Uwaga Pirat!
Tak, przyznaje...kiedyś miałem pirackie gry. Wiem, że to było złe, ale było tyle gier w które chciałem zagrać...
Wiem, wytłumaczenie żadne, ale nie mam zamiaru się tłumaczyć ![]()
We wszystkie gry i tak nie dałem radę grać. Potem mój komputer przestał ciągnąć nowe gry, to nagle drastycznie się zmniejszyła ich ilość. Potem zaczęły wychodzić reedycje w tanich seriach!
No i to było to. To był ten przełom! Gra, która kosztuje tyle samo co u pirata, a ma pudełko i ładną płytkę i w ogóle ach.. ![]()
Teraz kupuje już tylko i wyłącznie oryginały, kupuję rzadko, bo czasu za wiele na granie nie ma, a w CDA są tez niezłe gierki...ale pirackiej gry nie widziałem od bodajże 10 lat ![]()
I się świetnie z tym czuję. Jak mnie nie stać na nowość (stać, ale żal wydać tyle kasy;P) to czekam na reedycje
I wtedy jest ok.
Nie powiem, że nieświadomy byłem piractwa. Byłem świadom jak każdy, i pewnie nie jak każdy jestem dumnym posiadaczem oryginałów.
Czasy się zmieniają, gry są w normalnych cenach, można powiedzieć, rozsądnych, nie najgorzej wydane. teraz nawet nie wiem gdzie można kupić grę u pirata. Wiem gdzie można ściągnąć...ale nie mam po co.
A może to z racji tego, że jestem już dużo starszy, więcej obowiązków? Trudno stwierdzić.
Pytanie, jak sprawić, aby młodzież uważała ściąganie gier za nic fajnego? Myślę, że się nie da, przynajmniej w wieku, kiedy dziecko chce grac we wszystko na raz, a rodziców nie stać aby kupować to co chce (albo stać, ale nie chcą kupować, bo już ma i inne takie).
Może dorosłość sprawi, że dzieci...wydorośleją?
A was co skłoniło do zaprzestania grania w nielegalne kopie?

4 komentarze
Rekomendowane komentarze