Jump to content
  • entries
    318
  • comments
    3,425
  • views
    544,526

The Symphony of Science


...AAA...

970 views

 Share

Nie dawno prezentowałem na łamach blogów cykl wpisów Kosmiczna Symfonia. Dziś bardziej rozrywkowo przedstawiam Symfonię Nauki. Nie jest to kolejny artykuł o astronomii czy fizyce, a seria... Utworów muzycznych.

Symphony of Science to dość niezwykły projekt muzyczny, na który trafiłem całkiem przypadkiem. Jego innowacyjność polega na niezwykłej, naukowej tematyce. Kierownik John Boswell, obrał sobie za cel popularyzację wiedzy i filozofii nauki w formie muzycznej. W jaki sposób? Wszystkie utwory to przeróbki fragmentów najsłynniejszych programów dokumentalnych z udziałem znamienitych naukowców. Najczęściej usłyszymy teksty popularnego astronoma i autora powieści science-fiction Carla Sagana. Towarzyszą mu m.in. największy propagator ewolucjonizmu Richard Dawkins, badacz mechaniki kwantowej Richard Feynman, czy też duchowy spadkobierca Einsteina, znawca czarnych dziur Stephen Hawking.

Symphony_of_Science.jpg

Mimo, że sam nie słucham na co dzień tego typu muzyki, czuję się w obowiązku zareklamowania tych utworów. Gorąco polecam! Więcej na: Symphonyofscience.com

Nasze miejsce w kosmosie - Carl Sagan feat. Richard Dawkins, Robert Jastrow, Michio Kaku

Wspaniały Świt - Carl Sagan feat. Stephen Hawking

Wszyscy jesteśmy połączeni - Carl Sagan feat. Richard Feynman, Neil deGrasse Tyson

Nieprzerwana nić - Carl Sagan feat. David Attenborough, Jane Goodall

Poezja rzeczywistości - Carl Sagan feat. Michael Shermer, Richard Dawkins, Lawrence Krauss, Brian Greene

Argument za Marsem - Carl Sagan feat. Robert Zubrin

Wielki początek - Stephen Hawking feat. Carl Sagan, Richard Dawkins, Neil deGrasse Tyson

Dawkins powinien chyba porzucić naukę na rzecz kariery solowej ;).

 Share

5 Comments


Recommended Comments

Pomysł ciekawy, ale nie wiem, czy dobry. Mnie akurat przerobione głosy panów/pań powyżej niesmaczą, ale z drugiej strony... Zachęcili mnie, by zapoznać się z ich dokumentami ;)

Link to comment

Genialne, Hawking zresztą dalej trzyma się muzyki...

stephen_hawking4.jpg

( z jakiegoś powodu pojawiało się CSI:LA. :D)Oczywiście z całym szacunkem dla mistrza czarnych dziur i multiwersum.

Dobra, a teraz na poważnie.

Każdy sposób na szerzenie wiedzy jest dobry (no może nie każdy, ale ten akurat jest świetny) :D

Link to comment

Muzyka jest wbrew pozorom świetnym sposobem na rozprzestrzenianie wiedzy, a trzeba przyznać, że ludziom z projektu to wyszło na prawdę dobrze, zarówno pod względem muzycznym, jak i zainteresowania tematem przeciętnego człowieka.

Link to comment

Szkoda, że Sagan już nie żyje... SETI i lot kosmiczne z resztą też... Jednak, jako że jest we mnie dużo z optymisty mam nadzieje, że dożyję kolonizacji Marsa. Sposób na propagowanie nauki fajny, zwłaszcza, że wykonanie też stoi na bardzo wysokim poziomie. Chociaż mam jedno pytanie... W części ósmej Tara Sheras mówi, że mieliśmy na początku równe ilości materii i antymaterii, co jest IMO niemożliwe, gdyż po anihilacji tego całego czegoś i antyczegoś nie zostałoby nic, czyż nie?

Link to comment

Tebeg - Czyli jednak cel został osiągnięty :>. Dla mnie frajdą jest samo ujrzenie w jednej serii tylu znanych i uwielbianych twarzy.

mrowczak - Mnie szczególnie urzekł ostatni kawałek, o Wielkim Wybuchu. Dawkins i Hawking to świetny duet ^^ .

MyLoginIsFaint - Muzyka to świetny sposób na przekazywanie wiedzy. O ile do przypominania o historii wykorzystywana jest dość często, o tyle pierwszy raz spotkałem się z utworami dotyczącymi nauk ścisłych.

Szkoda, że Sagan już nie żyje... SETI i lot kosmiczne z resztą też... Jednak, jako że jest we mnie dużo z optymisty mam nadzieje, że dożyję kolonizacji Marsa. Sposób na propagowanie nauki fajny, zwłaszcza, że wykonanie też stoi na bardzo wysokim poziomie.

Tu niosę dobrą nowinę. Gotuje się remake legendarnego programu Carla Sagana pod batutą Neil deGrasse Tysona. Oczywiście, to nie to samo, ale i tak perspektywa kusząca.

Chociaż mam jedno pytanie... W części ósmej Tara Sheras mówi, że mieliśmy na początku równe ilości materii i antymaterii, co jest IMO niemożliwe, gdyż po anihilacji tego całego czegoś i antyczegoś nie zostałoby nic, czyż nie?

To świetne pytanie i oprócz Ciebie zmagają się z nim setki naukowców. Jedna z teorii mówi, że antymateria jest znacznie mniej stabilna. Jej drobna część zdążyła się rozpaść jeszcze przed zderzeniem z materią, co spowodowało dysproporcję i zwycięstwo materii. Dzięki temu pewnie istniejemy.

Link to comment
Guest
Add a comment...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...