Jump to content
  • entries
    49
  • comments
    769
  • views
    44,480

Papierosy, czas uświadomić młodzież.


Good

940 views

 Share

Bla bla bla  

29 members have voted

  1. 1. Palisz papierosy?

    • Tak.
      6
    • Nie.
      24
  2. 2. Pytanie dla palaczy. Chciałbyś rzucić?

    • Tak.
      23
    • Nie.
      7

Dzisiaj chciałbym uświadomić, a raczej ostrzec młodzież niepalącą. Jakby co, będę się kierował książką "Jak w łatwy sposób rzucić palenie", gdyż dzięki niej mam spokój z papierosami.

Pewnie wielu z was próbowało papierosów żeby zaszpanować, udać dorosłego lub po prostu, aby spróbować. Na bank pierwszy papieros wam nie smakował, mogę się założyć nawet o 100(Kto przyjmie zakład?)

I tu właśnie tkwi pułapka nikotynowa, skoro papieros nam nie smakuje, to się od niego niby nie uzależnimy, powiem wprost, że to [beeep] prawda. Dziwne jest to, że w ogóle sięgamy po następnego papierosa, przynajmniej dla wielu z was jest to dziwne. Młodzież próbuje papierosa, ponieważ wiedzą, że od jednego papierosa nie umrą, to prawda. Nie umrą, ale mogą się uzależnić, przez co będą popełniać powolne samobójstwo.

Na tym właśnie polega potęga nikotynowego nałogu. Pierwszy papieros nie zabija lecz uzależnia.

Przestrzegam też młodziaków, a nawet starszaków(Taki mały żarcik), którzy palą papierosy okazyjnie. Może wam się wydawać, ale wy też jesteście uzależnieni i mówiąc szczerze macie bardziej przeje znaczy przerąbane od nałogowych palaczy, gdyż podobno palicie tylko przy okazji, ale nie zauważacie tego, że coraz częściej sami stwarzacie sobie okazje do zapalenie papierosa. To was niszczy psychicznie bardziej od nałogowców, ponieważ oni chcą zapalić to palą, a wy do palenia potrzebujecie okazji na którą czekacie kilka lub kilkanaście dni.

Teraz zabrzmię jak jakiś popierdo znaczy popierdzielony nauczyciel albo moralizator, ale przeczytajcie, proszę.

To prawda, że nie umrzecie od papierosa szybko, ale zauważcie, że tracicie przez ten nałóg pieniądze, które moglibyście wydać na słodycze(Wiem, że nie czytaj mnie dzieci więc potraktujcie to jako żarcik, taki mały) albo inne cudowne rzeczy takie jak piwo(Też narkotyk), na grę(Nie mówi się tego głośno, ale to też narkotyk, gdyż potrafi uzależnić) Kurcze skończe wymieniac już, bo na narkotyki innego rodzaju przyjdzie czas na mym blogu.

Na bank znajdzie się ktoś, kto uzna, że mu pieniędzy nie żal. Więc człowieku zastanów się nad swoim zdrowiem. Chcesz je stracić? Jeśli tak to proszę bardzo, mnie to [beeep] obchodzi, ale nie narzekaj później, że jesteś zmęczony wchodzeniem po schodach.

Jest jeszcze jedna kwestia dotycząca palenia, akceptacja. Wiem, że pewnie wokół was jest wielu palaczy, tkórzy są lubiani, ale raczej szybko to oni sobie partnera nie znajdą, gdyż ludzi niepalących palacze nie pociągają.

A teraz przesadzę i powiem, że z powodu palenia możecie stracić kolegów albo możecie zostać wyrzuceni z grupy. Powiem, że gdybym coś takiego zobaczył, to bym przywalił osobie, która palacza odtrąciła, gdyż on mimo wszystko jest ciężko chory i wypadałoby mu pomóc.

Wybaczcie, że ten wpis jest taki krótki, ale czuję, że wena mi się kończy, a potrzebuję jej na napisani wspólnego wpisu z Diaconem(Tak Diacon postanowił do mnie dołączyć i będziemy pisać czasami wspólne wpisy)

W sprawie ankiety, jeśli ktoś chciałby rzucić palenie to niech zgłosi się do mnie, pomogę mu w tym podając namiary na potrzebne treści.

 Share

16 Comments


Recommended Comments

Lubisz przygodny seks? Twoja sprawa. Lubisz sobie wypić z kolegami? Twoja sprawa. Lubisz palić? OEZU OEZU ZŁO PRZESTAŃ JESTEŚ IDIOTĄ.

