Jump to content
  • entries
    111
  • comments
    806
  • views
    65,028

Crusader Kings


Holy.Death

1,991 views

 Share

Znasz gry, które mają wspaniałą grafikę i wymagają komputerów z przyszłości, żeby je uruchomić na pełnych detalach? W takim razie źle trafiłeś, bo tym razem będzie o grze, w której grafika nie ma znaczenia. Jest bowiem tak brzydka i szczątkowa, że nie ma w niej niczego, co mogłoby jeszcze zbrzydnąć. Jeśli to ci nie przeszkadza, jeśli lubisz gry strategiczne (strategiczne, nie Taktyczne Role Playing Games w Czasie Rzeczywistym, którym jest choćby Down of War 2), jeśli upodobałeś sobie całą feudalną otoczkę i cenisz sobie wymagające gry na wiele godzin to może być gra dla ciebie.




Grę rozpoczynasz w różnym stopniu zaawansowania (do wyboru trzy okresy, od najwcześniejszego do najpóźniejszego - ma to wpływ na stan polityczny i infratrukturalny Europy), jako władca - hrabia, książę lub król (animujesz władcę, a następnie jego następców. Pamiętasz lekcje historii? Władców dzielimy na wasali i seniorów, poddanych i rządzących.

Jako hrabia możesz zarządzać swoimi prowincjami, wzywasz chorągwie (rodzaje wojska w prowincji zależą od siły poszczególnych stanów w każdej prowincji osobno) i... tyle. Jest możliwe granie samodzielnie z tytułem hrabiowskim, ale ma to kilka minusów. Hrabia może zarządzać stosunkowo niewielką liczbą prowincji (większa liczba niż ogólnie dostępna może doprowadzić władcę do zapracowania się, szaleństwa, dochody spadają drastycznie, żołnierzy jest mniej z powodu kiepskiej organizacji, itp.) i jest narażony na atak ze strony innych, jeśli nie jest już częścią jakiegoś większego państwa. Z kolei liczba prowincji uzależnia nasze przychody oraz liczbę wojska, które możemy powołać pod broń. Dlatego hrabia musi kogoś podbić sam (co rzadko kiedy jest możliwe, jeśli zarządzasz niezbyt bogatymi prowincjami) lub dać się zwasalizować lub samemu złożyć stosowną propozycję.

Gdy podlegasz seniorowi (tylko jednemu, może to być inny hrabia, książe lub król) to on decyduje o podatku, który płacisz za ochronę (tarczowe - jego podniesienie zmniejsza lojalność wasala, wpływy do skarbca oraz liczbę dostępnego wojska), jakie w kraju panuje prawo świeckie oraz jaki jest stosunek władzy do religii, ma to znaczenie odnośnie widełek podatków, eliminuje/uniemożliwia pewne zdarzenia oraz wpływa na ogólny kształt wojska w państwie, między innymi. Może także zdecydować się wezwać twoje wojsko pod broń lub zmusić do oddania tytułów (czyli po prostu ziem). Odmowa w takiej sytuacji może skutkować, aczkolwiek nie zawsze, wojną z seniorem i jego wasalami.

Książę ma szerszy zakres władzy - każdy hrabia na terenie jego tytułu książęcego (np. Wielkiego Księstwa Kijowskiego) będzie przypisany do księcia jako jego wasal. Jest to świetny sposób na kontrolę poddanych: zamiast setek hrabiów musisz kontrolować tylko przypisanych do nich książąt, którzy sami dbają o lojalność swoich wasali. Gorzej, gdy mianowany zostanie człowiek słaby, nie będący w stanie opanować swoich wasali. Dodatkowo książe może kontrolować więcej terenów i przez to posiada nieco większą możliwość wykrojenia sobie własnego kawałka na mapie Europy.

Król, do tego tytułu dążysz. Nawet nie do jednego, bo można mieć ich wiele. Do twojego państwa należą twoi wasale oraz wasale ich wasali. Święte Cesarstwo Niemieckie to w gruncie rzeczy kilka prowincji z całą masą wasali i wasali tychże wasali, a wszyscy mogą zostać wezwani pod broń w razie potrzeby. Stąd liczebność takiego kraju idzie w kilkadziesiąt tysięcy. Bardzo dobrze pokazuje to sieć zależności feudalnych. Dysponujesz wszelkimi uprawnienami, które zostały już opisane wcześniej. Możesz jednak bezpośrednio kontrolować jeszcze większy obszar od pozostałych lordów. Każdy z twoich książąt generuje pewien procent reputacji (są także inne czynniki - stawianie odpowiednich budowli, zdarzenia losowe, poprzez tworzenie tytułów), z kolei skumulowana reputacja potrzebna jest do utrzymywania porządku wśród wasali (im wyższa tym większa ich lojalność) lub może być wydawana do wysuwania roszczeń wobec ziem i tytułów innych panów feudalnych, do których nie masz prawa. Jeśli posiadasz 66% ziem innego władcy to możesz wysunąć roszczenia z tego powodu, kosztuje to mniej reputacji. Z kolei stworzyć tytuły (aby następnie je nadać) można wyłącznie poprzez posiadanie 66% ziem, do których odnosi się dany tytuł (np. 3 z 4 ziem Księstwa Prus). Dotyczy to tytułów książęcych i królewskich. Skoro wysunąłeś już roszczenia to jak dany obszar zdobyć?

