Jump to content
  • entries
    318
  • comments
    3,425
  • views
    544,543

Sprawa kazirodztwa


...AAA...

2,693 views

 Share

Agacie K. i Mariuszowi K. rok temu zmarli rodzice. Mariusz ma 22 lata i przerwał studia aby móc rozpocząć pracę zarobkową na utrzymanie domu. Siostra, Agata (lat 19) przygotowuje się do matury. Któregoś dnia jeden z sąsiadów zauważył, przez odsłonięte okno w domu Mariusza i Agaty scenę seksu. Rodzeństwo już od jakiegoś czasu ze sobą spółkuje. Religijny i pruderyjny sąsiad zawiadomił właściwe organy ścigania, które nazajutrz aresztowały Agatę i Mariusza. Zarówno kobieta jak i mężczyzna zgodnie przyznali, że współżyli z własnej nieprzymuszonej woli i nie widzieli w swoim postępowaniu niczego złego.

Para niewątpliwie dopuściła się kazirodztwa. Pytanie: Czy dwojgu dorosłych ludzi można zakazać seksu?

Mogłoby się wydawać, że państwo nie powinno obywatelom zaglądać do łóżka. Wszystko robią bez przymuszenia i dla własnej przyjemności, nikogo nie krzywdząc. Czy jednak na pewno kazirodztwo nie szkodzi społeczeństwu? Istnieją co najmniej dwa powody, dla których IMO spółkujące rodzeństwa należy karać. Pierwszym są tak zwane zasady współżycia społecznego. Kazirodztwo niewątpliwie jest czymś nienaturalnym, pewnym zboczeniem i przyzwolenie społeczne mogłoby spowodować spopularyzowanie tego typu zachowań. Jak udowadniałem w artykule Skąd wziął się gej?, kultura może mieć spory wpływ na ludzkie zachowania seksualne. Znacznie ważniejszy jest jednak powód drugi. Skutkiem każdego aktu między kobietą a mężczyzną może być ciąża. Problem w tym, że biologia zdecydowanie nie sprzyja kazirodztwu i dziecko zrodzone z takiego związku ma dużą szansę nabyć wady genetyczne. To oznacza, że brat z siostrą decydując się na współżycie każdorazowo dopuszczają się ryzyka spłodzenia kaleki. Ergo, wnosiłbym o karę podobną jak w przypadku narażenia człowieka na niebezpieczeństwo bądź przestępstwa uszkodzenia ciała dziecka poczętego.

Nie da się jednak tej argumentacji zastosować w każdym przypadku kazirodztwa. Związek Agaty i Mariusza są standardowym przykładem relacji między biologicznym i zdrowym rodzeństwem. Co gdyby jeden z partnerów okazał się bezpłodny lub pochodził z adopcji? Każdy przypadek odbiegający od normy należy rozpatrywać osobno. IMO zarówno kazirodztwo bezpłodnych jak i adoptowanych od niemowlaka należy kryminalizować. Jedyny przypadek obcowania rodzeństwa, który zyskałby moje przyzwolenie to związek adoptowanych nastolatków. W pewnym wieku dość naturalnym jest, że przybrany brat nie będzie traktował siostry jak rodziny lecz jako dziewczynę mogącą stanowić obiekt seksualny.

zagadka.png

Nie wszystkie związki są społecznie akceptowane

Wyrok:

Agata K. oraz Mariusz K. są winni przestępstwa kazirodztwa z art. 201 Kodeksu Karnego: Kto dopuszcza się obcowania płciowego w stosunku do wstępnego, zstępnego, przysposobionego, przysposabiającego, brata lub siostry, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.

To pierwszy wpis z nowej serii, więc proszę o wszelkie uwagi i propozycje dotyczące formy. Mam nadzieję, że cykl Na wokandzie się przyjmie i będzie solidnie komentowany, gdyż materiałów szybko nie braknie.

