Jump to content
Sign in to follow this  
  • entries
    30
  • comments
    464
  • views
    14,939

Ja za 10 lat ...

Sign in to follow this  
Shiva

605 views

Juz niedlugo studia.

Do tego czasu pozostaly mi trzy, cztery lata.

Ale zeby studiowac, trzeba miec jakis cel, co potem?

Po rozpatrzeniu swych mozliwosci doszedlem do kilku opcji:

Szkola oficerska> zolnierz zawodowy

Psycholog

Dziennikarz

Lekarz

Aktor

Nic specjalnego, moze dlatego, ze jak kiedys pytali kim bedziesz w przyszlosci, to ja mówilem, ze nie wiem :happy: ,a teraz tak mi te zawody kraza w glowie, ze musze pomyslec wreszcie, kim ja bede? ;)

Sign in to follow this  


26 Comments


Recommended Comments



Dziennikarzem nie jest się zawodu, Shivo, więc dobrze to przemyśl. Spójrz na wykształcenie czołowych dziennikarzy tego kraju, jak znajdziesz tam kierunek studiów "dziennikarstwo" to daj znać ;-).

Psycholog = każdy chce być dzisiaj psychologiem, a wierz mi, nie każdy powinien...

Share this comment


Link to comment

No to robi się trochę trudniej :wink:

Rozważ wady każdego z tych zawodów, to może któryś odpadnie, wtedy będzie trochę łatwiej (sorki, że tak trochę chaotycznie :wink:)

Share this comment


Link to comment

Aktor, zbyt dużo zależy od szczęścia. Lekarz, jeśli nie lubisz marudzących ludzi / brzydzą Cie wnętrzności / nie masz znajomości odpuść. Dziennikarz, z tą "wścibskością" się rodzi i można ją szlifować, ale raczej wątpię aby dało wyuczyć. Psycholog, za małe wzięcie u nas w kraju, w policji to samo co z lekarzem, też albo trzeba mieć znajomości albo fart. Szkoła oficerska to najpewniejszy wybór, dobrze płatny, pewność zatrudnienia, dobra emerytura itd. Ale oczywiście to nie robota dla każdego.

Share this comment


Link to comment

Wiem, wiem ;]

Zdaza mi sie teraz czytywac wlasnie o tych zawodach, ale wole byc policyjnym, noz takim ''ekspertem'' jakich zapraszaja do tv ;ß

Share this comment


Link to comment
dobra emerytura

Mój ojciec, 30 lat pracy, emerytura 1500 :dry: to jest dobre?

btw dlaczego lekarz kojarzy Ci sie z chirurgiem? ;D... zergu!

Share this comment


Link to comment
Mój ojciec, 30 lat pracy, emerytura 1500 to jest dobre?

Ja bym powiedział, że nawet bardzo dobre... Człowieku, ludzie żyją z emeryturą sięgającą co najwyżej 600 zł, a ty byś wybrzydzał?

Jak masz aspiracje na zawodowego żołnierza, to tylko przyklaskać. Mam kumpla w wojsku, który jeździł na misje w Afganistanie. 10 miesięcy, dobrze można zarobić, a i faktem jest, że "za mundurem panny sznurem". Ale jeśli chcesz być takim żołnierzem, co za biurkiem siedzi i w nosie dłubie, to nie mamy o czym gadać...

Share this comment


Link to comment

ja się dopiero tak konkretniej zdecydowałem w maturalnej klasie na jakie studia pójdę. Wcześniej to było takie gdybanie. Teraz od października będę sobie informatykę studiował :)

Share this comment


Link to comment

@ fartuess

Koszula w kratę i leeeeciiimyyyy! xD

EDIT:

I lekarz nie kojarzy mi się z chirurgiem ale kolejno to co pisałem możesz:

a) Pracować w przychodni, bądź mieć małą własną placówkę

b) Pracować w szpitalu, a tu prędzej czy później będziesz asystował przy operacji czy zmieniał opatrunki lub przyjmował pacjentów, wtedy patrz punkt o marudzeniu

c) Możesz dostać lepszą robotę np. w placówce badawczej, bądź rozkręcić jakiś większy biznes ale tu potrzebne są właśnie znajomości.

