Jump to content

Sefnirlandia

  • entries
    21
  • comments
    143
  • views
    38,467

Nowy rok - Sh?gatsu


Sefnir

941 views

 Share

Sh?gatsu, taką nazwę nosi nowy rok w Japonii. Jego pełna nazwa to Sh?gatsu san-ga-nichi(?? ???) co dosłownie znaczy trzy dni stycznia. Obchody nowego roku poprzedzają długotrwałe przygotowania, rozpoczynające się od susu-harai, czyli porządków domowych. Sprzątane jest wszystko. Domy, biura itp. Wyrzuca się, a nawet czasem spala, rzeczy niepotrzebne, od dawna nieużywane, lub takie, z którymi wiążą się przykre wspomnienia.

Kiedy wszystko zostanie posprzątane i uporządkowane Japończycy dekorują swoje domy. Najpopularniejszymi ozdobami są stawiane po obu stronach wejścia kadomatsu (trzy ostro przycięte bambusy, związane słomą ryżową i przyozdobione gałązkami sosny), wierzy się że zamieszkuje tam Toshigami, czyli bóstwo odpowiedzialne za dobrobyt i opiekę nad domem. Drugą ozdobą jest wykonana ze słomy ryżowej i papieru oraz wieszana nad wejściem shimenawa, mająca za zadanie ochronę domu przed złem.

kadomatsu2.jpgshimenawa.jpg

Kadomatsu Shimenawa

kadomatsu.jpgshimenawa2.jpg

Kadomatsu Shimenawa

Nim stary rok na dobrze odejdzie należy złożyć ofiary bóstwom. Najczęściej służą do tego mochi(ciastka/kluski ryżowe), ryby, daktyle, nasiona sosny, czarna fasola, kwiaty i owoce.

Ostatnią rzeczą, o której Japończycy nie mogą zapomnieć jest wysłanie nengajo, czyli kartek z życzeniami. Nie jest to jednak rzec tak prosta jak u nas w Polsce. My wysyłamy prze ważniej tylko do członków rodziny i bliskich znajomych (choć i tak ten zwyczaj już zanika). W Japonii kartki z życzeniami wysyła się do większości osób jakie znamy, kolegów z pracy, szefa, itp. Szacuje się że przeciętny Japończyk wysyła je do około 50 osób, dlatego też często zdarza się że urzędy pocztowe zatrudniają na 1 stycznia studentów aby to wszystko poroznosić.

31 grudzień w europie (i nie tylko) wiadomo jak jest obchodzony. Świętujemy ze znajomymi, idziemy na bale itp. Japończycy, zgodnie z tradycją, spędzają ten czas z rodziną. Nocą lub rano idą do świątyni. Taka wizyta nosi nazwę hatsumairi. Podczas niej ludzie modlą się o opiekę nad rodziną, itp, ale również składają sobie życzenia. Jest to moment chyba najbardziej wyczekiwany przez dzieci, gdyż dostają one wtedy od rodziny, ale także i bliskich sąsiadów, otoshidama, czyli pieniądze.

Tuż przed północą następuje 108 uderzeń świątynnych dzwonów Joya no Kane, ma to ca celu uwolnić ludzi od grzechów, dać nadzieję i wypędzić stary rok. Same dzwony są rzeczą dość ciekawą. Otóż nie posiadają "serca". Aby wydobyć dźwięk uderza się je belką lub lub drewnianym młotem. Największe takie dzwony znajdują się w świątyni Chon w Kioto.Rankiem 1 stycznia podejmuje się noworoczne postanowienia i wypowiada życzenie jednocześnie malując jedno oko, wcześniej zakupionej, lalce darumy (posiadają one tylko głowę). Jeżeli życzenie zostanie spełnione to podczas następnej nocy noworocznej zostanie domalowane drugie oko. Jeśli nie, lalka zostanie spalona.

joyanokane.jpg

Joya no Kane

darumadoll.jpg

Daruma bez oczu.

daruma.jpg

Daruma z jednym namalowanym okiem

Oczywiście w tym dniu sklepy są zamknięte, więc produkty żywnościowe trzeba zakupić wcześniej. Należy także przygotować tradycyjne potrawy czyli:

#Ozoni - danie przypominające nasz rosół z ciastkami (kluskami) ryżowymi mochi. Swoją drogą Polskim odpowiednikiem tych klusek jest... karp Wigilijny.

ozoni.jpgozoni2.jpg

#Otoso - sake z leczniczymi ziołami. Taki odpowiednik szampana. Podam jeszcze taką ciekawostkę że pierwszą osobą, której podaje się czarkę z otoso jest najmłodszy członek rodziny, potem po kolei, kończąc na najstarszym.