 Share

32 Comments


Recommended Comments



Osobiście mam to gdzieś, choć wydaje mi się dziwne i nie potrafię tego zrozumieć, to jednak karanie za to to przesada. I chyba dziwnie bym się czuł będąc dzieckiem z takiego związku :P

Link to comment

Ostry początek... Mógłbyś się zapisać do redakcji Detektywa i to śmiało!

Co do kazirodztwa, to dla mnie sprawa jest w miarę jasna - jesteśmy na tyle rozwiniętymi istotami, że takich czynów nie powinniśmy się dopuszczać. Pomijając już przyczynę genetyczną i zasady współżycia społecznego, to takie czyn jest w zdaniu większości (mam nadzieję) ludzi niemoralny... No i skutkuje wypaczeniem ogólnego rodzaju miłości między członkami rodziny.

A co ze starożytnym Egiptem i związkami faraonów z... matkami, siostrami etc? - możnaby zapytać.

@down

Ale nie zostaliśmy, tak samo jak większość ludzi.

Link to comment

Moralny, nie moralny- jeśli tego chcą to ich sprawa. Niech tylko nie dopuszczą do ciąży i tyle. Niech sobie ziomek nasieniowody podwiąże i niech się bawią do woli. Serio, nie mam nic przeciwko temu. Są dorośli, wiedzą co robią. Czemu zgadzać się na homoseksualizm a na kazirodztwo już nie?

Odwołujecie się do kulturowo uwarunkowanej moralności, która daje wam jakieś wytyczne tego co 'trzeba' i czego 'nie wolno'. Gdybyśmy zostali wychowani w kulturze która uznaje coś takiego za normalność- nikt nawet słowem by o tym nie wspomniał.

Rozwinięcie nie ma tu nic do rzeczy- nasze poglądy kształtuje wgrywany nam od urodzenia OS. Śmiesznie to brzmi, ale taka jest prawda.

Link to comment

Inauguracja nowej serii w pełni udana. Piszesz świetnym językiem.

Co do samego kazirodztwa - tak jak nie chcę, żeby ktoś zaglądał do mojego łózka, tak nie obchodzi mnie co robią w swoich łózkach inni. Martwi mnie tylko to, że z takich działań mogą urodzić się dzieci skazane na kalectwo (tj. z większym prawdopodobieństwem).

Link to comment
Co do kazirodztwa, to dla mnie sprawa jest w miarę jasna - jesteśmy na tyle rozwiniętymi istotami, że takich czynów nie powinniśmy się dopuszczać. Pomijając już przyczynę genetyczną i zasady współżycia społecznego, to takie czyn jest w zdaniu większości (mam nadzieję) ludzi niemoralny...

Martwi mnie tylko to, że z takich działań mogą urodzić się dzieci skazane na kalectwo (tj. z większym prawdopodobieństwem).

Jak większość kryminalizowanych czynów, co znaczy, że patologie się nie zdarzają. Podawać mam zamiar oczywiście przypadki trudne i problematyczne. Każdy ma tak naprawdę rację, gdyż w samej doktrynie są nie małe spory na tego typu tematy. Z jednej strony, kazirodztwo jest zabronione, ale w praktyce rzadko kiedy dojdzie do faktycznego ukarania spółkujących.

Rozwinięcie nie ma tu nic do rzeczy- nasze poglądy kształtuje wgrywany nam od urodzenia OS. Śmiesznie to brzmi, ale taka jest prawda.

Wybitny prawnik, Fryderyk Savigny stworzył w XIX wieku tak zwaną szkołę historyczną prawa, która wydaje się odpowiadać na Twój argument. Prawo wedle niej jest czymś co wyrasta z danej kultury, jest tworem rozwoju cywilizacyjnego państwa. To, że jakieś plemię pozwalałoby przykładowo na zabijanie cherlawych niemowlaków (jak w Sparcie) nie oznacza, że my musimy postępować podobnie.

A czy ten sąsiad został jakoś ukarany za podglądanie? Bo tak to chyba można nazwać.