:P

I powiem tak - albo ludzie łatwo wierzą w mity i te mity obowiązują jako prawda uniwersalna, albo ja jestem jakimś nadczłowiekiem. Ostatni raz paliłem dwa tygodnie temu, skończyła mi się paczka, a resztę kasy chciałem wydać na koncert i wyjście ze znajomymi. Zapalę znowu, kiedy ktoś mnie poczęstuje, albo kiedy będę miał nadmiar kasy. I nic - nie czuję palącej (ha!) potrzeby zakopcenia. Palę w taki sposób od chyba trzech lat. Jak to robię? Co jest ze mną nie tak? Jak to możliwe, że nie jestem uzależniony?

Otóż, moi drodzy, palenie DA się kontrolować. Wystarczy chcieć. Albo nie wiem, może ja jestem jakąś anomalią.

Link to comment
Na bank pierwszy papieros wam nie smakował

Smakował, dlatego zacząłem palić. Do dziś jak palę papierosy to wolę zapalić Camele niź Viceroje, które są dla mnie w smaku ohydne. Żeby palić nałogowo, czyli dzień w dzień potrzebowałem prawie dwóch lat.

tracicie przez ten nałóg pieniądze, które moglibyście wydać na słodycze(Wiem, że nie czytaj mnie dzieci więc potraktujcie to jako żarcik, taki mały) albo inne cudowne rzeczy takie jak piwo(Też narkotyk),

Proponujesz mi zamienić mojego raka płuc na cukrzycę lub marskość wątroby?

Mam znajomych którzy nie palą i nie robię tego przy nich, ale poznałem też wiele osób dzięki temu, że zacząłem palić. Uważam te znajomości za bardzo przydatne i pomocne mi na studiach. Przysłowiowy dymek pozwala mi się odprężyć w przerwach między zajęciami. Gdy inny siedzą w salach wykładowych i czekają na powrót wykładowcy ja sobie siedzę na ławeczce, na świeżym powietrzu, rozmawiając ze znajomymi.

Oczywiście żal mi pieniędzy wydawanych na fajki, ale na coś i tak bym je wydał. Zamierzam rzucić palenie, ale nie teraz jak sesja zbliża się wielkimi krokami.

Na marginesie. Palić zacząłem jak miałem już 19 lat więc raczej nie z powodu szpanu. Koleżanka zaczęła palić jak miała 21 lat i też raczej nie był to szpan. Każdy jest inny.

Link to comment

I jeszcze druga sprawa - praktycznie wszystko co przyjemne potrafi uzależnić psychicznie, więc "narkotykiem" może być cokolwiek? nie sądzę.

Link to comment
Przysłowiowy dymek pozwala mi się odprężyć w przerwach między zajęciami.

Odprężenie to polaga na tym, że jeśli byś nie zapalił to nie czułbyś się lepiej, tylko jeszcze gorzej. Po prostu, jak w przypadku tego nałogu trzeba dostarczyć pewną dawkę nikotyny. Oczywiście nie każdy musi tak często. Wszystko zależy od organizmu.

Mam znajomych którzy nie palą i nie robię tego przy nich

I to się chwali. Najbardziej nienawidzę palaczy, którzy podchodzą ci pod twarz i dymią, jak lokomotywa. Zrobili niby ten zakaz palenia na przystankach, a większość sobie jajco z tego robi. Takie zachowanie jest dla mnie nie miłe i aroganckie. Jeśli chcą sobie dodatkowo psuć zdrowie to niech psują sobie, a nie innym. Bez obrazy.

Nałóg, jak nałóg. Nie wiem, co gorsze. Alkohol czy fajki? Nie potrafię odpowiedzieć, choć oba przynoszą dosyć złudną przyjemność to alkohol w umiarkowanych ilościach jest lepszy, niż palenie od czasu do czasu. Gorsze skutki w przypadkach dolegliwości różnego rodzaju są moim zdaniem przy paleniu. Miażdżyca, zawał serca, mogą się też tworzyć skrzepy, co może doprowadzić do zatoru płucnego i śmierci, a w skrajnych przypadkach jeszcze udar mózgu. Paląc nie pozbywamy się tak naprawdę stresu i nie należy tego traktować, jako stałą możliwość odreagowania.

Ja nie palę, jednak wiem czym jest zatkana żyła i to nie byle, jaka bo podobojczykowa. Przyczyna jest inna, jednak nie życzę nikomu czegoś podobnego. Do tego moja matka pracuje na oddziale na, który trafiają ludzie z rakiem płuc, krtani itd. Nie życzę nikomu takiego losu. Naprawdę...

Link to comment
Pierwszy papieros nie zabija lecz uzależnia.

Nikotyna tak i tak zabija wystarczy przeczytać shaker był taki miły ze podał kilka chorób mogę zaliczyć dzięki palącej rodzinę mimo ze nie palę.

Link to comment
Otóż, moi drodzy, palenie DA się kontrolować. Wystarczy chcieć.

Zgodzę się w 100 procentach. Sam palę, kiedy mam ochotę i nie wypalam paczki dziennie. Palenie papierosów nie zawsze równa się uzależnienie.

Link to comment
Guest
Add a comment...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...