# Kuzanoko - solona ikra śledzia.

# Kuromame - czarna soja.

# Gomame - suszone rybki doprawione sosem sojowym.

# Kinto - mieszanka słodkich ziemniaków z jadalnymi kasztanami.

2 styczeń wiąże się z kilkoma obyczajami.

# Genshi-sai - ceremonia odbywająca się w Pałacu Cesarskim, w obecności cesarza i dworu wykonywany jest taniec gagaku.

# Hatsu-yume - to interpretacja snu z 1 na 2 stycznia. Najbardziej pożądane są sny o górze Fuji, zielu oberżyny, sokołach i jastrzębiach.

# Hatsu-ni - właściciele sklepów przyjmują pierwszy towar w roku.

# Kaki-zome - pierwsza kaligrafia, która najczęściej przedstawia postanowienie noworoczne.

Okres noworoczny w Japonii to także gry i zabawy.

# Hane-tsuki - Japońska odmiana badmintona.

# Tako-age - to nic innego jak puszczanie latawców.

# Karuta - bardzo wymagająca gra karciana, która świadczy o posiadanej wiedzy. Gra polega na połączeniu w pary 200 kart ilustrowanych fragmentami poematów, przysłów, portretami postaci historycznych i rysunkami kwiatów. Osoba, która przegra musi założyć worek na głowę.

# Sugoroku - jest to prawdopodobnie przywieziona z Chin w VI wieku gra planszowa.

Obchody nowego roku nie kończą się wraz z 3 stycznia. Liczne festiwale kończą się dopiero pod koniec miesiąca. W między czasie następuje jeszcze ceremonia palenia ozdób noworocznych (14 styczeń), 7 zjada się nanakusagayu, kleik mający chronić przed siedmioma rodzajami chorób, 11 stycznia je się kagami-mochi czyli placek, którego nie wolno kroić nożem, a którego okruchy dodaje się później do zup.

 Share

17 Comments


Recommended Comments

Gratuluję promowanego wpisu! Tekst bardzo ciekawy i w pełni zasługujący na wyróżnienie. :ok: Dowiedziałam się z niego wielu interesujących rzeczy. Chciałabym kiedyś pojechać do Japonii, zresztą to nie jedyny kraj, który chętnie bym odwiedziła w przyszłości. Dodam jeszcze, że bardzo lubię czytać właśnie takie różne ciekawostki odnośnie zwyczajów panujących w innych kulturach.

Link to comment

Wielki plus za wpis. Podobnie jak crouschynca uwielbiam takie ciekawostki. Do tej pory miałem raczej blade pojęcie co do noworocznych uroczystości w Japonii, w zasadzie tyle co z anime ;] więc wizyty w swiątyni, dzwon, postanowienia, życzenia, wróżby, etc. A tu jednak to wszystko jest znacznie bardziej skomplikowane.

Tak się jeszcze zapytam jakie to 3 modele czekają na opisanie, a jakie 2 na złożenie :> ? Jeśli to nie jakaś tajemnica ofc.

PS. Chyba w 4 akapicie jest mały błąd w druku ;D "My wysyłamy prze ważniej tylko do członków rodziny i bliskich znajomych", chyba chodziło o przeważnie ?

Link to comment

Promowany wpis. Tego to się nie spodziewałem. Może w przyszłości uda się to powtórzyć. A mam kilka pomysłów na wpisy związane z kulturą Japońską i Japończykami.

A tak zdarzył się mały błąd :) Gome.

Nie jest to żadna tajemnica. Na opisanie czekają 00 Raiser 1/100 HG, Gundam MK-2 MG, Shutai Gundam SD i Gale Strike Gundam 1/100 HG (ostatnio go złożyłem). Więc na złożenie czeka tylko Mr. Bushido's Ahead 1/144.

Link to comment

Po to są czytelnicy żeby pomagać :D. No i gratki promowanego wpisu.

To ja głosuję za Gale Strikiem albo MK-2 !

Ostatnio co trochę wpadam na jakieś info o Japonii ;]. A to wpis tutaj, a to Martyna Wojciechowska w Japonii albo relacja z wycieczki w jakimś konsolowym magazynie (chyba PSExtreme czy jakoś tak) przeczytana w salonie prasowym. I w to mi graj ! :)

Link to comment

Macrossa nie widziałem więc mniej mnie interesuje :wink:.