Cry havoc and let slip the dogs of war!

Wojna różni się w zależności od strony, z którą walczysz.

Pogan nie obowiązują żadne reguły - możesz wypowiedzieć im wojnę i każda zajęta prowincja zostanie podbita natychmiast, za podpisanie z nimi pokoju zaś płacisz odrobiną pobożności. Pamiętaj, że to, do kogo będzie należało podbite pogańskie terytorium zależy od osoby prowadzącej atak; jeśli na czele stoi jeden z twoich wasali to on zdobędzie prawa do tej ziemi, choć pozostanie nadal twoim wasalem, jeśli będzie to potężniejsza armia sprzymierzona to zdobędzie ją ów sojusznik, jeśli jest to twój władca lub marszałek to ty masz ją na własność. Należy o tym pamiętać, jeśli masz dany obszar na oku lub chcesz go nadać konkretnej osobie. Pamiętaj o tym, że zajęcie całości ziem jakiegoś seniora sprawi iż jego państwo przestaje istnieć i wasale rozpadają się na dziesiątki małych księstw oraz hrabstw (tak się stało choćby w przypadku podboju Bizancjum, dwóch prowincji, przez Bułgarię).

Chrześcijanie zaś wymagają wysuniętych roszczeń. Jeśli uda ci się zmusić przeciwnika do poddania się to możesz wysunąć mu swoje warunku: zmusić przeciwnika do rezygnacji z roszczeń dotyczących twoich ziem, wprowadzić siebie jako pana konkretnej prowincji, zażądać pieniędzy lub zażądać wybiórczo (np. wprowadź mnie jako pana Krymu, ale nie będę cię zmuszał do wprowadzenia mnie jako suwerena Neapolu i rezygnuję z roszczeń dotyczących Mazowsza) - twoje żądania wpływają na "punktację wojenną" od której zależy ich przyjęcie. Podbicie wszystkich prowincji państwa, z którym masz wojnę umożliwia przepchnięcie wszystkich roszczeń, ale czasem należy wiedzieć, kiedy ile można zjeść, zanim się udławisz.

Bowiem wysuwanie roszczeń, wojna między chrześcijany, akty niehonorowe i słaba dyplomacja mogą spowodować spadek lojalności wasala. Nielojalny wasal może się nie zgodzić na mobilizację regimentów, może wypowiedzieć ci wojnę lub przyjąć propozycję wasalizacji od rywala. Dlatego ważne jest, żeby nie prowadzić wojny cały czas i sprawdzać swoich wasali.

Tylko ty i ja i mój... DWÓR!

Pomóc ci w tym mogą twoi dworacy. Faceci i kobiety. Każdy z nich ma pewien współczynnik zarządzania (określa jak dobrze będzie wspierał władcę na stanowisku majordomusa - czyli wpływa na liczbę prowincji, które można mieć pod bezpośrednią kontrolą, wpływy do skarbca oraz liczebność wojsk), wojskowości (określa jak dobrze poradzą sobie wojska wodza w boju, kobieta nie może objąć stanowiska marszałka), intrygi (określa jak dobrze zapobiega działaniom szpiega przeciwnika lub czy akcje twojego zabójcy mogą się powieść) i dyplomacji (im wyższy poziom, tym wyższa lojalność wasali oraz łatwiej przekonać innych władców do twoich racji przy pomocy dyplomacji). Jest też metropolita.

Jeden król, jeden kraj, jedna wiara.

Metropolita, którym może być tylko facet z wykształceniem teologicznym, może mieć widoki na krzesło papieskie. Także osoby z wykształceniem teologicznym mogą być biskupami/arcybiskupami. To tacy hrabiowie i książeta, tylko ich ziemie może zagarnąć papież i generują pewną liczbę punktów pobożności podczas tworzenia. To ważne, ponieważ wyjątkowo niepobożny władca może zostać eskomunikowany (roszczenia do jego tytułów są tańsze, jego biskupi i arcybiskupi stają się mniej lojalni, poddani się burzą, ekskomunikowany nie może dziedziczyć, inni chrześcijanie mogą wypowiadać mu wojnę bez konsekwencji utraty prestiżu), a pobożny otrzymać stanowisko legata i samemu decydować o rzuceniu eskomuniki. Chrześcijanie muszą także udawać się na krucjaty zwoływane przez papieża, żeby nie stracić za dużo pobożności (prawosławni władcy nie mają nad sobą nikogo, choć też mają metropolitę i mogą tworzyć biskupstwa/arcybiskupstwa). Prawo religijne reguluje zdarzenia losowe (supremacja władzy duchownej wyrzuca choćby lichwiarzy i banki z naszego państwa) oraz ile kto ma do powiedzenia przy mianowaniu biskupa na linii papież-władca.

Gospodarka, głupcze!

