Skocz do zawartości
  • wpisy
    86
  • komentarzy
    185
  • wyświetleń
    28399

Mafia II: Jimmy's Vendetta - recenzja

Zaloguj się, aby obserwować  
LordTyrranoos

322 wyświetleń

Najgorszy możliwy scenariusz dla graczy stał się faktem. Mafia II została poszatkowana praktycznie rzecz biorąc tylko po to, żeby przynieść jeszcze większe zyski ze sprzedaży przygotowywanych na szybko, ale zawsze wnoszących coś nowego do rozgrywki dodatków typu DLC. Drugim z nich jest Jimmy's Vendetta (Betreyal of Jimmy dostępny był za darmo, jednakże wyłącznie na PS3), dostępny w Sieci w cenie 8 ?ojro?. Czego można się po nim spodziewać? To po prostu jeden, wielki tryb free-ride, który zdecydowanie i bezapelacyjnie powinien się znaleźć w podstawce. 

1284677423.jpg

Płać i płacz

Co gorsza jednak, Jimmy's Vendetta nie ma nic wspólnego z fabułą drugiej odsłony Mafii. Twórcy zaprezentowali nam nowego protagonistę, tytułowego Jimmy'ego, jednakże jest to tak nudna, niewyeksponowana i patetyczna postać, że nie warto poświęcać na nią kolejnego zdania. I tak naprawdę, o ile zmianę bohatera jeszcze zrozumiem, o tyle usunięcie bodaj najważniejszego ogniwa Mafii, czyli cut-scenek, to niemalże grzech ciężki. Owszem, ujrzymy je. W zatrważającej liczbie sztuk trzech, które otwierają i zamykają wątek główny dodatku. A ten oczywiście jest porządnym, ale totalnie olanym i nie rozbudowanym wytłumaczeniem tego, czym będziemy się w trakcie tych sześciu czy siedmiu godzin zajmować. W trakcie z pozoru rutynowej akcji ktoś z naszego otoczenia nas zdradza, co prowadzi Jimmy'ego do paki na kolejnych kilkanaście lat. Stary zabójca nigdy nie zapomniał o wyrządzonym mu świństwie i dzięki buntowi w więzieniu, w końcu ujrzał Empire Bay. Piękny, słoneczny dzień, w sam raz na rozpoczęcie kampanii przeciwko całej rodzinie mafijnej... 

Jak już wspomniałem, Jimmy's Vendetta to rozbudowany tryb free-ride, bowiem wszystkie znaki na niebie i ziemi o tym świadczą. Od momentu przejęcia kontroli nad łysawym panem mamy dostęp do wszystkich interaktywnych miejsc w mieście, zaś na mapie znajdują się znaczniki aktualnie dostępnych misji niezbędnych do przejścia, by kontynuować ?wątek? zemsty Jimmy'ego. I żeby była jasność, zadania są bardzo oklepane i schematyczne, ale dostarczają więcej wrażeń niż te z podstawki. Po prostu jest tu tyle strzelania, że żaden rasowy shooter taką ilością pocisków by nie pogardził. Poza tym standard dla tej gry ? kradzieże samochodów, pościgi, wybuchające stacje paliwowe i mniej więcej dokładnie to, co już widzieliśmy pod koniec sierpnia. Dosłownie, twórcy wrzucili do jednej z misji w DLC dokładnie taką samą ciężarówkę z takim samym załadunkiem, jaką jeździli Vito i Joe podczas sprzedawania ?lewych? papierosów.

