Jump to content
  • entries
    77
  • comments
    914
  • views
    81,365

Ekonomia Dra Gofra

Sign in to follow this  
Gofer

1,787 views

Słysząc o kolejnym finansowym krachu USA zacząłem znów myśleć o polskiej polityce finansowej, której cel wydaje mi się podejrzanie podobny do tego, co dzieje się u "przyjaciół zza oceanu".

A, moim zdaniem, prawda jest taka, że polityka kolejnych rządów jest bardzo krótkowzroczna. Skacze się wyżej dupy, byle tylko wszystko wyglądało ok przed wyborami, a dziura budżetowa rośnie... Po cholerę prywatyzować kolejne firmy i na chwilę łatać braki w budżecie, podnosić emerytury i mamić ludzi, że będzie tak zawsze, skoro za rok znów jest krach, syf, kiła...

swinki1_miniatura.jpg

Świnki bez korytka są ładniejsze.

Moim zdaniem potrzebne są radykalne zmiany w całym kraju, począwszy od urzędów, na firmach państwowych skończywszy.

Zacznijmy od irracjonalnie wysokich pensji polityków:

Prezydent - 20 137 zł

Premier - 19 155 zł

Szef MSZ 15 804 zł

Minister zdrowia - 18 293 zł

Europosłowie - 30 000 zł

Posłowie - 12 000 zł

Wszystko brutto na miesiąc, oczywiście wypłacane pierwszego każdego miesiąca. Sam sejm pochłania ponad pół miliona złotych miesięcznie na gołe pensje, a więc ponad sześć milionów w skali roku. Do tego część z nich nie musi płacić rachunków, bo robi to skarb państwa, darmowe poruszanie się przeróżnymi środkami transportu i sporo innych rzeczy, których nie chce mi się wymieniać (i o których pewnie nie wiem). A tymczasem w części krajów zachodu politycy to normalnie pracujący obywatele, dla których jedyne pieniądze ze skarbu państwa, to zwrot kosztów dojazdu, obradowania i wypłata pensji za dni, w których z powodu obrad nie mogli się stawić w pracy.

Czy sytuacja jest w porządku, podczas gdy nam podnosi się podatki, a pieniądze w NFZ na leczenie kończą się w połowie roku? Chyba nie.

Skoro jestem przy NFZcie - jak szpital, własność państwa, może być zadłużony? Fakt, często kadra kierownicza daje ciała, ale skoro szpital to instytucja publiczna, której celem jest nie ZARABIANIE, a POMOC ludziom... Szpitale są zwyczajnie niedofinansowane. Dlaczego komornicy nie przejdą się na nowowiejską i nie powynoszą trochę mebli i elektroniki, zamiast zabierać sprzęt konieczny do ratowania życia i zdrowia.

Teraz płynnie przechodzimy do kadry kierowniczej instytucji państwowej. Dlaczego większość państwowych firm jest nierentowna, a nagle po prywatyzacji zaczyna przynosić zyski? Ano dlatego, że dyrekcja ma zwyczajnie w dupie to, czy to działa dobrze, czy źle. Dyrektor dostanie swoją pensję niezależnie od tego, czy zarządzana przez niego firma będzie zarabiać, czy wręcz przeciwnie. W prywatnych firmach tego nie ma, jeśli ktoś się nie sprawdza, to leci na bruk. Gdyby pensja dyrektora była zależna od wyników finansowych firmy, państwowe spółki zaczęłyby przynosić zyski. Fakt, nigdy nie zarobimy w ciągu roku, czy nawet pięciu lat, tyle, co na prywatyzacji, ale w perspektywie kilku lat się to opłaci.

Zbiorę więc moje myśli do kupy:

Receptą na zdrowe polskie finanse jest zabranie politykom korytek i porządna reorganizacja prawa. Potrzeba nam zdecydowanie więcej zamordyzmu - niech kadra kierownicza instytucji państwowych ponosi koszty swoich błędów i zaniedbań. Przydałoby się też zrobić coś z przetargami publicznymi - koszt takiej zabawy + zwycięska najtańsza oferta (a dobrze wiemy, że często wygrywa ten, kto da więcej pod stołem) i tak często wychodzi drożej niż jakakolwiek inna oferta w przetargu.

