Jump to content
  • entries
    111
  • comments
    806
  • views
    65,028

S.T.A.L.K.E.R. - Zew Prypeci


Holy.Death

1,537 views

 Share

STALKER jest grą nietypową. Jest to połączenie FPSa, survivala, sandboxa i posiada elementy gry RPG.


Krótki rys historyczny - nastąpił wybuch w elektrowni aotmowej w Czarnobylu na Ukrainie (wtedy części ZSRR). Nastąpiła ewakuacja ludności i powstała Zona, gdzie szaleją mutacje, nieprzewidywalne anomalie pogodowe i terenowe oraz łowcy skarbów, zwani stalkerami. Rząd wysłał śmigłowe w celu przejęcia kontroli nad nuklearną elektrownią atomowa w Czarnobylu. Operacja się nie powiodła. Główny bohater ma za zadanie dowiedzieć się co poszło nie tak i jak bardzo.

First Person Role Playing Game

Akcję obserwujesz z perspektywy pierwszej osoby, a co za tym idzie - jest to w dużej mierze strzelanka. Arsenał broni jest szeroki - nóż, karabiny szturmowe, pistolety maszynowe, snajperki, połączenie karabinów szturmowych ze snajperskimi, pistolety, shotguny, amunicja do podczepionych granatników, granaty (dwa rodzaje, dymne są dostępne w multiplayerze). Sama amunicja do broni także dzieli się na dwa rodzaje każda (zwykła i przeciwpancerna) Sporo? Do tego dochodzi kilka różnych broni w każdej wymienionej kategorii poza nożem. Broń (i amunicję do nich) dzielimy na typ NATOwski i byłego Bloku Wschodniego. Należy zatem uważać na kompatybilność sprzętu. Jest kilka kategorii pancerzy z czego parę do wyboru w obrębie każdej z nich. Mało? Pancerz dzielimy na głowę i korpus lub całościowy. Na głowie możemy nosić maski gazowe, hełmy lub połączenie tychże. Każdy pancerz i każdy hełm/maska ma własne usprawnienia, to samo dotyczy broni. Wybierając jedno ulepszenie często blokujemy inne. Pozwala to na indywidualizację sprzętu do upodobań gracza.

Gra jest wyposażona w możliwość wychylania się zza rogów, co na najwyższym poziomie bywa bardzo przydatne, kiedy seria z karabinu może się okazać śmiertelna. Na stanie jest także latarka, która przydaje się w ciemnościach, ale zdradza położenie użytkownika (w grze występuje wskaźnik ukrycia i głosności poruszania się postaci). Z odpowiednimi ulepszeniami można korzystać z noktowizora (jest ich kilka generacji i każda oferuje coraz lepszą wizję). Do cichego zabijania przeciwników można użyć broni z zamocowanym tłumikiem (jednak nie do każdego uzbrojenia da się go jednak przymocować). Jednak nie miej wątpliwości - Thiefa z tego nie będzie i tłumik czy nóż przydadzą się raczej sporadycznie w celu oddania pierwszego strzału lub dobicia rannego przeciwnika. Należy także pamiętać, że broń zużywa się podczas wykorzystywania, tak samo pancerz, a im gorszy jest ich stan tym gorzej działają (spada celność, karabin się zacina, pancerz gorzej chroni, itp.), więc konieczne są naprawy u mechaników oraz stosowne ulepszenia.

Apteka

Jeśli odniesiemy obrażenia to możliwe jest odniesienie ran - mogą one krwawić. Lekko, średnio lub poważnie. Jeśli nie zatamujesz krwawienia to tracisz zdrowie aż umrzesz. Do tego potrzebne są leki wspomagające krzepienie, bandaże lub apteczki. W warunkach Zony często można trafić na napromieniowane strefy - w takiej sytuacji przyda się stara dobra wódka i różnego rodzaju leki przeciwpromienne, z lekami osłonowymi (tzn. zwiększającymi odporność na promieniowanie) włącznie.

Do tego dochodzi konieczność jedzenia (dobrze przeczytałeś), które poza syceniem głodu wpływa także na szybkość regeneracji zdrowia i zmęczenia. Chleb, kiełbasa, konserwy... Wraz z wykonywaniem zadań możliwe jest kupowanie leków umożliwiających przeżycie Emisji w otwartej przestrzenii. Napoje energetyczne regenerują bardzo dużo wytrzymałości.

