Skocz do zawartości

Run, Fat Boy, Run!

  • wpisy
    2
  • komentarzy
    12
  • wyświetleń
    3356

Run, Fat Boy, RUN! cz.1

Zaloguj się, aby obserwować  
Celdur

325 wyświetleń

Dlaczego rozpocząłeś przygodę bieganiem? Po co biegasz?

Dosyć często spotykam się z tymi uciążliwymi pytaniami. Dlaczego biegam, po co pocę się jak królowe sawanny ratujące się codziennie szaloną ucieczką przed niechybną śmiercią ze strony ?Pierwszego Sprintera Świata Zwierząt?? Odpowiedź może się zdawać banalna i ograna do granic możliwości:

Bieganie daje prawdziwe poczucie Wolności i Niezależności ? świadomość tego, że nic z zewnątrz, jak i wewnątrz Cię nie krępuje jest nie do opisania, ponadto jest coś jeszcze? Euforia Biegacza, stan uzależniający bardziej niż jakakolwiek używka.

Chcę, żeby czas spędzany na bieganiu był moją nagrodą.

Frank Shorter

Nie zrozumie wysiłku oraz bólu wkładanego w trening osoba, która z biegami ma styczność tylko wtedy, gdy znajdując się 200 metrów od przystanku dostrzega nadjeżdżający autobus.

ewolucja.jpg

Pięć podstawowych Zalet biegania:

1. Wzmacnia kondycje zarówno fizyczną, jak i psychiczną

2. Doskonale pomaga zrzucić zbędne kilogramy. Spalamy więcej kalorii niż podczas jeżdżenia na rowerze czy pływania.

3. Wzmacnia układ krwionośny, a w szczególności serce.

4. Biegać można wszędzie i zawsze.

5. Wspomaga produkcję limfocytów - białych ciałek krwi odpowiedzialnych za walkę z infekcjami i chorobami.

Oklepane, nie? Acz prawdziwe ;]

Chodnik, dukt leśny, czy piaszczyste plaże aż proszą się o to, by przycisnąć stopę do podłoża i ruszyć z lekkością gazeli (tudzież małego słoniątka) przed siebie poznając zakamarki niedostępne dla zwykłych śmiertelników przesiadujących całymi dniami przed TV.

Podczas samotnego biegu wzdłuż dzikiej plaży, czy zamaskowanej, wąskiej ścieżyny po środku wspaniałego, ogromnego lasu można uporządkować swoje myśli, zaplanować przyszłe czynności, jak również rozważyć nasze działania podjęte w przeszłości. Ulotny spokój, cisza i samotność gwarantują Ci odnalezienie rozwiązania na niemal wszystkie przeszkody, komplikacje, z którymi na co dzień nie możesz sobie poradzić.

Biegacz to nie ten, kto szybko biega. To ten, który nie ustaje w walce.

Marc Buhl

Samotność i spokój, to jedna ze stron medalu tego pięknego sportu. Społeczność biegaczy pasjonatów jest bardzo zżyta. Biegnąc tuż obok nieznanej wcześniej Ci osoby już po kilometrze możecie prowadzić rozmowę jak dobrzy znajomi, a po kolejnych pięciu umówić się na następny trening długodystansowy.

Wstęp do trzech, być może czterech wpisów poświęconych Królowej sportu.

Zaloguj się, aby obserwować  


7 komentarzy


Rekomendowane komentarze

Sensowny wpis i zgadzam się z jego przesłaniem. Sam do tej pory, nigdy nie wyszedłem po prostu pobiegać. Zawsze uważałem, że skoro grywam w piłkę to piekę dwie pieczenie na jednym ogniu. Niestety będę w końcu musiał pomyśleć o pójściu na bieżnie/do lasu, gdyż partnerów do "kopania" jest co raz mniej.

Udostępnij ten komentarz


Link do komentarza
Nie biegam. I cieszę się życiem.

Bieganie, czy jakakolwiek inna forma aktywnego wypoczynku nie jest niezbędna, by cieszyć się życiem. Być może odkryłbyś uroki tej dyscypliny, gdybyś chociaż raz spróbował dać się ponieść nogom przed siebie :P

Udostępnij ten komentarz


Link do komentarza

Biegam, żeby schudnąć. I nie okryłam jak dotąd uroków tej dyscypliny, podobnie jak nie zauroczyło mnie kompletne odtlenienie, bezdech, wypluwanie obolałych płuc na chodniku, i inne przyjemności z tym związane.

Aczkolwiek podziwiam ludzi, którzy robią to dla frajdy, i całkowicie rozumiem, że może być to forma czegoś naprawdę dobrego - chociażby samej, wspomnianej euforii. ;)

Udostępnij ten komentarz


Link do komentarza

Początkowo również biegałem tylko po to by zgubuć zbędne kilogramy "Spadnie te 5 kg i rzucę to w cholerę!" - jakiż ja byłem nawiny XD. Jednak przyszedł dzień, w którym 5 kg zniknęło, a ja dalej biegałem. Przestałem wypluwać płuca, bezdech praktycznie kompletnie zanikł, zaś kondycja znalazła się na porządnym poziomie.

BTW. Biegam prawie półtorej roku.

Udostępnij ten komentarz


Link do komentarza
Nie biegam. I cieszę się życiem.

Bieganie, czy jakakolwiek inna forma aktywnego wypoczynku nie jest niezbędna, by cieszyć się życiem. Być może odkryłbyś uroki tej dyscypliny, gdybyś chociaż raz spróbował dać się ponieść nogom przed siebie :P

Nie rozumiesz ironii... Oj bracie, będzie z tobą ciężki kawał chleba...

Udostępnij ten komentarz


Link do komentarza
Nie rozumiesz ironii... Oj bracie, będzie z tobą ciężki kawał chleba...

Tru, tru. W przypadku komunikacji pisemnej czasem (oj tam, oj tam) zdarza mi się nie zrozumieć zamierzonej ironii drugiego rozmówcy. W każdym bądź razie będzie się działo.

Udostępnij ten komentarz


Link do komentarza
Gość
Dodaj komentarz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Wklej jako zwykły tekst

  Maksymalna ilość emotikon wynosi 75.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.

×
×
  • Utwórz nowe...