Jump to content
  • entries
    34
  • comments
    184
  • views
    23,738

Szanuj siebie

Sign in to follow this  
PLDan

268 views

Ostatnio głośno się zrobiło w mediach o tzw. dopalaczach (więcej miejsca poświęciłem im kilka wpisów niżej). Dowiedziałem się wczoraj, że nareszcie są jakieś szanse na to, że w Polsce zrobi się "luźniej" w tej sprawie, bowiem wczoraj rozpoczęły się masowe kontrole na terenie całego kraju. Do całej sprawy podchodzę bardzo sceptycznie, bo wiele było takich kontroli, a gdy nakazano wycofać jeden specyfik, zaraz pojawiał się drugi z podobnym składem co poprzedni. Taki trick producentów, wykorzystywanie luki w prawie.

409097.jpg
Niech to będzie jasne - chcę, aby bezwzględnie zakazano sprzedaży nieletnim tego kur*stwa! I śmieję się w twarz tym, którzy mówią, że alkohol też sprzedają nieletnim i nikt nic z tym nie robi. Powiem tak: jeśli nawet jakiś palant, który stoi za ladą w monopolowym sprzeda alkohol komuś, kto nie ma jeszcze dowodu, to i tak jedna flaszka nie zabije, a substancje, które znajdują się w dopalaczach mogą zabić nawet w najmniejszych ilościach!
narkomania_nie_przejdzie_small.jpg
Sytuacja w naszym kraju skłoniła mnie do refleksji - dlaczego młodzi ludzie tak chętnie biorą to świństwo. Nie chodzi mi tylko o same dopalacze. Mam na myśli również bardzo popularne używki wśród dzisiejszej młodej społeczności. Papierosy, alkohol i narkotyki. Dlaczego młodzież bierze owe środki? Są różne przyczyny: chcą stać się dorosłymi, chcą zaimponować kolegom, że w każdej chwili są gotowi wypić parę piw i na dodatek wypalić pół paczki fajek, albo co gorsza zaćpać się do nieprzytomnego. Od razu mówię, że nie wiem co to znaczy być naćpanym, bo nigdy nie byłem w takim stanie. Jedno co mogę powiedzieć to to, że kiedyś zapaliłem sobie papierosa, lecz nie zasmakował mi i po przeliczeniu zysków i strat, po prostu obiecałem sobie, że gdy nie będę palił. Z piciem u mnie jest podobnie - nigdy nie zchlałem się do nieprzytomności, lecz kiedyś piwko-dwa się wypiło. Widząc dzisiejszą zdemoralizowaną młodzież nasuwa się pytanie po co to wszystko? Po co chodzić całe dnie naje*anym w cztery du*y, po co co weekend (albo częściej) chodzić na zabawy, gdzie alkohol przelewa się litrami. Nie wiem co mają ci wszyscy ludzie z tego, że potrafią wypić całą flaszkę i jeszcze się cieszyć. Dla mnie byłoby tragedią, gdybym wrócił nachlany do domu, albo co gorsza gdybym postanowił wytrzeźwieć na ławce w parku w środku nocy. A pozostała jeszcze kwestia konsekwencji jakie za sobą niesie picie/palenie. Widząc płuca 50-letniego człowieka, który pali od 25. roku życia, normalnie mnie skręca. Płuca wyglądają jak zupełnie inny organ, nie mówiąc nawet o innych skutkach tego ohydnego nałogu. Ja tak naprawdę nie mam nic przeciwko temu, aby ktoś palił, tylko żeby nie truł innych. Jak widzę ludzi, którzy palą na przystankach to mi się normalnie nóż w kieszeni otwiera. Stoi pełno ludzi, którzy być może nie palą i nie lubią wdychać dymu tytoniowego, a ten stoi jakby nigdy nic i wypala fajka po fajce. Po alkoholu też nie jest lepiej widząc tych wszystkich okolicznych żuli widać jak trudno zerwać z piciem i jakie tragiczne są jego skutki.

