Lylian Episode One: Paranoid Friendship
Logicznym i w pełni zrozumiałym jest, że jednoosobowe studia programistyczne w dobie zatrudniających setki pracowników korporacji nie mają wielkich szans na powodzenie. Dziękuję jednak Najwyższemu, że nadal znajdują się prawdziwi zapaleńcy, którzy starają się udostępnić w niskiej cenie produkty odmienne od mających milionowe budżety gier. Takowym przykładem niech będzie Lylian Episode One: Paranoid Friendship, pierwsza część trylogii tworzonej przez Pixelpickle Games. Pod tą nazwą zaś kryje się jeden gość!
Prawdę mówiąc, przygoda z Lylian to bardzo ekstrawaganckie i jednocześnie intrygujące doświadczenie. Z samego początku drapałem się po głowie w nadziei, że pojmę o co autorowi w tej grze chodzi, bowiem pierwsze wrażenie to coś w stylu ?bezsensowna gra o niczym?. Rzec muszę w obronie, iż Paranoiczne Przyjaźnie zaszufladkować można chyba tylko i wyłącznie w jednej kategorii z The Path i The Graveyard. Nie jest to bynajmniej produkcja tak zaawansowana technicznie, ale niesie ze sobą podobne wartości artystyczne.
Zaloguj się, aby obserwować
Obserwujący
0


4 komentarze
Rekomendowane komentarze