Jump to content
  • entries
    22
  • comments
    28
  • views
    11,847

GC #19: Darkspore - wrażenia z wersji beta.


Zdenio

384 views

 Share

Studio Maxis, kojarzycie? No pewnie, że tak, któż nie zna (choćby z nazwy) twórców najpopularniejszych symulacji życia wirtualnych ludzików? Autorzy The Sims, Sim City i dziwnego potworka Spore przygotowują nam obecnie dla odmiany... (prawie) rasowego hack'n'slasha.

Darkspore - bo tak ów twór został nazwany - nawiązuje do ostatniego dzieła firmy Maxis tylko częścią tytułu oraz stylizacją istotek, z którymi będziemy mieć do czynienia. Tytułowe Darkspore bowiem to zbuntowane stwory stworzone przez nadgorliwego naukowca, jednego z Krotoplastów, który lubił eksperymentować przy DNA tzw. genetycznych bohaterów. My jesteśmy jednym z Krotoplastów, który po przebudzeniu się z hibernetycznego snu musi stworzyć stworki (ups, masło maślane :P), które rozprawią się z plagą Darkspore, przez którą opanowany jest cały wszechświat. Tło fabularne więc jest obecne, ale nie zachwyca, nie zaciekawia, choć prezentuje się nawet oryginalnie.

41480334.png

Najważniejsza jednak jest sama rozgrywka, a ta prezentuje się bardzo interesująco. Na początku przygody - w swego rodzaju samouczku - przejmujemy kontrolę nad jednym bohaterem (typowym DPS-em). Sterowanie postacią wygląda jak w każdym innych hakensleszu, jeżeli ktoś grał w Torchlight, Diablo czy DeathSpanka - poczuje się jak w domu. Umiejętności przypisane są pod klawisze 1, 2, 3, 4... itd. Dodatkowo dwie umiejętności możemy przypisać do klawiszy myszki.

Czyli wszystko jak w typowej grze hack'n'slash. Czym DarkSpore się wyróżnia? Już wyjaśniam - nie mamy w tej grze drzewek umiejętności, czy talentów. Jeżeli chcemy zmienić "build" i rolę, musimy zmienić stworka-bohatera, którym kierujemy. A odbywa się to w czasie rzeczywistym podczas rozgrywki. Właśnie tak - przed rozpoczęciem etapu możemy wybrać trzech bohaterów między którymi będziemy mogli wybierać w trakcie gry. Odbywa się to bardzo prosto - postacie są przypisane pod klawicze Q, W i E. Jeżeli chcemy któregoś wybrać - wciskamy odpowiedni klawisz, obecny bohater znika, a w jego miejsce pojawia się wybrany przez nas zastępca.

74285758.png

Czemu w ogóle zmieniać bohaterów? Otóż, nie tylko dlatego, że chcemy pograć healerem, a nie tankiem. Głównym powodem są rodzaje przeciwników. Zarówno Darkspore (czyli wrogowie), jak i nasi genetyczni bohaterowie podzieleni zostali na pięć rodzajów - mamy bohaterów biologicznych, nekrotycznych, kwantowych, plazmowych i cybernetycznych. Jeżeli nasz stworek jest takiego samego rodzaju co napotkany przeciwnik - wtedy ma przechlapane, bo będzie otrzymywał dwa razy większe obrażenia. Tak to działa, dlatego czasem należy zmienić bohatera i "na zapas" wybrać innych bohaterów z różnych rodzajów.

Napisałem wcześniej, że nie ma talentów i drzewek umiejętności. Jest za to upgrade'owanie bohaterów, w grze nazwane "transfunkcja" (tak, nawet beta to pełna polska wersja językowa... Widać Darkspore > Dragon Age 2 i Dead Space 2 dla EA). Podczas misji zdobywamy przedmioty, którymi możemy ulepszać nasze stworki. Przedmioty również podzielone są na pięć rodzajów, dla odpowiednich rodzajów bohaterów. Okno upgrade'ów jest całkiem przejrzyste, nie ma zbytniego bałaganu, ponieważ przy stworze rodzaju np. biologicznego mamy do wyboru tylko upgrade'y i przedmioty tego typu - łatwo się połapać. Co ciekawe, różne części dopasowujemy do bohaterów ręcznie w dowolnym miejscu - na głowie, na piersiach, albo i nawet na du**, przez co wygląd stworka lekko się zmienia. Mamy także możliwość zmiany kolorystyki bohaterów.

26971523.png

Sieczka sprawia frajdę, w miarę postępu pojawia się więcej rodzajów wrogów. Tylko design kolejnych etapów mógłby być trochę bardziej urozmaicony - przynajmniej na początku otoczenia są podobne i niezbyt się odróżniają od tych, które widzieliśmy w poprzedniej misji. Same misje skonstruowane są bardzo prosto - w menu kampanii wybieramy etap i przenosimy się na daną planetę, tam rozprawiamy się z Darksporami, niszczymy napotkane budynki, a na końcu walczymy z Hordą (kupa wrogów) i bossem. Nic specjalnego. Co ciekawe - po etapie jesteśmy zachęcani do dalszej gry. Jeżeli zdecydujemy się poprzestać na jednej misji, dostaniemy mniejszą nagrodę, niż gdybyśmy rozegrali jeszcze jeden etap.

Większą frajdę sprawia gra z innymi - wrogów jest wtedy więcej, każdy gracz może skupić się na wybranej roli (np. być tankiem) i nie trzeba często zmieniać stworka. Dodatkowo za grę w co-opie dostajemy więcej doświadczenia, a i przedmioty jakby chętniej wpadają do naszej kieszeni. Wkurzający może być tylko fakt, że niektórzy nie wiedzą, który przycisk należy wcisnąć, żeby rozpocząć grę... :P

Ogólne wrażenia z rozgrywki - pozytywne. Darkspore to pierwsza gra od Maxis, o której mogę powiedzieć, że mi się podoba. Przyjemny, starający się być oryginalnym (nawet mu to wychodzi) hack'n'slash udowadniający, że gra tego typu NIE MUSI być osadzona w realiach fantasy.

Od 10 poziomu - poziomy zdobywamy my, nie stworki - można odblokować tryb PvP. Kiedy tylko mi się to uda, od razu wypróbuję, bo ciekawi mnie, czy będzie to typowa rozgrywka oparta na mechanice z gier typu MOBA.

 Share

0 Comments


Recommended Comments

There are no comments to display.

Guest
Add a comment...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...