Resident Evil 5 - bonusowe problemy z Live?
Ostatnio na Steam zapanowała wielka moda na wyprzedaże. Oczywiście nie mam nic przeciw takiemu postępowaniu, gdyż można w ten sposób nabyć bardzo tanio, tanio lub dość tanio
całkiem przyzwoite gry. Jest to na dodatek ciekawa alternatywa dla piratów, ale sam wątpię w to ilu z nich z tego by skorzystała nawet jak ktoś posuwałby im tytuły za 10 złotych. Mniejsza jednak o to, ponieważ to nie o 'złodziejach' miał być ten krótki wpis.
Otóż w czasie trwania tych promocji dokonałem szczęśliwych zakupów kilku gier, m.in. np.: Resident Evil 5 za 9?, Ghostbusters za 4?, czy Burnout Paradise za 3,74?. Zakup jak zwykle trwał błyskawicznie i nie mam w tym aspekcie żadnych zarzutów w stronę aplikacji Valve. Wszystko było na jak najlepszej drodze, co prawda straszyły trochę megabajty do ściągnięcia (7,5gb RE5, a Ghostbusters 10,7gb), ponieważ jak wiadomo trzeba liczyć się z tym, że przy internecie 2mb trochę to potrwa. Nic myślę... Włączyłem pobieranie i czekałem. Czekałem... Aż się doczekałem, Resident Evil po kilku(dziesięciu) godzinach w przeciągu paru dni się pobrał. Tak więc nie zostało nic innego jak sprawdzenie zakupu i przetestowanie gry.
Dwuklik na bordowo-złotej ikonce i... pierwszy problem. Monitor został przyozdobiony migającym napisem "Video Mode Not Supported". Nie zraziłem się tym, gdyż nie od dziś wiadomo że PieC miewa pewne fochy. Ustawiłem odpowiednią rozdzielczość na 1280x1024 manualnie w edytorze tekstowym i znów podjąłem próbę uruchomienia gry. Tym razem wszystko poszło dobrze, a mym oczom ukazało się przyprawione czerwienią menu Resident Evil. Wybieram nową grę, loguję się na konto Games for Windows - LIVE i... pojawia się kolejny problem. Potrzebna była aktualizacja, która bezpośrednio z menu nie chciała się ukończyć. Po kilkunastu minutach oczekiwania zamknąłem program oraz grę i bezpośrednio ze strony Microsoft'u pobrałem najnowszą wersję programu. Niestety przy instalacji jak się okazało potrzebna jest jakaś kolejna poprawka sytemu Windows XP, którą należy pobrać, aby GfWL poprawnie się uruchomił... W tym momencie sytuacja zaczęła mnie irytować, ale się nie poddałem. Pobrałem wskazaną przez udupiający całą sprawę program poprawkę do XP'ka oraz po jej zainstalowaniu musiałem zgodzić się na restart systemu. Myślę sobie, wytrzymałeś już tyle to dasz radę dalej. System się uruchomił, włączyłem Game for Windows - LIVE, który nie strzelił już focha tylko grzecznie się uruchomił. Niestety wszystko było dobrze do czasu... Przy próbie zalogowania się na konto wyskoczyła informacja z błędem o kodzie 80154017. W tym momencie moja irytacja i wkur... zdenerwowanie zaczęło niepokojąco narastać. Wszedłem pod zaznaczony w błędzie programu link i po kilkunastu minutach jakichś problemów z aktualizacją moich danych w profilu GfWL wciąż jestem w kropce i jak gry nie widziałem tak jej nie widzę dalej... Nic nie pomaga ustawianie miejsca zamieszkania na Stany Zjednoczone, albo Londyn. Wciąż ten sam błąd, który uniemożliwia mi logowanie się na konto. A co na to pirat? Ano nic, bo oleje sprawę pobierając torrenta i śmieje się z takich frajerów jak ja. ![]()
Podsumowując ten tekst powyżej: Dziękuję Wam wydawcy za to, że wydając pieniądze nie jestem w stanie uruchomić legalnie nabytej kopii Waszego produktu. Normalnie [beeep]iście panowie i oby tak dalej!!! Gratuluję podejścia do legalnych nabywców... Was współgracze, którzy trafią na ten pełen złosci tekst pragnę ostrzec byście nie mieli po wydaniu prawie 10? na grę, takich problemów jak ja mam teraz.

4 komentarze
Rekomendowane komentarze