Skocz do zawartości
Zaloguj się, aby obserwować  
  • wpisy
    3
  • komentarzy
    11
  • wyświetleń
    7007

O kinie współczesnym słów kilka z wielkim namaszczeniem napisane

Zaloguj się, aby obserwować  
IziRajder

160 wyświetleń

Mądrze zabrzmiało? No i dobrze, bo miało, czuję się teraz wspaniały i oświecony. Ale o czym to ja miałem... A tak, prawda, o filmach coś chciałem wyskrobać. Byłem wczoraj w kinie. Super, nie? Nawet dwa razy. Pierwszy raz na czymś co nosiło szumny (albo i nie) tytuł "Predators" i co kojarzyłem słabo z jakiegoś trailera. Ogólnie miałem nikłe pojecie o czym to dzieło ma traktować, ale w pamięci utknęło mi nazwisko Rodriguez (nie wiem co to za jeden, ale fajnie brzmi, chciałbym się tak nazywać) więc z racji tego, że większość ciekawego repertuaru już zaliczyłem, czym prędzej przekroczyłem bramy, śmierdzącego popcornem, nieba. Po bardzo nieprzyjemnej części stania w kolejce i jeszcze mniej przyjemnej płacenia za bilet udało mi się zasiąść przed ekranem. Wokół: pustka. Nikogo jak okiem sięgnąć. No ale kto by się tym przejmował, tłuszcza nie jest przecież w stanie prawdziwej sztuki docenić, na seanse o grupie zabijaków na obcej planecie chodzi tylko prawdziwa elyta yntelektualna (czyli ja, żeby była całkowita jasność, i jeszcze ewentualnie pan Mietek spod budki z browarem, pozdrawiam!).

Niestety po pierwszych piętnastu minutach moje elitarne ambicje zostały bezlitośnie i chamsko zrównane z ziemią. Nie wiem jak to się twórcom udało ale oglądając film w którym cały czas jest jakaś akcja, ktoś do kogoś strzela, ktoś drze paszcze, a Laurence Fishburne gada sam do siebie regularnie przysypiałem. Magia! Ekranu! A przecież reżyser dostał naprawdę niezłych aktorów (tu Morfeusz, tam Pianista). Pytanie tylko co oni biedni mogli gdy scenariusz taki idiotyczny. Poważnie, ten film składał się głównie z biegania po dżungli i strzelania w różnych kierunkach. Tyle dobrego, że chłopakom prawie w ogóle amunicji nie brakowało, się mogli pobawić. Chociaż z drugiej strony, jeden kolega miał miniguna i najwyraźniej zeza, bo napitalał absolutnie wszędzie, tylko nie w kierunku potworów. Już mi się bardziej podobało jak Japoniec z Yakuzy walczył z Predatorem za pomocą katany. Chociaż może dlatego tak mi się to podobało bo obudziłem się dopiero jak już padali obaj. Nie wiem skąd u gości z Hollywood przekonanie, że absolutnie każdy skośnooki to ostatni samuraj. Ja tego nie rozumiem, niech mnie ktoś oświeci.

Ogólnie film to dno i dziesięć metrów mułu. Zastanawia mnie, co, oprócz pieniędzy rzecz jasna, twórcom przyświecało. Bo ani fascynujących scen walki tu nie było, zwrotów akcji wywracających fabułę na lewą stronę też nie za bardzo. Zakończenie sztampowe do tego stopnia, że dało się go domyślić po pierwszym spojrzeniu na ekipę naszych herosów. Serio, nie ma tu ani pół niespodzianki, o jakimś dramatyzmie nie wspomnę przez grzeczność.

A rzeczony Rodriguez? Z nim jest związana jedyna godna pochwały rzecz będąca elementem "Predators". Mam na myśli reklamę. Święcie przekonany, że to właśnie Robert reżyseruje ten chłam cieszyłem się jak dziecko, że sobie coś ciekawego obejrzę. Tym czasem znany i lubiany przydupas Tarantino to tylko produkował. Innymi słowy nie miał przy całym projekcie nic do powiedzenia. Co boleśnie widać.

Drugi film na jakim byłem to "Drużyna A". Szczerze mówiąc to już mi sie nawet nie chce pastwić nad twórcami, zachodzę tylko w głowę po jaką cholerę Liam Neeson zgodził się w tym zagrać. Powiem tylko, że wydawało mi się, iż akcje w stylu sterowania spadającym na spadochronie czołgiem, za pomocą strzelanią na prawo i lewo odeszły już w zapomnienie. Cóż, naiwny jestem, chyba się nic nie da na to już poradzić. Tyle dobrego, że ktoś czasem dowcipem rzucił bo chyba totalnie bym się załamał.

W tych smutnych czasach dla kasy ludzie zrobią absolutnie wszystko, zepsują genialne pomysły. Widzieliście najnowszego "Shreka"? Toż to płacz i zgrzytanie zębów. Nic nie zostało z absurdalnego humoru jedynki. Jakby kawały odpowiadał pogrążony w żałobie klaun. Nie mówiąc o kopiowaniu tych samych pomysłów... Tego który zdecydował się kontynuować serie po premierze "dwójki" powiesiłbym za jajka na najbliższej latarni.

Ale dośc juz tego wyładowywania frustracji, przecież to tylko głupi film...

MAAAAAAMOOOOOO CO ONI ZROBILI Z TYM BIEDNYM KINEM?!?

Zaloguj się, aby obserwować  


6 komentarzy


Rekomendowane komentarze

Za bardzo nie bede sie speral z autorem wpisu, bo zgadzam sie, ze poziom kina leci na leb na szyje. Mam tylko takiepytanie. Czy nowy film "Incepcja" jest warty uwagi? WIe4m, ze w Polsce do premiery jeszcze troche zostalo, ale w USA premiera juz chyba byla? Mial ktos okazje obejrzec? Warto wydac na to pieniazki?

Udostępnij ten komentarz


Link do komentarza
. Czy nowy film "Incepcja" jest warty uwagi? WIe4m, ze w Polsce do premiery jeszcze troche zostalo, ale w USA premiera juz chyba byla? Mial ktos okazje obejrzec? Warto wydac na to pieniazki?

na imdb wyprzedził GodfatheraII i ma 4, miejsce wiec chyba warto^^

Udostępnij ten komentarz


Link do komentarza

Dzieki.:D Chyba zobacze to 'cudo'. W ciagu ostatnich kilku lat ostatni raz bylem w kinie na Avatarze i tlumaczyc jaki to glupi (pod kazdym wzgledem z wylaczeniem efektow) film nie musze. Po prostu nudy jak flaki z olejem, a cos mnie ruszylo dopiero na 10min przed koncem.:E Chyba nie tam Cameron sobie to zaplanowal. Na szczescie dla filmu nie widzialem go w prawdziwym stereoskopowym 3D. Wierze wiec, ze przy zastosowaniu prawdziwych, zasilanych okularow 3D (a nie lekko 'zmodernizowanych tekturek') byloby co poogladac. Film zyskalby tylko na efektownosci, ale byc moze wystarczyloby to, zeby mnie troszeczke do siebie zachecic.

Udostępnij ten komentarz


Link do komentarza

Kino współczesne? Pleeeeease. Ocenianie w taki sposób brzmi jak oceniania kondycji współczesne muzyki po liście przebojów Vivy. Kino rozrywkowe to nie całe kino współczesne. I całe szczęście.

Udostępnij ten komentarz


Link do komentarza
Gość
Dodaj komentarz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Wklej jako zwykły tekst

  Maksymalna ilość emotikon wynosi 75.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.

×
×
  • Utwórz nowe...