Wiem, że to plan ciężki w realizacji, ale przecież nie niemożliwy. Wystarczyłoby odrobinę dobrej woli i prawdziwi eksperci w rządzie, a nie banda pazernych nierobów...

Sign in to follow this  


37 Comments


Recommended Comments



Pogodziłem was zgodnie z wiedzą zawartą w słowniku języka polskiego. Zadowoleni? ;p

A co do tej kasy... Spektakularnie mnie ona nie boli i właściwie bardziej chciałem zwrócić uwagę na krótkowzroczną politykę naszego państwa, czyli prywatyzację wszystkiego, co tylko się da, zamiast zrobienie tego tak, żeby przynosiło zyski długoterminowe. Co z tego, że budżet zamykamy w roku X z mniejszym deficytem, skoro w przyszłym roku drugi raz tej firmy nie sprzedamy? A tak to mogłoby na siebie zarabiać, byłaby praca dla ludzi, byłyby pieniądze do budżetu (mniej, ale co roku) i w ogóle byłoby git. Problem jest tylko taki, że państwowe znaczy niczyje i pracujący tam ludzie mają to gdzieś. Wszyscy. I tak najniższa kadra kradnie, wyższa przymyka na to oko, bo jej to wszystko jedno, a prezes ma to w dupie, bo funkcję pełni tylko po to, żeby co miesiąc odbierać swoją pensję. To trzeba zmienić - mój pomysł to praca na % z generowanych przez firmę zysków. Wiecie, żeby dyrektor państwowej spółki był trochę prywaciażem. Oczywiście wszystko odpowiednio wyliczone, bo na razie tylko tak myślę na surowo. Może jakieś progi procentowe zależne od rozwoju? Chociaż to już trochę ciężej zrobić.

Anyway, do tych polityków aż tak bardzo nic nie mam, chociaż dalej uważam, że rządzenie to przywilej sam w sobie i nie powinni brać za to kasy. Może wtedy zamiast pajaców mielibyśmy sensowny rząd z ludzi, którzy po prostu chcą działać, a nie mielić w mediach i robić z siebie pośmiewisko, byle tylko utrzymać się przy korycie. A może i im zarządzić 'pływające' pensje? Powiedzmy krotność średniej pensji w Polsce? Wtedy i ludzie o Twoich poglądach (polityk musi jakoś wyglądać, jak robi z siebie pajaca za granicą) i moich (nie należy im się) byliby w miarę usatysfakcjonowani, bo wysokość ich pensji zależałaby w jakimś stopniu od tego, co robią...

Share this comment


Link to comment

Wpis jest bardzo naiwny. Powtórzę to co inni już pisali, sześć milionów to nic w porównaniu do tego co polska traci w ciągu jednego tylko dnia. Niech nawet zarabiają dziesięć razy więcej. Problem leży w systemie jaki dziś panuje w Polsce. Nie jest to socjalizm, ani też kapitalizm. Mamy takie pomieszanie dwóch systemów. Ty chcesz utrzymywać państwowe przedsiębiorstwa, a ja bym chciał aby zostały sprywatyzowane. Szpitale, szkoły, ZUS, kopalnie, fabryki i inne. Dlaczego? Bo prywatne działa lepiej. Potrzeby jest w pełni wolny rynek na którym będzie panował "krwiożerczy kapitalizm". Pieniądze z prywatyzacji przeznaczyć na fundusz emerytalny niezależny od ZUS. Każdy komu się ona należy powinien ją dostać, ale jednocześnie nie można pobierać pieniędzy na rzecz przyszłych emerytur. Każdy powinien się o emeryturę troszczyć sam. Powinno się obniżyć podatki (jawne i niejawne), aby pobudzić gospodarkę. Należy spłacać zadłużenie i nie zaciągać nowego. Należy zmienić prawo i system sądowniczy bo aktualny jest niewydolny i nieefektywny. Mógłbym tak pisać długo, ale po co?

Share this comment


Link to comment

Jak dla mnie nie powinno istnieć coś takiego jak parlament i inne. Ale to po prostu wina moich poglądów, jestem komunistą i dla mnie wszyscy ludzi powinni być równi, a bez komunizmu klasa rządząca jest wywyższana (nie mylcie pięknej idei XIX-wiecznego komunizmu z tą jego podróbą stworzoną w ZSRR).