Pewnie mógłby zostać oskarżony w oddzielnym postępowaniu, ale dla tej konkretnej sprawy nie ma to znaczenia.

Link to comment

Duże prawdopodobieństwo urodzenia chorego dziecka jest także w przypadku kobiet po czterdziestce. Im jakoś nikt nie odbiera prawa do posiadania dzieci. Swoją drogą, miłość może się narodzić także w rodzinie. My, mimo że się z tym nie zgadzamy, powinniśmy zacząć to tolerować. To jest podobnie jak w pzrypadku homoseksualistów inny rodzaj miłości, ale dalej miłości.

Link to comment
Czemu zgadzać się na homoseksualizm a na kazirodztwo już nie?

To jest podobnie jak w pzrypadku homoseksualistów inny rodzaj miłości, ale dalej miłości.

Wiedziałem, że jak pozwoli się na publiczne tolerowanie homoseksualizmu to za jakiś czas ludzie będą wygłaszać takie bzdury jak w powyższych cytatach. Za jakiś czas pojawią się opinie, że w sumie zoofilia czy pedofilia też nie jest zła i nie należy tego karać.

Według mnie powinno się karać takich ludzi którzy się dopuszczają podobnych czynów. Jest to szkodliwe dla społeczeństwa. Człowiek musi się rozmnażać żeby przetrwać, a spółkowanie i posiadanie dzieci z rodzeństwem osłabia tylko gatunek człowieka. Rodzi się więcej osób niepełnosprawnych fizycznie czy psychicznie.

Link to comment
Wiedziałem, że jak pozwoli się na publiczne tolerowanie homoseksualizmu to za jakiś czas ludzie będą wygłaszać takie bzdury jak w powyższych cytatach. Za jakiś czas pojawią się opinie, że w sumie zoofilia czy pedofilia też nie jest zła i nie należy tego karać.

Według mnie powinno się karać takich ludzi którzy się dopuszczają podobnych czynów. Jest to szkodliwe dla społeczeństwa. Człowiek musi się rozmnażać żeby przetrwać, a spółkowanie i posiadanie dzieci z rodzeństwem osłabia tylko gatunek człowieka. Rodzi się więcej osób niepełnosprawnych fizycznie czy psychicznie.

Mówimy o nieprzymuszonym związku dwojga świadomych ludzi. Pedofilia i zoofilia są seksualnym wykorzystywaniem, odpowiednio dzieci i zwierząt. Pewnie mój post i tak do Ciebie nie przemówi, bo widzę, że jesteś przepełniony nienawiścią. Ludzi o podobnych poglądach szukaj w nazistowskich organizacjach (ONR, NOP, Młodzież Wszechpolska).

Link to comment

To jasne, że karać. Osobiście nie wyobrażam sobie współżycia z moją siostrą. Jednakże ludzie są różni i mają dziwne zboczenia... Głównym imo powodem do karania kazirodztwa jest narażanie potomstwa na wady genetyczne - to świadome kaleczenie istoty ludzkiej, która już na starcie ma gorzej. Generalnie nie potępiam współżycia seksualnego dwojga dorosłych ludzi, aczkolwiek z tym zastrzeżeniem, że swoim czynem nie godzą w interesy innych, a tutaj punkt ten jest łamany dwa razy:

1) godzą w godne, normalne życie ewentualnie poczętego dziecka

2) doprowadzają do społecznego przyzwolenia na podobne czyny (jeśli czyn jest upubliczniony) - jeśli oni mogli i nie zostali ukarani to czemu my nie możemy spróbować? tutaj błędne koło się zatacza: kolejne kopulacje doprowadzają do kolejnych ciąż itp.

Link to comment

:brawa: Wyjątkowy wpis :brawa:

...a spółkowanie i posiadanie dzieci z rodzeństwem osłabia tylko gatunek człowieka. Rodzi się więcej osób niepełnosprawnych fizycznie czy psychicznie...

