki, zadające obrażenia typu "insanity". Wbrew pozorom jednak Elona nie jest żadnym eroge, zaś macki, jeśli są, trzymają się z dala od płci żeńskiej. Celem autora było stworzenie pozycji łatwej i zabarwionej humorem - i chyba mu się to udało. Elona czerpie sporo z ADOMa, dodając doń całe mnóstwo umiejętności i zajęć, od łapania potworów i manipulacji genami po hazard, od prowadzenia sklepów, muzeów, itd. po występy artystyczne... Śmierć nie jest końcem gry, a jedynie uciążliwością wiążącą się z utratą paru przedmiotów i sławy. Już na starcie gracz otrzymuje własny dom, który można przebudować wedle woli i zaopatrzyć w służbę. No i, rzecz jasna, można czyścić podziemia z potworów, choć w tej grze nie jest to element główny, a nawet obowiązkowy.

Strona domowa

Garść innych tytułów godnych uwagi: Transcendence (space shooter/Elite), Triangle Wizard (mocno abstrakcyjny hack'n'slash), Rogue Survivor (apokalipsa zombie), Survival Crisis Z (apokalipsa zombie + Alien Shooter), ZAngband (wariant Angbanda), Infra Arcana (Lovecraft roguelike).

Zaloguj się, aby obserwować  


5 komentarzy


Rekomendowane komentarze

W tego DoomaRL grałem jak parę lat temu dali go do CDA. Widzę, że nowa wersja jest nieco bardziej rozbudowana (ponad 2x więcej cech) i może nawet łatwiejsza, ale i tak historia mojego marine'a zawsze kończy się w jakiś kretyński sposób (np. próbą przejścia przez lawę z 10HP). To nie są gry dla ludzi roztargnionych.

Udostępnij ten komentarz


Link do komentarza
Gość
Dodaj komentarz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Wklej jako zwykły tekst

  Maksymalna ilość emotikon wynosi 75.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.

×
×
  • Utwórz nowe...