Share this comment


Link to comment

@zx81 Komunizm to nieudolny system, którego idea jest nielogiczna i wyklucza samą siebie. Jak sobie to wyobrażasz? Np. ja i Ty tworzymy partię komunistyczną, tworzymy program na podstawie postulatów XIX wiecznych komunistów, wygrywamy wybory (wiem, komuniści mają zdobyć władzę siłą, ale przemilczę to bo po prostu jest to współcześnie niemożliwe i bardzo nierozsądne), no i kto będzie kierował państwem, Ty i ja? OK, ale reszta ludzi powie, że też chce rządzić(!). Więc jednak sami stalibyśmy się klasą rządzącą a inni ludzie powiedzą, że dlaczego my? Zresztą, oczywistym jest, że nie każdy nadaje się do tego by kierować państwem (oj, chyba jednak są "równi i równiejsi", i nikt nie ma na to wpływu, chyba tylko sam Bóg ;) ). Żeby zrealizować stworzyć komunistyczne państwo wszyscy ludzie musieliby się na to zgodzić i powiedzieć coś w stylu: "Ja pracuję na budowie a mojemu sąsiadowi się nie chce i woli spędzać czas pod sklepem pijąc alkohol, ale OK obaj możemy dostawać po równo 2000zł miesięcznie, zgadzam się na to."

Share this comment


Link to comment

Musze ci powiedzieć, że szpitale nie są niedofinansowane. Wszystko jest spowodowane skorupmowanymi postawami lekarzy. Mój znajomy często opowiada mi o przekrętach an terenie szpitala (on również jest lekarzem). Szafeczki do sal zamówione w jednej z pobliskich firm kosztowały łącznie ok. 24tys. zł. Z Budżetu zostało pobrane 120tys. Co się stalo z reszta? Chyba nie musze mówić. Znajomy z normalnej pensji lekarza po 5 latach stawia dom w Sulejówku.

Share this comment


Link to comment

@Peterman Komunizm to utopia. Żeby stworzyć idealne państwo komunistyczne musieliby się znaleźć ludzie z idealnie takim samym potencjałem intelektualnym, identycznymi warunkami rozwoju, potrzebami i umiejętnościami. Wteyd można by się po równo podzielić pracą, a nikt nie czułby się niedopieszczony. Niestety (NA SZCZĘŚCIE!!!) kazdy człowiek jest ewenementem na skalę światową, mamy inne potrzeby i inne możliwości, co wyklucza ideę harmonijnej równości. Tyle na ten temat. KOMUNIZM TO MRZONKA.

Share this comment


Link to comment

Wiecie, patrząc od strony czysto gospodarczej - komunizm jest super. Nikt mi nie powie, że Chiny nie są najszybciej rozwijającą się gospodarką świata. Zastanówcie się tylko, czy cena jaką płacą za to Chińczycy jest adekwatna do wysokiego PKB.

A co do szpitala... Właśnie o tym mówię, więcej zamordyzmu, żeby takie historie się nie zdarzały (chociaż w te 120 tysięcy trudno mi uwierzyć).

Share this comment


Link to comment

A co współczesne chiny mają wspólnego z komunizmem? Odsetek prywatnych przedsiębiorstw jest większy niż w Polsce, struktura firm przypomina pierwsze dziesięciolecie XX wieku, a wolność gospodarcza jest na poziomie wyższym niż w większości europy. Jakby nagle zniknęła partia komunistyczna to Chiny w tym samym momencie można by nazwać najbardziej kapitalistycznym państwem na świecie. Z ideowym/realnym komunizmem nie mają one obecnie praktycznie nic wspólnego. Wszystkie kraje w których komunizm "klasyczny" funkcjonował albo przeobraziły się w takie chino-podobne potworki, albo upadły/upadają (patrz: Korea PN)

Share this comment


Link to comment

A słyszałes, żeby w innym kapitalistycznym państwie ktos dostał karę smierci za łapówkarstwo?

Nie jest istotne, jakie były pierwotne założenia komunizmu, ważne jest, co z niego powstało. Koncepcja komputera też była inna, tak samo jak telefonu komórkowego, demokracji i wojny.

A skoro z klasycznej komuny wyrosły potworki typu Chiny, swiadczy to chyba o słabosci tego systemu, skoro może się przeobrazić w cos takiego.

Share this comment


Link to comment

Guest
Add a comment...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...