Jump to content
  • entries
    26
  • comments
    135
  • views
    18,810

Na Facebooku w znajomych mam ducha marszałka Tito


PanEdek

746 views

 Share

Wiecie co? Dawno mnie nie było. Bo byłem na urlopie zdrowotnym w Jugosławii. Potem się okazało, że tak właściwie to Jugosławii nie ma (i nie ma pewności czy w ogóle kiedykolwiek istniała), dlatego tak ciężko było z niej wrócić. Nie wiem, czy tekst, który zaraz przeczytacie będzie długi. Tak, bo nie mam piwa, toteż nie wiem wielu rzeczy. Nie wiem, na ten przykład, jak się nazywam. Gdybym tylko miał piwo, to bym wiedział. Mam zapisane swoje imię na spodzie puszki.

Wiem jedno. Dzisiejszy tekst będzie zaangażowany społecznie w ciul!, że użyję takiego związku frazeologicznego. O tak. Będzie poruszał ważne dla całego pokolenia zagadnienia i w ogóle dawał do zastanowienia się masom, które są ciemne i zastanawiać się nie potrafią same. Faktem, że ich zastanawianie się i tak warte tygrysiego zadka, bo nie pójdzie w tę stronę jak należy i znowu wymyśli jakieś ruchy społeczno-religijno-rozrywkowe pokroju You Can Dens Dens Desn Bejbe, czy Mam Talent Ale Wolę Znajomości, którymi wszyscy mimowolnie będą gwałcić swoje synapsy i połączenia neuronowe. Tylko po co? Nie wiem. Albo i gorzej, bo wykreują kolejnego kolesia, który myśli, że jest cool i nazywa się jak Lody Waniliowe.

Tak więc co? A, właśnie. Jugosławia, marszałek Tito i te sprawy. Więc Facebouk. Tak. O tym będę pisał, bo wszyscy o tym piszą, żeby sobie nabić hype i być na topie, lansie, baunsie, koksie i laserach. Co z tym Fejsbookiem jest nie tak? Ano ogólnie to wszystko. Począwszy od autora Fecebooka, który ma już więcej filmów biograficznych niż Kurt Cobain, Freddie Mercury i Syd Barrett razem wzięci. Kończąc zaś na użytkownikach Facabooka, czyli ludziach, co raczej oczywiste, że z nimi coś nie tak. Z nimi zawsze było coś nie tak. Tak jak z dinozaurami. Tyle, że dinozaury zdechły i zamieniły się w ropę naftową. Ludzie jednak nie mają na tyle przyzwoitości.

Co mnie zadziwiło na Facebuku ostatnio? W ogóle? Tak na kolanie? Ano, patrzam sobie przez piwa kufel na ostatnią aktywność wszystkich moich trzech znajomych i widzę. Widzę, bo patrzam. Patrzam, bo patrzać potrafię i z tego widzę. Toteż patrzam na aktywność, a tam mój stary znajomy z instytutu atomistyki wydziwia takie oto fanaberie:

hulla.jpg

Niesłychane, prawda? Kto by się spodziewał, że pracownik instytutu atomistyki lubi nie lubieć wchodzić w kapciach po schodach? Jasne, że sam nie lubię. Pewnie nikt nie lubi, bo głupio się wchodzi w kapciach po schodach (sami spróbujcie!). Kłapcze się i kłapcze, a schody jakby dwa razy dłuższe niżby wchodził w normalnych butach. No tak. No ale żeby Andrzej? Pracownik instytutu atomistyki? Lubi nie lubieć wchodzić w kapciach po schodach?

Przyuważcie, że fakt taki, że on tego nie lubi, to by nigdy na światło dzienne się nie ujawnił, gdyby nie Facabuk! No bo gdzieżby ten poczciwy Andrzej, nagle w połowie rozmowy o neutrinach nagle wypalił "A wiesz, że nie lubię wchodzić w kapciach po schodach? To takie głupie uczucie!" No pewno, że by nie wtrącił. Wtrąciłby tylko coś o prawoskrętnych fermionach, czy innym oznaczeniu rzutu wektora spinu. No jasne. Ale o kapciach?

A tak, dzięki Fecaboocowi nasz poczciwy Andrzejos może podzielić się z calusieńkim światem, nawet z tymi barbarzyńcami z Francji i Tonga, że nie lubi wchodzić w kapciach po schodach! No bo nie lubi, no.

(Czy w Tongu mają w ogóle schody? Bo wiem, że we Francji na pewno nie.)

No i cóż poczniesz na taką zawiłość?

hulla.jpg

Gdyby nie Facubuk, to ten element osobowości Andrzeja na zawsze pozostałby tajemnicą, którą ów pracownik instytutu atomistyki zabrałby do grobu. Chciaż, kto wie? Może w testamencie zapisałby to wyznanie jako ostanią wolę? Tylko co to za wola "nie lubię wchodzić w kapciach po schodach"? To raczej stwierdzenie. Miejmy nadzieję, że nie pochowają go w kapciach, bo będzie miał przerąbane na schodach do nieba.

Tak. To jest fenomen Fucabooka. Fenomen, który nazwałem roboczo "fenomenem kapci", tak żeby było elegancko. No bo to nowy, informacyjny ekshibicjonizm naszej cyfrowej ery! Tylko ciekawość, co by jeszcze Andrzej kliknął, że "lubi" gdyby się nie wstydził?

kapcie.jpg

Tyle zachodu o zwykłe kapcie.

edo.jpg

No właśnie.

 Share

6 Comments


Recommended Comments

Guest
Add a comment...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...