Jump to content
  • entries
    8
  • comments
    7
  • views
    11,168

Sukces wymaga czasu


Quarten

161 views

 Share

Takie krótkie. Ale to z tego powodu, że próbuje innej techniki pisania. Komentarze jak najbardziej wskazane. :)

. Cisza, wokół nie ma żywej duszy. Jesteś sam pośród drzew. Przykryty siatką maskującą. Spędzasz cały dzień w tej jednej pozycji. Czekasz na ten jeden moment. Wpatrzony w krzyżyk na środku lunety karabinu. Zaglądasz we wszystkie okna, widzisz go. Mimo wszystko nadal czekasz. Musisz to zrobić w odpowiednim momencie. Wokół jego posiadłości jest pełno strażników. Niczego się nie spodziewają. Tak jak twoja ofiara. Nagle, ktoś szybkim ruchem otwiera drzwi. Widzisz go. Jego uśmiechnięta twarz budzi odrazę. Powoli celujesz prosto między oczy. Spokojnie bierzesz wdech powietrza, wydech. Robisz to cyklicznie, jak maszyna. Czekasz aż cel stanie w miejscu. Spogląda na syna, bierze go na ręce. Tak! To idealny moment. Kładziesz palec na spust. Z okiem wciąż przytwierdzonym do lunety oddajesz strzał. Widzisz jak mężczyzna pada na ziemię upuszczając przy tym dziecko. Chłopiec płacze. Strażnicy rzucają się do ciała, szukają strzelca. Nagle, w najmniej odpowiednim momencie słońce wynurza się zza chmur. Cóż za pech. Ochroniarze dostrzegli błysk wśród traw. Jakim cudem? Przecież twoja broń jest cała ukryta! Lecz teraz to nie jest ważne. Wsiadają do dżipa. Jadą w twoją stronę! Nie ma czasu, zrzucasz z siebie siatkę maskującą. Bierzesz broń do ręki i biegniesz. Pod nogami trzeszczą gałęzie. W ostatniej chwili pochylasz się, co ratuje cię przed zderzeniem z gałęzią. Tak! Dostrzegasz go! Przykryty gałęziami samochód terenowy. Dobiegasz do niego, dźwięk pościgu słychać już coraz bliżej. Wsiadasz do środka. Nie możesz znaleźć kluczyka! Panicznie przeszukujesz wszystkie kieszenie. Wyglądasz przez okno. Jest! Otwierasz drzwi, podnosisz z ziemi i wkładasz do stacyjki. Na dźwięk włączonego silniku uspokajasz się. Ruszasz przed siebie. Po głowie krąży Ci jedna myśl, ?Udało się?. Uśmiechasz się. Skręcasz ostro w prawo i z polnej drogi wjeżdżasz na asfalt. W lusterku nie widzisz pościgu. Lecz kiedy odwracasz się do przodu widzisz barykadę z pojazdów policyjnych. Próbujesz ukryć głowę za kierownicą. Za późno. Czujesz jak pocisk przebija Ci ramię. Kolejny strzał. Nagle dopada Cię ciemność. Słyszysz tylko głos:

-Mamy go! Tak! Mamy zabójcę!

 Share

0 Comments


Recommended Comments

There are no comments to display.

Guest
Add a comment...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...