Share this comment


Link to comment

Tak doszedlem (juz jakis czas temu) do tego, ze moglbym zostac... ksiegowym.:E Zeby zdecydowac sie na ten kierunek, to juz teraz trzeba sobie troche 'kalkulowac'. Zademonstruje to na wlasnym przykladzie:

Ja wychodze z zalozenia, ze szkola jest ekstremalnie nudna i nic jej nie przebije. Mimo tego od kilkunastu lat sukcesywnie sie ucze i mnie to - jeszcze - nie zabilo. W dodatku siedze tam 'za darmo' - bo musze. Teraz przekalkuluje sobie, ze w przyszlosci wciaz moglbym siedziec w szkole, gdybym dostawal za to dobre pieniadze - po prostu 'da sie to zniesc' bez wiekszego bolu. Tutaj wkracza ksiegowosc. Jest moim zdaniem ciekawsza od uczeszczania do szkoly + zarabiasz sporo kasy.:D Nude w pracy mozna w tedy znacznie zredukowac majac jakies ciekawe hobby lub po prostu wydajac zarobione pieniadze na zabawe - a pieniedz (wiec zabawy poza praca) zarabiasz calkiem sporo bedac ksiegowym.

Tak doszedlem do tego, ze jesli mam sie ponudzic kilka godzin dziennie (minus wolne weekendy:P) i zgarnac za to sporo kasy, to mi sie oplaca. Zeby zobaczyc ile taki ksiegowy zarabia w UK (gdzie mieszkam) wszedlem jakis czas temu na odpowiednia strone internetowa. W soim miescie - Sheffield - najnizsza placa jaka moglem znalesc wynosila 30000 funtow rocznie + emerytura oplacana przez firme + wlasne miesjce parkingowe.:E Reszta oferowala zarobki na poziomie powyzej 35K i wyzej (do 50K). W dodatku takie zarobki sa oferowane w Sheffield, gdzie przecietne zarobki sa duuzo nizsze niz w reszcie kraju (mamy za to kilkakrotnie tansze ceny domow:P). Tak wiec - to jest to, co bym chcial robic w przyszlosci.

Zawsze uwazalem, ze mowienie o tym, ze praca powinna dawac przyjemnosc i ludzie powinni ja lubic, jest przereklamowane. Oczywiscie, gdybym mial okazje robic cos interesujacego za niewiele mniejsze pieniadze, to bym sie na to zgodzil, bo jest to wazne, ale bez przesady. Przede wszystkim powinno sie odpowiedziec na pytanie ile sie chce zarabiac, a dopiero potem szukac 'ciekawych' sposobow na zarobienie tej kasy. Poza tym, za pieniadze, ktore zarobie jako ksiegowy moglbym miec nawet nudniejsza prace, bo juz po zakonczeniu dnia pracy mam duzo czasu i pieniedzy, zeby sobie dzien uatrakcyjnic w dowolny spsob.:E W dodatku ja jestem poczatkujacym audiofilem i justeraz wiem, ze w przyszlosci chcialbym dokonac mase upgradow do mojego systemu i pobawic sie w DIY (co tez moze zaczne juz niedlugo). Do tego zas potrzeba sporo pieniedzy i jesli mialbym robic cos co 'lubie', to nie daloby sie zaspokoic potrzeb finansowych. W koncu ja nie lubie robic niczego oprocz grania i sluchania muzyki (no dobra jeszcze sport, ale juz dawno nie trenowalem na powaznie).

Share this comment


Link to comment

@Reizen

Weź pod uwagę to że chcąc zostać lekarzem trzeba skończyć bardzo trudne studia gdzie każdy student napatrzy się dużo na wszelkie flaki itp. np. na obowiązkowych zajęciach w prosektorium, więc wierz mi że co wrażliwsi już na uczelni odpadają. Z tymi znajomościami to przesadzasz, znasz jakiegoś lekarza co mało zarabia bo nie ma znajomości?

Co do tematu studiowania. Na prawdę musiałbyś studiować na jakimś kierunku typu medycyna (o ściśle określonym zawodzie) żeby później znaleźć prace w tej dziedzinie. Na prawdę mało znam ludzi, którzy pracują w swoich zawodach po zakończeniu studiów. Niestety, Polska. Pedagogika to zły wybór, wielu ludzi idzie na to z nadzieją o dobrą pracę, ale niestety nie ma aż takiego zapotrzebowania na ten zawód, za parę lat będzie przesyt, tak samo jak było z marketingiem i socjologią swego czasu. Obecnie najlepszym wyborem są studia inżynierskie, trudne ale praca po nich gwarantowana i zarobki bardzo dobre.