Z kolei wytrzymałość jest związana z udźwigiem - im mniejszy masz plecak, tym dłużej możesz biegać bez zmęczenia się. Biorąc pod uwagę, że musisz nosić pancerz, coś na głowę, leki, jedzenie, amunicję, granaty, artefakty i różnego rodzaju przedmioty to nie można wychodzić w teren obładowany niczym muł. Niektóre ulepszenia i artefakty zwiększają możliwości dźwigania lub przeciwnie - zmniejszają ciężar noszonych przez ciebie przedmiotów.

Sandbox

Świat Zony jest światem otwartym - są trzy spore strefy, które możesz dowolnie zwiedzać. Ogranicza cię jedynie ekwipunek i własna wyobraźnia. Licz się z tym, że zaglądając w każdą dziurę możesz zarobić guza lub zginąć. Badanie opuszczonych budowli lub wałęsanie się po zmroku z słuchawkami na głowie potrafi przerodzić się w dobry survival horror, który zżera nerwy. Szczególnie, że część potworów wygląda i walczy naprawdę paskudnie.

Fauna Zony składa się z wszelkiej maści mutantów, zdziczałych zwierząt, zombie, bandytów i postrządowych eksperymentów genetycznych, które chcą zrobić ci krzywdę. I wszystkim innym także. Dlatego opuszczone budynki mogą być "opuszczone" i należy mieć oczy dookoła głowy. Ulepszenia pancerzy obejmują obrażenia od kul, ran ciętych, tłuczonych i wszelkiego rodzaju anomalii (których też jest kilka rodzajów).

Lokacje zwiedzasz w czymkolwiek masz na sobie, z jakąkolwiek bronią lub bez niej, o dowolnie wybranej porze dnia (w grze obecny jest pełny cykl dzień-noc oraz zmienne warunki pogodowe), w kolejności jaką sobie życzysz, bo tak naprawdę nikt cię do niczego tutaj nie zmusza. Równie dobrze można machnąć ręką na zwiedzanie całkiem sporych połaci gry i skupić się wyłącznie na wątku głównym, ale w tej grze on sam jest niejako w tle - największą radość w grze powinno sprawiać właśnie wałęsanie się po lokacjach, czy to "żeby sprawdzić co jest w środku", chodząc za zadaniami pobocznymi czy też w celu sprawdzania schowków, które pojawiają się na mapie podczas przeszukiwania ciał.

Artefakty, anomalie

Jednym za bardziej dochodowych zajęć jest zwiedzanie anomalii. Są to obszary, na których działają różnego rodzaju... anomalie (ogniowe, gazowe, elektryczne), które nie mają logicznego uzasadnienia. Mogą one być stałe (np. słup ognia tryskający co jakiś czas w danym miejscu, wir mogący rozerwać nieostrożnego stalkera na strzępy) lub ruchome (np. wielka kula ognia lub elektryczności, która ma spore szanse zabić na miejscu). Osłonić się można do pewnego stopnia przy pomocy ulepszeń pancerza lub artefaktów posiadających rozmaite właściwości. Mniej lub bardziej potężnych.

Gdzie je zdobyć? Właśnie w anomaliach. Wyciągasz detektor (których jest kilka rodzajów, a każda nowsza generacja pozwala lepiej oceniać miejsce występowania artefaktu) i w zależności od modelu "odczytujesz" dystans i kierunek, w którym powinieneś podążać. Lepsze modele są w stanie wskazać dokładne położenie artefaktu i dlatego wymiana na lepszy model powinna być dla poszukiwacza artefaktów bardzo ważna. W końcu nie każdego bawi chodzenie z detektorem rodem z "Obcego", który nie wskazuje nawet różnicy między górą i dołem...

Chodzenie po anomaliach ułatwia posiadanie śrubek - bierzesz, rzucasz i obserwujesz. Jeśli śrubka trafia w anomalię to oznacza, że mądrzej wybrać inną ścieżkę lub... błyskawicznie przebiec, niektóre anomalie mają okres "ładowania się" i rzucenie śrubki w celu sprowokowania anomalii może być metodą (choć ryzykowną) na przejście. Do tego dochodzi wskaźnik napromieniowania. Licznik Geigera nie jest dostępny jako element ekwipunku, który możemy zobaczyć lub dotknąć, ale szybsze lub wolniejsze pikanie ostrzega nas przed poziomem promieniowania. W większych dawkach ekran robi się monochromatyczny i zamglony. Wtedy właśnie przydają się leki osłonowe lub dobrze ulepszony pancerz przeciwko promieniowaniu oraz wspomniane wcześniej leki przeciwpromienne i wódka.

