Piękno sięga tylko do skóry?
Dopiero początek wpisu, a już wielki sukces - oparłem się pokusie poświęcenia wpisu wczorajszemu finałowi. Szkoda klepania w klawiaturę; jak było - każdy widział. Dziś wpis zainspirowany męskimi obsesjami, angielskim przysłowiem oraz... pięknem. Swego czasu wysmażyłem wpis o pornografii, o pięknych twarzach, a nawet o 'pięknych' modelkach, które to częściowo zazębiają się z wpisem tym. A będzie to wpis o powierzchowności, piękna ideałach i wrażeniach nie tylko pierwszych. A skoro o pierwszych wrażeniach mowa:

I jak wrażenia? Skoro mamy małe trzęsienie ziemi, to uderzamy dalej:
| 
jeśli patrzysz tylko na drzewo?
Skąd wiesz jak smakuje miód,
kiedy patrzysz tylko na pszczołę?
Nie oceniaj mnie,
bo chociaż wyglądam na wieśniaka...
niezły ze mnie jebaka!
Jak teraz? Gdzie mamy piękno? W bezpośredniości czy powabie? Wybaczcie drogie Panie czytające tego bloga, ale ma męska dusza i forumowe procenty sprawiają, że piękno będzie ilustrowane kobiecym jego wydaniem. A poza tym - faceci to brzydale. Wracając jednak do tematu... Ideałów piękna wiele było w historii, a przy tym każdy z nas ma zapewne swój. Były kształty rubensowskie, są dzisiejsze kościeje z wybiegów. Właśnie - dziś. Czy dzisiejszym ideałem rzeczywiście są roznegliżowane chudzielce odważnie potrząsające implantami? Te 'obyczajowo otwarte' damy, które atakują nas z teledysków, reklam i plakatów? Czy to może tylko marketingowcy bezwzględnie wykorzystują przeseksualizowanie naszych czasów?

Czy to prawda?
Ja nie wiem. Wiem jednak, że żyjemy w czasach, które zewsząd atakują nas swoimi ideałami estetycznymi. Nie będę tych ideałów przedstawiał, bo każdy widzi jakie są. Ale media (i nie tylko) czasem pełne paradoksów - według czasopism kobiecych dzisiejsza kobieta powinna być niezależna, pracująca, zajmująca się domem, świetnie gotująca i najlepiej jeszcze znająca 666 sposobów na orgazm. Na raz. Znaczy się nie orgazmów na raz. Zboczuchy. Ten nawał medialno-społeczny to jedno, ale jego efekty to coś o wiele gorszego:

Anoreksja, tanoreksja, bulimia, dysmorfofobia... Wymień można długo. A statystki są nieubłagane:
81% dziesięciolatków boi się, że kiedyś utyje.51% dziewięcio- i dziesięciolatków czuje się lepiej będąc na dieciePrzeciętna kobieta ma około 165 cm wzrostu i waży około 75 kg. Przeciętna modelka ma 175 cm wzrostu i waży około 55 kg. Większość modelek jest o wiele szczuplejsza niż 98% kobiet!!!!22% kobiet jest na diecie od czasu do czasu lub stale.35% ludzi, którzy stosują diety popada w choroby typu bulimia czy anoreksja.10% dziewcząt i kobiet i około 6% chłopców i mężczyzn zmaga się z chorobami takimi jak anoreksja czy bulimia.5-10% chorych na anoreksje umiera z wycieńczenia i niedożywienia organizmuOkoło 1 milion chłopców i mężczyzn zmaga się z anoreksjąOkoło 7 milionów dziewczyn i kobiet zmaga się z anoreksją.63% dziewcząt nie akceptuje własnego wygląduAkceptacja własnego ciała. Tu się to zaczyna, a bardzo rzadko na tym kończy. Dlaczego nie potrafimy spojrzeć na siebie przychylnym okiem? Dlaczego wstydzimy się swoich ciał, choć w zasadzie nie ma czego? Dlaczego tak bardzo przejmujemy się wyglądem naszej cielesnej powłoki, swoje zdrowie doprowadzając do stanu godnego pożałowania? Ciężkie pytania, ale warto sobie na nie odpowiedzieć. Czy Wy akceptujecie swoje ciała? Czasem wystarczy dobre słowo, odrobina uwagi. Nie trzeba zaraz gonić do chirurga plastycznego i dalej niszczyć sobie ciało.Oglądał ktoś z Was program How to Look Good Naked? Idealnie jest tam pokazana pewna prawda... Nieważne, co będą mówić inni. Nieważne, co będą trąbić w mediach. Piękno jest w nas. Jak to mówi przysłowie w angielskim języku - beauty is in the eye of the beholder. Musimy nauczyć kochać siebie. Wiem, wiem - brzmi to bardzo patetycznie i wzniośle, ale tak jest. Nie wspominam nawet tu, że siedzi w nas o wiele więcej piękna, ale nie jest to piękno wizualne.
You can't judge honey by looking at the bee
You can't judge a daughter by looking at the mother
You can't judge a book by looking at the cover
Oh can't you see, oh you misjudge me
I look like a farmer, but I'm a lover
You can't judge a book by looking at the cover
Honey!
Warto jednak też wspomnieć o drugiej stronie medalu, czyli galopującej epidemii otyłości. Ktoś może mi wytknąć, że taka miłość do siebie może prowadzić właśnie do zapuszczenia. Nic bardziej mylnego - dbanie o siebie, to dbanie o swoje zdrowie. Poza tym wydaje mi się, że otyłość ta to też (po części) ucieczka od ideałów - taki sam problem jak anoreksja, ale w przeciwną stronę. Parę kilogramów więcej staje się źródłem kompleksów, a nie motywacji. Kompleksy zagłuszane są następnymi kilogramami, a sercu bić coraz ciężej.
Na koniec część tradycyjna - Wasza. Przedstawiajcie Wasze ideały piękna (pics mile widziane). Oponujcie. Dyskutujcie. Ciekaw jestem Waszego zdania na temat i obserwacji (autopsyjnych i otoczeniowych). I mały hołd dla piękna Qbusiowym okiem odmienionym w czerni i bieli...
| 
| 

Antoni Kępiński
Lęk

22 komentarzy
Rekomendowane komentarze