Tak, jest z tego względu prawdopodobieństwo i to duże. Jednak prawdopodobieństwo to istnieje też w czymś, co wielu z nas uznaje za ważne i potrzebne - służba zdrowia. :icon_arrow: Wcześniej matka natura przeprowadzała selekcję w sposób prosty, zwierzęcy - przeżywały te najsilniejsze osobniki, a słabe umierały.

Teraz mamy leki, terapie i inne możliwości ( cuda ) techniki i wiedzy, które tym słabszym pozwalają żyć. Takim słabszym jestem np. ja : jako dziecko chorowałem na zapalenie opon mózgowych i było ze mną źle - jakby nie rozwój to by mnie tu nie było. Jednak jakby na to nie patrzeć słabszy tak czy tak jestem, a moje potomstwo ma duże prawdopodobieństwo dziedzictwa tej "słabości" ( geny genami, a biolodzy to potwierdzają )

Różnicę tutaj stanowi kwestia moralna - no ludzie - brat z siostrą ?! Brrrr. . .

@kmieciu

IMO związek kobiety z kobietą jest . . . No jakby to . . . Wiesz - nie mam nic do lesbijek, serio xD tzn. ogólnie do tych "normalnych homo" nic nie mam. Ci którzy się prezentują w najgorszy sposób na tych całych paradach mnie tak denerwują, że aż mnie ochota bierze, aby tam pojechać i to przepędzić . . .

No bo tak moim zdaniem związek kobiety z kobietą ma ten romantyzm, tą łagodność, to coś, i nie ma tego, co przy związku faceta z facetem wywołuje u mnie odruch wymiotny . . .

IMO facet z facetem . . . Toż to obleśne, gorszące, ohydne . . . Brrrrrrr. . . A co dopiero dać im dzieci do wychowania - na co oni je wychowają ( mając na uwadze "rodziców" i rówieśników ) . . .

@...AAA...

Toż to musiała być jakaś biedna, możliwe, że patologiczna rodzina. Jednak karalność popieram - wolność osobistą człowiek ma, wolność wyznania też, jednak np. jakby mi sąsiad palił trawę wokół domu/śmietnisko robił na podwórku/prowadził amatorską noclegownię dla bezdomnych psów i kotów to bym go pozywał i karał, ponieważ mi on moją strefę ( przestrzenną i sumienno -osobistą ) zakłóca i to bardzo.

PS: sory, mam dużo nauki i komentarz bez formy (sens i wygląd bardzo ciężko znaleźć ) :/

Link to comment

Osobiście do gejów i lesbijek nic nie mam, niech sobie żyją w podziemiu i najlepiej z niego nie wychodzą, niech nie pokazują i nie obwieszają swojej "inności", nie powinni wychowywać dzieci, jak śluby chcą (choć ja bym nie nazwała tego ślubem, tylko związkiem partnerskim) to niech sobie biorą, ale na Boga, nie w kościele... A adopcja dzieci przez nich nie powinna być dopuszczalna.

Wracając jednak do tematu: moje zdanie brzmi-NIECH "SE" ROBIĄ CO CHCĄ, ALE niech żyją w podziemiu i się odpowiednio zabezpieczają, bo szkoda potem dzieci takich "rodzeństw"...

Oczywiście jest to niemoralne i obleśne, ale to ich życie, ich sumienie i ich przyszłość, nie nasza....

Link to comment

@kmieciu - widzę, że preferujesz styl dyskusji faszysty Biedronia i jego bojówek z HPH i innych lewackich band. Powiedz mi gdzie wcześniej wyraziłem swoją nienawiść?

Czyli jeśli pedofil zachęci dziecko do seksu i będzie ono tego chciało, nawet mu się spodoba, to według ciebie wszystko jest ok? Jeżeli tak to może czas się zastanowić nad sobą.

@JackStrify - Oczywiście ludzie mogą się nie rozmnażać, ale jak długo nasz gatunek wtedy przetrwa?

Link to comment
Wiedziałem, że jak pozwoli się na publiczne tolerowanie homoseksualizmu to za jakiś czas ludzie będą wygłaszać takie bzdury jak w powyższych cytatach. Za jakiś czas pojawią się opinie, że w sumie zoofilia czy pedofilia też nie jest zła i nie należy tego karać.

