Skocz do zawartości

Blog Ghosta

  • wpisy
    137
  • komentarzy
    1185
  • wyświetleń
    437648

Pełne wersje - dajecie g...no na płycie

Zaloguj się, aby obserwować  
Ghost

3101 wyświetleń

Nie dajemy g...na na płycie. Po prostu osoba pisząca takie stwierdzenia jest małym, egoistycznym i nietolerancyjnym gnojkiem.

Jak coś mu się nie podoba to jest g...no. Oczywiście fakt, że podoba się to innym osobom, nic go nie obchodzi. Bo wszechświat obraca się tylko wokół jego czterech liter, on jest najważniejszy i jego zdanie jest święte. Generalnie ma wszystkich wokoło w d...pie. I będzie się z tym dobrze czuł do czasu gdy inne osoby, pokażą mu, że one też mają go w d..pie. Dopóki będą to koledzy, pewnie go to nawet nie ruszy, ale gdy okaże się, że jest to nauczyciel (nie piszę wykładowca, bo wątpię aby osoba piszące tego typu stwierdzenia wyszła poza podstawówkę) , szef w pracy, jakiś urzędnik, czy jakaś firma do której ma interes, może wtedy dotrze do niego, że w społeczeństwie jest tylko malutkim i niewiele znaczącym trybikiem.

Daliśmy w ostatnich numerach pisma kilka całkiem niezłych gier. Wysoko ocenianych zarówno przez nas, przez innych recenzentów (o czym świadczą wysokie noty w serwisach metacritics i gamerankings), a także przez naszych czytelników, a mimo to trafiają się egzemplarze twierdzące, że ostatnio dajemy g...no na płytach.

Jeśli nie nauczą się tolerancji w życiu to (nawiązując do toaletowej terminologii) będą mieli przesrane.

A jeśli nie zrozumieli mojego wywodu, albo do nich nie dociera, to mam dla nich prostsze i krótsze przesłanie, które mam nadzieję, że dotrze do tego małego orzeszka zwanego u nich mózgiem:

Nie podoba się? To wypad gówniarzu!

Zaloguj się, aby obserwować  


79 komentarzy


Rekomendowane komentarze



Sam cykl jest świetny, wyjasnia kilka "mitów", jednak:

Skoro mówisz, że dla kogoś gra jest [beeep], a sami ją oceniliście jak [beeep], to nie widzę większego sensu w tym wpisie. Vide Vivisector umieszczony bodajże 2/3 lata temu. Daliście mu ocenę 4, czyli nie oszukujmy się - [beeep].

Czy jakbyście dali Limbo of the Lost (przykład, wiem, że wycofane) albo inny sh*t i jakiś user napisałby, że gówniany pełniak, to byś mu powiedział, że jest egoistą, jak sami oceniliście grę na -1?

Pozdrowienia.

Udostępnij ten komentarz


Link do komentarza

Poczytaj komentarze pod tym wpisem i moją odpowiedź na jeden z nich. Tam jest mowa o grach takich jak opisałeś.

A poza tym, czy oceniłbyś, że w ciągu ostatnich miesięcy dajemy g..no na płycie? Jakoś przeżyję, jak określisz tak jakąś grę wśród pełniaków. Ale jak dajemy trzy solidne pełne wersje, z których najsłabsza ma ocenę 63% i słyszysz, że wszystkie one i kilka wcześniejszych znanych tytułów to g...no. To co stwierdzisz? Że ten ktoś ma rację, czy że jest nietolerancyjnym gnojkiem?

Udostępnij ten komentarz


Link do komentarza
Mam rozumieć, że po upływie lat Vivisector jest lepszy od CoDa: MW? biggrin_prosty.gif

Może i są ludzie, którzy tak uważają.

Ja taki stan rzeczy sobie chwalę - a nuż trafi się coś, co pomimo słabych ocen mi się spodoba. Poza tym - jeśli uważam jakiś tytuł za odstający od stawki, ale mimo wszystko chętnie bym go spróbował, kupuję dany numer CD-A i tanim kosztem mam, co chciałem.

A tak w ogóle - nic tak nie poszerza horyzontów i wiedzy o grach, jak kontakt z tymi mniej znanymi lub słabszymi. O MW powstały tryliony tekstów i nawet bez grania można się dowiedzieć o takim tytule wszystkiego, ale z pozycjami, o których niewielu ludzi słyszało już tak różowo nie jest.

Summa summarum - jeśli ktoś pisze, że dajecie crapowate gry miast wielkich hitów i rzuca tytułem, który by chciał, to niech go po prostu sobie kupi w wersji pudełkowej. Proste. Przecież nikt do kupowanie CD-Action go nie zmusza.

Udostępnij ten komentarz


Link do komentarza
Dla mnie to nie wygląda na "specjalnie" tylko jak ktoś tu powiedział "ratowanie sobie dupska". Moja opinia...

Te słabiaki zwykle pochodzą z pakietowego zakupu. Normalnie byśmy ich nie brali. A jak już są, to trzeba je kiedyś puścić.

Udostępnij ten komentarz


Link do komentarza

Troche ostry ten tekst Ghost.

CDA jest dobre. Nawet bardzo. W sumie to nawet BARDZO BARDZO

bo za 15 zł dostajemy nie dość że czasopismo na poziomie to zawsze jest w co pograć (min 3 gry dokładane do CDA).

To naprawdę extra.

Większość jest zadowolona, jednak jak sam zauważyłeś zawsze znajdzie się kilka osób którym się nie dogodzi. Nic się na to nie poradzi.