Mógłbyś polecić jakieś narzędzia, których używasz przy budowie modeli ? Przede wszystkim chodzi mi o jakieś dobre szczypce, które dają radę z wycinaniem małych części i dobry nożyk modelarski. Najlepiej jeśli nie będą zbyt drogie xD.

Ja przy moim 1 MG używałem zwykłych szczypiec za 6 zł z Leroy Merlina i sprawiły się naprawdę dobrze :). Przy HG odpadają (bo za duże) więc zaopatrzyłem się w sklepie modelarskim w sprzęt za ponad 20 zł i okazał się tak żałosny, że używałem obcinaczek do paznokci :laugh:.

Link to comment

Nożyka nie używam. Korzystam z nożyczek do paznokci. Świetnie się spisują :) Oraz pilniczek do paznokci. Miałem kupić sprzęt modelarski, ale zawsze pieniądze wydawałem na co innego.

Link to comment

Czyli mimo wszystko nie podążałem aż tak złą drogą jak myślałem ;].

Zobaczymy jak to się sprawdzi przy RG RX-78, którego to zamówię w przyszłym tygodniu :D. Ale nożyk lepszy to sobie chyba sprawię + jakiś większy zapas plastrów ;).

Link to comment

A przyszedł, przyszedł. I jestem bardzo zadowolony.

Pokrótce go opisując to nawet z bojowym płotem nie ma większych problemów z utrzymaniem równowagi dzięki dobremu asspackowi ;).

Trochę części, które można przesuwać- otwiera się klata (nie ma żadnych zawiasów po prostu odpowiednio ustawia się części) i można przemieścić armor nad kolanami żeby ukazać w obu przypadkach "rakiety" (ale bez pomalowania nic nie widac ...). Armor nad ramionami można przemieścić żeby ukazać kamerki celownicze, które też samemu trzeba malować ... .

Akcesoria to 2x GN Rifle zmieniające się w pistolety i te bronie prezentują się bardzo pozytywnie. Póżniej Holster Bits, szkoda tylko że dzielą się po każdej stronie 2x2x1 i tylko te "jedynki" mają jakąś funkcję bo można w nich chować broń i razem złożyć je w tarczę (ale podstawki nie dali >_>).

Minusy to masa naklejek- całe oblepione barki, łokcie, białe naklejki na klacie, kamerka snajperska to małe srebrne i nijakie kółeczko, zasłonięte przez Jewel (z braku lepszego określenia ;) ) to next naklejka, małe naklejki przy kostkach, przy broni. Oczy i celowniki to wiadomo.

Trochę słąbo trzymających części- armor przy kostkach, Front skirts (ale to moja wina bo je przeciąłem żeby razem nie chodziły to teraz osobno latają xD).

To tak pokrótce :laugh:. Ogółem daje 4,5/5 bo bardzo mi się typowo militarny design podoba!

PS. Sry za angielskie wyrażenia ale polskie odpowiedniki brzmią IMO śmiesznie trochę.

Link to comment

Przekonałeś mnie, Strike Freedom PG it is! :laugh:

Jednak żadnego z 2 ww. nie biorę. Czekam na RG Rx-78 i w międzyczasie jak dobrze (i oby tak poszło) pójdzie to dostanę w łapki Unicorna z Titanium Finishem :).

Link to comment

Ooo Unicorn :) Ostatnio na jakimś forum widziałem jak ktoś chciał go sprzedać za 200zł. Ale model wart każdej ceny, wiem coś o tym.

Ja tam nadal łudzę się nadzieją na NZ-666 Kshatriya MG i RZ-0 Banshee MG.

Link to comment

To dokładnie ten model, którym jestem zainteresowany :). 200zł za ciągle zafoliowany model to dla mnie okazja i to jeszcze za Uniego.

Banshee też masakryczny/(a?) jest. Podejrzewam, że musi wyjść MG bo już mają bazę w postaci Uniego, która to pewnie stanowi ok. 80% tego modelu. Kshatriya... to byłoby dopiero bydlę :laugh:.

Link to comment

Raczej 95% bo oprócz koloru i rogu to te modele się nie różnią. Chyba. Już myślałem kupić Uniego HGUC i przerobić na Banshee :)

A Kshatriya to Kshatriya. W wersji HG już jest duża. No ale Bandai woli wydawać teraz modele z 00 i Winga.

Link to comment
Guest
Add a comment...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...