Zgadzam się z tym zdaniem. Nastąpi kompletne obniżenie wrażliwości na zdrową miłość i do głosu dojdzie rozwiązłość ludzka do potęgi.

Dlatego od początku jestem przeciw zawieraniu związków przez homoseksualistów. "Kropla drąży kamień".

Link to comment

'zdrowa' tzn. jaka? Taka jaką uznaje nasz krąg kulturowy? A jeśli inny krąg wyznaję inną to co, jest niemoralny? W afrykańskich plemionach panują różne obyczaje seksualne, znacznie bardziej hm... frywolne od tu opisywanych. I co, my jesteśmy 'lepsi'?

Śmieszy mnie wsiąkanie ludzi w to, co ich ukształtowało, odrzucając to, co inne. Uważających 'swoje' za 'prawidłowe' a inne za 'nieprawidłowe/chore'.

Prawidłowe jest to co twierdzi biały katolik czy czarny wyznawca jakiejś lokalnej religii? Jak odpowiecie na takie pytanie?

Prawda jest też taka, że ludzie od początku gonili za różnymi podnietami i coraz ciekawszymi seksualnymi doświadczeniami. Każdy ma jakieś ukryte fantazje, których tak naprawdę boi się przedstawić innym, czasem nawet swojej partnerce/partnerowi.

Zaraz wyskoczycie pewnie z pedofilią, więc przypomnijcie sobie drodzy państwo, że w pewnym okresie naszej cudownej chrześcijańsko-prawej kultury pedofilia była czymś normalnym- młode dziewczęta wydawano za starych grzybów, a ślubu udzielał nikt inny jak kapłan/ksiądz, więc to też ma swoje korzenie w kulturze. Oczywiście potępiam takie zachowanie, jak każde które prowadzi do krzywdzenia dzieci. Chcę tylko pokazać, że coś takiego zawsze istniało i nie jest to wymysł naszych czasów.

Link to comment

@argomaxer - kazirodztwo nie jest powszechne jak heteroseksualizm. I obawa o to, że ludzie przestaną się rozmnażać jest przesadzona i bez sensu. Tak samo z homoseksualizmem - myślicie, że teraz jest więcej homoseksualistów niż było kiedyś? Nie, nie jest tak. Po prostu coraz więcej osób po prostu się z tym nie kryje. To, że ktoś jest gejem/lesbijką czy żyje w związku kazirodczym nie jest wynikiem trendu.

Link to comment

@JackStrify - nie obawiam się tego, że ludzie przestaną się rozmnażać. Obawiam się tylko o to ile będzie się rodzić dzieci.

Nie wiem ile było homosiów kiedyś, nie wiem ile jest ich dzisiaj. Jedne statystki podają, że homosiów jest średnio 5% inne, że poniżej 1%. Wiem natomiast, że homoseksualizm to świetny biznes. Organizacje "walczące o prawa gejów i lesbijek" dostają na to kasę. Myślisz, że wszystkie takie organizacje rzeczywiście pomagają osobą homoseksualnym? Według mnie bardziej szkodzą. Osoby pokroju p. Biedronia tylko utwierdzają ludzi w swej homofobii. Ja nie manifestuje swojego heteroseksualizmu, a "geje" próbują swoją odmienność podkreślać na każdym kroku. Jest to dla mnie nie zrozumiałe.

Link to comment

@argomaxer - ja nie popieram żadnych parad ani organizacji. Dla mnie to zbędne. Homoseksualizm to równie świetny biznes co ochrona tygrysów bengalskich czy niedźwiedzi brunatnych. Zgodzę się, że parady i organizacje bardziej szkodzą, bo przedstawiają homoseksualistów jako mniejszość wymuszającą tolerancję. Niegdyś niektóre organizacje faktycznie pomagały, teraz raczej pogarszają sprawę, ale będę się wypowiadał dogłębnie, bo nie śledzę ich poczynań.

