Poczet Jezusów Przeróżnych
Jak wiadomo nie od dziś, człowiek jest w stanie z każdej świętości zrobić farsę. Niekiedy, gdy dzieje się to świadomie i z zamiarem satyrycznym, jest to zabieg pożądany. Może rozładować niezdrowe napięcie narosłe wokół jakiegoś wydarzenia/postaci/czegokolwiek. Jednak znacznie częściej zdarza się, że owa farsa "dzieje się sama", to znaczy wyłania się z dzieła z założenia poważnego i podniosłego.
Wtedy też jest śmiesznie.
Innym sposobem na śmieszność jest dobranie się do jakiegoś symbolu i wtłoczenie go w ramy popkulturowe. Czasami jest to fajny pomysł, czasami totalna, kosmiczna pomyłka, przy której nie wiadomo - śmiać się, czy płakać?
Znakomitym przykładem na to, jak można "chcieć za bardzo" i zrobić komedię z rzeczy niezwykle poważnej, jest postać Jezusa Chrystusa i ludzkie próby bądź to oddania mu hołdu, bądź "udomowienia" i w gruncie rzeczy niezamierzonej profanacji.
I tu też bywa zabawnie! OTO:

Mało profanacji, dużo dobrego humoru. Jeden z bohaterów filmu "Dogma" był realizacją pomysłu mało uduchowionego biskupa (czy też arcybiskupa?), który to chciał mieć kościół bliżej ludzi. Stąd "Jezus Kumpel" i nowa szata graficzna. Urocze i rozbrajające w ramach filmu.
5. Jezus Mój Trener

Tu zaczyna się robić trochę... dziwnie. Bo sami powiedzcie: syn Boga grający w futbol? Ja niby rozumiem intencję autorów, ale... No to jest absurdalne, tylko się śmiać. Z lekkim niedowierzaniem, "czego to Amerykanie nie wymyślą".
4. Jezus Piłkarz

Kolejny Jezus propagujący sportowy tryb życia. Ktoś wie jakie to barwy?
Teraz uciekamy od niegroźnych zabawek to nieco bardziej groźnych POMNIKÓW.
3. Jezus... Kolorowy

Innymi słowy: strzeżcie się rasiści, bo nie wiecie jaki Wam się ukaże! Cudo!
2. Jezus... Opiekuńczo-Amerykański

Tu aż parsknąłem. Czy da się być BARDZIEJ amerykańskim? Wątpię. Tak oto niezwykła tragedia może nabrać niezwykle komicznego charakteru. Tadaaaam!
1. Touchdown Jesus

To dzieło powinno wygrywać wszelkie zestawienia na "najbardziej absurdalny pomnik". Dowodem i najlepszym komentarzem jest sam "nick" jaki posąg ów otrzymał. No i ciągłe przeróbki w internecie.

No powiedzcie sami, czy nie pasuje?
Kto to projektował? ![]()
Aż by się chciało:

Na razie tu zamykam listę, choć zapewne wielu oczekiwałoby jeszcze jednego przykładu na brak szacunku dla symbolu. Ale TEGO Jezusa tu nie umieszczam, bo zwyczajnie zepsułby mi konwencję. Poprzednie są głupie, irytujące, bez sensu, ale mam niejasne wrażenie, że powstawały raczej w wyniku delikatnego... nieobycia i w zupełnie innych warunkach kulturowych. TEN natomiast jest TUTAJ i stojąc TUTAJ jest li i jedynie symbolem ludzkiej pychy (i braku gustu, ok).
A kto by chciał o pysze gadać?
KRZYCH

4 komentarze
Rekomendowane komentarze