mafiaiijimmysvendettazw.jpg

Denerwujący jest fakt, że śmierć oznacza zawalenie misji i konieczność powtarzania jej od samiutkiego początku, szczególnie w przypadku dość długich, końcowych wymian ognia. Podniesiono też zauważalnie poziom trudności, ale dokonano tego poprzez zalewanie nas dziesiątkami przeciwników w tym samym czasie. Kilka razy zdarzy się, że oprócz zaznaczonych na czerwono kilkunastu bandziorów, jedną uliczką wbiegnie w arenę walki kilkunastu policjantów, którzy bez skrupułów otworzą do nas ogień. Jeżeli tylko nie schowamy broni. Dziwnie wygląda łysy mężczyzna w garniturze chowający się za śmietnikiem, ale sztuczna inteligencja jaką była, taką pozostała. Z takich kuriozalnych jeszcze dla mnie elementów, stan gry między zadaniami możemy zapisywać w jednym z trzech przeznaczonych do tego miejsc ? o zgrozo ? są to... mieszkania, w których mieszkał Vito! Nie wiem jak, dlaczego, po co i w ogóle, ale dobitnie uzmysłowiło mi to poziom tego DLC. 

Warto podkreślić, że misje w Jimmy's Vendetta są na czas. Po zaakceptowaniu każdego zadania w prawym górnym roku ekranu ukazuje się zegar, którego wskazówki nie spieszą się jednak zbytnio. Większość z trzydziestu dostępnych w tym DLC zleceń wykonywałem bez większego pośpiechu, a i tak najczęściej zielona tarcza nie zmalała do połowy. Jaki jest więc cel umieszczać coś tak niepotrzebnego? Po każdej pomyślnie wykonanej misji ukazuje się nam tabela z podsumowaniem punktowym i oceną ? po prostu twórcy stwierdzili, że porównywanie wyników z innymi graczami i chęć pobicia swojego własnego rekordu w danym zadaniu pomogą temu dodatkowi. No właśnie, od stwierdzenia do faktycznego stanu daleka droga.

mafia2jimmysvendettaach.jpg

Ciekawy i dobrze funkcjonujący jest system naliczania owych punktów. Za każde efektowniejsze zabójstwo, wysadzanie samochodów czy headshot otrzymujemy bonusy liczbowe układające się w dłuższe, premiowane podwojeniem czy potrojeniem naszej właśnie zdobytej ?setki?. Tak naprawdę właśnie pojawiające się na ekranie cyferki zachęcały mnie do bardziej finezyjnego stylu rozgrywki i rzec muszę, że to jedyny element ?czasówek?, który mi przypadł do gustu. I nie, nie grałem w World of Warcraft.

Nope, nie tym razem

Jaką mogę wystawić ocenę dodatkowi, którego zawartość powinna znaleźć się w podstawce? Co najwyżej dostateczną. Oczywiście patrząc na ?suche? dane, wszystko jest w jak najlepszym stanie jak na typowe DLC. Nowy bohater, 30 misji, około siedmiu godzin intensywnej rozgrywki w starym, dobrym Empire Bay w cenie ledwie ośmiu euro. Niestety, jednoczesne ucięcie cutscenek, praktycznie kompletny brak linii fabularnej, postać głównego bohatera na ?niskim?, co by nie powiedzieć dennym, poziomie i to wewnętrzne uczucie bycia lekko oszukanym przez wydawcę przechyla szalę na niekorzyść Jimmy's Vendetta. Czy kupować? Można, ale nic się nie stanie, jeżeli poczekacie na edycję Game of the Year.

Zalety:

+ to rasowy tryb free-ride 

+ intensywna akcja 

+ czeka na nas 30 misji

Wady:

- TO MIAŁO BYĆ W MAFII II 

- infantylny główny bohater 

- brak fabuły 

- praktycznie brak cutscenek

Ocena: 5/10

Tekst ukazał się pierwotnie na łamach portalu SwiatGry.pl. Przypominamy o otwartej rekrutacji na stanowiska newsmanów, redaktorów konsolowych oraz wideorecenzentów.

Zaloguj się, aby obserwować  


0 komentarzy


Rekomendowane komentarze

Brak komentarzy do wyświetlenia.

Gość
Dodaj komentarz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Wklej jako zwykły tekst

  Maksymalna ilość emotikon wynosi 75.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.

×
×
  • Utwórz nowe...