Link to comment

@argomaxer - ok, co do tej nienawiści, to trochę źle zinterpretowałem Twoją wypowiedź, ale faktem jest, że Twoje nastawienie do homoseksualistów jest negatywne. Biedroń nie jest faszystą. Jeśli już to antyfaszystą. Rozumiem, że chodziło Ci o KPH, czyli Kampanię Przeciw Homofobii, tak? Nie jestem zwolennikiem siłowych rozwiązań konfliktów jakie preferują bojówki (i te antyfaszystowskie i te nazistowskie), ale widzę, że w naszym kraju praktycznie nie ma tolerancji i trzeba to zmienić. Co do pedofilii, to chyba nie do końca dobrze zrozumiałeś mój wcześniejszy post. Napisałem o nieprzymuszonym związku dwojga świadomych ludzi. Dziecka nie można nazwać świadomą osobą. Człowiek osiąga pełną świadomość swoich czynów najwcześniej w wieku 15 lat, a jak wiadomo seks z osobą w tym wieku nie jest już przestępstwem.

Link to comment

Moje nastawienie do homoseksualizmu jest negatywne i nie ukrywam tego. Nie uważam również żeby to (nastawienie) było coś złego. Nie przepadam za "gejami" pokroju p. Biedronia. Do ludzi którzy żyją w związkach homo i się z tym nie manifestują, nie domagają przywilejów nie mam nic przeciwko. Chociaż nie zezwolił bym na małżeństwa takich par. Pan Biedroń zakrawa moim zdaniem jak najbardziej na miano faszysty nowego typu, homofaszysty. Odmawia on prawa do odmiennego zdania innym ludziom, narzuca swoje przekonania innym jednocześnie obraża się na ludzi którzy mówią głośno, że homoseksualizm to grzech. Zawsze wypowiada się w imieniu wszystkich homoseksualistów co zakrawa na śmieszność bo wielu ludzi z tych środowisk potępia jego działania.

Tolerancji nie można ludziom narzucić. Żadne akcje społeczne nie polepszą nastawienia społeczeństwa do pewnych grup mniejszości czy to seksualnych, etnicznych czy religijnych.

Skąd te dane, że świadomość uzyskuje się w wieku 15 lat? Może masz racje. Mi natomiast chodzi o to że społeczeństwo i szeroko pojęta kultura europejska akceptuje coraz więcej rzeczy które kiedyś były gorszące. Prowadzi to tylko do upadku kultury. W imię tolerancji ogranicza się wolność ludzi co jest dla mnie nie zrozumiałe. Ludzie w końcu się zbuntują i powiedzą stanowcze NIE temu zepsuciu.

Link to comment

Ja to tylko chcę nadmienić, że rzeczy które teraz są 'gorszące' kiedyś były na porządku dziennym... ;] Jak wygląda to ograniczenie wolności przez tolerancję? Że nie możesz na ulicy podejść i jebn*ć parze gejów/lesbijek? Albo chociaż ich powyzywać? Dziwne by to wolność była.

Nie jestem obecnie ani zwolennikiem ani przeciwnikiem homoseksualizmu (chociaż kiedyś byłem przeciwnikiem), ale bez przesady, dajmy spokój tekstom o gorszeniu itp. Ludzka rzecz- emocje i takie inne.

I jacy ludzie się zbuntują? Wąsacze popijający wódę w sobotę, a w niedzielę chwiejący się na mszy? Komando moherów? Samozwańczy obrońcy moralności? To może jeszcze jakąś pozycję przepisową warto ustanowić, i porę nocy w której ludzie będą mogli się kochać (no bo nie w dzień przecie, jeszcze się zobaczą i zgorszą).

W ogóle czym jest to 'zepsucie'? Parą ludzi uprawiających seks? Ciekawe... W takim wypadku cały świat jak jeden mąż jest zepsuty do szpiku kości.

Link to comment

Guest
Add a comment...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...