Każda prowincja ma pewną stałą wartość dochodu. Zwiększa się ona poprzez budowanie budynków gospodarczych i zdolności administacyjne władcy i jego majordomusa. Budynki wojskowe zwiększają liczbę dostępnego wojska (na który ma wpływ także ukształtowanie terenu, tak samo na poruszanie się i obronność). Inne, jak sąd czy plebania, służą zwiększaniu lojalności poddanych o pewną stałą wartość (co pozwala potem zwiększyć podatki) i dają inne, okazyjne bonusy (np. +15 pobożności po wybudowaniu). Nawet biedna prowincja może być bogata, a bogata prowincja - biedna. Wszystko zależy od infrastruktry. Im więcej zainwestujesz, tym więcej uzyskasz potem, co możesz przeznaczyć na kolejne, dużo droższe, inwestycje...

Bo zupa była za słona...

Korzystanie z pomcy skrytobójców jest dosyć istotne. Jeśli masz starą wiedźmę i żadnych widoków na potomstwo to możesz kazać zabójcy pozbyć się jej. W przypadku wykrycia tracisz pieniądze, prestiż i pobożność, co z kolei wpływa na lojalnośc wasali świeckich i duchownych. Sukces zmienia cię we wdowca, co umożliwia wzięcie kolejnej żony. Przy odpowiednich koligacjach małżeńskich jest możliwe, żeby połączyć królestwo Polskie i Węgierskie. A odpowiednio wycelowany zabójca może te królestwa na powrót rodzielić. Usuwanie niewygodnych potomków (zmiana prawa dziedziczenia odbija się negatywnie na lojalności wasali) też jest nie od rzeczy. Nie da się natomiast usunąć króla, więc jeśli trafił ci się szaleniec z paranoją mordujący dworzan i krewnych, rujnujący cały kraj (chorzy na ciele i duszy mają kiepskie współczynniki co przekłada się na problemy w kraju), o którego śmierć się modlisz (a bywają takie sytuacje) to pamiętaj o tym, żeby zagrożenie usunąć zawczasu.

Winning isn?t everything, it?s the only thing.

Wbrew pozorom w grze nie chodzi o podbój świata. Celem jest bycie na czele listy krajów w końcowym roku (określanym przy starcie rozgrywki), a punktacja obejmuje prestiż i pobożność. Możesz stworzyć olbrzymie imperium, ale nie o to chodzi, jeśli chcesz wygrać. Oczywiście, jak grasz - i dlaczego - zależy od ciebie. Ja nie widzę niczego złego w tworzeniu wielkiego państwa z regionalnego księstwa lub pomniejszego królestwa.

Podsumowując - Crusader Kings nie jest grą dla wszystkich. Pożera masę czasu, jest nieatrakcyjna wizualnie, nie posiada praktycznie żadnego poradnika czy tutoriala (trzeba poszukać w Sieci,) jest dosyć skomplikowana dla początkujących, ale wynagradza to świetnych odwzorowaniem realiów feudalnych i jest szansą dla każdego, który stwierdził, że seria Total War nie jest dla niego. Polecam zdobyć z dodatkiem "Deus Volt", który nieco usprawnia rozgrywkę. Osoby znające i grające w Crusader Kings na pewno ucieszy wieść, że w okolicach stycznia 2012 roku ma wyjść dwójka.

Zdecydowanie będzie to tytuł wart mojej uwagi i zaczynam na niego oszczędzać.
 Share

3 Comments


Recommended Comments

Dwa razy miałem takie sytuacje. Raz mój król Gruzji (a wybrałem królestwo za sprawą śp. Lecha Kaczyńskiego Bohatera Polski) nabawił się szaleństwa co doprowadziło do schizofrenii. Wszędzie widział wrogów. Zamordował kilku członków dworu, w tym kanclerza i swojego najstarszego syna. Gdy odchodził w niebyt poczułem ulgę, jak poddani Kaliguli, że pozbyłem się okropnego potwora. Za drugim przez 30 lat zmagałem się z królem-beztalenciem, który rujnował kraj. Potężne królestwo czesko-brandenburskie podupadło, skarb się wyczerpał, armia wymarniała, bandyci grabili prowincje, a wasale wypowiadali posłuszeńśtwo. Myślałem, że schorowany król szybko zemrze, a dożył chyba do 75 roku życia.

Link to comment

Mroczne Wieki - gra Paradoxu, więc oczywiście przeze mnie znana. Niestety autorzy nie wykorzystali pełnego potencjału i tym samym Crusader Kings plasuje się w mojej osobistej klasyfikacji poniżej EU2, EU3 i HoI2, natomiast powyżej Victorii i EU: Rome. Ponoć w produkcji od dawna się znajdują Mroczne Wieki 2.

Link to comment
Ponoć w produkcji od dawna się znajdują Mroczne Wieki 2.

Przecież Mroczne Wieki 2 to Crusader Kings 2? Swoją drogą, durne są te tłumaczenia naszych polonizatorów. Rozumiem problematykę, ale jestem na stanowisku, że albo tłumaczymy albo nie.

Link to comment
Guest
Add a comment...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...