Dlaczego opłaca się zbierać artefakty? Jeden ze stalkerów oferuje naprawdę duże sumy pieniędzy (a w grze kosztuje wszystko i to niemało) za dostarczenie mu konkretnych obiektów. Można także sprzedawać te mniej chciane po niższych cenach u każdego, kogo będzie na nie stać. Lub zachować dla siebie i korzystać z nich poprzez umieszczenie ich w ekwipunku. Można ulepszać liczbę miejsc na artefakty (liczba różna w zależności od pancerza), a każdy ma swoje wady i zalety oraz bardziej potężne odpowiedniki. Handlem - choć detalicznym - zajmują się także przywódcy drużyn stlakerów (oznaczeni jako gwiazdki na mapie), u których można opchnąć (bądź kupić) nieco pomniejsze przedmioty (żywność, leki, itp.) i w ograniczonej ilości, w końcu oni mają skromne zapasy gotówki i sprzętu, bo nie prowadzą obwoźnego sklepiku. Jednak jest to opcja przydatna, kiedy chcesz zrzucić część zdobyczy, a nie opłaca ci się jeszcze wracać do bazy.

Ostatnią anomalią, całkiem ciekawą, jest Emisja. Co jakiś czas przez Zonę przetacza się morderczy sztorm, który zmienia barwę nieba na czerwono. Będąc w terenie otrzymujesz komunikat, że należy się szybko ukryć, bo inaczej emisja cię zabije. Oczywiście wszyscy stalkerzy podlegają tej samej regule, więc może się zdarzyć, że będziesz biegł do schronienia, w którym... są inni stalkerzy lub bandyci. Frakcje nieprzyjazne (tobie lub sobie) nie zawahają się strzelać żeby zabić, walcząc o bezpieczną przystań przed Emisją. Raz zdarzyło mi się dzielić schronienie z Kontrolerem - Emisja zagnała mnie do wygrzebanej w ziemi jamy, z którą zdecydowałem się zapoznać bliżej. Innym razem było to gniazdo Snorków. Takie sytuacje bywają naprawdę ciekawe. Każda emisja dodaje potworki i odnawia (losowo) artefakty w anomaliach.

I to by było na tyle. Gra - czy raczej cała seria - była na tyle dobra, że trafiła do mojego panteonu gier wiecznie żywych. Nie jest pozbawiona błędów (sam gram wyłącznie z modem COMPLETE), ale rekompensuje to w wieloraki sposób.
 Share

6 Comments


Recommended Comments

Będę musiał kiedyś sprawdzić te mody. Szkoda, że nie ma wersji LURKa i AMK dla Zewu (a przynajmniej ja ich nie znalazłem), bo to jest część, która podoba mi się najbardziej. COMPLETE był dostępny dla wszystkich części, a zabawę w modowanie (na szczęście z instalatorem) rozpocząłem dopiero od drugiego czy trzeciego przechodzenia Czystego Nieba.

Link to comment

Ja od Stalkera się odbiłem. Wziąłem Clear Sky - ponoć najsłabszy tytuł z trójcy, lecz odbiłem się bardzo niemiłosiernie. Głupi jak but przeciwnicy, którzy na dodatek bez wyjątku są snajperami, głupi i zdecydowanie za długi trening na bagnach, durne "wojny frakcji" polegające na farmieniu prostych i powtarzalnych zadań "obroń/zdobądź punkt X" lub "znajdź mi ten przedmiot tu i tu leżący", małe plansze, poprzecinane loading screenami... Odbiłem się i tyle. Może jak będę miał czas i pieniądze kiedyś, spróbuję pierwszy tytuł albo Zew Prypeci, które ponoć są parę klas lepsze. Może.

W każdym razie Clear Sky wypadł masakrycznie poniżej moich oczekiwań.

Link to comment

Imachuemanch - Czyste Niebo ma wyjątkowo ciężki początek, Cień Czarnobyla także. Gra się rozkręca jakiś czas później, kiedy zdobędziesz nieco sprawniejszą broń (choćby pistolet maszynowy) i przyzwyczaisz się do mechaniki.

HammerHead - Wiesz, bardzo dużo zależy od tego co chcemy w grze zmienić tymi modami. Podwyższanie poziomu trudności samo w sobie nie jest celem moich zainteresowań, a chyba w to celuje ten mod. Raczej poprawienie AI, może grafiki (choć akurat na grafikę w grach przymykam oko) i usprawnianie już mechanizmów gry oraz dodawanie nowych (COMPLETE dodawał choćby worek do spania, który bardzo mi się podobał).

Link to comment
Guest
Add a comment...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...