W zimową noc niech nie wie nic Zły
Kiedyś napisałem, że pewien utwór niejedno ma dno i może kiedyś coś o nim napiszę. Dziś jest noc, która jest najbardziej odpowiednia do tego celu, a ja niespecjalnie mam pomysł co napisać. Dużo myśli kołacze mi się po głowie i trudno mi je zebrać w spójną całość. Cóż, w końcu "bajka jest robieniem dziury w świadomości".
Jak się nie wie od czego zacząć, to podobno należy zacząć od początku, tylko gdzie jest ten początek? Może więc najpierw napiszę dlaczego ta właśnie noc jest odpowiednia. W Kościele Katolickim dnia 13 grudnia jest obchodzone wspomnienie liturgiczne Świętej Łucji. W Szwecji ten dzień obchodzony jest jako Dzień Świętej Łucji, lub inaczej Święto Światła. W Polsce tej tradycji nie ma, ale są wierzenia ludowe, które mówią, że w Dzień Świętej Łucji oraz jego wigilię moce nieczyste są najsilniejsze. Dlatego też w tym czasie proszono świętą Łucję o pomoc, odprawiano egzorcyzmy, czy też rytuały, które miały odstraszyć czarownice oraz guślarzy.
Jak pewnie wiecie w nocy z 12 na 13 grudnia wprowadzono w Polsce stan wojenny, ale jest to tylko ciekawostka, która dodaje wszystkiemu dodatkowego smaczku, choć kto wie, a może jest to coś więcej?
Jest w lesie ptak, na wieży dzwon
Jak dotąd tylko ja, jak dotąd tylko Ty
Jak warto żyć, gdy serce drży
W zimową noc niech nie wie nic Zły
Czy ryby jeszcze drżą w oceanie
Czy wiatr się zrywa czy bije dzwon
Czy przyjdziesz znów, daleko stąd
Czy będę jeszcze Twoim przyjacielem
I skąd ten blask, ten w dali ptak
Skąd w białej mgle zniszczony płaszcz
Nie mogę znieść,
nie mogę Ci nic powiedzieć
Dlaczego więc piszę o tym utworze właśnie teraz?
Z dwóch powodów. Pierwszy jest taki, że utwór ten bezpośrednio dotyczy właśnie tej nocy: W zimową noc niech nie wie nic Zły, czy W długą zimową noc. Zwłaszcza ten drugi cytat wskazuje na tą konkretną noc, bo Dzień Świętej Łucji przypada w dniu, w którym noc jest najdłuższa. Drugi powód jest nieco dziwniejszy, otóż utwór ten jest egzorcyzmem, a dzisiaj należy egzorcyzmy odprawiać. Najlepiej zresztą wyjaśnił to chyba sam autor słów, czyli Budzy w wywiadzie przeprowadzonym przez Kubę Wojewódzkiego. Odsyłam do filmu poniżej, o utworze jest mowa w przedziale czasowym 3:10-4:20:
Pustynia śpi, zabija świat
Jak cicho obok nas, jak cicho tu i tam
I niemy krzyk, gdy serce drży
W zimową noc niech nie wie nic Zły
Zły zły zły zły zły zły zły zły
Czy ryby jeszcze drżą w oceanie
Czy wiatr się zrywa, czy bije dzwon
Czy przyjdziesz znów daleko stąd
Czy będę jeszcze Twoim przyjacielem
i gdzie ten świat, za którym się
Nie goni nawet i we śnie
Nie mogę Ci nic powiedzieć
Nie mogę Ci nic powiedzieć
Tyle co nic, tyle co nic
W długą zimową noc
Teraz powinna nastąpić analiza utworu linijka po linijce, ale jej nie przeprowadzę. Z różnych powodów. Po pierwsze nie ma to większego sensu, bo jak pisałem utwór ma niejedno dno. Wiele słów można odczytać na różne sposoby, część zdań w oderwaniu od reszty nabiera nowego znaczenia. Po drugie zaś nie chcę nikomu mącić w głowie własną interpretacją, by przypadkowo nie zabić czegoś fajnego, co może się narodzić w Waszych głowach.
Uśmiech na dnie, głupiec na chmurze
Trzy bajki jeszcze raz,
Trzy bajki cały czas
Niech bestia śpi, gdy serce drży
W zimową noc niech nie wie nic Zły
Zły zły zły
Jeśli ktoś się pośpieszył i przeanalizował już utwór tylko na podstawie słów, to proponuję zrobić to jeszcze raz po usłyszeniu muzyki.
Mam nadzieję, że nie będzie to do kogoś za ostre. W każdym bądź razie słuchacie na własną odpowiedzialność. ;p
I na koniec polecam jeszcze lekturę listu otwartego Jerzego Prokopiuka do Sławka Gołaszewskiego o tytuleGnoza i rock (3 post na stronie).
Tyle co nic, tyle co nic
W długą zimową noc

2 komentarze
Rekomendowane komentarze