A najlepiej to studiować za granicą, np. w UK, zupełnie inne podejście do studenta i kierunki na prawdę mają ciekawe - bez zbędnych przedmiotów typu filozofia.

Share this comment


Link to comment

@Rennard - w UK nie ma zbednych kierunkow? Tutaj rzad finansuje takie 'wybryki natury' jak studia.. grania na gitarze elektrycznej. A caly czas jeszcze narzekaja, ze zbyt duzo pieniedzy sie na to wydaje i trzeba bedzie wiecej kasy za studia placic (i to duzo wiecej - byc moze nie bedzie mnie na to stac)... Gdyby nie finansowali tak zbytecznych kierunkow, to nie byloby problemu. Zgodze sie jednak, ze studia za granica sa lepsze - jakos tak latwiej jest pozniej zdobyc prace. Nie koniecznie w Polsce, ale po studiach w UK nie ma zbyt duzych trudnosci ze znalezieniem pracy. Nie oplaca sie jednak przyjezdzac tutaj na studia z Polski - musialbys wtedy placic ok. 10K funtow rocznie, a to nie pokrywa jedzenia i zakwaterowania, bo to tylko oplata za same studia.:E

Share this comment


Link to comment

@ Rennard

Nie zrozumiałeś mnie, nie chodzi to o wysokość zarobków tylko "wygodę" posady. Jak masz znajomości to bez problemu załatwisz sobie jakąś przyjemną posadę, podobnie jest z załatwianie kontraktu z NFZu czy wszystkich dokumentów dla prywatnej placówki.

Share this comment


Link to comment

btw

Zolnierzy w wojsku juz nie ma takich, ''do walki''.

Kazdy teraz ma jakis kierunek np logistyk, magazynier itd. ;D

Slowem w wojsku sa teraz sami wyksztalceni, bo glupich nie przyjmuja ;)

Share this comment


Link to comment

Professor - jak to finansowane? Przecież studia w UK są płatne! No oczywiście, że są też dziwaczne kierunki, ale wszystkie są jakoś tak bardziej ukierunkowane (wiem, dziwnie to brzmi) chodzi o to, że jak dostałem się na ilustrację to jedyne zajęcia jakie będę miał to te związane z ilustracją i niczym więcej. W porównaniu z Polską na grafice miałem takie kwiatki jak: filozofia, w-f, socjologia sztuki, etyka, estetyka (nie, w cale nie związana ze sztuką) itd. a na prawdę przydatne przedmioty mógłbym policzyć na palcach jednej ręki.

Reizen - a to tak, trzeba było tak od razu. Ale tak to niestety jest w każdym zawodzie, lepiej znać córkę szefa niż nie znać;)

Najlepiej dostać posadę w PZPN, kasa duża a robić nic nie trzeba:P

Share this comment


Link to comment

A ja widzę, że tu co niektórzy o studiach gadają, a na j. polskim w liceum nie za bardzo uważali i piszą piękne kwiatki jak "na prawde" "tes" (w sensie, że "też")... Brawo, brawo :) Przyszłość narodu, proszę państwa :)

Share this comment


Link to comment

@Rennard - zaleznie od zarobkow studia sa tez pokrywane przez panstwo. Mozna tez wziasc pozyczke studencka na bardzo przyjaznych warunkach i malym (praktycznie zadnym) oprocentowaniem. Na chwile obecna oplata wynosi ok. 3K funtow rocznie (dla ludzi zyjacych w UK od co najmniej 3 lat). Jesli twoi rodzice nie zarabiaja wiecej niz 10K funtow rocznie, to masz studia za darmo, a jesli zarabiaja troche wiecej, to masz w np. polowie oplacone. Poza tym finansowanie danych kierunkow przez rzad to takze wasparcie, jakiego rzad udziela uniwerkom - te wsparcie mogloby kosztowac ich znacznie mniej jakby usuneli kierunki do niczego nie potrzebne. I tutaj pojawia sie ich wybitny pomysl - miast ograniczac ilosc kierunkow lepiej jest kazac studentom i ich rodzinom placic za studia wiecej... Nie wiadamo jeszcze jak ma wygladac owa reforma, ale juz teraz wiadomo, ze rozowo raczej nie bedziie. Ja na studia ide rownoczesnie z bratem, wiec moi rodzice nie beda mieli lekko.

Share this comment


Link to comment

Guest
Add a comment...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...