Pocieszające w tym wszystkim jest to że pomarudzą i się zamkną.

Jednak zastanawia mnie jedna rzecz czy nie lepiej ich zignorować?

Jeżeli zobaczą że nikt się nimi nie interesuje, nie liczy się z ich zdaniem - to w końcu odpuszczą sobie.

A tak tylko dałeś im pretekst do dalszego narzekania.

Zresztą czy naprawdę są warci tego by zniżać się do ich poziomu?

Udostępnij ten komentarz


Link do komentarza
Czy jestem egoistycznym gnojkiem, jeśli nie lubię Marsu: Buntu Robotów? :P

Nie. Daliśmy do pisma kilka razy specjalnie słabą grę, aby dać Wam jakiś odnośnik do innych rzeczy jakie dajemy i częściowo to poskutkowało. Niestety tylko na pewien czas.

Dajcie znowu cienką grę, może się odczepią. Chociaż na jakiś czas.

Udostępnij ten komentarz


Link do komentarza
Jednak zastanawia mnie jedna rzecz czy nie lepiej ich zignorować?

Ignorowanie nic lub niewiele daje bo znajdą się inni. Tyle, że teraz nie będę się produkować, żeby im odpowiedzieć, a po prostu napiszę, zerknij na mojego bloga i będę miał spokój.

Z tego co widzę po komentarzach są osoby, którym przydały się moje wyjaśnienia. Cieszę, się że tak się stało. Może dzięki temu zrozumieją, że zdobywanie pełnych wersji to ciężka sprawa.

Udostępnij ten komentarz


Link do komentarza

Tak, ale poczytasz wypowiedzi różnych osób to zauważysz, że części z nich wydaje się, że idziemy, kupujemy i mamy licencję. Te wpisy mają im pokazać, że to "trochę" bardziej skomplikowana sprawa. :)

Udostępnij ten komentarz


Link do komentarza

Tylko co z tego, że czasem CDA dodaje słabszy tytuł do czasopisma, kiedy najważniejsza powinna być tutaj treść zawarta na papierze... A jeśli dla kogoś większe znaczenie ma sam tytuł zawarty na płycie niż treść czasopisma, to nie warto kupować. Są przecież różne reedycje, złote kolekcje itp. Gdzie za podobną kwotę może kupić tytuł który go interesuje.

Udostępnij ten komentarz


Link do komentarza

Genialny wywód... Mnie jeżeli się jakiś pełniak nie podoba to po prostu go nie instaluje, nie komentuje i nie ubolewam, bo głównie kupuje CD-A dla samego pisma, a nie dla pełniaków... poza tym wg. mnie dajecie dobre gierki na coverek :)

Udostępnij ten komentarz


Link do komentarza

Zgadzam się z dominiX. Jednak jeżeli juz sie za coś płaci to sądze że zarówno gazeta i dodawane do niej gry są jednakowo ważne. Co nie zmienia faktu że pisanie o czymś "g...no" jest zwykłym chamstwem, zwłaszcza gdy weźmie się pod uwagę fakt że ktoś się nad tym napracował.

Nie żebym śmiała narzekać na CDA.

Udostępnij ten komentarz


Link do komentarza

Pierwszy raz się zgodzę z tezami tych dziesięciolatków, Ghost. Prawda jest taka, że od 2005 i premier next-genów, wyszło ledwie z 10 dobrych gier, a większość to crapy. Dobre gry wydane '10? Errr.... Blur? Może Arcanię da radę podciągnąć. Dlatego też ciągle wracam do Gothica 1 i 2, a szalenie pocinam w znakomitą trójencję. Oblivion? Bleh... Morrowind i Buggerfall lepsze. Modern Łorfery? Gdy chcę CoDa, liczą się WaW, 2 i UO. MoH? MoH: AA z milion razy lepszę. Dragon Age? Ten to był świetny. Prawie jak Icewind Dale. Prawię. Mass Effecty? Hłehłehłe to ja wolę w tylko odrobinę mniej tragiczne Star Wars Arcade na 32xie. Drakensang? Back to Chrono Trigger, baby! Kings Bounty? Herosy III się kłaniają. Simsy 3? Zagrajcie w Little Computer People!

Niemniej, chwała bogu za Dark Messiaha!

Udostępnij ten komentarz


Link do komentarza

Weźcie się wszyscy puknijcie w te najprawdopodobniej puste łby i przestańcie z tymi narzekaniami... To nie pasuje, tamto nie pasuje, to to już w ogóle [beeep] do potęgi... WSZĘDZIE, dosłownie WSZĘDZIE tego pełno, a jak już są przecieki albo coś, to już masakra... Co wyście chcieli za 15 złotych? Nowego CoDa przed premierą, czy może coś od EA (takich "życzeń" też jest cała masa)... Czy Wy uważacie, że dobra gra musi mieć w nazwie Call of Duty, czy Mass Effect, Need for Speed i tak dalej? Weźcie kurna przeczytajcie, to co piszecie, to (może) się skapniecie, że to wygląda jak gadka rozkapryszonego sześciolatka...

Udostępnij ten komentarz


Link do komentarza

Ja jedynie narzekam na to, że dodajecie gry w polskich wersjach językowych(które zazwyczaj są tragiczne i często aż się odechciewa grać). Poza tym jest super - naprawdę pełniaki są dobre i solidne. Jest jakaś szansa na to, że będziemy mogli sobie wybierać język, w którym chcemy grać?

Udostępnij ten komentarz


Link do komentarza

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się
×