Szanujcie siebie, miejcie choć trochę rozumu i nie udawajcie dorosłych, bo skutki mogą być katastrofalne. Cześć!

alkohol.jpg
Sign in to follow this  


7 Comments


Recommended Comments

Moja rodzicielka pracuje w Sanepidzie jako inspektor sanitarny i wczoraj jeździła po Warszawie z "obstawą" policji (z tego, co wiem, przynajmniej dwóch) zamykając sklepy, sprzedające "produkty kolekcjonerskie". Najlepsze jest to, że Główny Inspektor Sanitarny "wycofuje z obrotu na terenie całego kraju wyrób o nazwie "Tajfun" określony jako przeznaczony do cełow kolekcjonerskich oraz wszystkie podobne wyroby, mogące mieć wpływ na bezpośrednie zagrożenie życia lub zdrowia ludzi". Wszystko OK, tyle tylko, że nie ma nic innego o dopalaczach, tylko "Tajfun" oraz "podobne wyroby". Moja mama ("matka" do dla mnie oznaka braku szacaunku dla rodzica) i reszta inspektorów byli w kropce, nie mieli bowiem zielonego pojęcia, co jest dopalaczem, a co nie. Nijak bowiem tego nie sprecyzowano, nie podano nawet nazw produktów (choćby malutkiej części...). Niemniej z tym szajstwem walczyć trzeba, dość już mamy ćpunów. Chcą ćpać - wyp***lać do Holandii.

Share this comment


Link to comment

Brawo dla tego Pana za poruszenie bardzo ważnego tematu. Według mnie to powinna wejść ustawa, która zakazuje sprzedaży wszelkich substancji mających wpływ na świadomość (z wyjątkiem leków, jakby kto pytał), a nie, wymieniają kilka substancji, które za chwile zamieniane są innymi "legalnymi".

Share this comment


Link to comment

Wow, dzięki temu wpisowi dostałeś + 5 do dorosłości, bo jesteś ponad 'tę paskudną infantylną młodzież'. Żyj i daj żyć innym, fajnie, że nie palisz i nie pijesz (ba, jeszcze przez 3 lata teoretycznie nie masz do tego prawa). Jeśli ktoś lubi wypić sobie piwo (czy 7), to jest to jego sprawa, a Tobie nic do tego. Najlepiej wszystkiego zakazać, nie?

Powiem tak: jeśli nawet jakiś palant, który stoi za ladą w monopolowym sprzeda alkohol komuś, kto nie ma jeszcze dowodu, to i tak jedna flaszka nie zabije, a substancje, które znajdują się w dopalaczach mogą zabić nawet w najmniejszych ilościach!

Mój Boże, dotknąłem opakowania! Umrę!

Nie wiem co mają ci wszyscy ludzie z tego, że potrafią wypić całą flaszkę i jeszcze się cieszyć.

Nie wiem, co mają ci wszyscy ludzie z tego, że potrafią grać całą noc w WoWa i jeszcze się cieszyć. Każdy ma swój sposób na udany weekend, przykro mi.

Stoi pełno ludzi, którzy być może nie palą i nie lubią wdychać dymu tytoniowego, a ten stoi jakby nigdy nic i wypala fajka po fajce.

No to niech staną kawałek dalej, w końcu jest przestrzeń, nie?

Share this comment


Link to comment

EU nie dała sobie z tym rady, ale jak to mawiają ogień trzeba zwalczać ogniem. Sanepid może załatwić sprawę na amen. Znajdą jakiś kruczek prawny i pozamiatają całą to pseudolegalną działalność.

Share this comment


Link to comment

Toć nie mówię, że nie robią, bo robią, tylko że nie powinni w myśl rozporządzenia. Tyle w tym temacie. A więc, jeśli ktoś chce palić, czekając na autobus/tramwaj, powinien odejść na tyle, by nie chuchać pozostałym osobom na przystanku w twarz. W teorii. Jak jest w praktyce, wszyscy wiemy...

Share this comment


Link to comment
Guest
Add a comment...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...